Witam,mam pytanie...mialam dzis dosyć dziwna sytuacje na stacji PKP Michalin.
Podeszla do mnie pani w wieku 40-50 lat i zaczela grozić śmiercią i wyzywac od najgorszych.miala w ręku pasek od spodni i wygladalo jakby chciała mnie nim uderzyć. Czekałam z dziecmi na pociąg wiec sytuacja dość dziwna i niebezpieczna. Nadmieniam iż nie mam romansu z żadnym żonatym mezczyzna

) czy ktos może miał podobna sytuacje?? Kojarzy takowa panią?? Pani miała szara kurtkę i kozaki .