Dodaj do ulubionych

Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antybiotyk

20.02.07, 16:02
Witam,

Na innym forum napisano mi, że jeśli antybiotyki mi już niewiele pomagają a
biorę je bardzo często to najlepiej jakbym przerzucił się na homeopatię. Tylko
czy to możliwe? Czy leki homeopatyczne są skuteczne w podobny chociaż sposób?
Obserwuj wątek
    • omamamia1 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 17:47
      Sądząc po nicku jesteś z Krakowa a tu na brak lekarzy-homeopatów nie można
      narzekać.Dla dorosłych polecam dr.Świerczka(ul.Kielecka).
    • justka78 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 19:10
      nie może zastąpić antybiotyku. Ale jeśli antybiotyki masz przepisywane "na
      wszelki wypadek" lub z powodów nieadekwatnych do wskazań, rzeczywiście
      najlepiej POD KONTROLĄ LEKARZA spróbować wzmocnić odporność preparatami
      ziołowymi czy spróbować homeo (co do homeo to nie mam zdania, ale wiele osób na
      tych forach ma dobre doświadczenia z "kulkami", więc użycie ich wspomagająco
      leczenie nie zaszkodzi).
      Generalnie: w poważnych schorzeniach i chorobach ostrych KONIECZNIE
      leczenie "konwencjonalne" pod opieką lekarza, wspomaganie organizmu- ziółka,
      homeo. Pozdrawiam.
      • tom_j23 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 20:42
        justka78 napisała:

        > (co do homeo to nie mam zdania, ale wiele osób na
        > tych forach ma dobre doświadczenia z "kulkami", więc użycie ich wspomagająco
        > leczenie nie zaszkodzi).

        Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Homeopatia - to nie cukierki. Może
        powstrzymaj się od takich wypowiedzi, bo ktoś sobie jeszcze zrobi krzywdę.



        Stefan
        • justka78 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 21:38
          Stefan, czemu nie przeczytasz do końca, tylko krzyczysz? Wyraźnie powiedziałam,
          że pod nadzorem lekarza, a nie na własną rękę. Polecam Ci kulki z ginkgobiloba
          ( na kojarzenie) i okulary ( na poprawę wzroku).
          • beba2 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 21:48
            Justka, pohamuj swoje złośliwości, zwłaszcza w stosunku do osób, którym swoją
            wiedzą ( a raczej niewiedzą), do pięt nie dorastasz.
            Nie ośmieszaj się swoimi pseudoporadami.
            • justka78 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 23:35
              Beba, ośmieszasz się tylko i wyłącznie Ty. Bo o ile Stefan próbuje nawiązać
              dyskusję Ciebie stać wyłącznie na bezsensowny jad i złośliwość. Wkurzyłaś mnie
              niemiłosiernie, dlatego powiem Ci, że jeśli jesteś sfrustrowaną życiem 50-
              letnią babą z menopauzą, to weź sobie kilka kulek i przestań wylewać swój jad
              bez potrzeby. A jeśli jesteś już tak bardzo ograniczona, że nie stać Cie na
              jakiekolwiek argumenty w dyskusji, to zapraszam do szpitala, pokażę Ci, do
              czego może doprowadzić zaprzestanie leczenia i zawierzenie wyłącznie
              homeopatii.

              Stefanie, właściwie to miałam zamiar zupełnie spokojnie z Tobą porozmawiać, bo
              medycyna ma różne oblicza i uważam, że nie należy się zamykać na doświadczenia
              innych osób. Jednak okazuje się, że Wy na tym forum jesteście znacznie bardziej
              ograniczeni a swoich rozmówców potraficie jedynie atakować i obrażać. Po
              wypowiedziach Beby nie dziwnię się lekarzom którzy twierdzą, że homeopaci to
              motłoch.
              • tom_j23 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 21.02.07, 00:15
                justka78 napisała:

                > Stefanie, właściwie to miałam zamiar zupełnie spokojnie z Tobą porozmawiać,
                > bo medycyna ma różne oblicza i uważam, że nie należy się zamykać na
                > doświadczenia innych osób.

                Z jednej strony niby Cię rozumiem. Dyskusja, wymiana pgladów, itp. - fajna
                sprawa. Z drugiej jednak - popatrz na sprawę obiektywnie. Dlaczego my mamy
                dyskutować z osobami, które są w temacie zupełnie "zielone"? Jakie my mamy
                właściwie wyjście? Pojawia sią na forum osoba "nowa", która nie jest w temacie
                i w związku z tym udziela porad niewłaściwych. I co? Czy możemy to zignorować?
                Teoretycznie tak, ale w końcu ktoś pytał i dostał taką odpowiedź. Skoro pytał,
                tzn. że też nie jest w temacie. A skoro dostał odpowiedź, to może sądzić, że
                odpowiedź jest wiarygodna. Skoro pytający nie zna się na temacie - to jak ma
                zweryfikować, czy odpowiedź jest prawidłowa? Ano nie może.
                Więc nie pozostaje nic innego - jak sprawę wyjaśnić. I tak w kółko - minie parę
                dni i znowu ktoś udzieli porady, że homepatia to "cukierki", nie zaszkodzą,
                albo że nie działa, bo nie może (bo tak powiedzieli w TV, albo napisali w
                internecie), itp. itd. W końcu za setnym razem - wybacz, ale odpowiedź ciśnie
                się na usta sama - jak ktoś się na danym temacie nie zna - to nie powinien w
                tym temacie zabierać głosu.

                A pytający - no cóż - fakt, że może nie uzyskać odpowiedzi, ale chyba lepszy
                jest brak odpowiedzi niż odpowiedź niepełna lub wręcz błędna. Z drugiej strony
                na forum jest tyle linków wprowadzających w temat, że zanim się zacznie czy to
                pytać o podstawy, czy wrecz udzielać porad, czy w końcu dyskutować - wypada
                wejść nieco w temat. Inaczej dyskusja jest praktycznie niemożliwa. I stąd
                podejrzewam sprowadza się ona do pyskówek - taka jest moja diagnoza.

                Podsumowując - chętnie z Tobą podyskutuję np. o miazmach, doborze polikrestu
                czy konstytucji, a nawet o tym czy homeopatia może działać, czy też nie, ale
                dobrze byłoby dysponować pewnym zasobem wiedzy (w tym temacie), aby ta dyskusja
                była możliwa. Inaczej moje stwierdzenie, że "nie wiesz, o czym piszesz" jest po
                prostu stwierdzeniem faktu. I wcale nie miałem zamiaru, aby to było obraźliwe,
                tyle tylko, że nie mogę każdej osobie, która tej wiedzy nie ma od nowa wykładać
                całej teorii homeopatii.


                Stefan

          • tom_j23 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 22:27
            justka78 napisała:

            > Stefan, czemu nie przeczytasz do końca, tylko krzyczysz? Wyraźnie
            > powiedziałam, że pod nadzorem lekarza, a nie na własną rękę.

            Uff. Przeczytałem do końca. Napisałaś:

            > Generalnie: w poważnych schorzeniach i chorobach ostrych KONIECZNIE
            > leczenie "konwencjonalne" pod opieką lekarza, wspomaganie organizmu- ziółka,
            > homeo.

            z czego wynika, że w "poważnych schorzeniach i chorobach ostrych" - pod "opieką
            lekarza", a w innych - to już nie?
            Otóż - w tym co napisałaś jest tyle nieścisłości (delikatnie mówiąc), że w
            zasadzie nie wiem od czego zacząć prostowanie.

            1. Co rozumiesz pod pojęciem "choroby ostre"? Choroby ostre - to nie
            znaczy "choroby ciężkie". Oczywiście może być ostre zapalenie płuc i wtedy mamy
            kłopot, ale większość tzw. łagodnych przeziębień - to są "choroby ostre". Więc
            nie mieszaj pojęć. Zresztą sama napisałaś, że na homeopatii nie bardzo się
            znasz i tu jest problem. W homeopatii wyróżnia się choroby "ostre"
            i "przewlekłe". I o ile w ogóle możemy mówić o próbach samodzielnego leczenia -
            to z pewnością w przypadku homeopatii mamy większe szanse na samodzielne
            wyleczenie stanu ostrego niż przewlekłego.

            2. W homeopatii nie ma czegoś takiego, jak leki "słabe", "mocne", mniej
            szkodliwe, czy bardziej szkodliwe. Nie ma czegoś takiego, że jak jesteś chora
            ciężko i weźmiesz lek - to możesz sobie zaszkodzić (bo ten lek jest "mocny", bo
            jest na ciężką chorobę), a jak jesteś chora lekko - to możesz się leczyć sama,
            bo używasz leków "lekkich". To jest myślenie alopatyczne i ono nie może być
            przeniesione na grunt homeopatii. Więc rozumowanie w stylu, że przy "lekkim"
            schorzeniu - to mogę eksperymentować, bo homeopatia na pewno nie zaszkodzi jest
            nieuprawnione i błędne.

            3. W homeopatii istnieje pojęcie "typu wrażliwego". Typ wrażliwy, to osobnik
            reagujący mocniej na dany lek homeo niż reszta populacji. I nie ma tu znaczenia
            na co jesteś chora (i czy w ogóle jesteś chora). Jeśli jesteś typem wrażliwym
            na dany lek, to możesz sobie zafundować tzw. "próbę lekową".
            Stąd pogląd, że homeopatia na pewno nie zaszkodzi jest pojęciem błędnym.

            4. "Homeopatia" (a w zasadzie "leki homeopatyczne") - to zakres tzw. potencji
            (czyli stężeń) od D1 do C ileś tam. Ponadto - mamy różne nurty homeopatii
            (choćby klasyczna, kliniczna) i w związku z tym różne metody, leki, potencje,
            itp. Więc nie można pisać ogólnie, że np. homeopatia - to wspomagająco
            (wkładając to wszystko do jednego worka), bez precyzyjniejszego określenia co
            mamy na myśli.
            Lek homeo w potencji D1, np. taki:
            www.homeomed.com.pl/main/produkty/lehning/leki_lehning/passiflora.html
            ma stężenie substancji czynnej takie samo jak analogiczny lek konwencjonalny.

            5. Napisałaś
            "wspomaganie organizmu- ziółka, homeo"

            Otóż - homeopatia - to nie wspomaganie. Homeopatia - to ani nie witaminy, ani
            nie zioła, ani nie suplementy, ani nie minerały. Nic z tych rzeczy. Homeopatia -
            to nie wspomaganie. Homeopatia - to odmienny sposób leczenia względem
            konwencjonalnego. I nie chodzi tu o to, żeby się spierać, czy ona działa, czy
            nie. Nie chcę już o tym wiecej dyskutować, nie mam na to ani czasu, ani ochoty.
            Ale jeśli już chcemy ją stosować - to trzeba wiedzieć jaka jest idea. A jeśli
            jej nie znamy - to lepiej nie pisać i nie radzić innym, bo to naprawdę nie są
            witaminy.
            Musisz wiedzieć, że medycyna klasyczne opiera się na zasadzie przeciwieństw
            (podany środek ma "stłumić" niepożądany objaw).
            Homeopatia natomiast działa na zasadzie podobieństwa (a nie przeciwieństwa).
            Podany środek ma za zadanie nie "stłumić" objaw, ale go pobudzić. Zakłada się,
            że organizm pobudzony na zasadzie przeciwreakcji sam stłumi objaw.
            Stąd porady w stylu - leczmy się chemicznie, a wspomagajmy homeo - są
            nietrafione. Nie można wziąć chemicznego środka przeciwgorączkowego i
            jednocześnie podać Belladonnę - to nie ma sensu. Rozumiesz?


            Stefan


            • beba2 Stefan... 20.02.07, 22:40
              > ...Rozumiesz?
              >


              Ni w ząb - tego mozesz być pewien :P
              Za dużo trudnych słów połączonych w jeszcze trudniejsze zdania wielokrotnie
              złożone.

              Teraz napyszczy na mnie, za moje ( zamierzone ) złośliwości, ale z Tobą chyba
              nie będzie miała o czym rozmawiać :)))
              • tom_j23 Re: Stefan... 20.02.07, 22:55
                beba2 napisała:

                > Za dużo trudnych słów połączonych w jeszcze trudniejsze zdania wielokrotnie
                > złożone.

                Sorry :-(. Późno już dzisiaj - stąd może niezbyt klarownie napisałem.

                > Teraz napyszczy na mnie, za moje ( zamierzone ) złośliwości, ale z Tobą chyba
                > nie będzie miała o czym rozmawiać :)))

                A to fakt, że Ty czasem lubisz "podkręcić" temat :-).
                Wiesz - to jest tak, że ktoś coś gdzieś napisze, albo powie (a to w gazecie, a
                to w TV) i potem niesie się taka plotka wśród ludu. Że homeopatia to coś tam,
                że ptasia grypa to coś tam, że mleko jest zdrowe, że szczepienia na grypę są
                super, itp. itd. Takie życie.


                Stefan


                • very.martini Re: Stefan... 20.02.07, 23:24
                  To to o mleku to plotka??? Chyba Wam gorzej - przecież to naukowo udowodnione, że bez mleka
                  umrzemy, w dodatku nawet Linda i Kayah tak mówią, a komu jak komu, ale im to wierzyć należy.
                  Ignoracja przebija z każdej Waszej literki.
                  • granna Re: Stefan... 21.02.07, 07:45
                    MArtini, a mój syn chodzi i powtarza pij mleko będizesz kaleką :)) Ciekawe skąd
                    mu sie to wzięło hihhi, a mnie sie wydawało, że taki podatny na rekamy :)
                    A co do pytania autora wątku, można jak najbardziej, tak jak napisała Kitka05
                    (ale miała szczescie, my dopiero bez antybiotyków 2 lata :()
                    Tyle, że jak zażywałes dużo antybiotyków to powinieneś sie udać do lekarza
                    homeo, bo prawdopodobnie masz za słaby w tej chwili układ immunologiczny by
                    wyciągnac sie na własną rękę za pomocą homeopatii z infekcji.
    • kitka05 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 20.02.07, 20:18
      Pomogą, pomogą. A sprawdziłam to na własnej skórze (i mojej rodziny), gdyż od prawie 30 lat stosuję homeopatię i od tylu lat nie zażywam antybiotyków, zawsze z pozytywnymi skutkami. Dodam że nie były to choroby typu grypa tylko duzo poważniejsze m.in. salmonella, paciorkowiec.
    • omamamia1 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 21.02.07, 14:01
      Kurcze beba a ja myślałam,że my to prawie rówieśnice a ty już menopauzę
      przechodzisz cytując koleżankę:))A co do Stefana to zapraszam do mnie
      dobierzemy fajne szkiełka:)
      • 5_monika Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 21.02.07, 14:04
        my wszystkie mamy 25 lat :))
        • beba2 Re: Czy homeopatia może całkowicie zastąpić antyb 21.02.07, 14:44
          25 na zawsze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka