Dodaj do ulubionych

ropny migdałek

02.04.08, 09:40
Witam. Prosze o pomoc w doborze potencji albo może propozycje co do leku.
Zauważylam u córki, na prawym migdale jakby czopa, nigdy nie miala jeszcze
ropnych migdałkoa, ale wygląda na czopa ropnego, nie ma gorączki, do tej pory
nie skarzyła sie, że ją boli gardło, dzisiaj mówi, że ja troche piecze, pali i
po nocy miała lekka chrypkę, rzadko pokasłuje, nie ma znaczenia o jakiej porze
i w jakich sytuacjach, po prostu czasami lekko kaszlnie. Od miesiąca ma
problem z nosem, który jej sie przytyka i blokuje, mówi przez nos. Jakies dwa
tygodnie temu kichała i troche jej z tego nosa ruszyło, najpier był katar
wodnisty póxniej jej schodziło, żólto-zielne, po tym katarze kilka dni było
dobrze, po czym nos powtórnie sie przyblokował i mówi przez nos do tego to
gardło. Skoro jej ropniak na migdale to pomyślałam o mercurius solubilis ale
jaka potencja, tutaj gdzie mieszkam jest dostepna tylko 6C lub 30C (mieszkam w
Wielkiej Brytanii), czy może mercurius corrosivus - to mam jeszcze z Polski 9C.

Proszę o pomoc

Pozdrawiam, mama_marty
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: ropny migdałek 02.04.08, 10:42
      Oj, nie zawsze na te sprawy jet w ogóle mercurius solubilis. Tenże ma jedną
      jeszcze bardzo charakterystyczną cechę a mianowicie - zlewne, ogromne poty nocą,
      w skrajności aż żółte i barwiące bieliznę nie do sprania.
      Poczytaj jeszcze opis Hepar sulfuris.
      A w ogóle - znam temat z autopsji, to genialnie działa na takie rzeczy ksylitol
      (cukier z drewna brzozowego) łyżeczkę rozpuść na szklankę lekko ciepłej wody i
      płuczcie gardło tym roztworem minimum trzy razy dziennie. Myśmy się samym
      ksylitolem pozbyli czopa w 24 godziny.
      Aczkolwiek jeśli tu jest komponenta zatokowa, to rzeczywiście wypadałoby tak czy
      siak zadziałać jakąś kulką, bo stan zapalny w zatokach sieje nieustannie. Ale po
      Twoim opisie nie mogę powiedzieć na 100% która to kulka by tu była dobra.
      Aha - co do potencji - 15 lub 30 CH. Jedną kulkę rozpuść w szklance wody o temp.
      pokojowej i podawaj po łyżeczce. Jak lek jest właściwy to po pierwszym podaniu
      coś się powinno ruszyć - zmniejszy się np. ból gardła, albo z nosa zacznie walić
      więcej. I kolejną łyżeczkę podajesz dopiero wtedy, kiedy znowu zaczną się nasiać
      objawy które leczysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka