Dodaj do ulubionych

Z trzeciej szklanki?

10.11.05, 16:32
Jak w tytule.mamy zaleconą tuberculinę 200 CH.Podajemy ją- 3 kulki w 150 ml
wody i z tego jedną łyżeczkę.Ponieważ moja Jagusia już 6 noc z rzędu budzi
sie na 2h i chce sie bawić,pan doktor zalecil podanie ale z 3 szklanki.I tu
jest problem- zgubilam kartke na której mialam zapisane jak to zrobić...Jak
to zrobić?co ja mam przelac do tych kolejnych szklanek?I czy liczyc szklankę
z "pierwotnym" roztworem?I przy okazji..Czy nie jest tak ze zamiast 3 kulek w
150 ml wody ,można rozpuścić jedną kulkę w 50 ml wody?Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: Z trzeciej szklanki? 10.11.05, 17:32
      Z całą pewnoscią "...nie jest tak ze zamiast 3 kulek w
      > 150 ml wody ,można rozpuścić jedną kulkę w 50 ml wody..."
      Niestety ja takich czarów nie wyczyniałam z lekami, więc nie wiem jak masz to
      zrobić.
      Słyszałam o takiej opcji:
      Z roztworu pierwotnego bierzesz łyżkę, dolewasz do niej 9 łyżek czystej wody. Z
      tego drugiego roztworu znów bierzesz łyzke, dodajesz wodę i masz
      trzecią "szklankę". Ale czy u was tak ma to wyglądać to nie wiem.
    • minutek1 Re: Z trzeciej szklanki? 10.11.05, 17:33
      oh jak mi to znajomo brzmi:"z trzeciej szklanki".Chodzicie do Sufnarowskiego?
      Przepis doktora:
      bierzesz kulki i rozpuszczasz w szklance .Potem zabierasz z tego jedną łyżeczkę
      i dajesz do nowej szklanki która dopełniasz wodą i powtarzez czynnośc tzn znów
      zabierasz łyżeczkę i dolewasz wody do pełna :) i masz te czarki marki:)I nie
      zapomnij wstrzasnąć ,ja przkrywłam szklankę talerzykiem i trzasłam kilka razy a
      mąż trząsł sie ze smiechu.
      Życzę powodzenia:) daj boże bedzie dobrze!!!może chcsz na priva pogadać o
      doktorze?Chętnie posłucham jak było z wami :pozdrawiam dorota
      • babsee Re: Z trzeciej szklanki? 10.11.05, 20:07
        dzięki wielkie.Tak tez zrobilam.Hmmm..przyznam ze ta 3 szklanka wzbudza we mnie
        conajmniej nieufnosc.Jak pomoze to naprawde zaczne wierzyc w cuda.
        A i owszem.Chodzimy do dr.SZ.Macie jakies sukcesy?Bo My stawiamy pierwsze kroki
        w homeo.Moj gazetowy mail nie hula,wiec jesli nie mozesz napisac tu-na forum to
        prosze na babsee@wp.pl.
        Bardzo dziękuję raz jeszcze.Pozdrawiam.
        • very_martini Re: Z trzeciej szklanki? 11.11.05, 18:32
          nic nie sugeruję, ale jak popiszecie na forum, to zostanie dla przyszłych
          zbłąkanych pokoleń:)
          Chyba że musi być dyskretnie, to wtedy ofkors wiadomo.

          16%VOL
          22%VAT
          • babsee Re: Minutek1 12.11.05, 20:18
            Otrzymałam poparcie od Główno Dowodzącej.Może jest jednak możliwość żebyś
            napisała na forum o leczeniu u dr.Krzysia?
    • minutek1 Re: Z trzeciej szklanki? 12.11.05, 20:40
      witam chwilowo wolałbym tego nie robić,żeby nie osądzać pochopnie efektów
      leczenia a raczej ich braku :(.Napisałam w Twoim poprzezdnim poście o
      Wrocławiankach co na dzień dzisiejszy przeżywam.
      Aktualnie raczej sama wolałabym poczytać i wzmocnić się sukcesami innych,żeby
      nie tracić nadziei,bo jeszcze całkiem nie rezygnuję z leczenia.
      • babsee Re: Z trzeciej szklanki? 13.11.05, 12:49
        Ja sie aż boję pisać ale Jagusia (1,5 roczku)powoli,bardzo powoli,ale
        zdecydowanie przestaje wreszcie kaszleć.Co najważniejsze, nie ma już takiego
        stanu (od 1,5 mies)ze konczylo sie inhalacjami z pulmicartu bo byl świst
        oskrzelowy i obrzęk.Dla mnie to juz sukces.I ta trzecia szklanka tez
        zadzialala! Jagusia juz 3 noc spi spokojnie!I co najwazniejsze- odkąd podajemy
        Thymuline- nie ma żadnej choroby!!!To już 2 mies.Czekam cierpliwie na zupelny
        koniec kaszlu ale mysle ze bedzie dobrze.Glowa do gory.U Was tez bedzie dobrze.
        A może zmien lekarza?
    • minutek1 Re: Z trzeciej szklanki? 13.11.05, 14:50
      O to super ,że u was działa.Oczywiście masz na mysli Tuberculine a nie
      thymulinę,prawda?A ile razy juz byłaś u doktora?Czy oprócz kaszlu mieliście
      jakieś problemy?
      A czemu piszesz"może zmień doktora"?Nie jesteś zadowolona?
      Ja juz sie nazmieniałam lekarzy,że ho ho i nikt nie pomogł,a teraz moze w końcu
      metodą prób i błędów (szkoda że na mnie!!!)doktor w końcu dojdzie jaki mi dać
      lek.
      • babsee Re: Z trzeciej szklanki? 14.11.05, 08:31
        Nie ,mam na mysoi Thymulinę/.My dopiero raczkujemy w homeopatii i każdy efekt(
        każdy) wprawia mnie w niedowierzanie i zachwyt.Tak więc fakt,że moja Jagusia
        nie choruje odkąd podeję jej Thymulinę z Osci( teraz osci już nie bo dr.
        zabronil), także mnie zachwyca.Problemem Jagusi byl choroby: zapalnie oskrzeli
        na przemian z zapalniem ucha i permanentny kaszel przechodzacy w stany o jakich
        już wspomnialam.Nigdy nie przepadalam za lekarzami i leczylam sie ziolami ale
        co innego ja a co innego dziecko- dlatego wciąż chodzilismy do medyków
        tradycyjnych aż nastąpilo przegięcie- 3 tygodniowe leczenie zapalnie ucha
        srodkowego przez 2 pediatrów i 2 laryngologów trzema antybiotykami ( tzn dwoma
        bo 3 już nie podalam) i wtedy poszlismy do dr. K. Ja wciąż pełna
        jestem...hmm .. wątpliwości co do tego rodzaju leczenia ale widzę skutki i to
        mnie chyba po prostu szokuje.A najbardziej zszokowala mnie owa 3 szklanka.Toż
        to czary zupelne.
        ja na szczęście kłopotów zdrowotnych nie mam więc leczę tylko dziecko.A
        sugestia o zmianie lekarza jest tylko sugestią bo ja zastrzeżeń jak narazie nie
        mam ale wiem że po prostu czasem trzeba zmienić lekarza- niezależnie od jego
        talentów.
    • goja9 Re: Z trzeciej szklanki? 14.11.05, 10:37
      Witam, jestem tu nowa. Nie mogę się zdecydować na homeopatię. Czytam wszystkie
      wątki od dawna. Leczę swoje dziecko tradycyjnie i tak jak większość mam
      załamuję już ręce. Dziś moje córeczka po kilku dniach nieschodzącego kataru, od
      rana ma ataki kaszlu(aż do wymiotów). Dostanę w przychodni antybiotyk- kolejny,
      jestem tego pewna, ale to dopiero popołudniu.Czy spróbować do homeopaty? Czy
      to zbyt daleko "posunięta" infekcja? A co jeśli nie pomoże? Nie wiem co
      zrobić. Mój mąż puka się w czoło. Czy do homeo można umówić się na ten sam
      dzień? Proszę radźcie!!!
      • beba2 Re: Z trzeciej szklanki? 14.11.05, 11:17
        Oczywiście, ze chociaż spróbuj. nie musisz wierzyć, czy nastawiać się na cud,
        ale spróbowac zawsze warto, zwłaszcza w sytuacji kiedy sam widzisz, ze medycyna
        akademicka nie ma nic do zaproponowania.
        Nie wiemy skąd jesteś i do którego homeopaty chcesz się udać. Myślę, ze jeśli
        poprosisz, ze sytuacja pilna i wisi groźba kolejnego antybiotyku, to powinni
        Cię przyjąć szybko.
        • goja9 Re: Z trzeciej szklanki? 14.11.05, 11:26
          Dziękuję za odzew. Chyba spróbuję, chociaż mam sto myśli na minutę. Jestem z
          Gdyni i widziałam dwa adresy ale nie wiem jeszcze gdzie iść.Jeszcze pięć minut
          sobie daję i będę wiedzieć co zrobić...
          • mamumilu Re: Z trzeciej szklanki? 14.11.05, 15:20
            no i co zrobiłaś tak z ciekawości pytam? Powiem Ci tylko, że homeopatia to takie
            hokus pokus, z którego mój mąż sie naśmiewa ale jak go tylko strzyknie to od
            razu pyta, która kuleczkę sobie strzelić albo w ilu szklankach rozpuścić a z
            naszymi dziećmi w normalnej przychodni juz się nie pokażemy oprócz bilansów.
            Właśnie przeżyliśmy podwójne zapalenia krtani wyleczone kuleczkami, więc jak się
            jeszcze zastanawiasz to ja Ci mówię, że cała nasza rodzinka jest na tak da homeo :)
            • goja9 Re: Z trzeciej szklanki? 15.11.05, 10:45
              Niestety nie przeforsowałam męża. Córa dostała silny steryd w inhalacji. Nie ma
              astmy ani nawet zdiagnozowanej alergii. No cóż, pomogło, ale to sterydy, więc
              jeszcze gorzej niż antybiotyk. Nie odpuszczam homeopatii. Może teraz będzie mi
              łatwiej, kiedy nie ma takiego ostrego stanu, kiedy dziecko nie pada na nos od
              kaszlu. Katar dalej nie schodzi więc mam po co zgłosić się do homeopaty.To na
              pewno pocieszające, że tak wiele osób dobrze "idzie" na to hokus pokus, tylko
              żeby się przełamać... Odezwę się kiedy będziemy "po", wtedy będę mieć jeszcze
              więcej wątpliwości i pytań.
              Przepraszam autora postu, że to wszystko nie w temacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka