111majka 29.03.06, 16:51 www.jozefow.pl/WWW/UM/SD/sd.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 16:53 No super, tylko te ceny coraz wyższe (( Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 16:54 I raczej nie będą spadać. Wprost przeciwnie.... Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:33 Działki na Szałasowej i na Rejtana zostały sprzedane na przetargu po cenie wywoławczej. Odpowiedz Link
morkub Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:35 Ciekawe gdzie ta ulica bez nazwy, gdzie najtańsze działeczki oferują? Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 21:40 Po naciśnięciu na niebieski napis masz lokalizację. Bardzo to wszystko jest czytelne, trzeba po prostu wszędzie naciskać Odpowiedz Link
morkub Re: Nowe działki na sprzedaż 29.03.06, 22:27 o matko - znowu na idiotkę wyszłam Odpowiedz Link
patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 12:46 ale ceny! malzonek mowi: przystepujemy, bo na Samorzadowej chcesz mieszkac. no, dobra, mozemy, tylko ze juz ceny wywolawcze sa wedlug mnie ostro przesadzone ale chyba pojdziemy na ten przetrag. o ile jakis bank obieca, ze tyle nam pozyczy... (( Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 13:25 To właściwie trzeba trzymać kciuki Ale domek też macie w planach, czy tylko działkę? Odpowiedz Link
patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 14:24 nie dziekuje domek, pewnie! tylko za co... Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 14:47 Hm patyska tylko się nie obraź, jeśli działkę kupujecie na kredyt to za co dom chcecie postawić?? Pytam nie ze złośliwości tylko z ciekawości. Sama łamię sobie głowę jak to zrobić aby nie mając kopalni diamentów wybudować sobie chałupkę Odpowiedz Link
patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:02 Doomi, spoko no wlasnie, dzialke za kredyt, a dom za oszczednosci, te co mamy i te co mozemy na razie robic na biezaco (no, chyba ze ktores z nas wyleci z roboty - wtedy bedzie niesoftowo), bo co prawda kokosow to nie zarabiamy ale na w miare godne, choc skromne zycie plus oszczedzanie wystaczyloby. bedziemy zamawiac projekt u architekta - kosztuje drogo, ale za to w budowie i uzytkowaniu taki domek bedzie lzejszy. poza tym budowac bedziemy metoda gospodarska, moj tata bedzie nadzorowal sama budowe, a w wykonczeniach samy damy rade - w domu rodzicow zrobilam wszystko sama z tata Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:14 No to podziwiam, my raz że nie umiemy oszczędzać jakoś specjalnie, to jeszcze oszczędzanie i spłacanie kredytu jednocześnie wydaje mi się utopią. Inna sprawa, że mieszkacie z rodzicami więc pewnie pewne wydatki Wam odpadają... Odpowiedz Link
patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:30 wydatki to nam odpadna jak nie bedziemy mieszkac z rodzicami mysle Doomi, ze plan oszczednosciowo-kredytowy to utopia dla nas jednak. i co? postawimy sciany, nozka sie nam powinie i chalupka zmarnieje? a moze sie okazac, ze nie damy rady jednak i splacac, i oszczedzac, nawet jesli nozka sie nie powinie. chyba bym umarla, gdybym musiala oddac swoj wymarzony domek na Samrzadowej ale z drugiej strony tchorze siedza w norach... nie wiem sam co robic, w kropce jestem. Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:33 Świetnie Cię rozumiem Mam kilka bezsennych nocy pełnych przemyśleń za sobą. Zwłaszcza, że mamy kupca na mieszkanie. I tak się bujamy: ryzykować czy nie... ech! Odpowiedz Link
patyska Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:40 ale przeciez za mieszkanko wezmiecie troche kasy, prawda? plus oszczednosci to zadne ryzyko! to co, spotykamy sie na przetargu? )) Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 15:44 Żeby to było takie proste: Ty masz gdzie mieszkać na czas budowy domu, my musielibyśmy coś wynajmować. No i u mnie budowanie "po gospodarsku" odpada. Musi być dobra ekipa i szybko zbudować. A to sporo kosztuje. Na pewno nic na szybko i na siłę Mieszkania też tanieć nie będą , więc zawsze zdążymy sprzedać. No ja bym chiała wszystko na raz: i dom i wczasy za granicą i inne pierdoły (a kredyt to zaciskanie pasa, nie ma się co oszukiwać) Dobra, idę sobie bo mam jeszcze większy mętlik w głowie ;D Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 30.03.06, 16:17 Wiecie, kupienie w tej chwili dzialki (zwłaszcza w Józefowie) to jest nie tylko spełnienie marzeń o własnym domku, ale też świetna inwestycja. Nawet jeżeli się (odpukać) jakaś nóżka podwinie i nie stanie ten domek - to działka będzie sobie spokojnie drożała. I choćby dlatego warto ją kupić jak jest taka możliwość. Fakt, kredyty są potworne. My spłacamy już 7 lat i dopiero od tego roku kredytu zaczyna być mniej niż jak go braliśmy. To wydaje się niemożliwe, ale takie są realia. Kredyty często po prostu rosną zamiast maleć. Patysko, piszesz że nie wyobrażasz sobie konieczności sprzedania swojego wymarzonego domku. Też tak kiedyś myślałam My z mężem przeprowadzaliśmy się kilkanaście razy, kilkanaście lat mieszkaliśmy w wynajmowanych mieszkaniach, domach. Działki szukaliśmy bardzo długo i znaleźliśmy oczywiście taką najładniejszą. Projektowanie domu to była jedna wielka frajda. Zrealizowaliśmy w nim chyba wszystkie nasze marzenia i przemyślenia. To jest taki bardzo NASZ dom, taki wymarzony, wyczekany. Nawet się śmieję, że po to poszłam na Architekturę, żeby go sobie zaprojektować, bo to jedyny mój projekt A teraz chcemy go sprzedać. I nie dlatego, że mamy nóż na gardle. Juź teraz się zastanawiam jak będzie w tym nowym NASZYM domu, bo ten nowy też musi być taki nasz. Ja pewnie patrzę na to wszystko inaczej, z perspektywy wielu przeprowadzek. Już się do nich przyzwyczaiłam i polubiłąm A nikt z Was nie myśli o kupieniu od razu domku? Odpowiedz Link
arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:19 Majka, a Ty z tym domem to tak na poważnie? Bo ja to właśnie wolałę coś w całości a nie budowć, i budować, i budo....wać, i ekipy załatwiać. Wiem, że to frajda dla wielu osób, ale ja to w tym temacie bardziej na gotowe bym poszła. Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:38 Arkadio, ja poważnie chcę go sprzedać. I chętnie bym Ci zaproponowala, ale wiem że Ci się nie spodoba.... głównie jego cena. To jest spory dom. Ale tyle jest domów na sprzedaż w internecie, w agencjach (wlaśnie przed chwilą znowu coś oglądałam), że chyba naprawdę warto o tym pomyśleć. I mieć święty spokój. No, chociaż w części. Odpowiedz Link
arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:43 Fakt, dużego nie potrebuję. Ale jakoś nie starcza mi cierpliwości do szukania w internecie ofert. Może do jakiejs agencji nieruchomości ruszę) Odpowiedz Link
111majka Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 22:58 Jak masz ochotę możesz mi napisać (może na maila gazetowego) czego mniej wiecej byś szukała. Jakby mi się coś nawinęło - podrzucę Ci. Chociaż znając doomi to niebawem zasypie Cię tysiącem linków. Doomi, szperaczu, poprosimy jakieś fajne domki gotowe Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 23:17 Dzisiaj nie da rady, małż mnie bałamucić chce Odpowiedz Link
arkadia67 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 23:23 dziś nie musi być)), a małż ważny!, ale forumianki i foru....?)) Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:04 doomi co ty taka pesymistka jesteś? nie jest tak źle z tymi kredytami. W Multibanku jest taki kredyt hipoteczny, który ma karencję na czas budowy domu. Mieszkasz sobie w swoim mieszkanku, budujesz dom, przeprowadzasz się i wynajmujesz mieszkanie (i masz na połowę - mniej więcej - raty kredytu). I co? Niezły pomysł? Ja właśnie tak mam zamiar zrobić. a kredyt wezmę i na działkę i na dom. 2,4% we frankach to nie jest tak drogo. Polecam Open finance - doradzą wszystko za darmo. Warto pojechać, zobaczyć całą sytuację od strony finansisty. Trzymam za was dziewczyny kciuki. a wy trzymajcie za mnie (szukam działki jak patyska kto wie, może spotkamy się na przetargu? Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:11 E tam od razu pesymistka Realistka raczej... Kredyt bierze się bardzo łatwo, tylko potem trzeba go spłacać dzieścia lat. I to mi się średnio uśmiecha. Znam parę osób, które wzięły, pełen luzik bo jak bank dał to niby wiedział co robi. I teraz w wakacje dzieci siedzą w domu, bo na nic oprócz raty kredytu nie starcza. A inni pobudowali owszem, po czym po dwóch latach z cięzkim sercem sprzedali. Pewnie że kredyty są dla ludzi i cieszę się że jesteś taką optymistką. Ja muszę wszystko tysiąc razy przemyśleć i przede wszystkim mieć pewność, że będzie mnie stać na życia na takim poziomie jak teraz. A lubię miec luz Generalnie każdy ma to co lubi, ja nikogo do brania kredytu nie zniechęcam. Wiadomo, każdy ma swój rozum. Też marzę o domku, a właściwie bardziej o ogródku... i to marzenie się spełni albo i nie pożyjemy zobaczymy. W każdym razie szczerze Wam dziewczyny życzę powodzenia, czy to na przetargu, czy na budowie Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:21 Spełni się!!! Będziesz hodować rododendrony hihihi! A kredyt trzeba brać na miarę możliwości. To fakt. Ja też lubię luz, ale jestem gotowa przykręcić śrubkę. Narty, nurki, konie... ech! Ale nikt nie będzie mi zwracał uwagi, że dziecko jeździ na rowerku albo sobie skacze! Czy ja mam związać i zakneblować trzylatkę? Ile może sobie siedzieć i rysować, lepić z plasteliny (najlepiej do ściany hehe - to tak na marginesie). A w domku? Luzik Odpowiedz Link
doomi Re: Nowe działki na sprzedaż 31.03.06, 15:31 A rododendrony już hoduję i magnolie i azalie i inne cuda. W zeszłym roku nabyłam działeczkę rekreacyjną i póki co musi mi wystarczyć. Najbardziej w tym wszystkim szkoda mi, że mamy tego kupca na mieszkanie, który w dodatku chce nam zapłacić naprawdę suuuuper kasę... i to jest zagwostka. Odpowiedz Link
sylkwa1 dzięki patyska! 31.03.06, 15:14 Właściwie to dzięki Tobie kochana bądę miała dom (bo bardzo w to wierzę). natchnęłaś mnie tutaj na forum do działania. Ja mieszkam w Józefowie, w bloku i juz mi to potwornie obrzydło! Czytając Twoje wypowiedzi pomyślałam, że wszystko jest możliwe i wzięłam się do pracy. Teraz jestem całkiem nieźle zorientowana w sytuacji, choć przyznam, że opadły mi nieco skrzydełka jak się zorientowałam w cenach. Ale dla chcącego nic trudnego. Damy radę. Kredyt na 30 lat i jakoś to będzie, szkoda tylko nurkowania... trudno, coś za coś. Co do mieszkania, to zupełnie nie opłaca się go sprzedawać żeby uzyskać jakąś kasę. Doomi zarobi na nim więcej niż będzie ją kosztował kredyt. Wiem co mówię, o przepraszam - piszę heheh. (mam taką nadzieję, bo jestem w takiej samej sytuacji) Odpowiedz Link
doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:18 ło matko... kredyt na trzydzieści lat?? W życiu! No naprawdę dziewczyny teraz to Was podziwiam za odwagę. A skąd ja mogę wiedzieć co będzie za 10 czy 20 lat. To znaczy wiem, za 10 to będę chciała dzieciom pomóc się urządzać Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:22 daj spokój, dzieci same się urządzą! Świat się zmienia. Ani ja ani mój mąż grosza od rodziców nie dostaliśmy! A żyjemy sobie całkiem spokojnie... Odpowiedz Link
111majka Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:25 Warto braç kredyt na bardzo dlugo. Wtedy raty są małe nieodczuwalne, a w każdej chwili można spłacić część lub całość jak jest więcej kasy. Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:34 No jasne! I o to chodzi. Nie trzeba się zaharowywać na te raty. Odpowiedz Link
doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:29 E tam, ja zamierzam pomóc dzieciom i to chyba nic złego Nie chcę żeby oni musieli brać kredyty na 30 lat. Teraz oczywiście już się przekomarzam i żartuję. W końcu kredyty są dla ludzi, więc bierzcie )) Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:37 Muszę się juz pożegnać, niestety. Ale temat warty "powałkowania"... może Cię przekonam? następnym razem pogadamy o Funduszach! To jest dopiero fajna sprawa. Kredyt + oszczędzanie (ktoś juz tak coś pisał) to jest dopiero właściwa droga. pozdro Odpowiedz Link
doomi Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:38 Fajnie, może mnie faktycznie przekonasz Pozdrawiam Odpowiedz Link
111majka Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:39 Bierzcie, ale mądrze. Doomi ma kupę racji. My odkąd zaczęliśmy budowac dom byliśmy raz na dalekich wakacjach. Przedtem jeździliśmy co roku. Teraz szczypaliśmy się z kupnem samochodu. Kiedyś się po prostu kupowalo coś nowszego. Ale fakt - kredyt często pozwala zrealizowac marzenia. I naszym marzeniem był właśnie dom w Józefowie. Więc spełniajcie te swoje marzenia. Tylko pilnujcie franka, żeby za bardzo nie urósł. Bo może się okazać że kredyt zaczyna niebezpiecznie puchnąć. Wtedy marzenie zaczyna trochę boleć. I jeszcze drobiazg - przekładanie rozpoczęcia spłaty kredytu na późniejszy okres czasem może być niekorzystne. Sytuacja materialna może się zmienić, warto wtedy mieć już chociaż trochę za sobą. Odpowiedz Link
czempis Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:45 hej dziewczyny! I ja doloze swoje trzy grosze. Wezcie pod uwage rowniez fakt, ze poza splata kredytu, biezacymi wydatkami - utrzymanie domu sporo kosztuje,/?chociazby ogrzewanie zima, ale nie tylko...../ Odpowiedz Link
morkub Re: dzięki patyska! 31.03.06, 23:31 Uff, net mi strasznie mierzi i baaaaaardzoooooo poooooooowooooooooli przebrnęłam przez ten arcyciekawy wątek. To i ja coś dorzucę od siebie. Doradcy finansowi mówią, że zamiast spłacać kredyt, w całości lub części, gdy przybędzie nam trochę kasy, lepiej to zainwestwać na wyższy procent, niż ściąga nam bank z kredytu. Czy to ryzykowne? Nie wiem. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że cały system kredytów staje się coraz bardziej przychylny klientom. Grzech nie skorzystać. Zaciągając kredyt trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie - tzn. śledzić kursy walut, by we właściwym momencie kredyt przewalutować (choć nie warto tego robić zbyt pochopnie) oraz przeglądać oferty innych banków, bo a nuż opłaci się kredyt refinansować. Tyle teoria. W praktyce wygląda to u nas tak, że w spłacie kredytu na mieszkanie pomaga nam rodzina. Gdyż z osób w wieku produkcyjnym w naszym gospodarstwie domowym pracuje połowa. Ta właśnie połowa, nosząca spodnie, zajmuje się zarządzaniem kredytem. A ja to sobie tak teoretyzuję. A pomysł ze spłacaniem raty za to, co zarobi się na wynajmnie, wart jest przemyślenia Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: dzięki patyska! 04.04.06, 16:19 no nie mogłam sobie odpuścić odpowiedzi! Jak policzysz sobie ile kosztuje mieszkanie w bloku (62 m2 k. stałe) dla 4 osób (koszty zmienne) to wychodzi taniej utrzymanie średniego domu (ok 140 m2). Liczyliśmy z mężem! Odpowiedz Link
morkub Re: dzięki patyska! 04.04.06, 23:45 A możesz jaśniej napisać o tych wyliczeniach? Bo to ciekawe! Odpowiedz Link
patyska Re: dzięki patyska! 31.03.06, 15:56 ciesze sie w takim razie bardzo i trzymam kciuki marzenia sie spelniaja. nas martwi tylko jakas finansowa wpadka, bo jesli chodzi o pomaganie dzieciom (Sylwka, moze umowimy naszych trzylatkow? ) to poniewaz ja juz mam dom z duzym ogrodem (moj prawnie, rodzicow tak naprawde) to moge ktorys Jeremiemu kiedys dac, lub sprzedac komus, jesli moj syn nie bedzie chcial w zadnym z nich mieszkac. ale przetarg nam sie oddala - te dzialki chyba sa za blisko terenu, na ktorym znajoma mojego taty ma ziemie, a nic nie moze z nia zrobic, bo bedzie szla tamtedy jezdnia. hmmm... trzeba sie do urzedasow przeleciec i przesluchac ich na okolicznosc planow zagospodarowania Odpowiedz Link
doomi No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 11:48 Ktoś mnie miał przekonywać do budowy domu, do opłacalności kredytów i co?? Gdzie jesteście dziewczynki?? proszę sobie małą przerwę w pracy zafundować Odpowiedz Link
sylkwa1 Re: No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 16:15 nie tak łatwo doomi, nie tak łatwo . spojrzałam tylko na chwilkę, bo właśnie wychodzę. Ale pamiętam, pamiętam , jeszcze pogadamy Odpowiedz Link
arkadia67 Re: No kobitki, Sylkwa1 04.04.06, 22:12 Doomi, zobacz bank zmienił szatkę i kredyt daje 0,5% marży, trzy miesiące bez rat, odsetek i jeszcze piszą" TU BęDZIEMY SZCZęśLIWI" )))) www.millenet.pl/ Odpowiedz Link
111majka Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 08:18 Arkadio, te trzy miesiące bez rat i odsetek do 360 z ratami i odsetkami to niewiele. Na to się nie nabieraj Odpowiedz Link
doomi Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 08:19 Ano właśnie... już nie chciałam być znowu tą co tak na te kredyty narzeka Ale faktem jest, że banki kuszą jak supermarkety a wielu ludzi nabiera się tak samo na różne okazje jak w supermarkecie, gdzie do dżemu dodają łyżeczkę plastikową Odpowiedz Link
doomi Co Wy na to?? 05.04.06, 09:48 Utopia?? Panie Burmistrzu, proszę zarezerwować działki na ten cel ;D mojefinanse.interia.pl/news?inf=735337 Odpowiedz Link
filipowa1 Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 10:27 Ja też szukam działeczki, choćby najmniejszej. A ten pomysł, o którym napisałaś byłby znakomity. A może coś wiesz na temat budowania bliźniaków w Józefowie? Czy prawdą jest, że na jednej działce np. 1530 m2 mozna wybudować tylko jedna część bliźniaka, a druga musi stać na działce obok? To znaczy do wybudowania bliżniaka trzeba kupic dwie działki po 1500 m2? O rany chyba napisałam zbyt skomplikowanie, ale nie da sie tego wyjasnic prościej. Odpowiedz Link
doomi Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 13:18 Filipowa, co do segmentu odpowiedziałam w drugim wątku. Natomiast jeśli chodzi o pomysł z linku, to niestety nie wiem nic więcej. Mnie tylko przeraża to użytkowanie gruntu. Moi znajomi mieli dom tam gdzie są dzisiaj TBS-y na 3 maja. No i mieli użytkowanie gruntu na ileś tam lat. Czyli de facto grunt należał do miasta, które mogło z nim zrobić co chciało. No i jak widać zrobili. Sprawa własności gruntu to podstawa, o czym zapominają często także nabywcy mieszkań w spółdzielniach,u developerów itd. Postawisz dom, a działka nie jest Twoja i nie daj boże komuś coś się potem odwidzi. A w naszym państwie to wiadomo, wszystko jest możliwe... Odpowiedz Link
doomi Re: Co Wy na to?? 05.04.06, 13:22 Dopiero przed chwilą doczytałam, że w grę wchodziłoby użytkowanie wieczyste, a to co innego Tylko zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Czytałam jakiś czas temu o organizacji, która buduje mieszkania z pomocą przyszłych właścicieli, dużo o tym było w "wyborczej". Tylko z moich obserwacji wynikało, że to nie wyszło ani tanio, ani jakoś specjalnie szybko. Bo pomysł to jedno, a jego sensowna realizacja to drugie (( Odpowiedz Link
arkadia67 Re: No kobitki, Sylkwa1 05.04.06, 20:18 o! ciężki dowcip mam, żartu nie zrozumiały!!!???)), a tak wogóle to ta promocja jest tylko do 31 maja 2006 r. i kto się na to załapie?;00000 Odpowiedz Link