Dodaj do ulubionych

2 książki znalazłam

16.10.05, 15:26
podczas dzisiejszej wyprawy do księgarni.

Pierwsza to po prostu "Homeopatia", którą popełnił czeski homeopata Jiri
Cehovsky. Książka jest sprzed trzech lat, a pierwszy raz ja widziałam. Moim
zdaniem to świetne wprowadzenie dla osób zupełnie zielonnych - wszystko
wytłumaczone prosto człowiekowi, który jest jeszcze w trakcie przeskakiwania
z myślenia alopatycznego na homeopatyczne, ale osoby bardziej zaawansowane
też się nie znudzą. Cehovsky prezentuje ten typ myślenia, który my tu
uprawiamy na forum: bliżej mu do klasyki niż do nie-klasyki, ale bez zbędnej
ortodoksji; podaje takie same cechy pseudo-homeopatów jakie mamy w zwyczaju
podawać my i podziela nasze zdanie na temat szczepień (cały rozdział o nich) -
czego chcieć więcej... Polecam tym bardziej, że cena przyzwoita (niecałe
30zł za porządnie wydanie w twardej okładce). Jak kogoś gorszą błędy w
stylu "ilość pacjentów", to niech nie kupuje, bo to akurat redakcji nie
wyszło:P

A rzecz druga to świeżutkie dziełko Janusza Bielca "Homeopatyczne leczenie
chorób przeziębieniowych" - w sam raz na jesień. Moim zdaniem jest lepsza od
poradnika Czeleja (choć obejmuje właściwie tylko jedno zagadnienie), bo
celuje w osoby ewidentnie niedoświadczone i bez dostępu do innych źródeł:
najważniejsze objawy są zaznaczone, podane są dokładne instrukcje podawania
(łącznie z informacją, który lek działa krócej, który dłużej) wypisane
ewentualne antidotum każdego leku plus info, których środków nie należy ze
sobą łączyć. Do tego niewielka Materia Medica z podstawowymi informacjami o
leku, a takie rzeczy przydają się w razie wątpliwości. Ogólnie na plus.

I mile zaskoczyło mnie to, że obie ksiazki znalazłam w dziale medycznym, choć
medycyna niekonwencjonalna ma swoją własną półkę.


16%VOL
22%VAT


PS. Obu wydawcom serdecznie dziękuję za fantastyczny weekend w Grecji, było
super, ale następnym razem poprosiłabym parę groszy więcej na sklep
wolnocłowy.
Obserwuj wątek
    • malowanka Re: 2 książki znalazłam 16.10.05, 18:25
      Dzięki bardzo za informacje, przymierzałam się do zakupu ksiązki o homeopatii
      dla laików.
      • beba2 Re: 2 książki znalazłam 16.10.05, 19:14
        Martini, powiedz jeszcze ile dostał od nas pan Cehovski za to, ze napisał to,
        co mu podyktowałyśmy :P
        • kama58 Re: 2 książki znalazłam 17.10.05, 11:32
          beba2 napisała:

          > Martini, powiedz jeszcze ile dostał od nas pan Cehovski za to, ze napisał to,
          > co mu podyktowałyśmy :P

          Ale się facet ustawił. Optuje za klasycznym ujęciem, które to sponosorują
          producenci kompleksów (sądząc po reklamach), no i jeszcze Wy palce maczacie:)
          Książka w porządku.

          A z tą drugą to się nie spotkałam.
          • very_martini Re: 2 książki znalazłam 18.10.05, 21:52
            Mnie reklamy Dagomedu też zdzwiły, ale mają ten plus, że gdyby nie one, to
            ksiażka byłaby o przynajminiej kilkanaście procent droższa. Zresztą, dopłacają
            wydawcy, a nie sponsorują autora, więc rozgrzeszam.

            16%VOL
            22%VAT
    • bibi2 Re: 2 książki znalazłam 17.10.05, 01:02
      Szukam czegoś, co się nadaje na drugi rzut po pierwszym etapie wtajemniczenia.
      Homeopatię Cehovskiego poczytałam i szukam dalej. Czy jest coś godnego
      polecenia na rynku?
      Dzięki za podpowiedzi co poczytać.
      Pozdrawiam.
      • beba2 Re: 2 książki znalazłam 17.10.05, 12:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13148922&a=13159633
    • iga75 Re: 2 książki znalazłam 18.10.05, 09:41
      "Homeopatyczne leczenie chorób przeziębieniowych " Bieleca mam. A co sądzicie
      o "Homeopatii dla każdego" Mariana Borkowskiego, , "Homeopatycznej apteczce dla
      każdego" Kozłowskiego i "Homeopatia zapobiega i leczy" Davisa? Chyba mam za
      dużo tych książek, bo pewne informacje są w nich rozbieżne, i nie wiadomo kogo
      słuchac:) Ostatnio kupiłam jeszcze Czeleja "Poradnik dla matek"...Która jest
      najsłuszniejsza dla zupełnego laika?
      • 5_monika Re: 2 książki znalazłam 18.10.05, 09:55
        ja mam m.in "Homeopatia dla każdego" Borkowskiego i "Terapia homeopatyczna"
        Teresa Bujak + Materia medica i inne.W każdej jest coś uzupełniajacego.
    • very_martini Re: 2 książki znalazłam 18.10.05, 21:50
      Proszę nie mówić państwo, hłe hłe.
      O książce Tekielego się tu dyskutowało, i o ogólnie szeroko pojętym stosunku
      Kościoła do kulek. Jak będę miała chwilę, to Ci powklejam te wątki, na razie masz to
      www.homeopatia.edu.pl/index.asp?idm=1&idp=12
      16%VOL
      22%VAT
    • bibi2 Re: 2 książki znalazłam 19.10.05, 00:36
      Pytając o lektury polecane miałam na myśli materiały zawierajace podstawy
      metodologii homeopatycznej, opracowywanie przypadków chorobowych. Doszłam do
      wniosku, że samemu trzeba sporo wiedzie ć żeby we współpracy z lekarzem dobrze
      się homeopatycznie leczyć. Moje dzieci chorują całkiem niemało. Mamy za sobą
      maraton z katarami i córki (8 m-cy). Na szczęście nic się z tego dalej nie
      rozwija, ale widzę, że zbyta mała częstotliwość podawania leku (potencja 200 z
      wody) działa za słabo. Obserwuję każdy leczony przypadek (dzieci i ja) infekcji
      i zastanawiam się czy lek jeszcze działa czy już organizm "przestaje sobie
      radzić". Moja mała jest najprawdopodobniej Calcarea Carbonica, ale ten lek
      działa dobrze tylko w pierwszej fazie choroby. Po 2-3 dniach muszę przejść na
      Tuberculinę, na którą z reguły jest bardzo dobra reakcja. O takich rzeczach
      chciałabym poczytać, ale chyba jestem skazana na szukanie po kawałku w różnych
      publikacjach. Jeszcze nie jestem w stanie odróżnić niepełnowartościowych od
      tych najbliższych klasyce. Poza tym na razie najczęstsze zalecenia potencji
      jakie spotykam w poradnikach to 5-15 lub ew. 30. Moja lekarka stosuje 200 i
      także 1000. O tych potencjach niewiele widziałam informacji. Szukam dalej. Z
      podanych linków skorzystałam.
      Pozdrawiam.
      • very_martini Re: 2 książki znalazłam 19.10.05, 19:52
        Przebija mi z Ciebie klasyk wręcz ortodoksyjny, skoro piszesz, że co
        nieklasyczne, to niepełnowartościowe - tak odczytałam:) Ortodoksyjnym klasykom
        polecam wysyłkową księgarnię z Koszalina
        www.homeopatia.net.pl/homeopatia.htm , jeśli nie byłaś jeszcze. Jest tam
        parę książek, które mogą pomóc Ci zbierać te kawałki do kupy. A tak na
        marginesie, masz zupełną rację: dobrze jest sporo wiedzieć, żeby dobrze
        współpracować z lekarzem, choć niewiedza tej współpracy nie wyklucza ofkors.

        W stanach ostrych zazwyczaj stosuje się własnie 15 i 30, przy czym 30 uważa się
        już za potencję wysoką (nawet klasycy tak o tym piszą). Nigdzie nie jest
        powiedziane, że w stanie ostrym im wyższa potencja, tym lepiej - czasami jest
        dokładnie odwrotnie: jeśli podajesz 1000, to organizm może "przegapić" bodziec,
        a na piętnasteczkę może zareagować całkiem przyzwoicie.

        Jednej książki o potencjach nie ma, a szkoda, sama bym poczytała. W ogóle mam
        wrażenie, że większość polskich homeopatów leczy lekami, a nie potencjami - a to
        przecież zasadnicza różnica. Niewielu polskich homeopatów klasycznych ordynuje
        lek w potencji 9 jako konstytucyjny, uderzając w te numerki z większą liczbą zer.


        16%VOL
        22%VAT
        • bibi2 Re: 2 książki znalazłam 21.10.05, 01:10
          Na sam początek Twojej wypowiedzi odpowiem tak. Skrajne, ortodoksyjne postawy
          są obce mojej naturze. Przez długi czas byłam zwolenniczką homeopatii stosując
          i znając trochę leków kompleksowych Lehninga, Boiron i DHU oraz Heel (choć tu
          pewnie powinnam napisać o homotoksykologii). I uważam nadal, że mogą zrobić
          wiele dobrego, szczególnie w porównaniu do pozostałej oferty aptecznych półek.
          Lepiej zamiast pastylek na ból gardła przy przeziebieniu i vit. C i syropu i
          czego tam jeszcze użyć, np. Lehninga Nr 39 (mercurius) lub przy objawach
          grypowych Grippheel albo Lehning L52. Sama sprawdziłam na sobie i znajomych -
          wysoka skuteczność. Są więc dobre.
          Znałam od lat elementarne (sprowadzone do podstawowych reguł) podstawy
          homeopatii. Teraz chcąc zrozumieć więcej i poruszać się swobodniej w tematyce
          homeopatycznej muszę sięgnąć głębiej do podstaw, a dopiero pewnie później
          wyrobię sobie własne zdanie na poszczególne aspekty postępowania w leczeniu
          homeopatycznym. Być może stąd odbiór mojej wypowiedzi taki właśnie. Analizuję
          to z czym mam kontakt - leczenie przez moją lekarkę. Nie bardzo mam z czym
          porównywać więc jej postępowanie lecznicze jest punktem analizy i odniesienia z
          tym co wyczytam. Dziś czytałam (bardzo pobieżnie na razie) "Typy dzieci w
          homeopatii", a wczoraj "Vademecum homeopatii". W obu tych książkach jest trochę
          odpowiedzi na moje pytania, ale jest już cały szereg następnych. Zgadzam się z
          Twoją wypowiedzią odnośnie zalecanych potencji choć zaczynam myśleć, że być
          może gdy pacjent jest już znany lekarzowi i znaleziony jest lek konstytucyjny
          to być może wtedy wchodzą wyższe potencje. Syn dostawał 15 i 30 gdy była seria
          infekcji, z każdą przychodziłam w stadium dobrze rozwiniętym, a nie na samym
          początku. Teraz przebieg infekcji jest nieco inny i leczony jest lekiem
          prawdopodobnie konstytucyjnym. Trwa obserwacja zmian skórnych jak się
          zachowają. Mam nadzieję, że to iż na rączkach wyraźnie się cofają, a na nóżkach
          bardzo poprawił się stan - choć to jeszcze nie to co na rękach - oznacza
          zgodne z pr. Heringa ustępowanie objawów zaburzeń. Ta remisja zmian skórnych
          pojawiła się po zmianie potencji na wyższą.
          I jeszcze jedno. Podejrzewam, że jak w wielu sprawach tak i w homeopatii są
          pewne trendy czy metody postępowania, które mają swoich zwolenników jak i
          przeciwników. Mam tu na myśli stosowanie potencji wysokich. A tak na
          marginesie, to co myślisz o LM-ach?
          Dziękuję za kolejny link. Zaraz tam zajrzę. Pozdrawiam.
        • anda8 Re: 2 książki znalazłam 28.10.05, 11:59
          przeczytałam pierwsza z nich i...jestem pod dużym wrażeniem.
          A jednocześnie załamana.
          Gdzie do cholery - sorry( ale musze zmienić homeodoka, a nie chcę tutaj o tym
          pisać)- sa Ci homeopaci klasyczni, którzy nie jadą 10 rodzajami leków
          jednoczesnie i którzy są w stanie tak pieknie zdiagnozowac pacjenta.
          Niech się ujawni, niech krzyknie jam Ci jest.
          Lublin, prosze się odezwać!
          • very_martini Re: 2 książki znalazłam 28.10.05, 21:10
            No pisałam przeca - w wyszukiwarę Jarzębowski, bo on ostatnio mi się jako klasyk
            jawił

            16%VOL
            22%VAT
        • bibi2 Re: 2 książki znalazłam 29.10.05, 01:46
          very_martini napisała:

          W stanach ostrych zazwyczaj stosuje się własnie 15 i 30, przy czym 30 uważa się
          > już za potencję wysoką (nawet klasycy tak o tym piszą). Nigdzie nie jest
          > powiedziane, że w stanie ostrym im wyższa potencja, tym lepiej - czasami jest
          > dokładnie odwrotnie: jeśli podajesz 1000, to organizm może "przegapić"
          bodziec,
          > a na piętnasteczkę może zareagować całkiem przyzwoicie.
          >
          > Jednej książki o potencjach nie ma, a szkoda, sama bym poczytała. W ogóle mam
          > wrażenie, że większość polskich homeopatów leczy lekami, a nie potencjami - a
          t
          > o
          > przecież zasadnicza różnica. Niewielu polskich homeopatów klasycznych ordynuje
          > lek w potencji 9 jako konstytucyjny, uderzając w te numerki z większą liczbą
          ze
          > r.
          Z tego so do tej pory czytałam (pierwsze czytanie żeby jak najwięcej
          przeczytać, a czytanie drugie i następne z utrwalaniem potem) - to mało jest o
          sztuce leczenia potencjami. Sama mam dylemat jak dalej postępować z dziećmi i
          sobą. Mamy swoje leki. Mała co trochę ma katar. W ciągu 8 misięcy miała ich już
          6. Na ogół dobrze reaguje na poczatkowe leczenie Calc. carb. przez 2-3 dni.
          Potem jakby impas. Przestawiałam się na Tuberc. i znów dobrze. W ostatnim
          katarze musiałam znów wrócić na Calc. carb. Ledwo wychodziła z poprzedniego.
          Akurat mijały 2 tygodnie od jego rozpoczęcia się jak pojawił sie następny.
          Teraz jesteśmy na 1MK raz dziennie i co dalej. Dziś pokasłuje mi w nocy
          podejrzanie. A jutro mamy planowany wyjazd.
          Syn ma Kal. bichr. 1 MK (doszliśmy od 30CH) - zmiany skórne uległy prawie
          zanikowi po zmianie potencji z 200CH na 1MK. Ale teraz jakby nie chcą dalej
          sie cofać (dobry był kierunek cofania - najpierw rączki potem nózki - odwrotnie
          do ich pojawienia się) lub znów sie trochę uaktywniają. Na nóżkach. I teraz
          zrobić przerwę, bo za dużo leku czy podać z wody czy co innego? O sobie innym
          razem.
          Czytałam ciekawy artykuł o leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelit potencjami
          LM podawanymi z wody "z drugiej szklanki" - właśnie zmiany potencji z 1 na 2
          lub 3 oraz podanie z wody z "drugiej szklanki" dawało pożądany efekt
          terapeutyczny, gdy wyczerpało sie działanie niższej potencji lub podany był bez
          rozcieńczenia w wodzie.
          Czy potencja 200K to dotyczy rozcieńczeń Korsakova? Zetknełam się ostatnio, ale
          nie mogłam dopytać.
          >
          > 16%VOL
          > 22%VAT
          • anda8 do very_m. 29.10.05, 19:37
            Zadzwonie do niego po świetych wszystkich, bo już zwatpiłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka