monika78kr
04.03.09, 12:07
Jestem podlamana i nie wiem co robic. Corka 4.5 lat leczona byla na
kulkach od pazdziernika do stycznia i trzymala sie super, drobne
infekcje szybko leczone. W Pod koniec stycznia zachorowala na
grype - zaczela kaszlec, poszlo na oskrzela (pierwszy raz w jej
zyciu, poprzednie choroby to katary z kaszlem). Dostala antybiotyk.
Po antybiotyku wciaz kaszlala, homeo leczyla jej gardlo - nie
pomagalo, kaszel byl, suchy, gardlowy. Zlapala kolejna infekcje,
zapalenie tchawicy, poszlo znow na oskrzela i pluca - pediatra, bo
do homeo nie moglam pojechac, zlecila pulmicort i xyzal. Pulmicort
dawalam tylko 6 dni. Po 2 dniach zapalenie gardla i znow suchy
kaszel, ale jakos ja wyciagnelam z tego sama kulkami, syropem z
cebuli. Dziecko jest na razie zdrowe, nie kaszle. Wczoraj bylam z
nia u naszej homeo, ktora zanim zajela sie homeopatia byla
alergologiem. Stwierdzila, ze ostatni miesiac swiadczy o tym, ze
dziecko ma alergie prawdopodobnie na roztocza i oprocz leczenia
homeo polecila kontynuowac podawanie Pulmicortu przez 6 tygodni.
Zgadzam sie, ze corka ma tendencje alergiczne: katary z obrzekami,
sucha skora w zimie, ale czy te ostatnie wydarzenia to nie jest po
prostu ciag infekcji wirusowych plus oslabienie po antybiotyku? Nie
wiem co robic, pediatra (ktorej dosc ufam) rowniez zalecila ten
pulmicort. Szukac jeszcze innego lekarza? Podawac ten pulmicort (to
tylko 1 ml dziennie)?