Dodaj do ulubionych

co tydzień gorączka

25.11.07, 20:15
Dawno nie pisałam, bo jakoś wszystko było OK.
ostatnio mój syn miał dziwną temeparytu. tzn nagła temperatura do 40 stopni,
nastepnego dnia 38 z kreskami i potem spokój.
Żadnych innych objawów, no może skarzył ise przez chwile na brzuch.
Dałam mu tuberkuline 15 ch z wody ( nie miałam wyższej)
Dzisiaj znowu - mineło dw atygodnie niecałe wstał z bólem głowy i teraz cały
dzień lezy z temperaturą. rano miał trochę chrypki.
gardło blade, tylko nad języczkiem na podniebieniu coś co wygląda jak afta,
albo mała ropna krostka.
Nic poza tym.
Co to może być??
W domu jest jakaś zaraza wirusowa - mój starszy syn już 2 tydzień to ma, ja
też, ale Tomek ma zupełnie inne objawy - tzn gorączkę.
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: co tydzień gorączka 26.11.07, 07:55
      Może znowu coś załapał i tak się właśnie broni - nie rozchorowując się tylko
      mając szybko gorączkę, która całość infekcji załatwia w zarodku.
      • anda8 Re: co tydzień gorączka 26.11.07, 09:44
        taką mam nadzieję, ale gdzies tam głeboko boje się, że to objaw czegos.
        Dzieki marciszonka za odpowiedź.
        • marciszonka Re: co tydzień gorączka 26.11.07, 09:57
          Ja bym tak obstawiała, bo to tylko dwa razy i ciągle ma styczność z jakąś
          infekcją, ale jak to Cię bardzo niepokoi to po tej gorączce zrób mu może
          morfologię z rozmazem.
          • anda8 Re: co tydzień gorączka 26.11.07, 17:48
            Ok, ide zaraz do homeo z nim, to zapytam.
            ja za to walcze z zatkanymi zatokami od dwóch tygodni i nic mi nie pomaga.
            Nie moge brac żadnych rozpuszczaczy glutów konwencjonalnych typu nurofen-zatoki,
            eurespal, bo mam kołatania serca,a euphorbium nie dało efektów, ani kalium
            bichromicum, ani sticta pulmonaria.
            Dzieki
    • anda8 Re: co tydzień gorączka 27.11.07, 11:42
      Bylismy wczoraj u homeo. Powiedziała to co Ty marciszonka i dała pulsatille 15
      ch. Mnie jednak cos zastanawia.
      Przy poprzednim ataku goraczki ( dwatygodnie lub półtorej temu)Tomek najpierw
      miał 40 stopni, potem nastepnej nocy zachowywałs ię dosyć dziwnie - niby sie
      obudził, zaczął ni płakac ni śmiec się, potme mówił, no weź, no weź, nie
      wytrzymam tego.
      Zorientowałam się, ze on chyba śpi.
      Zabrałam go z pokoju, wybudziłam całkiem. Mówił, ż eocs mu sie sniło, ale nie
      pamięta i że był to straszny sen. Potem poszedł normalnie spac.

      Podobna sytuacja była wczoraj w nocy, a więc znowu nastepnej nocy po gorączce (
      tym razem 38,8). Poszedł siku, potem zaczął czegoś szukać. Połozyłam go do łózka
      i za chwilę zaczął płakac i krzyczec, no weź, no weź, nie moge już. Był może
      bardziej przytomny niż poprzednio, zaraz się wybudził, znowu nie pamiętał co się
      sniło, znowu się bał.
      Pobyłam z nim chwilę i juz spał do rana i było Ok.

      Czy to nie dziwne?
      • 5_monika Re: co tydzień gorączka 27.11.07, 11:50
        ja podałbym wtedy Belladonnę 30 ch
        • marciszonka Re: co tydzień gorączka 27.11.07, 12:32
          No, to jest jakby pod Belladonnę, ale jak myslisz, Monika - czy to słuszne mu ją
          dawać jeśli to ewentualnie efekty leku głębokiego działania? Bo coś mi tu nie
          gra. A lunatykują (czegoś szukał, z kimś rozmawiał przez sen) ludzie na innych
          lekach. Hmm..
          • 5_monika Re: co tydzień gorączka 27.11.07, 12:52
            masz rację marciszonka, za szybko czytam.Może właśnie tak być po tej
            tuberculinie, wtedy Belladonną nie ma sensu psuć.
    • anda8 a dzisiaj 27.11.07, 15:36
      a dzisiaj jakby gorzej:( Tomek znudzony, pokłada się, marudzi - czyzby po
      pulsatitli?? nie wiem czy mu dzisiaj dac znowu, tak jak kazała homeo.
      Temp tak jak wczoraj 37,4, ale nastrój o wiele gorszy.
      Cos mi ta pulsatilla tu nie pasuje.

      Dziewczyny, Wy myślicei, ze to tuberkulina 15 z wody tak podziałała.
      To może mu znowu dam odrobinę??
      Napiszcie mi coś.
      Apropos tej pierwszej wysokiej gorączki, to ona wystapiła w dniu kiedy rano
      podałam mu te tuberkulinę z wody, bo tomek był jakiś nie taki a wszyscy w domu
      bylismy chorzy.
      Wieczorem podawałam mu belladonnę, ale temperatura nie spadła ani o kreskę.
      Kiedy miał 40,3 podałam apap. To było gdzies koło 23 w nocy.
      Rano miał 38, wieczorem niżej a nastepnego dnia juz coraz lepiej. ( a w
      międzyczasie to gadanie w nocy i płacze.

      Podac mu te pulsatillę?? chyba nie??
      • marciszonka Re: a dzisiaj 27.11.07, 15:48
        Mi się wydaje, że ta pulsatilla tylko mu nabruździła, ale ja nie jestem taki
        fachowiec jak Monika, więc lepiej poczekaj jeszcze an to co ona powie.
      • 5_monika Re: a dzisiaj 27.11.07, 16:03
        a w tej chwili co mu jest?
        rozumiem że samopoczucie gorsze
        temp. 37.4 -jeśli nie sztucznie zbijana to nie jest źle
        nic nie podałabym

        ja wogóle nie lubię w czasie infekcji 30ch granulek do buzi, już raz
        podałam Bryonię tyle,że z wody 3-4 razy dziennie i raz miał jakąs
        huśtawkę temparaturową , a była podana z wody czyli powinna
        zadziałac łagodniej,bez specjalnego pogorszenia.Oczywiście na drugi
        dzień już był prawie zdrowiutki.
        Zobaczymy wieczorem czy nic się nie zmieni
        • anda8 Re: a dzisiaj 27.11.07, 16:49
          Tomek wczoraj dostał tę pulsatillę 15 c.
          Jeżeli chodzi o objawy infekcji to sa podobne jak wczoraj. Czyli od czasu do
          czasu pokasływanie , raczej suche.(może częsciej dzisiaj)
          temp 37 - 37,3, ale nastrój obnizony.
          Wczoraj gadał, biegał, bawił sie, odrabiał lekcje, grał, ciągle ziewał, był
          wesoły. A dzisiaj snuje się i ogólnie wygląda gorzej.
          Szkoda, ze mu dałam te pulsatillę.
          W ogóle mam wrazenie że moja homeo wczoraj miała zły dzień. Albo juz miała dosyć
          - blylismy u niej po 19.jakby nie chciała nas słuchac już.

          Pulsatillę dała mu w gabinecie.
          W domu położył się, nie miał apetytu. Wczesniej jadł az mnie to dziwiło, bo
          zawsze przy infekcji nie je. Miał 37,8 i mówił, że nie ma siły.
          to co dziewczyny chyba nie dam mu tej drugiej dawki, tak jak radzicie. . Według
          homeo mam dac jeszcz dzisiaj 2 kulki i jutro 2.

          Ona ciągle gdzies mówi o stramonium dla Tomka. ja sie tego boje, bo kiedyś po
          stramonium - chyba 200 zachowywał się okropnie, był agresywny, nie słyszał co do
          niego mówiłam, krzyczał, płakał i kłócił się.Dałam belladonne, która jest
          antidotum na stramonium i mu przeszło.
          • marciszonka Re: a dzisiaj 27.11.07, 19:01
            To co to za homeo, która dwa razy zapisuje niewłaściwy lek? Czy ona nie wie, jak
            już reagował na stramonium? Dla mnie coś dziwne to wszystko.

            Też bym mu nie dała puslatilli więcej.
            • anda8 Re: a dzisiaj 27.11.07, 19:45
              Czasami trafi a czasami jak kula w płot. to nie jest klasyczna, niestety i nie
              wiem do kogo mam pójśc w Lublinie.
              Tomek ma już 38,2 i pokasłuje, mówi że ma gardło zdarte i nie chce jeść.
              Nawet mi sie nie chce do niej dzwonić, mam doła.
              • mamuskako Re: a dzisiaj 27.11.07, 20:42
                w Lublinie powiadasz?Ja też rozglądam się za dobrym homeo w tym mieście.Do kogo
                chodzicie?Ja na razie do dr.Pituch,ale nie mam jeszcze wyrobionego zdania o
                niej.Raz super trafiła,zapalenie oskrzeli ustąpiło bardzo szybko.Teraz chce
                wyprowadzić synka na prostą-przepisała mnóstwo preparatów SANUM.Jeszcze nie
                zdecydowałam sie na podanie czegokolwiek.
                • anda8 Re: a dzisiaj 28.11.07, 11:36
                  Ja chodze do dr Zygadlewicz, ale jak widzisz różnie z nią bywa.
                  Byłam też u dr Jarzębowksiego, ale nie podobał mi, mimo, że wiele osób go
                  zachwala. Sama szukam ciągle, ale nie ma żadnego, który miałaby jakąs super opinię.
              • 5_monika Re: a dzisiaj 27.11.07, 22:39
                daj mu cokolwiek homeo na to gardło, może pomoże, pierwsza z góry
                Belladonna
                • anda8 sraczka oops 28.11.07, 11:04
                  Wczoraj wieczorem miał 38.3 i dwa razy robił kupę rzadką. Dzisiaj jakaś woda z
                  niego wyleciała tylko.
                  Dalej pokasłuje i ma 37.
                  Zupełnie nie wiem co dalej. Dzwonic do niej, czekac?
    • anda8 Re: co tydzień gorączka 28.11.07, 16:23
      no i znowu 38, brzydki zapach z buzi - taki serowy, biały nalot na języku i bark
      siły, blady.
      A p.doktor nie odbiera telefonu.
      Co mnie podkusiło z ta pulsatillą. On w poniedziałek czuł ise o wiele lepiej.

      Dałabym mu wyższą potencję tej tuberkuliny np 30 z wody,a le chyba tuberkuliny
      nie mozna częsciej niz dwa razy na m-c.
      Podpowiecie mi coś?
      • 5_monika Re: co tydzień gorączka 28.11.07, 21:55
        serowy zapach to mi się tylko z Mercurius kojarzy
        nie wiem czy jest tak dla Tuberculiny, ja każdy konstytucyjny
        podawałam czesto i rzadko, zaleznie od potrzeby, a było ich w sumie
        dużo.
        • anda8 juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 11:40
          Wczoraj dodzwoniłam isę do pani dr. Opowiedziałam, ze Tomek z dnia na dzień
          słabnie, nie je, kaszle sucho , pociąga nosem, że popuszcza w majtki taką wodą,
          że język biały, gardło lekko rózowe.
          No i co?
          Sulfur 30 ch i jutro zadzwonić.

          Tomek bez zmian dzisiaj zadzwoniłam. Szybko, szybko no i mamy mercurius 9ch 3
          razy dziennie.
          Powoli tracę wiarę, bo tydzień mija a w sumie w poniedizałek było super w
          porównaniu z dzisiaj.
          Mąż kieruje mnie do lekarza rodzinnego.
          Możecie mi jakoś pomóc? Podac mu mercuriusa dzisiaj?
          • marciszonka Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 11:54
            Przeczytaj opis Causticum. Tak mnie tknęło jakoś. Jak znasz angielski to np. tu:
            www.homeoint.org/books/boericmm/c/caust.htm
            Dla mnie mercurius ma dwa bardzo ważne objawy - bardzo intensywne poty,
            zwłaszcza pleców ale i reszty i ten pot ma żółty kolor, nie daje się sprać z
            ubrań. I dwa - zmiany na migdałach ze ślinotokiem. To dla mnie są wskaania do
            niego a nalot na języku i zapach z ust to ma jeszcze kilka innych leków. Co do
            sulfuru - jak nie wiadomo, co jest grane, to dobre efekty daje podawanie
            stopniujące, ono zazwyczaj przełamuje obraz choroby i krystalizuje objawy. Rano
            9CH, wieczorem 15Ch a nastepnego dnia rano 30 CH i stop - obserwujemy, co się
            wyklaruje.
            • marciszonka Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 12:14
              I tamże też Sepii. Ona ma suchy kaszel, osad i zgniły zapach z ust oraz
              popuszczanie moczu.
              • anda8 Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 12:25
                Ok poczytam.
                On ma po prostu sraczeńkę, taka, że woda mu leci.
                taka wirusówka jelitowa jakas chyba. A ten język obłozony od układu pokarmowego
                a nie od zakażenia bakteryjnego.
                Nie dam mu chyba tego mercuriusa, on się w ogóle nie poci. Śpi bardzo długo,
                dzisiaj do 10 rano. Jest wymęczony i blady. A jak ma te 38 wieczorem, to ma
                tylko takie czerwone placki i blady jest dalej.
                • marciszonka Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 12:47
                  No to nie dawaj w żadnym razie tego mercuriusa, a zamiast polować na pojedyncze
                  podpowiem Ci coś innego - Diarrheel. Tableka po każdym wypróznieniu.
                  • anda8 Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 12:52
                    zapomniałam napisac o tym suchym kaszlu jeszcze.
                    Dzieki marciszonka
                    • 5_monika Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 16:16
                      podałaś coś,
                      jak się czuje ?
                      odgazowaną colę lubi ?
                    • 5_monika Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 16:27
                      wczoraj myslałam już o Veratrum ze względu na to osłabieni, bladośc
                      twarzy.Jest tam jeszcze zasinienie , zimne poty i wodnista biegunka.
                      • anda8 Re: juz nic nie wiem, ratunku 29.11.07, 17:36
                        na razie niczego nie podałam. Kaszle, siorbie nosem, nie je. na razie od rana
                        nie załatwiał się. Oprócz tego troszkę się ozywił, ale po południu nagle
                        rozbolał go brzuch i się połozył. Teraz ma 37.4.
                        boję się, że jak mu zacznę podawać co dzień inne leki, jego organizm zgłupieje.
                        W niedzielę, kiedy miał 38.8 jadł chętnie. W poniedziałek przed pójściem do
                        homeo był nawet lekko pobudzony, chodził, rozmawiał.nie miał kataru, tylko
                        trochę pokasływał. Mogłam poczekać.
                        Poszlismy do homeo i..
                        Podałam pulsatillę i za godzinę stracił zupełnie chęc do czegokolwiek.
                        Czy pulsatila 15 mogła przerwać lub zmienić działanie tuberculiny z wody.
                        Czepiłam sie tej tuberkuliny??
                        Może kupić tego heela o którym pisała Marciszonka i na razie odpuścić inne
                        kuleczki, nie kombinowac i poczekać?
                        Ale obawiam się, że jutro mój mąż zabierze go do przychodni:(
                        Męczę Was bardzo.

                        Teraz chodzi i bawi się, jest żwawszy, ale ciagle pociąga noskiem i pokasłuje.
                        taki sam rodzaj kaszlu, osłabienie i 37 ma mój starszy syn, który chorował
                        trochę wcześniej i jakoś nie moze się wygrzebać.
                        ide poczytac o tym veratrum, bo od tej pory nie słyszałam o tym nic.
                        Dziewczyny, jestem Wam wdzięczna bardzo za porady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka