Dodaj do ulubionych

Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji :-))

16.03.05, 11:09
Wszystko co bez potrzeby stymuluje organizm i wszystko co zużywa jego energię,
antydotuje działanie leków homeopatycznych.
Stymulantów takich jak kofeina, zawarta w kawie, herbacie czy coca-coli ,
podczas leczenia homeopatycznego należy unikać. Trzeba się wystrzegać także
kamfory i mięty.
Substancje zużywające energię organizmu takie jak leki allopatyczne, a w
szczególności sterydy i antybiotyki, w czasie kuracji homeopatycznej są
zabronione, poza szczególnymi warunkami - w stanach zagrożenia życia czy
nagłej potrzeby.
Trzeba unikać jak to tylko możliwe sytuacji stresowych, zdenerwowania, smutku,
upokorzenia.
Nie zapominajmy też o tym, że leki homeopatyczne mogą utracić swoje działanie
pod wpływem pola elektromagnetycznego, promieni słonecznych, substancji
aromatycznych, nikotyny, i niekiedy wskutek długotrwałego przechowywania.

Oto lista pewnych specyficznych czynników antydotujacych dla określonych leków:

· Przemoczenie (np. deszczem) i zimna kąpiel antydotuje Rhus tox.
· Herbata rumiankowa antydotuje Sulphur
· Tłuszcz (tłuste potrawy) antydotuje Pulsatilla
· Cukier (słodycze) może antydotować Argentum nitricum
· Ocet i kwaśne potrawy antydotują Sepia
· Alkohol antydotuje Nux vomica i Lachesis
· Mięta znosi działanie Natrium muriaticum
· Chinina (np. tonic) antydotuje Arsenicum album

Obserwuj wątek
    • emilatys Re: Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji 18.03.05, 13:22
      patchwork30 napisała:


      > · Cukier (słodycze) może antydotować Argentum nitricum

      No właśnie moje konstytucyjne kulki to argentum nitricum (co prawda nie dam
      sobie głowy za to uciąć bo muszę się w 100% upewnić) a ja lubię słodycze i
      słodką kawę. No i czy ja tym sposobem antydotuję argentum???
      Czy naprawdę muszę pozbawiać się tych moich przyjemności ??? :-(((
      • patchwork30 arg. nit. 18.03.05, 14:31
        sprawdz, czy na pewno arg. nit. i napisz prosze, jaka potencje bierzesz, i jak
        czesto, to latwiej bedzie odpowiedziec :-)
        Ola
        • emilatys Re: arg. nit. 18.03.05, 15:48
          No właśnie że dopiero do mojego homeopaty idę 8 kwietnia, a nie chcę mu
          zawracac głowy przez telefon. Jak już będę wiedzieć w 100% to dam znak.
        • patchwork30 Re: arg. nit. 18.03.05, 16:25
          acha, o ile rozumiem, to on Ci nie powiedzial, co dostalas, a dostalas
          jednorazowo. Dobrze mysle?

          Mysle, ze moze byc tak, ze jak bierzesz np potencje LM, codziennie, i jesz
          dodatkowo cos, co srodek antydotuje, to mimo tego masz efekt dzialania leku, bo
          masz codziennie nowy impuls leku. Jak dostajesz potencje C, raz na jakis czas,
          to moze sie stac tak, ze ta dawka dziala krocej, niz powinna. Wydaje mi sie, ze
          jak sie bierze dobrze dobrany lek i odczuwa jego pozytywne dzialanie, to po
          wzieciu antidotum odczuje sie tez pogorszenie.

          Jak reagujesz na Twoj lek tak w ogole?
          Ola
          • emilatys Re: arg. nit. 18.03.05, 22:23
            Mój homeopata powiedział mi co dostałam na drugiej wizycie ale ja dokładnie nie
            pamiętam, no i nie wiem jaka to była potencja...
            Pierwsza wizyta była 11 lutego i wtedy dostalam u niego 2 kulki pod jezyk, do
            domu na ten dzień też dostałam 1 kulkę i na następny dzień na wieczór 1 kulkę.
            Ponadto biorę 1 raz w tygodniu 10 kulek STAPHYLOCOCCINUM 30ch na gronkowca i 3
            razy dziennie po 3 kulki MAGNESIA PHOSPHORICA 15ch na kurcz pisarski (od 4 lat
            nie mogę utrzymać długopisu mam problemy z pisaniem).
            Więc chyba mój homeopata nie jest klasykiem ze względu na dużą różnorodność
            kulek???
            Na homeopatę ja sama zdecydowałm się dlatego, że zaczęłam leczyć dzieci
            homeopatycznie - ale homeopata moich dzieci to klasyk.
            Więcej na temat moich dzieci tutaj:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=20027023
            Ja na drugiej wizycie czyli 11 marca dostałam ponownie moją konstytucję, czyli
            prawdopodobnie ;-) arg. nit.
            A czuję się tak:
            Generalnie po pierwszej wizycie nagłe pogorszenie nastrojów stałam się nagle
            bardzo wybuchowa, oraz wysypało mnie pryszczami na buzi i plecach a gronkowiec
            wyłazi prawdopodobnie wydzieliną, którą teraz nadmiernie odpluwam (to tak w
            dużym skrócie).
            Przed 2 wizytą objawy te ustąpiły i pojawiły się po ponownym podaniu kulki na
            drugiej wizycie.
            Nie wiem czy tak ma być bo jestem zielona na ten temat...
          • emilatys Re: arg. nit. 18.03.05, 22:28
            No a jeśli chodzi o jakieś pozytywne działanie to nie wiem czy zależy to od
            czasu ???
            Pierwszą dawkę "mojego" leku dostałam 5 tygodni temu, to chyba zbyt krótko na
            jakieś efekty?
            Powiem szczerze że oczekiwałabym pięknej skóry bez pryszczy oraz tego żebym w
            końcu mogła normalnie pisać - tradycyjna medycyna taka z ośrodka zdrowia nie
            daje na to szans. Jeśli to nastąpi, wtedy wpiszę się na listę sukcesów i będę
            homeopatię wychwalać pod niebiosa ;-)))
            Tymczasem efektów pozytywnych chyba jeszcze nie widzę. Raczej negatywne -
            wybuchowość i te pryszcze :-(((
            • granna Re: arg. nit. 22.03.05, 10:22
              MOj lekarz twierdzi, ze przy schorzeniach przewlekłych trzeba czasem liczyc 2
              mce zdrowienia na 1 rok chorowania. Więc cierpliwości :))
              Pozdrawiam
              • patchwork30 Re: arg. nit. 22.03.05, 13:09
                Ja czytalam, ze w latwiejszych przypadkach miesiac za rok choroby. I tak sie
                kurczowo trzymam taj obietnicy ;-) Ale jak maja byc dwa za rok, to i tak
                przetrzymam.

                U Ciebie wystapila dobra reakcja. Zwiekszylo sie wydzielanie, przez skore i
                drogi oddechowe. A z ta zloscia...pewnie siedziala stlumiona, bala sie wyjsc, a
                teraz prosze, niech i inni widza, jak sie czujesz :-)))
                Czasami otoczenie sie dziwi, i potem dostosowuje, i jesli to przyniesie Tobie
                korzysci, to znaczy, ze srodek dziala dobrze.

                Jak Ci z ta zloscia?

                • emilatys Re: arg. nit. 24.03.05, 14:05
                  Nie lubię tej złości, bo mam dwoje dzieci i potrzebuję spokoju i cierpliwości...
    • mama.mimi Re: Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji 07.06.05, 12:36
      Mam malutkie pytanko. Dodam że jestem zielona z niewiedzy na temat homeopatii.

      Od dziś znowu leczę Candidę albicans na początek preparatem Candida albicans
      30, chyba od tego leku jestem dziś taka śnięta. Czego powinnam unikać oprócz
      kawy, słodyczy, mąki pszennej, mleka, mięty, kamfory, miodu, orzechów,
      czereśni, winogrona? Dobrze, że choć żytni chleb mogę jeść. Co do picia poza
      wodą? Sojowe mleko mogę + kakao?
      Ten grzyb jest okrutny, muszę porzucić tyle wspaniałości...

      Znowu ponieważ leczyłam się w ubiegłym roku lekami firmy Sanum(Pefrakehl,
      Albicansan), ponoć zbyt powierzchownie działają, tak twierdzi homeo, w końcu
      grzyb jakby nie było wrócił do mnie w wyniku stresu, złej diety i ziarniniaka
      pod zębem.

      Unikać stresu i smutku? A to dobre! Ciekawe jak? Nie chcę się użalać nad sobą,
      ale stracilam dziecko i mam problem, zeby się nie smucić, nie wściekać, nie
      czuć upokorzenia.

      Pozdrawiam
      • granna Re: Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji 07.06.05, 14:38
        mama.mimi napisała:

        >> Ten grzyb jest okrutny, muszę porzucić tyle wspaniałości...
        NIe na zawsze, nie na zawsze.... co do chleba to jakbys mogła poszukac chleba
        na zakwasie, bo nawet razowy czy żytni jest przeważnie na drożdżach.
        >
        > Znowu ponieważ leczyłam się w ubiegłym roku lekami firmy Sanum(Pefrakehl,
        > Albicansan), ponoć zbyt powierzchownie działają, tak twierdzi homeo, w końcu
        > grzyb jakby nie było wrócił do mnie w wyniku stresu, złej diety i ziarniniaka
        > pod zębem.
        >
        Tak, o tym powinnaś napisac tym wszytskim mądralińskim na bliźniaczym forum,
        co się wymadrzją, ze poważne, przewlekłe problemy można wyleczyć kompleksem....

        Stresu czy smutku nie unikniesz, ale dobrze poprowadzona terapia homeopatyczna
        pozwoli Ci na takie radzenie sobie z problemami, ze nie będzie się to aż tak
        bardzo na zdrowiu odbijać :)
        I osobiście uważam, że stratę trzeba opłakać, i pozwolić ujść emocjom do końca.
        A co nas nie zabije to nas wzmocni :)
        • mama.mimi Re: Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji 07.06.05, 16:47
          Ha, i tu Cię mam. Chlebka na zakwasie nie muszę szukać, bo ten, który mam to
          mój własny na zakwasie. Wypiekam raz na tydzień, jest super, polecam, mogę dać
          przepis, ale pewnie tak jak wszyscy nie masz czasu "na pierdoły". A to takie
          proste i smaczne.
          Jakimś "mądralińskim na bliźniaczym forum" wspominałam o moich problemach,
          dzięki czemu udałam się do homeo i postawił mi diagnozę.
          Zauważylam że na forach homeopatycznych panuje specyficzna atmosfera, mam
          wrażenie że jedni próbują coś udowodnić drugim, ale ważne że forum istnieje i
          mogę tam zasięgnąć rady.

          pa
          • granna Re: Srodki antydotujace leki homeo. (wg Kolkwicji 08.06.05, 08:33
            Wspomniałam o tym bliźniaczym forum bo od czasu do czasu wybucha dyskusja np o
            kompleksach i wtedy zawsze znajdzie sie jakis kompkleksowy doradca :))
            A przepis na chlebek jak najbardziej chę dostać tyle, że się tak trzeba będzie
            chyba przenieść te nasze dyskusje do innego osobnego wątku, żeby tego nie
            zaśmiecać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka