Dodaj do ulubionych

pech to pech....a teraz stres....

23.07.07, 23:07
dziewczyny!stara jestem,a glupia!
wiekszosc zna moją historie-2 poronienia (ost rok temu),czekam na wyniki
badan genetycznych...2 cykl bez antykow...dzisiaj mowie do męża,ze owulacja
byla wczor albo dzisiaj (dzisiaj skok temp)...mielismy wolny poranek,wiec nie
marnowalismy go hehehehe i wyobrazcie sobie,ze....gumeczka zostala u mnie w
srodku!nie moglam jej znalezc hehehehe niby wszystko gra,ale wiem,ze na
penisie jest troche nasienia mimo wszystko...malo tego-dla lepszego efektu
moj mąż kupil specyfik,lignokainę czy cos tam....nawet nie wiecie,jak bardzo
sie boję...teraz bede nerwow czekac 2 tyg...
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 00:08
      Agulka Ty sie nie starasz? bo ja nie kojarzę, ale zobacz to nie jest łatwo ot
      sobie zajść w ciążę, więc spokojnie
      • agulka1001 Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 21:56
        ja wiosenko czekam na wyniki badan genetycz,ale lubię tutaj u Was siedziec!
        zresztą-niedawno,bo rok (!) temu też sie staralam,a czas szybko leci i razem z
        aneczką zaczynamy ostro od wrzesnia!
        co do problemow z zajsciem-z drugą ciąża tak bylo,ze staralismy się z mezem 1
        dnia w ciągu calego cyklu (mąz w rozjazdach) i akuratnie wtedy zaszlam!zaczelam
        taki wątek "ale zaszalałam",niedawno czytalam go...i smiac mi sie chce,jak
        dziewczyny pisaly,ze ja jakas glupia (forum Ciąza i Porod) i że kilka proc
        zachodzi tak o! hehehehehehe ja mam nadzieje,ze tym razem sie nie uda,bardzo
        bym tego chciala....
    • mentafolia Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 09:11
      Agulka,to co Wy wyczynialiście,co ? smile)
      Lignokaina to srodek znieczulający smile)
      • malutka1939 Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 17:09
        agulka bedzie dobrze nie stresuj się, wiem ze dwie ostatnie ciąze to strzał za
        pierwszym razem ale wrzuć na luz!
      • agulka1001 Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 21:57
        glupio sie przyznac,ale mąż kupil taki specyfik,to byla niespodzianka dla mnie
        hehehehehe wlasnie znieczulający,zeby wiesz-mozna bylo troche dluzej pobrykac
        hehehehehe i kutwa akuratnie wtedy wzial i kapturek se spadł!
        • mentafolia Re: pech to pech....a teraz stres.... 24.07.07, 22:12
          Agulka,uwielbiam Twoją szczerośćsmile
          • agulka1001 mentafolia 25.07.07, 16:24
            Ty wiesz wszystko!prosze powiedz jakto jest -za przeproszeniem-z tymi glutami!
            dzisiaj 2dni po "spadce" pojawil sie glut koloru zielono-brazowego!
            rok temu mialam lekie krwawienie 3dni po staraniach....

            i jeszcze jedno-bo wiem,ze masz kogo wypytac!jaki wplyw na nasienie ma
            lidokaina?
            • mentafolia Re: mentafolia 25.07.07, 22:34
              Agulka,ja nie alfa i omega,ale to oczym piszesz jest troche niepokojące.
              Kiedy ostatnio robilas sobie cytologię i czystość?
              Moze to morgianella ?
              Nie mam pojecia jaki wpływ na nasienie moze mieć lidokaina i nie wiem czy
              ktokolwiek to wie smile)
              Trzeba by wrzucić do niej plemniki i zobaczyć jak się zachowają.Przypuszczam,że
              jednak zdechną.
    • olawlodarczyk1 Re: pech to pech....a teraz stres.... 27.07.07, 09:58
      Agulka, co ma być to będziesmile Z takich "wpadek" są najlepsze dzieciwink Wiem po
      sobiewink Także jeśli masz być mamą za 8-9 mies, to wystarczy kropelka, przecież
      wieszwink A jak ci to jeszcze nie pisane, to nic z tego nie będziewink Rzadko jest
      tak, jak MY chcemy i sobie zaplanujemywink
      • wiosenka1 Re: pech to pech....a teraz stres.... 27.07.07, 10:27
        Agulka ale numer, trzymaj się, wszystko będzie dobrze.
    • agulka1001 Re: pech to pech....a teraz stres.... 27.07.07, 18:19
      mwntafolia, hehehe mam nadzieje,ze jednak do niczego nie doszlo i tylko sie
      martwię na zapas!cytologie robilam w lutym,teraz w sierpniu ide na kontrolę!
      co do morganelli morgana to moj mąz mial w nasieniu,tydz temu skonczylismy
      kuracje antybiotykową! u mnie "glut" byl wielkosci ziarna grochu,nawet mniejszy
      i koniec,nie powtorzyl sie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka