Dodaj do ulubionych

Nadwrażliwosć oskrzeli..............

31.08.06, 08:04

Witam!
Mam pytanie do internautów, być może ktos zmaga się z podobnym problemem:
Od ok. 2 lat cierpie na nadwrażliwość oskrzeli, która wywolana zostala
powikłaniami po niewyleczonej grypie /objawy podobne do astmy – z wyj.
Napadow duszności, te nie występują, sa natomiast: pokrzakiwanie, kaslanie,
chwilami plytszy oddech/
Moje pytanie jest takie: obserwuje u siebie w/w. objawy najczęściej gdy
przebywam na dworzy i gdy jest wilgotno, zimno, nastepnie w momencie, kiedy
znajde się w suchym i cieplym pomieszczeniu zaczyna się: krzakanie,
pokasływanie, flegma….
Dodam, ze nie mam alergii oraz przyjmuje leki wziewne: serevent, flixotide w
dyskach,
Może ktos z Was moglby podzielic się swoim doświadczeniem, wiedza….
Chciałbym lepiej sobie z tym radzic ale nie koniecznie dokładając sobie leki….
Jak na razie mój pomysl jest taki: stopniowe przyzwyczajenie oskrzeli do
roznych warunków atmosferycznych m.in. dlatego duzo jezdze rowerem, również
troche biegam ale jak na razie brak mi wytrwałości a przede wszystkim czasu….
Kazda odpowiedz i rada mile widziana)
Obserwuj wątek
    • majaa4 Re: Nadwrażliwosć oskrzeli.............. 31.08.06, 12:55
      Witaj!

      Trafiłaś pod właściwy adres :))
      Jeśli trafisz do dobrego homeopaty, uporasz się z tematem raz dwa.
      Mam w domu 13 latka, u którego występowały właśnie takie objawy, zanim nie
      przerodziły się w astmę.
      Leczenie u najlepszych specjalistów i w najlepszych ośrodkach nie przyniosły
      skutku. Serevent, flixotide też przerabialiśmy. I 1000 innych leków.
      Od roku jesteśmy po opieką homeopaty (klasyka). Od tego czasu dziecko na stałe
      nie przyjmuje żadnych leków. Nie ma takiej potrzeby. Nie kaszle, katar
      (całoroczny) znikną bez śladu, a wszelkie niewielkie infekcje załatwiamy
      kilkoma małymi kuleczkami. Jedynie przy ataku który w tym czasie zdarzył się 2
      razy podpieramy się inhalatorami. Po kilku godzinach nie ma śladu ataku, który
      podczas „normalnego” leczenia w 90% kończył się silnym stanem zapalnym krtani
      lub oskrzeli a co za tym idzie, oczywiście antybiotykiem.

      Do tego doszła zamiana systemu żywienia w kierunku Candidy. Ale to już temat
      rzeka :) Gdybyś była zaiteresowana, pytaj. Także na skrzynkę gazetową.

      Uprawianie sportów przy tych dolegliwościach jest wskazane, ale nie wolno się
      przeforsowywać.

      pozdrawiam
      Maja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka