jagusik
14.07.04, 11:09
Zmieniliśmy naszą Panią Doktorową na nową z powodu jej niedostępności - nawet
telefonicznej- i mojej niepewności co do przebiegu leczenia z tym związanej
(ale zdanie mi wyszło ?!).
Nowa Doktorowa leczy córkę z kaszlu, i co drugi dzień zmienia lek, bo
poprzedni nie skutkuje. Najpierw była Drosera 9CH na zmianę z Hyoscyamusem
9CH, za dwa dni Mercurius Solubilis LMVI, teraz Tuberculinum 30CH. Domyślam
się, że każdy lekarz ma swój styl leczenia, bo medycyna to przeciez rodzaj
sztuki - ale zastnanawiam się, czy to nie metoda "prób i błędów" ćwiczona na
mojej córce.
Co myślicie o takim sposobie leczenia?
Dodam, że jak czytam na forum o .... delikatnie mówiąc niekompetentnych
lekarzach, to moja czujność wzrasta.
Pozdrawiam, Aga