very_martini
18.06.04, 18:52
najpierw cytat, żeby było wiadomo, o co chodzi, nie chcę, aby dyskusja była
kontynuuowana w tamtym wątku
> Astria, wyskoczę na Ciebie, ale wybacz, błagam!
> Migasz się i to jeszcze jak! Skoro Ci jakieś leki do głowy przychodzą, to
czemu
>
> nie chcesz pomóc biednej Melani? Przecież nikt gwarancji od Ciebie nie
chce, to
>
> że jej zaszkodzisz też raczej nieprawdopodobne, więc o co chodzi?
Dziewczyna
> tak szczególowo wszystko opisała, że wywiad mniej by zdziałał. Jak znajdzie
> odpowiedniego klsyka to najwyżej na żywo Twoje kuleczki zweryfikuje. No,
nie
> bądź, że żyła, ewentualne niepowodzenie puścimy w niepamięć i nie pojdzie
na
> Twoje konto. Nawet rozmowa na żywo nie daje gwarancji na dobrze dobierzesz
lek,
>
> a kazdy homeopata jednak próbuje, nawet jak ma watpliwości. Rozumiem, że
może
> nie chcesz sie wdawać w leczenie przez internet, bo zbyt czasochłonne
(zaraz
> może całe listy z innych się pojawią), ale napisz wtedy wprost.
> No, do dzieła!
> Pozdrówka,
a teraz moja odpowiedź
Lilka, no tożeś mię wkurzyła!!!
Raz, prześledź sobie, ile czasu Astria tu spędza, i domyśl się, że to, że nie
czuje się na siłach pomóc Malani,to nie jest kwestia lenistwa, chciwości,
braku pomysłu czy czegokolwiek innego, tylko ODPOWIEDZIALNOŚCI!!!!!!!!!!
Operowanie większymi potencjami, jak to się dzieje w homeopatii klasycznej, a
Astria jest homeopatą klasycznym i inaczej leczyć nie umie (co nie;)? ), to
naprawdę spora ingerencja w organizm, czy Ci się to podoba, czy nie. I z
lekiem konsty nie do końca jest tak, że jak nie zadziała, to pal sześć, damy
coś innego, i będziemy mieć nadzieję, że o pomyłce ludzie zapomną. I to nie
chodzi o jakąś chorą ambicję Ani, że się pomyli i wszyscy sobie pomyślą, że
się nie zna, tylko odpowiedzialność za pacjenta, o której Ci pisałam. A
Astrię znam już na tyle dobrze, że myślę, że gdyby była potrzeba w awaryjnej
sytuacji, to byłaby w stanie spędzić godzinę na linii telefonicznej, bo przez
telefon od biedy da się w kwestii homeopatii klasycznej coś zrobić. Przez
internet - nie. Oczywiście, w jednym masz rację - stuprocentowej pewności, że
lek zadziała nie ma nawet w rozmowie w trzecim wymiarze, ale jest
ZDECYDOWANIE więsza niż przez internet. Projektowałabyś kiedyś dom
konsultując się z architektem tylko i wyłącznie telefonicznie? A potem
urządzałabyś go w najmniejszym detalu wydając polecenia przez maila? Ja bym
nie ryzykowała.
Spójrz sobie na listę problemów Malani... To ewidentnie sprawa dla lekarza i
napisało to na razie dwóch fachowców!
16%VOL
22%VAT
--
takie tam... forum homeopatyczne
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760