Dodaj do ulubionych

taka zagadka :) cina czy chamomilla

27.01.09, 17:43
Stasio mój powszechnie już znany pasuje do jednego i drugiego opisu. Ostatnio
był przeziębiony i dr K. uznała, że w obrazie Cham. Podałam jedną kulkę i:
- dzieć spał w nocy 2 razy po 6 godz. co nigdy ale to przenigdy się nie zdarzyło
- nie trzeba było podawać ciny bo ani razu nie dostał sobie znanej szajbki pt.
ja teraz będę leżał i wrzeszczał a Ty dumaj dlaczego
- był bardzo spokojny
- oko przestało ropieć
Katar rano zniknął.
Przez dwa dni nie trzeba było podawać ciny i w ogóle dzieć był cud-miód, ja
wyspana, świat piękny i kolorowy.

Po dwóch dniach powróciliśmy do normy, czyli jedzenie co godzinę, w nocy do
dwie i średnio 3-5 razy na dobę szajbka (głównie przy zasypianiu i foteliku
samochodowym). Pobudka o 5 rano. Głowa mokra i ciągu 5 minut z wrzącej potrafi
zrobić się zimna (i wtedy pot z ciepłego zmienia się na zimny, wręcz lodowaty).

Teraz w związku z szajbkami dostaje po kilka kulek cina. I tak się zastanawiam
czy cina przestała działać (nadal czekam na potencję 200CH w Sycowie i na
miłej), czy wyższa potencja to załatwi czy jednak dzieć jest bardziej Cham?

Co Wy myślicie? Ogólnie Stacho to typ chudy, niespokojny, skarżący się, marznący.
Obserwuj wątek
    • kobraluca Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 27.01.09, 19:04
      ja tam nie pomoge, za malo sie jeszcze znam,ale czekam niecierpliwie
      na odpowiedzi kolezanek :)

      tak z ciekawosci, co to znaczy,ze ma w obrazie Cham?
      Wiem, pytanie glupie,na moje wytlumacznie - ucze sie homeopati na
      obczyznie i polskiej terminologii nie przyswoilam jeszcze
      • alexkieszek Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 27.01.09, 19:17
        zajrzyj do skanów Chamomilli :)
        ogólnie strasznie płakał, ropiało mu oko (od tego zaczął się katar), trzeba mu
        było współczuć (gadulek ma 4 miechy a już lubi jak się nad nim biadoli). Jak
        płakał to tak, że było go słychać w Australii :)
        • very.martini Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 27.01.09, 21:12
          > było współczuć (gadulek ma 4 miechy a już lubi jak się nad nim
          biadoli

          Ciesz się, że nie masz Natrium Muriaticum w domu. Natrium nie znosi
          pocieszania, jak ryczy i przytulisz spontanicznie do serca, żeby
          ukoić, to się rozryczy jeszcze bardziej:)

          16%VOL
          22%VAT
        • kobraluca Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 28.01.09, 02:44
          zalapalam, ma w obrazie czyli ma objawy Chamomilli

          jakby Stasiu nie plakal to bys nie wiedziala ze dziecko masz, nie ma
          tak dobrze :D
    • very.martini Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 27.01.09, 21:21
      Hmmm, Cinowe dzieci:) nie lubią być noszone, tak Boericke pisze, jak
      to się ma do Twojego Stacha? Kurde, już z nim po imieniu jestem:)
      To samo pisze Kent, że Cinom jest gorzej od noszenia, a w skrajnych
      przypadkach od samego patrzenia na nie.

      16%VOL
      22%VAT
      • alexkieszek Re: taka zagadka :) cina czy chamomilla 28.01.09, 09:00
        A Stacho uwielbia właśnie. Na rękach, w chuście byle w pionie lub pozycji
        półsiedzącej. Kocha się tulić, miziać, gadać :)

        Co do dziecka nie tykalskiego hmm to Franio. Może nie skrajny ale jak nie ma
        chęci to nie ma chęci i koniec.

        Dzisiaj będę u dr K i pogadamy o tej Cham. No ciekawa jestem co powie. Jednak
        jak Stasio był diagnozowany pod kątek Cina to był bardzo tkliwy na dotyk i
        pewnie stąd cina.
        • alexkieszek no i chamomilla ;) 28.01.09, 20:32
          dzisiaj byłam u dr. K omówiłyśmy Stasiowe zmiany. Faktycznie cina już do niego
          nie pasuje stąd pojawiły się szajbki na nowo. Cina go pięknie wyciągnęła z
          odczynu po Euvax. Dzisiaj na zakończenie czyszczenia dostał engerix 30Ch i
          jestem zadziwiona. Pomijam fakt totalnego zaropienia oka (ale uznaje to za stan
          pogorszenia homeop.), jest spokojny, luźny. Pomimo ciężkiego dnia nie było
          szajbeczki. Zasnął sam bez mojej pomocy.

          Teraz mam go obserwować i gdyby szajbki wróciły dzwonić, będziemy dumać nad
          cham. i mam go trzymać z dala od ciny. Na pewno jak zaczęły się nasze problemy
          chamomillą nie był bo na szajbki nie pomagał viburcol. Ale wszystko jest możliwe
          i w ramach rozwoju mógł też się przepoczwarzyć na cham :)
          • alexkieszek a jednak nadal zagadka :) 30.01.09, 19:38
            Dzieć jednak nie pozwala się sklasyfikować. Jak już uznałyśmy, że jednak cham.
            dostał dzisiaj szajbki jak cina... i bądź tu mądry.

            Jutro mam go obserwować. Co dziwne na dzisiejszą szajbkę podałam kulkę cham i
            śpi i to już dosyć długo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka