Od dobrych kilku cykli nie byłam taka nakręcona. Im większe nakręcenie z mojej
strony, tym później większy smutek podczas @, ale nie potrafię tego
wyeliminować

. Dzisiaj 31 dc, chodzę z kąta w kąt i nie mogę sobie znaleźć
miejsca. Nie chcę testować za wcześnie, poza tym z jednej strony chciałabym
już wiedzieć a z drugiej nie. Nakręcam się, bo mam jakieś inne objawy niż
przed @ - prawie cały czas boli mnie brzuch - jajniki (głównie lewy)i takie
lekkie ciągnięcie i kłucia (jakby ktoś igłę wbijał)w różnych miejscach. Poza
tym dzisiaj mam potop białego, mlecznego śluzu - wcześniej mi się to nie
zdarzało, a na pewno nie w takich ilościach. Za to prawie wogóle nie bolą mnie
piersi (od czasu do czasu czuję tylko leciutkie "uszczypnięcia"). Temperatura
przedwczoraj spadła do 36,3 a wczoraj i dzisiaj 36,6. Wariuję już dziewczyny.