Dodaj do ulubionych

wymiękam:(

10.12.05, 23:14
Najpierw może po któtce opisze naszą historię.

Mała w wieku ok 3 m-cy zaczęła dostawa delikatnych plamek wyglądających na
typową skazę białkową. Raz były większe raz mniejsze, ale ja nawet tego nczym
specjalnym nie smarowałam bo nie było takiej potrzeby. Kilka razy była
b.delikatnie podziębiona i leczona homeo. W wieku ok 10-11 miesięcy na
policzku zrobiła jej się delikatna plamka-byłam pewna na 100% że to jakieś
ukaszenie komara. Plamka b. powol zaczęła się powiększa, czerwienie a czasami
nawet sączyc, ale czasami była prawie niewidoczna. Trzy m-ce później
szczepionka o/ś/r - (oddam wszystko za cofnięcie czasu żeby nie poda jej tego
świństwa). Leciutkie pogorszenie. Dwa tyg. później nasza homeo twierdziła, że
jest to ,,wentyl bezpieczeństwa" - cokolwiek by to nie znaczyło miało byc
niegroźne,coś tam przepisała i na drugi dzień mega pogorszenie a lekarka za
granicą. Odstawiłam leki pognałam do innej-klasycznej tym razem. Najpierw
przez 6 tyg. jeden lek-nic nie pomógł czy pogorszył? nie wiem. Ale w tym
samym czasie moja dietetyczka zaleciała mi mleko kozie. Mała przez tydzień
nie miała żadnego pogorszenia więc wstawiłam je jako stały punkt żywienia
dziecka. Po 3 tygodniach MEGA pogorszenie. Plamka zaczęła się powiększa,
sączy, ropiec, podchodzic krwią.Dodatkowo wysypka na całym ciele- różnego
rodzaju plamki, krostki. Kolejna wizyta u homeo-klasyczki.Zmiana leku. Jest
coraz gorzej, ranki przechodzą na drugi policzek, bródkę, nosek a dzisiaj
zauważyłam na czole.Lekarka dwa razy zmieniała rozcieńczenie leku.NIby
wysypka zaczeła powoli znikac, ale twarz ciągle się pogarsza. Buźkę smarujemy
olejkiem z ogórecznika lub olejem lnianym. Twarz dziecka zaczyna upodabniac
się do zdjec dziecka asi_z (asiu mam nadzieję ze nie masz nic przeciwko).
Zwątpiłam. Cały wieczór płaczę bo nie wiem już gdzie mam pójśc, u kogo
leczyc, jak pomóc własnemu dziecku, które z radosnego, rozbrykanego malca
stało się złośliwe, płaczliwe i wystraszone a w nocy pobudzone.

Obserwuj wątek
    • ada80 zmiana lekarza 13.12.05, 23:39
      dzisiaj byłam u dr P-R. Powiedziała, że dziecko ma totalnie zaburzone trawienie
      białaka i przechodzimy na dietę bezbiałkową, tzn białko tylko pochodzenia
      roślinnego przez 4 tyg. A moje dziecko to typowy mięsożerca:( A wszystko po
      szczepionce O/ś/r.
      Dostałyśmy takie leki:
      eksemis
      metabolis - to sa takie syropki ziołowe, oczyszczające, poprawiające metabolizm

      mezereum 9 ch 3*5gran przez 3 dni-to na sączące sie ranki

      organum quadruplex 3*3gran przez 4 tyg

      tuberculicum c 200 jeden raz 3 gran.
      + kąpiel w krochmalu.
      nic nie moge znaleźc n/t diety bezbiałkowej, może ktoś mi pomoże?


      • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 00:32
        ada80 napisała:
        > nic nie moge znaleźc n/t diety bezbiałkowej, może ktoś mi pomoże?

        Rzeczywiście - nie ma nic ciekawego. Dieta niskobiałkowa stosowana jest w
        fenyloketonurii. Może pod tym hasłem coś znajdziesz.

        To znalazłem coś ogólnie o białku:
        www.dobradieta.pl/proteiny.php


        Stefan
        • ada80 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 13:26
          tom, dzięki za zainteresowanie.
          Z tej diety to ona prawie nic nie może jeśc. Ona ma by na diecie nie
          niskobiałkowoej tylko bezbiałkowej, a białko jest dosłownie wszędzie a na
          dodatek dziecko jadło b. dużo jak na swój wiek więc w ogóle nie mam pomysłu jak
          je karmic. BIałko może pochodzi tylko i wyłacznie z warzyw.
          Będe szukac dalej:)
          • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 13:38
            ada80 napisała:

            > Z tej diety to ona prawie nic nie może jeśc. Ona ma by na diecie nie
            > niskobiałkowoej tylko bezbiałkowej

            No właśnie - nie ma czegoś takiego jak "dieta bezbiałkowa". Białko w diecie
            musi być, tyle, że jak piszesz - nie zwierzęce.
            W tej tabelce masz wymienione, które pokarmy nie zwierzęce zawierają "najlepsze
            białko":

            Nasiona słonecznika 53
            Płatki owsiane 46
            Drożdże 45
            Ryż 44
            Kiełki kukurydzy 39
            Kiełki pszenicy 38
            Pszenica 37
            Kukurydza 28
            Mąka pszenna jasna 28

            Liczby oznaczają procentową zawartość poszczególnych aminokwasów
            względem "wzorca" jakim jest jajko kurze (100%).

            Stefan
            • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 13:54
              Może parę słów wyjaśnienia, czemu są białka lepsze i gorsze. Białko zawiera
              aminokwasy. Do życia jest nam potrzebnych 9 aminokwasów. Te białka, które
              zawierają wszystkie 9 - są nazywane białkami pełnowartościowymi. Białka
              pełnowarościowe zawarte są np w: mięsie, rybach, jajach, mleku, serze.

              Białka niepełnowartościowe - nie zawierają niektórych aminokwasów. Te białka
              wchodzą w skład: warzyw, ziarn, nasion, orzechów.

              Stosując dietę "bezbiałkową" należy odpowiedno komponować białka
              niepełnowartościowe, tak by w sumie zapewnić wszystkie 9 aminokwasów.
              Przykładowe dobre połączenia - to np. fasola z ryżem lub masło orzechowe na
              chlebie razowym.
              Musisz wglębić się w temat i znaleźć, które pokarmy pochodzenia niezwierzęcego
              uzupełniają się wzajemnie.


              Stefan


              • akownik Re: zmiana lekarza 14.12.05, 14:24
                Może jednak nie chodzi o samo białko,tylko o jego proporcje w stosunku do
                tłuszczu i węglowodanów.bo dlaczego okazuje się,że w leczeniu nowotworów i w
                zasadzie wszystkich innych chorób skuteczna okazuje się dieta gdzie najwięcej
                jest tłuszczu
                /i to zwierzęcego/,potem jest białko a węglowodany prawie wcale nie występują?
                • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 14:38
                  akownik napisał:

                  > Może jednak nie chodzi o samo białko,tylko o jego proporcje w stosunku do
                  > tłuszczu i węglowodanów.

                  Sądzę, że raczej chodzi tu o uczulenie na konkretny aminokwas. Np. jeśli
                  organizm nie radzi sobie z mtabolizmem fenyloalaniny - mamy do czynienia z
                  fenyloketonurią. Z tym, że tu pewnie chodzi o inny aminokwas.
                  Zakładam, że jest to etap przejściowy w leczeniu (czyli usunięcie przeszkody w
                  leczeniu, o czym pisałem w innym wątku). Trwałe zaburzenie przyswajania
                  niektórych aminokwasów wymaga suplementacji i nie da się żyć bez prawidłowego
                  przyswajania wszystkich 9 aminokwasów egzogennych (tzn. dostarczanych z
                  pożywieniem) i wytwarzania pozostałych 12 (endogennych).
                  Ale - konkrety zna pewnie lekarka.

                  Do Ady - a czy lekarka nie dała Ci jakichś wskazówek odnośnie diety?


                  Stefan

                  • akownik Re: zmiana lekarza 14.12.05, 14:51
                    Powstaje pytanie,czy dany aminokwas jest zawsze nieprzyswajalny,czy tylko w
                    pewnych warunkach.
                    • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 15:12
                      akownik napisał:

                      > Powstaje pytanie,czy dany aminokwas jest zawsze nieprzyswajalny,czy tylko w
                      > pewnych warunkach.

                      Powstaje, ale w tej chwili - odpowiedź za wiele nam nie daje. Zgodnie z
                      zaleceniem lekarki, na jakiś czas należy odstawić białko zwierzęce, co ma (moim
                      zdaniem) umożliwić powrót do pełnego zdrowia.


                      Stefan

                      • akownik Re: zmiana lekarza 14.12.05, 15:34
                        A gdyby się jednak okazało,że istnieją warunki,w których dany aminokwas jest
                        przyswajalny,to okazałoby się,że zalecenia lekarki nie są słuszne.Poza tym
                        odstawienie białka zwierzęcego nie sprawi,że później będzie ten aminokwas
                        przyswajalny.czy zastąpienie czegoś wartościowego czymś dużo mniej wartościowym
                        to jest droga do wyleczenia?
                        Dlatego myślę,że odpowiedz na takie pytanie jest bardzo istotna.
                        • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 17:38
                          akownik napisał:

                          > A gdyby się jednak okazało,że istnieją warunki,w których dany aminokwas jest
                          > przyswajalny,to okazałoby się,że zalecenia lekarki nie są słuszne.

                          To prawda. Ale w ten sposób zmieniamy temat dyskusji z "dieta bezbiałkowa",
                          na "czy diagnoza i lecznie jest słuszne". Nie chcę się wypowiadać w tym drugim
                          temacie. Ja myślę, że nawet kilkumiesięczna dieta bez białka zwierzęcego nie
                          powinna zaszkodzić (niektórzy całe życie tak jedzą, ale nie uważam, żeby to
                          było dobre rozwiązanie). Jeśli Ty na podstawie przedstawionych objawów masz
                          inny pomysł od lekarki - to pociągnij temat.


                          Stefan

                  • ada80 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 22:16
                    Do Ady - a czy lekarka nie dała Ci jakichś wskazówek odnośnie diety?
                    >


                    Dokładnych nie, powiedziała tylko: zero nabiału,mleka,jakichkolwiek mieszanek
                    mlekozastępcvzych, zero mięsa, zero surowych warzyw i owoców. To wszystko od 2-
                    4 tyg.
                    • ada80 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 22:28
                      lekarka dała nam leki na wyleczenie naszej przypadłości. Twierdzi, że jest to
                      chwilowe, ze jest to na skutek szczepienia. Dzxisiaj minął pierwszy dzień na
                      diecie. Mam nadzieję, że mała nie poszła głodna spac. Jednak jej jedzonko jest
                      b. mało urozmaicone, bo ona dużo rzeczy z tych dozwolonych nie je, za to z tych
                      niedozwolonych je praktyczne wszystko. Mała miała robione wyniki morfologii i
                      inne tydzień przed dietą i wyszły rewelacyjnie. Mam nadzieję tylko ze przez ten
                      okres diety nie popsuje jej tych wyników. Zastanawiam się jak długo będę czekac
                      na efekty. Jak na razie minimalnie przygasły jej ranki na twarzy, których
                      poprzedniej homeo się nie udało nawet minimalnie przez ok 8 tyg podleczyc.
                      • tom_j23 Re: zmiana lekarza 14.12.05, 22:36
                        ada80 napisała:

                        > Twierdzi, że jest to chwilowe

                        Też tak myślę. Nasza mała też miała niby tam jakąś skazę, a teraz je wszystko.

                        > Zastanawiam się jak długo będę czekac na efekty.

                        Naprawdę trudno powiedzieć.

                        > Jak na razie minimalnie przygasły jej ranki na twarzy, których
                        > poprzedniej homeo się nie udało nawet minimalnie przez ok 8 tyg podleczyc.

                        To dobrze.


                        Stefan

                    • mamumilu Re: zmiana lekarza 14.12.05, 23:45
                      Czekaj czekaj - ta dieta wygląda na dietę z chińskiej medycyny - wiesz co
                      zajrzyj na strone www.e-medica.pl - tam sa ciekawe informacje, jest też forum
                      gdzie mądra pani Wanda doradza i może ona Ci pomoże z tą dietą.
                      • ada80 Re: zmiana lekarza 15.12.05, 13:53
                        mamumilu, wielkie dzięki zaraz tam zajrzę:)

                        Dzisiaj mam wrażenie, że jest minimalnmie gorzej, ale już sama nie wiem, czy
                        nie przesadzam,tym bardziej, że mała trochę rozdrapuje te ranki.

                        Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale mała pierwszy raz od kilku miesiecy
                        przespała całą noc a rano nie płakała tylko siadła na łóżku i wołała tatę:)
                        Ciekawe czy ta sytuacja się powtórzy.
                        • ada80 Re: zmiana lekarza 16.12.05, 19:59
                          dziesiaj dzwoniłam do homeo w spr diety, myślałam, że podpowie mi co by tu jej
                          dawa i okazało się ,że dodatkowo mała nie moze jeśc zadnego pieczywa, nawet
                          chrupkiego, zero jakichkolwiek ziaren typu słonecznik, dynia(to były małej
                          przekąski zamiast slodyczy)

                          Dzisiaj mała trochę się budziła, ale i tak jest dużo lepiej jeśli chodzi o
                          spanie.
                          Co do ranek to bez zmian.
                    • izzunia1 Re: zmiana lekarza 22.12.05, 19:25
                      Piszesz ze od wieku 3-miesiecy pojawila sie skaza. A karmilas wtedy malutka
                      piersia? Jezeli nie to czy zmienilas jej wtedy diete? Troche tez nie rozumiem
                      lekarki - najpierw mowi zero bialka pochodzenia zwierzecego a pozniej zakazuje
                      tez mieszanek mlekozastepczych ( a np. Sinlac czy bebilon pepti zawieraja tylko
                      bialko sojowe). Radzilabym Ci skontaktowac sie z jakims innym lekarzem bo
                      malutka bezwzglednie w tym wieku jakies bialko musi dostawac... A probowalas
                      robic jakis rozmaz z tych krostek? Moze wdalo sie jakies zakazenie? Przy
                      oslabionym organizmie bakterie maja duze pole do popisu.
                      Zycze cierpliwosci i zdania sie tez troche na instynkt macierzynski. To tez
                      pomaga.
                      • aranea Re: zmiana lekarza 22.12.05, 20:38
                        Błąd. Bebilon pepti to hydrolizat serwatki.
                        • izzunia1 Re: zmiana lekarza 22.12.05, 21:05
                          Przepraszam mialam na mysli Bebilon Soya, no i jest jeszcze Pro Sobee.
                          • ada80 Re: zmiana lekarza 23.12.05, 15:39
                            W wieku ok 3 miwsięcy oczywiście karmiłam piersią, byłam na diecie typowej dla
                            matek mających dzieci ze skazą+ zero pszenicy. Wtedy ta lekarka mówiła, że mała
                            ma b. mała nietolerancję białka i w wieku ok 8 miesięcy powiedziała, że mała na
                            nic nie jest uczulona.
                            Teraz stwierdziła, że mała ma zaburzony metabolizm białka, że to jest reakcja
                            poszczepienna.Że wszystko w ciągu kilku-kilkunastu tygodni wróci do normy. Nie
                            wiem czy wróci bo mała w tej chwoli od dwóch dni jest caluteńka oprócz twarzy
                            zsypana drobną wysypką a ja mam brak kontaktu z lekarką. Ale np buzia slicznie
                            się jej goi i gdyby się nie drapała to na twarzy nie byłoby sladu zadnych
                            ranek. Ranki i krostki te które były juz długo tez b. powoli się goją ale się
                            goją i gdyby nie ta wysypka to mogłabym powiedzie, że mała ma się lepiej a tak
                            to juz sama nie wiem.
                            Robiłam małej cały panel pokarmowy i nic kompletnie jej nie wyszło, a robiłam
                            to wtedy gdy mała miała największe pogorszenie. Żadnych wymazów z ranek jej nie
                            robiłam, bo na pierwszy rzut oka było widac, ze jest jakies zakażenie, ale
                            nasza homeo powiedziałą, że ona sobie z tym poradzi i jak na razie poradziła.

                            Ta dieta jest tylko na 2-4 tyg. W srode (akurat będziemy po 2 tyg diety) mam
                            zadzwonic i homeo mi powie co dalej z dietą, co ew. będę mogła wprowadzic a w
                            najgorszym wypadku dietę przedłużamy o kolejne 2 tyg.
                            Żadnych rzeczy typu sinlac jeśc przez 2 pierwsze tyg nie może.
                            Ogólnie nie jest źle najgorzej jest po południu, kiedy mała jadła drugie danie,
                            składające się najczęściej z mieska lub ryby.
                            • ada80 Re: zmiana lekarza 29.12.05, 22:54
                              hej, słuchajcie niesamowite, ale od 3 dni ZNACZNA poprawa. Buziunia prawie
                              wygojona, ranki na ciele zaczerwienione, ale juz nie zaognione, zdecydowanie
                              mniej wypukłe. Wysypka z plecków,nóżek i rączek jakby schodziła. Wysypka z
                              klatki piersiowej bez zmian a może nawet trochę mocniejsza, ale to jedyny minus.
                              Od dzisiaj możemy jeś dodatkowo królika, indyka, dorsza i solę.I w ogóle
                              zaczynam widziec w końcu pierwsze efekty:) No ale jak to z dziemi jak nie urok
                              to .... Mała wształa dzisiaj z gorączką, a kładła sie już lekko rozłożona- no
                              ale to pryszcz w porównaniu z poprzednimi probnlemami:)
                              • tom_j23 Re: zmiana lekarza 29.12.05, 23:00
                                ada80 napisała:

                                > hej, słuchajcie niesamowite, ale od 3 dni ZNACZNA poprawa.

                                :-)!


                                Stefan
                              • very_martini czyli jednak placebo. 29.12.05, 23:28
                                dziecko sobie ewidentnie wmówiło.

                                Jeśli goi się od głowy w dół, to wręcz podręcznikowo:) Gratulacje! Tfu tfu tfu.

                                16%VOL
                                22%VAT
                                • ada80 Re: czyli jednak placebo. 30.12.05, 15:17
                                  Jeśli goi się od głowy w dół, to wręcz podręcznikowo:) Gratulacje! Tfu tfu tfu.


                                  o nawet nie wiedziałam:) ufff, ale fajnie mi się humor poprawił:)
                                  • mamumilu Re: czyli jednak placebo. 30.12.05, 16:44
                                    trzymamy kciuki!
                                    Kiedys był wątek, którejś mamy ze zdjęciami dziecka - było całe zalane plamami i
                                    musiało spać w zaszytych rękawach, żeby się nie drapało a potem były zdjęcia po
                                    leczeniu - nie mogę znależć tego wątku - może ktoś gdzieś na niego trafił? -
                                    przydałby się na podniesienie na duchu :)
                                    • very_martini Re: czyli jednak placebo. 30.12.05, 17:28
                                      trza wspisać w wyszukiwarkę asia_z i zaznaczyć opcję autor. i chyba szukać w 2004.

                                      16%VOL
                                      22%VAT
                                      • mamumilu Re: czyli jednak placebo. 30.12.05, 22:29
                                        ale masz pamięć :)
                                        faktycznie to o jej synka mi chodziło - popatrz na zdjęcia - link w jej podpisie
                                        • ada80 Re: czyli jednak placebo. 30.12.05, 22:45
                                          uwierzcie mi, że właśnie tak wyglądało moje dziecko. Tez budziło
                                          zainteresowanie na ulicy. Teraz ma pięknie poprzygasane plamki, ktyóre nie
                                          zniknęły no ale bledną z dnia na dzień. Śpimy z małą i cały czas czuwamy, żeby
                                          się nie drapała. Jak zaczyna akcję ,,drapanie" to wtedy smarujemy ją zwykłą
                                          maścia z wit. A no i na jakis czas pomaga. W ciagu dnia jest lepiej, bo mozna
                                          ja zajac jakas zabawka i ona zapomina o drapaniu. W ogóle od 2 tyg mamy w domu
                                          akcje nie spuszczania małej z oczu nawet na sekunde,zeby nie miala czasu sie
                                          drapac i naprawde sa efekty. Choc my fizycznie i psychicznie wymiękamy, no ale
                                          warto:)
                                          2 stycnia wizyta u homeo, zobaczymy co powie na te wysypke, która w ogole nie
                                          chce zejsc.
                                          A i chciałam dodac, ze lecze sie u tej samej lekarki co asia_z. Jest to pani,
                                          która wspomaga sie wahadełkiem, ale dzieki temu wiemy, ze mała nie ma zadnej
                                          alergii, co nam wszyscy inni sugerowali, tylko sa to skutki poszczepienne.
                                          • ada80 tak szybka reakcja? 02.01.06, 21:09
                                            no więc mała na twarzy ma pogorszenie i to nie wiadomo do końca od czego:(.
                                            Może od drapania,obecnie ma zapalenie oskrzeli-więc może podczas gorączki
                                            miała wzmożone swędzenie.
                                            Dzisiaj byłysmy homeo.
                                            Przepisała"
                                            eurespal (sama wczesniej jej podawałam wiec powiedziała zeby kontynuowac)
                                            syrop Malia
                                            Sulfur LM VI- 2 krople dziennie przez 2 tyg
                                            Morgan pure 30CH - dostała w gabinecie
                                            Dodatkowo dieta bezglutenowa
                                            nadal Organum quadruplex 3*3 gran
                                            Metabolis-1*pół łyżeczki.
                                            Zobaczymy co będzie dalej, ale jestem dobrej myśli.

                                            A teraz mam pytanie.
                                            Czy to możliwe, ze po jednej dawce Sulfur LMVI-2 krople, dziecko może stac się
                                            drażliwe, bez apetytu, wrecz złośliwe? Taka właśnie dzisiaj była mała. I o ile
                                            czasami zdarzały się jej takie humorki to zawsze zjadała kolację a dzisiaj
                                            nawet jej nie tknęła. Ciągle czegoś chciała, po czym jak jej to dawałam to
                                            zaczynała plakac i juz nie chciała.I tak w kółko.
                                            • very_martini Re: tak szybka reakcja? 02.01.06, 22:32
                                              sporo tych kulek, ale zakładam, że pani wie, co robi.

                                              > Czy to możliwe, ze po jednej dawce Sulfur LMVI-2 krople, dziecko może stac się
                                              > drażliwe, bez apetytu, wrecz złośliwe?

                                              Może się tak zdarzyć, ale minęło dopiero kilka godzin, więc trudno wysnuwać
                                              jakieś dalekoidące wnioski moim zdaniem jak najskromniejszym.


                                              16%VOL
                                              22%VAT
                                            • mamumilu Re: tak szybka reakcja? 02.01.06, 23:31
                                              a moim skromnym zdaniem może jak najbardziej :)
                                              mam juz sporo doświadczenia z sulfurem w różnych potencjach na trzech osbach i
                                              wiem, ze "potrafi dać w kość" fizycznie i psychicznie - jak podejrzewasz, że to
                                              może być powód zadzwoń do lekarki a jak chcesz się upewnic to daj małej rumianku
                                              i zobaczysz czy się zacznie zachowywać normalnie - a wtedy to na pewno powiedz
                                              lekarce, bo może trzeba zmnienić potencję, chociaż z tego co ja wiem, to musi
                                              mieć taką przy tym swędzeniu..
                                              • 5_monika Re: tak szybka reakcja? 03.01.06, 08:31
                                                zachowanie najprawdopodobniej po Sulfurze, swędzenie również-co wcale nie
                                                znaczy,że lek czy potencja są źle dobrane.
                                                Najlepiej zadzwoń do lekarza jak Cię to niepokoi.
                                                • ada80 Re: tak szybka reakcja? 04.01.06, 15:38
                                                  zachowanie małej niestety bez zmian. Swędzenie tez. lekarka powiedziała,zeby
                                                  przetrzymac conajmniej dwa tyg. Na swedzenie dała masc homeo robiona na bazie
                                                  Traumel S co ma zmniejszyc swedzenie. A podobno Sulfur tez ma zmniejszyc.
                                                  • 5_monika Re: tak szybka reakcja? 04.01.06, 15:47
                                                    u nas było przy Sulfurze i przeszło-raczej nie ma do dziś.Wcześniej się drapał
                                                    po klacie i głowie, właściwie tylko w łóżku.
                                                  • ada80 Re:monika_5 07.01.06, 21:47
                                                    monika_5,czy ja dobrze zrozumiałam, że po Sulfurze u Was mniej swędziałao?

                                                    Niestety u nas bez zmian, buzia czerwona, zuważyłam, ze po spacerze jest
                                                    poprawa, wie staram się codziennie wydłużyc spacer do maximum, co wcale nie
                                                    jest łatwe przy tej pogodzie:) Niestety wieczorami i w nocy-tragedia.
                                                    CZy jest coś homeo na swędzenie?
                                                  • ada80 Jest źle!!!! Nie wiem co dalej:( 12.01.06, 16:16
                                                    Znowu pogorszenie na twarzy. Co prawda na rączkach i nózkach bez zmian, ale
                                                    doszło pogorszenie na twarzy i kolejna wysypka (wcześniejsza juz zniknęła) na
                                                    tułowiu i pleckach. Juz nie wiem co robic. mOze jednak pójde do jakiegos
                                                    dermatologa i nawet kosztem antybiotyku, niech jej to przeleczy. Ona zaczyuna
                                                    byc nerwowa, jesli sie ja dotknie w okolice twarzy to wrzeszczy, tupie nogami.
                                                    Zauważyłam, że ona jak cos robie z woda np. myje rece to ona cały czas mnie
                                                    obserwuje z daleka, w ogóle ja wtedy nic nie interesuje a chodzi jej tylko o to
                                                    żebym za chwilke nie podeszła i nie prztarła jej buźki woda a przeciez jakos
                                                    musze jej umyc te buzie.
                                                    Odstawiłyśmy sulfur.
                                                    Teraz bierze tyllko syrop Metebolis
                                                    +Organum (ostatni dzień)+Mezereum 5ch.
                                                    W poniedziałek wizyta u homeo. Zastanawiam sie tylko ze moze mała jest oporna
                                                    na leczenie homeo. Leczymy sie juz dwa miesiaCE I poprtawa jest minimalna, a na
                                                    twarzy po chwilowym polepszeniu niestety bez zmian:(
                                                    Prosze powiedzcie co robic, dalej leczyc homeo czy isc do dermatologa?
                                                  • 5_monika Re: Jest źle!!!! Nie wiem co dalej:( 12.01.06, 18:01
                                                    u nas po Sulfurze było nocne swędzenie nasilone, zmiany skórne na twarzy i na
                                                    klatce piersiowej(tu zostały na dłużej),pogorszenie kaszlu sprzed kilku miesięcy
                                                    (2 noce), później wszystko przeszło.Swędzenie zdecydowanie tak, ale wcześniej
                                                    też się drapał, później już nie.Zmiany skórne na twarzy takie jak przy skazie
                                                    biłkowej wychodziły też przy innych lekach w wysokich potencjach i zanikły.Ja
                                                    zadwoniłabym do homeopaty, albo poszłabym na wizytę.Niestety wiąże się to z
                                                    pieniążkami i oczywiście trzeba miećchoć trochę przekonania że lekarz postępuje
                                                    właściwie.Ja akurat je mam najczęściej ;)
                                                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka