Dodaj do ulubionych

Istota Anamnezy

24.03.10, 11:03
Za dr.Rajanem Sankaranem cytuję:
W aforyzmie 83,Hahnemann mówi: 'Indywidualne rozpatrzenie przypadku
choroby,wymaga od lekarza nie więcej niż wolności od
uprzedzeń,zdrowych zmysłów,uważnej obserwacji i wierności w
kreśleniu obrazu choroby'.
'Wolność od uprzedzeń'-to najważniejsze słowa Hahnemanna i zarazem
najtrudniejszy warunek do spełnienia.Dobry homeopata to ten,który
ulega uprzedzeniom w najmniejszym stopniu.Uprzedzenie to osądzanie
obecnego stanu na podstawie przeszłych doświadczeń,co prowadzi do
stałości i sztywności myślenia.Uprzedzenie bierze się z naszej
niepewności i niechęci do 'bycia w danym momencie',ponieważ
czujemy,że niebezpiecznie jest żyć teraźniejszością.Uprzedzenie to
gotowe rozwiązanie.Pochodzi z ociężałości,zabezpieczającej nas przed
rzeczywistym postrzeganiem tego,co istnieje i bacznym
obserwowaniem.Uprzedzeń możemy doświadczać w każdym momencie naszego
życia. Kiedykolwiek spoglądamy na jakiś obiekt,osobę czy
sytuację,mamy już o nich określone mniemanie.
Patrzymy na jeden określony aspekt sytuacji,klasyfikujemy ją i
ostatecznie przyporządkowujemy do wzoru,który istnieje w naszym
umyśle.Poczyniliśmy zaledwie jedno czy dwa spostrzeżenia,
rozpatrzyliśmy jeden lub dwa aspekty sprawy,a już uzurpujemy sobie
pewność,że wiemy wszystko.To uprzedzenie(nastawienie)ogranicza
nasze 'bycie tu i teraz' ,a jednocześnie nasza zdolność do 'życia w
teraźniejszości' zależy od zdolności od uwolnienia się od uprzedzeń.
Uprzedzenie jest jak ciemność,której nie można odepchnąć.Może być
usunięta tylko poprzez oświetlenie. Światłem jest świadomość.
To samo dzieje się,gdy spoglądamy na siebie.Kierujemy się powziętymi
z góry poglądami o nas samych i to uniemożliwia nam poznanie,kim
rzeczywiście jesteśmy i co się dzieje wewnątrz nas. Podobnie
wyobrażenia 'zabezpieczają' nas przed widzeniem tego,co w
rzeczywistości dzieje się na zewnątrz i w duszach innych ludzi.Bycie
nieuprzedzonym wymaga wolności myśli i oserwacji bez
kategoryzowania. Trzeba brać rzeczy, jakimi są. Tego wymaga od nas
życie, jak również homeopatia.
Czego potrzbujemy do przeprowadzenia wywiadu? Znajomości materia
medica,repertorium,miazm,psychologii lub patologii? Tak
naprawdę,powinniśmy być głupcami i nie wiedzieć niczego. To dlatego
Hahnemann napisał,że choroba wymaga indywidualizacji. Ta z kolei
wymaga nieświadomości(którą jest wolność od uprzedzeń) i
wyostrzonych zmysłów. To znaczy,że wszystkie nasze zmysły,włączając
w to świadomość i spostrzegawczość,muszą byś w danym czasie i
miejscu całkowicie zaangażowane. Musimy być całkowicie skupieni.
Musimy mieć wyostrzone i wytężone zmysły,uwagę i spostrzegawczość.
Obserwować to patrzeć bez oceniania,widzieć bez analizy. Co
obserwować? Obserwuj rzeczy takimi, jakie są, bez uprzedzeń,
patrząc, co jest przed tobą,co wokół i co wewnątrz. Bez powziętych z
góry poglądów obserwuj,co się dzieje w tym momencie. Pozwól,żeby
wszystko dotarło do ciebie jak przez szkło okienne-dokładnie,bez
retuszu,bez powiększenia,zmniejszenia czy usuwania czegokolwiek.
Przeprowadzenie wywiadu wymaga spokoju i otwartości myślenia,a także
szerokich horyzontów myślowych. Jeżeli będziesz zdolny do
wykształcenia w sobie tych cech,wywiad pójdzie jak z płatka. Osoba
siedząca przed tobą jest unikalna,nigdy nie było nikogo takiego jak
ona i nigdy nikogo takiego nie będzie. Co ten człowiek myśli,co
czuje? Trzeba zrozumieć,jak widzi swoje życie i to, co się wokół
niego dzieje. Odpowiedź da ci nie rozumowanie czy analiza,lecz
obiektywna obserwacja; tylko w ten sposób można pojąć dokładnie
prawdziwe uczucia pacjenta.
To właśnie jest percepcja stanu z jego odczuciami i
ekspresjami,zarówno w ciele jak i w umyśle, która powinna
być 'przetłumaczona' na rubryki. Tylko pod tym warunkiem znajdziesz
lekarstwo. Jeżeli zrozumiesz metodę,będziesz dobrze przeprowadzał
wywiady; w odniesieniu do życia-będziesz poznawał jego
tajemnice,sekrety wzajemnych stosunków i komunikowania się.
Ostatecznie,sposób w jaki przeprowadzasz wywiad,odzwierciedla sposób
w jaki żyjesz, myślisz, odczuwasz i odnosisz się do spraw, ludzi
itp..
Dzień, w którym zaczniemy dostosowywać ludzi do kategorii i
zaczniemy sądzić,że poznaliśmy człowieka,zanim dokonamy rzeczywistej
obserwcji,będzie dniem,w którym staniemy się bezużyteczni jako
homeopaci.
Dalej;do swoich sądów podchodzę bardzo sceptycznie. To klucz do
sukcesu. Naukowiec czy lekarz,który potrafi sam sobie udowodnić
pomyłkę,ostatecznie osiąga powodzenie. Im jesteś pewniejszy
siebie,tym trudniej tym trudniej będzie ci odkryc własny błąd. Nie
mówię tu o lekach. Im bardziej "oczyszczę" z nich umysł,tym pewniej
odniosę sukces.
Sekretem powodzenia w przepisywaniu leków homeopatycznych jest nie
uprzedzanie się, traktowanie każdego przypadku jako nowego oraz
podchodzenie do każdego pacjenta tak, jakby nigdy przedtem nie było
podobnego.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka