tromysza
15.11.04, 07:24
Dziewczyny, wczoraj zrobilam test. Bylam pewna, ze nic z tego. Zrobilam, bo
pomyslalam, ze chetnie zapale sobie papieroska, wypije winka. Cykle mam 28-30
dniowe. Wczoraj byl 28 dc. Test robilam po poludniu. I co?? jest druga
kreska. Cienka, ledwie widoczna, ale jest. Jest oczywiscie druga opcja:
zwariowalam. Mam omamy. Ale na milosc boska az tak zwariowalam? Przygladalam
sie tej kresce z godzine. Zadzwonilam do meza powiedziec, ze kurcze chyba sa
dwie, ale ta druga taka slaba. A potem sie wscieklam, ze zrobilam ten test,
ze niebawem oszaleje i wywalilam go do smieci, zeby sie na niego nie gapic i
nie zastanawiac czy kreska jest czy jej nie ma.
Nie poszlam na badania krwi. Nie chce sie ludzic. Jak jutro do wieczora nie
dostane @ to pojde. Ale ja nie mam zadnych ciazowych objawow!!! Brzuch mnie
boli jak na okres i troche piersi: nawet mniej niz przed @. Oczywiscie, mam
paranoje, ze to ciaza chemiczna albo jakas inna franca. No nic pozdrawiam Was.