Dodaj do ulubionych

KASZEL PO WYSIŁKU

02.12.07, 22:30
Moja córka (prawie 5 lat) 10 dni temu złapała infekcję. Na początku była
gorączka, zaczął się katar żółty, którego resztki jeszcze dziś są widoczne
(głównie po nocy). Było trochę kaszlu, ale takiego mokrego, jakby coś spływało
z nosa. Rano kaszel był bardzo mocny, w dzień całkiem dobrze.

Teraz w nocy (ok.3-4 godziny) zwykle zaczyna się kaszel taki trochę duszący,
bardziej dławiący, jakby coś w gardle stało. Rano , jeśli w nocy jest kaszel,
to zwykle kaszlu jest mało, w dzień sporadycznie i mokro.

I dziś już myślałam, że to końcówka, puściłam na podwórko po przerwie. Po
południu pobiegała trochę po domu, zasapała się i dostała ataku takiego
brzydkiego suchego kaszlu. Uspokoiła się i spokój z kaszlem. Potem jeszcze
kilka powtórek. Kaszel po położeniu się do łóżka, ale już sporadyczny.

Próbowałam Santa Herba i Archangelika comp., ale marne efekty.

Myślałam o ksztuścu, ale mała przeszła go 10 m-cy temu (to był "porządny"
ksztusiec), więc chyba ma jeszcze przeciwciała.

Może coś poradzicie na ten "powysiłkowy" kaszel?
Obserwuj wątek
    • 1213aneta Re: KASZEL PO WYSIŁKU 03.12.07, 14:52
      Mojej małej 4,5 roku na suchy dudniący kaszel pomógł STODAL. Dawałam
      go na początku 3X dziennie, ale najlepsze efekty były widoczne, gdy
      podawałam po każdym ataku kaszlu 1/2 łyżeczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka