ale chciałam się z Wami podzielić moim szczęściem - w końcu to na tym forum
nauczyłam się najwięcej
Otóz pod koniec lutego zdiagnozowali u mnie wrogi śluz. Skierowano mnie do
przemiłej Pani bakteriolog, która znalazła coś co mogło ten śluz powodować.
Dostałam antybiotyki i inne leki i... w cyklu z antybiotykiem zaszłam w ciąże
(dokładnie po 2 latach starań). Jest to dla mnie wielki cud - mój mąż nie
mógł uwierzyć, w końcu byliśmy w trakcie leczenia. Wogóle sie tego nie
spodziewałam a test zrobilam dopiero jak sie zorientowalam, ze musze isc do
bakteriolog a mialam byc u niej po @. Byłam w szoku i poszłam też na bete
(961,55 mIU/ml).
Teraz jestem w połowie 3 miesiąca ciąży i jestem szczęśliwa. Wprawdzie mam
tez torbiel na jajniku ale po zastrzykach zaczęła sie wchłaniać.
Pamiętajcie, że cuda się zdarzają.
Pozdrawiam Was wszystkie