Dodaj do ulubionych

Marcpol (ul. Polna)

06.04.11, 13:17
Zwracam szczególną uwagę na ceny w tym markecie.
Inna na półce - inna (WYŻSZA) przy kasie.

Jest to recydywa. I to za przyzwoleniem kierownika sklepu (w tym przypadku chodzi o Pana)
W sobotę uwaga zwrócona - kierownik zapewniał, że za chwilę SAM zmieni
Wczoraj sytuacja bez zmian - kierownik średnio się tym przejął.
O przeprosinach nie wspomnę...

Wczoraj miarka się przebrała. Moja noga już tam więcej nie stanie.

Można to wytłumaczyć raz przeoczeniem, zmianą promocji etc.
Ale ze względu na intensywność takich działań dla mnie to jest jawne OSZUKIWANIE klientów.
Obserwuj wątek
    • maryshaa Re: Marcpol (ul. Polna) 06.04.11, 13:54
      Mają obowiązek sprzedać po cenie jaka jest na regale/towarze.Klienta nic nie powinno obchodzić, że zapomnieli zmienić cenę na półce, nowy kod wklepać itp... Klienta obowiązuje cena pokazana na towarze lub regale. I tyle.
      Nienawidzę tego sklepu i od jakiegoś roku praktycznie się w nim nie pojawiam. Wkurza mnie obsługa w wiecznych pretensjach i obrażona na cały świat, powolne tempo obsługi klientów - bo lepiej sobie pogadać z koleżanką z kasy obok niż obsłużyć klienta - bo klient nie zając. Zdarzyło mi się zostawić zakupy przed kasą i wyjść, bo nie miałam cierpliwości czekac aż się paniusie wygadają ze sobą patrząc na mnie przy okazji jak na itruza stojącego przy kasie...
      Viola też nie jest idealna, ale dużo milsza obsługa niż w Marcpolu. Ale duże zakupy robię niestety w Otwocku lub w Miedzeszynie koło meblowego M&L czy jakoś tak, mniej nerwów i więcej kasy w portfelu zostaje smile
      • xymena Re: Marcpol (ul. Polna) 06.04.11, 14:41
        Mam niemal identyczne doświadczenia jak Wy. Wiem, że maj obowiązek sprzedać po cenie z półki, ale w sumie te przekręty wykrywa się raczej przypadkiem - nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich cen na 100% i potem tuż za kasą sprawdzić paragonu.... Niestety.

        Tempo obsługi jest tragiczne, a już prawdziwa tragedia jak otwarta jest tylko kasa przy ciastach, i ktoś akurat ciasto wybiera - wtedy też zdarzało mi się zrezygnować.

        Ceny chyba najwyższe w mieście. Ale fakt, że mają produkty, których nie ma gdzie indziej - dlatego czasem tam bywam.

        I taka moja osobista rada - szanowna dyrekcjo, radzę czym prędzej zmienić dostawcę włoszczyzny... Ostatnio kupiłam ją znowu - z pośpiechu, na swoją zgubę (można powiedzieć że sama tego chciałam smile) W charakterze selera był niewielki nadgniły plasterek tego zacnego warzywa, a jako por wystąpił JEDEN całkowicie pożółkły listek.
    • modus-0 Re: Marcpol (ul. Polna) 06.04.11, 15:13
      Moja ulubiona historia z Marcpolu:

      Grudzień, tuż przed Świętami. Elegancka kobieta stoi przy kasie. Kasjerka skanuje produkty, dochodzi do suszu na kompot (był na wagę). Bez słowa otwiera torebkę z owocami i zaczyna rękami wyciągać część z nich i kłaść na wagę ze skanerem. Waga oczywiście jest całkowicie brudna, bo wcześniej przeciągnęła przez niej śledzie, ziemniaki, wodę stojącą na ziemi itp. Ręce oczywiście też ma brudne. Kobieta z mieszanką przerażenia i zdziwienia na twarzy pyta:
      - Dlaczego Pani to wyciąga?
      - Bo tu są są gruszki i jabłka, a one są w innej cenie.
      - Ale były razem, wymieszane w jednym koszu.
      - Nie szkodzi, cena jest inna i trzeba je ważyć osobno.

      Ręce mi opadły. Po tej sytuacji zacząłem się zastanawiać jak wygląda higiena na zapleczu i odechciało mi się tam robić zakupy uncertain
      • koleje_matoleckie Re: Marcpol (ul. Polna) 06.04.11, 22:01
        Każdy inteligentny Józefowianin powinien wiedzieć, że w tym sklepie oprócz potwornych cen jest wielkie cwaniactwo, oszustwo i złodziejstwo i robienie tam zakupów jest na własne ryzyko.

        Sytuacja o innych cenach na półkach i przy kasie to normalność.
        Inna sprawa że kiedyś kupowałem tam coś, co się ważyło przy kasie. A pani kasjerka specjalnie położyła na wagę jeszcze coś innego z moich zakupów, aby wzrosła cena.
        Nie wspomnę już o fakcie, że pracują tam osoby, które z matematyki miały dwóję smile

        Kiedyś w wakacje gdy obowiązywała promocja, że za patyk od lodów BIGMILKA można było dostać drugiego loda - w większości sklepów w Józefowie wymieniali bez problemu. Buraki z Markpola nie chcieli wymienić.

        Tyle odemnie w tej sprawie.
        • gwost Re: Marcpol (ul. Polna) 06.04.11, 22:50
          W marcpolu przy polnej kupuję tylko w podbramkowych sytuacjach , jest drogo a obsługa mnie irytuje !! Polecam wszystkim Falę w Falenicy smile
          • 0bywatelx M&L Delikatesy 07.04.11, 08:36
            chociaż mieszkam blisko Markpola wolę pojechać do Miedzeszyna. Miła obsługa - dzień dobry mówią nawet pracownicy rozkładający na półkach, są mili uśmiechnięci, duży wybór towaru, a właściwie bardzo duży, ceny chyba też są nienajgorsze, szkoda że nie ma z tej sieci sklepu w Józefowiesad.
    • ola_dom Re: Marcpol (ul. Polna) 07.04.11, 09:40
      mnie dodatkowo odrzuca słodko-mdlący smród w tym sklepie.
      i niewydarzony mjuzik, z niewiadomokąd i po co.
      o cenach nie wspomnę.
      chadzam tam w ostateczności.
    • surmia Re: Marcpol (ul. Polna) 07.04.11, 10:42
      Dawno tam nie byłam, jakoś zaopatruję się w innych miejscach, ale zawsze do tej pory miałam dobrą opinie o Marcpolu. Może jest ona teraz zafałszowana przez pracę Marcpolu przy Nadwiślańskiej? Albo po prostu muszę zacząć sprawdzać rachunki wink
      • gwost Re: Marcpol (ul. Polna) 07.04.11, 14:34
        Co do sklepu w Miedzeszynie (K&M chyba) to owszem dobrze zaopatrzony ale według mnie jest tam drogo.Wracając do Marcpolu przy Polnej zauważyłem , że jest tam częsty problem z drobnymi , wydawaniem reszty .
        -Pan poczeka muszę rozmienić..
        ..no to czekam a Pani udaje się na poszukiwania drugiej kasjerki ,która gdzieś wyszłasmile
        Kiedy mi nigdzie nie spieszno OK poczekam ale parę razy zrobiłem ten błąd ,że wszedłem do Marcpolu kiedy bardzo mi się spieszyło i wiem że już na pewno tego błędu nie powtórzę !!!
        • dan76 Re: Marcpol (ul. Polna) 08.04.11, 14:47
          a mnie wkurzyli tym, że kupując krojoną wędlinę na wierzchu jest ładna świeża a pod spodem między plasterkami stara,
          • maryshaa Re: Marcpol (ul. Polna) 08.04.11, 14:53
            A powąchaj mięsko drobiowe... kiedyś kupiłam skrzydełka kurczaka pięknego różowego koloru pachnące jak chlor z domestosa. Nie polecam zdecydowanie.
            Fakt, że mają "kuchnie świata" i można sobie kupić jakiś składnik ekstra ale to samo tylko w bogatszym dużo asortymencie jest w M&L...wolę tam podjechać niż psuć sobie nerwy w marcpolu.
    • dijon21 Re: Marcpol (ul. Polna) 10.04.11, 19:55
      I radzę sprawdzać datę ważności na produktach mlecznych,a szczególnie na sokach.Zdarzyło mi się tam kupić "świeży sok" przeterminowany od prawie 2 tygodni !! Przy zwrocie (jaka łaska,jakbym przyszła po prośbie !) chciałam powiedzieć osobiście pani kierowniczce,że takich butelek tam jest więcej, ale przekazała mi przez kogoś,że nie ma czasu wychodzić i rozmawiać z klientami.O drobnych batonikach przeskanowanych i policzonych dwa razy nawet nie wspomnę....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka