Dodaj do ulubionych

Nowe działki na sprzedaż

29.03.06, 16:51
www.jozefow.pl/WWW/UM/SD/sd.html
Obserwuj wątek
    • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 16:53
      No super, tylko te ceny coraz wyższe sad((
      • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 16:54
        I raczej nie będą spadać. Wprost przeciwnie....
    • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:33
      Działki na Szałasowej i na Rejtana zostały sprzedane na przetargu po cenie wywoławczej.
      • morkub Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:35
        Ciekawe gdzie ta ulica bez nazwy, gdzie najtańsze działeczki oferują?
        • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:40
          Po naciśnięciu na niebieski napis masz lokalizację.
          Bardzo to wszystko jest czytelne, trzeba po prostu wszędzie naciskać smile
          • morkub Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 22:27
            o matko - znowu na idiotkę wyszłam wink
    • patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 12:46
      ale ceny! malzonek mowi: przystepujemy, bo na Samorzadowej chcesz mieszkac. no, dobra, mozemy,
      tylko ze juz ceny wywolawcze sa wedlug mnie ostro przesadzone uncertain ale chyba pojdziemy na ten
      przetrag. o ile jakis bank obieca, ze tyle nam pozyczy... sad((
      • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 13:25
        To właściwie trzeba trzymać kciuki smile
        Ale domek też macie w planach, czy tylko działkę?
        • patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 14:24
          nie dziekuje wink
          domek, pewnie! smile
          tylko za co... uncertain
          • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 14:47
            Hm patyska tylko się nie obraź, jeśli działkę kupujecie na kredyt to za co dom
            chcecie postawić?? Pytam nie ze złośliwości tylko z ciekawości. Sama łamię
            sobie głowę jak to zrobić aby nie mając kopalni diamentów wybudować sobie
            chałupkę big_grin
            • patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:02
              Doomi, spoko wink no wlasnie, dzialke za kredyt, a dom za oszczednosci, te co mamy i te co mozemy na
              razie robic na biezaco (no, chyba ze ktores z nas wyleci z roboty - wtedy bedzie niesoftowo), bo co
              prawda kokosow to nie zarabiamy ale na w miare godne, choc skromne zycie plus oszczedzanie
              wystaczyloby. bedziemy zamawiac projekt u architekta - kosztuje drogo, ale za to w budowie i
              uzytkowaniu taki domek bedzie lzejszy. poza tym budowac bedziemy metoda gospodarska, moj tata
              bedzie nadzorowal sama budowe, a w wykonczeniach samy damy rade - w domu rodzicow zrobilam
              wszystko sama z tata smile
              • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:14
                No to podziwiam, my raz że nie umiemy oszczędzać jakoś specjalnie, to jeszcze
                oszczędzanie i spłacanie kredytu jednocześnie wydaje mi się utopią.
                Inna sprawa, że mieszkacie z rodzicami więc pewnie pewne wydatki Wam odpadają...
                • patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:30
                  wydatki to nam odpadna jak nie bedziemy mieszkac z rodzicami wink mysle Doomi, ze plan
                  oszczednosciowo-kredytowy to utopia dla nas jednak. i co? postawimy sciany, nozka sie nam powinie i
                  chalupka zmarnieje? a moze sie okazac, ze nie damy rady jednak i splacac, i oszczedzac, nawet jesli
                  nozka sie nie powinie. chyba bym umarla, gdybym musiala oddac swoj wymarzony domek na
                  Samrzadowej wink ale z drugiej strony tchorze siedza w norach... nie wiem sam co robic, w kropce jestem.
                  • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:33
                    Świetnie Cię rozumiem big_grin Mam kilka bezsennych nocy pełnych przemyśleń za sobą.
                    Zwłaszcza, że mamy kupca na mieszkanie. I tak się bujamy: ryzykować czy nie...
                    ech!
                    • patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:40
                      ale przeciez za mieszkanko wezmiecie troche kasy, prawda? plus oszczednosci wink to zadne ryzyko! to
                      co, spotykamy sie na przetargu? wink))
                      • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:44
                        Żeby to było takie proste: Ty masz gdzie mieszkać na czas budowy domu, my
                        musielibyśmy coś wynajmować. No i u mnie budowanie "po gospodarsku" odpada.
                        Musi być dobra ekipa i szybko zbudować. A to sporo kosztuje. Na pewno nic na
                        szybko i na siłę wink Mieszkania też tanieć nie będą wink, więc zawsze zdążymy
                        sprzedać.
                        No ja bym chiała wszystko na raz: i dom i wczasy za granicą i inne pierdoły (a
                        kredyt to zaciskanie pasa, nie ma się co oszukiwać)
                        Dobra, idę sobie bo mam jeszcze większy mętlik w głowie ;D
                        • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 16:17
                          Wiecie, kupienie w tej chwili dzialki (zwłaszcza w Józefowie) to jest nie tylko spełnienie marzeń o
                          własnym domku, ale też świetna inwestycja. Nawet jeżeli się (odpukać) jakaś nóżka podwinie i nie
                          stanie ten domek - to działka będzie sobie spokojnie drożała. I choćby dlatego warto ją kupić jak jest
                          taka możliwość.
                          Fakt, kredyty są potworne. My spłacamy już 7 lat i dopiero od tego roku kredytu zaczyna być mniej niż
                          jak go braliśmy. To wydaje się niemożliwe, ale takie są realia. Kredyty często po prostu rosną zamiast
                          maleć.
                          Patysko, piszesz że nie wyobrażasz sobie konieczności sprzedania swojego wymarzonego domku. Też
                          tak kiedyś myślałam smile My z mężem przeprowadzaliśmy się kilkanaście razy, kilkanaście lat
                          mieszkaliśmy w wynajmowanych mieszkaniach, domach. Działki szukaliśmy bardzo długo i znaleźliśmy
                          oczywiście taką najładniejszą. Projektowanie domu to była jedna wielka frajda. Zrealizowaliśmy w nim
                          chyba wszystkie nasze marzenia i przemyślenia. To jest taki bardzo NASZ dom, taki wymarzony,
                          wyczekany. Nawet się śmieję, że po to poszłam na Architekturę, żeby go sobie zaprojektować, bo to
                          jedyny mój projekt smile
                          A teraz chcemy go sprzedać. I nie dlatego, że mamy nóż na gardle. Juź teraz się zastanawiam jak
                          będzie w tym nowym NASZYM domu, bo ten nowy też musi być taki nasz.
                          Ja pewnie patrzę na to wszystko inaczej, z perspektywy wielu przeprowadzek. Już się do nich
                          przyzwyczaiłam i polubiłąmsmile

                          A nikt z Was nie myśli o kupieniu od razu domku?
                          • arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:19
                            Majka, a Ty z tym domem to tak na poważnie? Bo ja to właśnie wolałę coś w
                            całości a nie budowć, i budować, i budo....wać, i ekipy załatwiać. Wiem, że to
                            frajda dla wielu osób, ale ja to w tym temacie bardziej na gotowe bym poszła.
                            • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:38
                              Arkadio, ja poważnie chcę go sprzedać. I chętnie bym Ci zaproponowala, ale wiem że Ci się nie
                              spodoba.... głównie jego cena. To jest spory dom.
                              Ale tyle jest domów na sprzedaż w internecie, w agencjach (wlaśnie przed chwilą znowu coś
                              oglądałam), że chyba naprawdę warto o tym pomyśleć. I mieć święty spokój. No, chociaż w części.
                              • arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:43
                                Fakt, dużego nie potrebuję. Ale jakoś nie starcza mi cierpliwości do szukania w
                                internecie ofert. Może do jakiejs agencji nieruchomości ruszęsmile)
                                • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:58
                                  Jak masz ochotę możesz mi napisać (może na maila gazetowego) czego mniej wiecej byś szukała. Jakby
                                  mi się coś nawinęło - podrzucę Ci. Chociaż znając doomi to niebawem zasypie Cię tysiącem linków.
                                  Doomi, szperaczu, poprosimy jakieś fajne domki gotowe smile
                                  • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 23:17
                                    Dzisiaj nie da rady, małż mnie bałamucić chce wink
                                    • 111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 23:19
                                      Pobałamućcie się razem na forumsmile
                                    • arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 23:23
                                      dziś nie musi byćsmile)), a małż ważny!, ale forumianki i foru....?smile))
                        • sylkwa1 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:04
                          doomi co ty taka pesymistka jesteś? nie jest tak źle z tymi kredytami. W
                          Multibanku jest taki kredyt hipoteczny, który ma karencję na czas budowy domu.
                          Mieszkasz sobie w swoim mieszkanku, budujesz dom, przeprowadzasz się i
                          wynajmujesz mieszkanie (i masz na połowę - mniej więcej - raty kredytu). I co?
                          Niezły pomysł? Ja właśnie tak mam zamiar zrobić. a kredyt wezmę i na działkę i
                          na dom. 2,4% we frankach to nie jest tak drogo. Polecam Open finance - doradzą
                          wszystko za darmo. Warto pojechać, zobaczyć całą sytuację od strony finansisty.
                          Trzymam za was dziewczyny kciuki. a wy trzymajcie za mnie (szukam działki jak
                          patyska wink kto wie, może spotkamy się na przetargu? big_grin
                          • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:11
                            E tam od razu pesymistka wink Realistka raczej...
                            Kredyt bierze się bardzo łatwo, tylko potem trzeba go spłacać dzieścia lat. I
                            to mi się średnio uśmiecha. Znam parę osób, które wzięły, pełen luzik bo jak
                            bank dał to niby wiedział co robi. I teraz w wakacje dzieci siedzą w domu, bo
                            na nic oprócz raty kredytu nie starcza. A inni pobudowali owszem, po czym po
                            dwóch latach z cięzkim sercem sprzedali.
                            Pewnie że kredyty są dla ludzi i cieszę się że jesteś taką optymistką. Ja muszę
                            wszystko tysiąc razy przemyśleć i przede wszystkim mieć pewność, że będzie mnie
                            stać na życia na takim poziomie jak teraz. A lubię miec luz smile
                            Generalnie każdy ma to co lubi, ja nikogo do brania kredytu nie zniechęcam.
                            Wiadomo, każdy ma swój rozum. Też marzę o domku, a właściwie bardziej o
                            ogródku... i to marzenie się spełni albo i nie wink pożyjemy zobaczymy.
                            W każdym razie szczerze Wam dziewczyny życzę powodzenia, czy to na przetargu,
                            czy na budowie big_grin
                            • sylkwa1 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:21
                              Spełni się!!! Będziesz hodować rododendrony hihihi! A kredyt trzeba brać na
                              miarę możliwości. To fakt. Ja też lubię luz, ale jestem gotowa przykręcić
                              śrubkę. Narty, nurki, konie... ech! Ale nikt nie będzie mi zwracał uwagi, że
                              dziecko jeździ na rowerku albo sobie skacze! Czy ja mam związać i zakneblować
                              trzylatkę? Ile może sobie siedzieć i rysować, lepić z plasteliny (najlepiej do
                              ściany hehe - to tak na marginesie). A w domku? Luzik
                              • doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:31
                                A rododendrony już hoduję i magnolie i azalie i inne cuda. W zeszłym roku
                                nabyłam działeczkę rekreacyjną i póki co musi mi wystarczyć.
                                Najbardziej w tym wszystkim szkoda mi, że mamy tego kupca na mieszkanie, który
                                w dodatku chce nam zapłacić naprawdę suuuuper kasę... i to jest zagwostka.
                      • sylkwa1 dzięki patyska! 31.03.06, 15:14
                        Właściwie to dzięki Tobie kochana bądę miała dom (bo bardzo w to wierzę).
                        natchnęłaś mnie tutaj na forum do działania. Ja mieszkam w Józefowie, w bloku i
                        juz mi to potwornie obrzydło! Czytając Twoje wypowiedzi pomyślałam, że wszystko
                        jest możliwe i wzięłam się do pracy. Teraz jestem całkiem nieźle zorientowana w
                        sytuacji, choć przyznam, że opadły mi nieco skrzydełka jak się zorientowałam w
                        cenach. Ale dla chcącego nic trudnego. Damy radę. Kredyt na 30 lat i jakoś to
                        będziebig_grin, szkoda tylko nurkowania... trudno, coś za cośwink. Co do mieszkania, to
                        zupełnie nie opłaca się go sprzedawać żeby uzyskać jakąś kasę. Doomi zarobi na
                        nim więcej niż będzie ją kosztował kredyt. Wiem co mówię, o przepraszam - piszę
                        heheh. (mam taką nadzieję, bo jestem w takiej samej sytuacji)
                        • doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:18
                          ło matko... kredyt na trzydzieści lat?? W życiu!
                          No naprawdę dziewczyny teraz to Was podziwiam za odwagę. A skąd ja mogę
                          wiedzieć co będzie za 10 czy 20 lat. To znaczy wiem, za 10 to będę chciała
                          dzieciom pomóc się urządzać smile
                          • sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:22
                            daj spokój, dzieci same się urządzą! Świat się zmienia. Ani ja ani mój mąż
                            grosza od rodziców nie dostaliśmy! A żyjemy sobie całkiem spokojnie...
                            • 111majka Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:25
                              Warto braç kredyt na bardzo dlugo. Wtedy raty są małe nieodczuwalne, a w każdej chwili można spłacić
                              część lub całość jak jest więcej kasy.
                              • sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:34
                                No jasne! I o to chodzi. Nie trzeba się zaharowywać na te raty.
                            • doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:29
                              E tam, ja zamierzam pomóc dzieciom i to chyba nic złego smile
                              Nie chcę żeby oni musieli brać kredyty na 30 lat. Teraz oczywiście już się
                              przekomarzam i żartuję. W końcu kredyty są dla ludzi, więc bierzcie smile))
                              • sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:37
                                Muszę się juz pożegnać, niestety. Ale temat warty "powałkowania"... może Cię
                                przekonam? następnym razem pogadamy o Funduszach! To jest dopiero fajna sprawa.
                                Kredyt + oszczędzanie (ktoś juz tak coś pisał) to jest dopiero właściwa droga.
                                pozdro
                                • doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:38
                                  Fajnie, może mnie faktycznie przekonasz smile
                                  Pozdrawiam
                              • 111majka Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:39
                                Bierzcie, ale mądrze.
                                Doomi ma kupę racji. My odkąd zaczęliśmy budowac dom byliśmy raz na dalekich wakacjach. Przedtem
                                jeździliśmy co roku. Teraz szczypaliśmy się z kupnem samochodu. Kiedyś się po prostu kupowalo coś
                                nowszego. Ale fakt - kredyt często pozwala zrealizowac marzenia. I naszym marzeniem był właśnie
                                dom w Józefowie. Więc spełniajcie te swoje marzenia. Tylko pilnujcie franka, żeby za bardzo nie urósł.
                                Bo może się okazać że kredyt zaczyna niebezpiecznie puchnąć. Wtedy marzenie zaczyna trochę boleć.
                                I jeszcze drobiazg - przekładanie rozpoczęcia spłaty kredytu na późniejszy okres czasem może być
                                niekorzystne. Sytuacja materialna może się zmienić, warto wtedy mieć już chociaż trochę za sobą.
                                • czempis Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:45
                                  hej dziewczyny!
                                  I ja doloze swoje trzy grosze.
                                  Wezcie pod uwage rowniez fakt, ze poza splata kredytu, biezacymi wydatkami -
                                  utrzymanie domu sporo kosztuje,/?chociazby ogrzewanie zima, ale nie tylko...../
                                  • morkub Re: dzięki patyska! 31.03.06, 23:31
                                    Uff, net mi strasznie mierzi i baaaaaardzoooooo poooooooowooooooooli przebrnęłam przez ten arcyciekawy wątek. To i ja coś dorzucę od siebie.
                                    Doradcy finansowi mówią, że zamiast spłacać kredyt, w całości lub części, gdy przybędzie nam trochę kasy, lepiej to zainwestwać na wyższy procent, niż ściąga nam bank z kredytu. Czy to ryzykowne? Nie wiem. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że cały system kredytów staje się coraz bardziej przychylny klientom. Grzech nie skorzystać.
                                    Zaciągając kredyt trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie - tzn. śledzić kursy walut, by we właściwym momencie kredyt przewalutować (choć nie warto tego robić zbyt pochopnie) oraz przeglądać oferty innych banków, bo a nuż opłaci się kredyt refinansować.
                                    Tyle teoria.
                                    W praktyce wygląda to u nas tak, że w spłacie kredytu na mieszkanie pomaga nam rodzina. Gdyż z osób w wieku produkcyjnym w naszym gospodarstwie domowym pracuje połowa. Ta właśnie połowa, nosząca spodnie, zajmuje się zarządzaniem kredytem.
                                    A ja to sobie tak teoretyzuję. smile

                                    A pomysł ze spłacaniem raty za to, co zarobi się na wynajmnie, wart jest przemyślenia smile
                                  • sylkwa1 Re: dzięki patyska! 04.04.06, 16:19
                                    no nie mogłam sobie odpuścić odpowiedzi! Jak policzysz sobie ile kosztuje
                                    mieszkanie w bloku (62 m2 k. stałe) dla 4 osób (koszty zmienne) to wychodzi
                                    taniej utrzymanie średniego domu (ok 140 m2). Liczyliśmy z mężem!
                                    • morkub Re: dzięki patyska! 04.04.06, 23:45
                                      A możesz jaśniej napisać o tych wyliczeniach? Bo to ciekawe!
                        • patyska Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:56
                          ciesze sie w takim razie bardzo i trzymam kciuki smile marzenia sie spelniaja. nas martwi tylko jakas
                          finansowa wpadka, bo jesli chodzi o pomaganie dzieciom (Sylwka, moze umowimy naszych trzylatkow?
                          wink) to poniewaz ja juz mam dom z duzym ogrodem (moj prawnie, rodzicow tak naprawde) to moge
                          ktorys Jeremiemu kiedys dac, lub sprzedac komus, jesli moj syn nie bedzie chcial w zadnym z nich
                          mieszkac.
                          ale przetarg nam sie oddala - te dzialki chyba sa za blisko terenu, na ktorym znajoma mojego taty ma
                          ziemie, a nic nie moze z nia zrobic, bo bedzie szla tamtedy jezdnia. hmmm... trzeba sie do urzedasow
                          przeleciec i przesluchac ich na okolicznosc planow zagospodarowania wink
                          • doomi kilka ofert 01.04.06, 00:44
                            www.hacjenda-plus.pl/dzialki.html#michalin
                            • doomi No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 11:48
                              Ktoś mnie miał przekonywać do budowy domu, do opłacalności kredytów i co??
                              Gdzie jesteście dziewczynki?? proszę sobie małą przerwę w pracy zafundować wink
                              • sylkwa1 Re: No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 16:15
                                nie tak łatwo doomi, nie tak łatwo sad. spojrzałam tylko na chwilkę, bo właśnie
                                wychodzę. Ale pamiętam, pamiętam wink, jeszcze pogadamy big_grin
                              • arkadia67 Re: No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 22:12
                                Doomi, zobacz bank zmienił szatkę i kredyt daje 0,5% marży, trzy miesiące bez
                                rat, odsetek i jeszcze piszą" TU BęDZIEMY SZCZęśLIWI" smile))))
                                www.millenet.pl/
                                • 111majka Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 08:18
                                  Arkadio, te trzy miesiące bez rat i odsetek do 360 z ratami i odsetkami to niewiele. Na to się nie
                                  nabieraj smile
                                  • doomi Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 08:19
                                    Ano właśnie... już nie chciałam być znowu tą co tak na te kredyty narzeka wink
                                    Ale faktem jest, że banki kuszą jak supermarkety a wielu ludzi nabiera się tak
                                    samo na różne okazje jak w supermarkecie, gdzie do dżemu dodają łyżeczkę
                                    plastikową wink
                                    • doomi Co Wy na to?? 05.04.06, 09:48
                                      Utopia?? Panie Burmistrzu, proszę zarezerwować działki na ten cel ;D
                                      mojefinanse.interia.pl/news?inf=735337
                                      • filipowa1 Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 10:27
                                        Ja też szukam działeczki, choćby najmniejszej. A ten pomysł, o którym napisałaś
                                        byłby znakomity. A może coś wiesz na temat budowania bliźniaków w Józefowie?
                                        Czy prawdą jest, że na jednej działce np. 1530 m2 mozna wybudować tylko jedna
                                        część bliźniaka, a druga musi stać na działce obok? To znaczy do wybudowania
                                        bliżniaka trzeba kupic dwie działki po 1500 m2? O rany chyba napisałam zbyt
                                        skomplikowanie, ale nie da sie tego wyjasnic prościej.
                                        • doomi Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 13:18
                                          Filipowa, co do segmentu odpowiedziałam w drugim wątku. Natomiast jeśli chodzi
                                          o pomysł z linku, to niestety nie wiem nic więcej. Mnie tylko przeraża to
                                          użytkowanie gruntu. Moi znajomi mieli dom tam gdzie są dzisiaj TBS-y na 3 maja.
                                          No i mieli użytkowanie gruntu na ileś tam lat. Czyli de facto grunt należał do
                                          miasta, które mogło z nim zrobić co chciało. No i jak widać zrobili. Sprawa
                                          własności gruntu to podstawa, o czym zapominają często także nabywcy mieszkań w
                                          spółdzielniach,u developerów itd.
                                          Postawisz dom, a działka nie jest Twoja i nie daj boże komuś coś się potem
                                          odwidzi. A w naszym państwie to wiadomo, wszystko jest możliwe...
                                          • doomi Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 13:22
                                            Dopiero przed chwilą doczytałam, że w grę wchodziłoby użytkowanie wieczyste, a
                                            to co innego smile
                                            Tylko zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Czytałam jakiś czas temu o
                                            organizacji, która buduje mieszkania z pomocą przyszłych właścicieli, dużo o
                                            tym było w "wyborczej". Tylko z moich obserwacji wynikało, że to nie wyszło ani
                                            tanio, ani jakoś specjalnie szybko.
                                            Bo pomysł to jedno, a jego sensowna realizacja to drugie sad((
                                  • arkadia67 Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 20:18
                                    o! ciężki dowcip mam, żartu nie zrozumiały!!!???smile)), a tak wogóle to ta
                                    promocja jest tylko do 31 maja 2006 r. i kto się na to załapie?;00000
    • 111majka Nowe przetargi 27.07.06, 23:54
      www.jozefow.pl/WWW/UM/SD/sd.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka