0bywatelx
22.04.11, 15:18
Od roku codziennie biegam w okolicach Góry Lotnika - 300 dni, 300 km. Niestety w ciagu tego czasu dwa razy zostałem ugryziony, a kilka razy rzuciły się na mnie psy. Za każdy razem scenariusz jest taki sam. Pies atakuje, za chwilę podchodzi właściciel i mówi, że to pierwszy raz, że ten pies to nigdy...
Dziś miałem taką właśnie sytuację, biały labrador /chyba/ i starszy pan, tłumaczący się bez sensu. Wydaje mi się, że psów w Parku Krajobrazowym nie powinno być wcale, ale jeśli są to dlaczego nie są na smyczy, w kagańcach.
Może pomysł jest niedorzeczy, ale czy Straż Miejska nie moze dostać dwóch rowerów i patrolować raz na dziennie leśnych okolic. Psy bez kagańców wyprowadzane są na spacer o każdej porze. Myślę, że jest to wykroczenie, które można karać mandatem.
Mamy nowych radnych, pełnych energii, czy mogli byście spróbować coś z tym zrobić. Nie będę miał żadnej satysfakcji, jak dojdzie do jakiejś tragedii. Bardziej mobilna SM przy okazji może spowoduje, ze zniknie trochę śmieci, quadow i samochodów terenowych z naszego lasu.
Pozdrawiam Świątecznie.