Dodaj do ulubionych

poddaje sie :)

12.09.07, 12:07
nie powiem smile marcelina poszla na nokaut i w sumie jej sie udalo..szacun za
akcje bo w sumie nie mam jak dyskutowac z takimi argumentami jak moje cytaty z
innego forum wink

poddaje sie co oznacza,ze juz nie bede pisal na tym forum..troche mi szkoda bo
jestem mieszkancem Jozefowa i co wiecej jego sympatykiem ale pisanie w
atmosferze klotni, ktore sa rowniez wynikiem moich pogladow mija sie w tej
chwili z celem. przemyslalem sprawe i nie bede Wam przeszkadzal

pozdrawiam

adam
Obserwuj wątek
    • shelmahh feelek 12.09.07, 12:17
      i jeszcze tylko jedna dygresja

      przepraszam feelek za moje wczorajsze slowa. nie chcialem Cie obrazic i w sumie
      glupio wyszlo a czuje sie w obowiazku bys wiedzial,ze nie mam nic do Ciebie i na
      pewno nie mysle o Tobie,ze jestes kretynem.

      pozdro
      • truski1 Re: shelmahh 12.09.07, 13:23
        shelmahh, nie zostawiaj mnie tu samej, okazuje się, że mamy tak
        wiele wspólnego, plis
        • surmia Re: shelmahh 12.09.07, 14:05
          Czy ja czegoś nie zrozumiałam?

          Wydawało mi się, że na forum piszą ci, którzy akurat mają coś do napisania.
          Skoro masz coś takiego, to pisz. Jak ktoś inny nie chce czytać, to albo tę
          pisaninę ignoruje, albo ustawia sobie tak wyświetlanie forum, że nawet nie musi
          oglądać tych wypowiedzi.
          Zdaje sie, że jest taka możliwość - ale nie jestem pewna, bo nie korzystałam.

          W ogóle nie rozumiem zamieszania. Jakaś paranoja.
          Może mnie ktoś oświeci, bo trwam w niewiedzy głębokiej...
          • zerwikaptur1 Re: shelmahh 12.09.07, 14:10
            surmia napisała:

            > Czy ja czegoś nie zrozumiałam?

            nie tylko Ty
            >
            > Wydawało mi się, że na forum piszą ci, którzy akurat mają coś do napisania.
            > Skoro masz coś takiego, to pisz. Jak ktoś inny nie chce czytać, to albo tę
            > pisaninę ignoruje, albo ustawia sobie tak wyświetlanie forum, że nawet nie musi
            > oglądać tych wypowiedzi.
            > Zdaje sie, że jest taka możliwość - ale nie jestem pewna, bo nie korzystałam.
            >
            Jest i działa, ale czy to ma sens? Niech każdy sam oceni


          • shelmahh Re: shelmahh 12.09.07, 14:21
            surmia: pojalem wczorajsza lekcje dosc wyraznie..forum prywatne (z naciskiem na
            prywatne) gdzie pisza znajomi krolika a pewne osoby z roznych wzgledow nie sa tu
            mile widziane..skoro taka jest formula tego forum, to nie ma sensu tu pisac i
            sie "wymadrzac" bo nikt nawet nie oczekuje,ze bedzie sie tutaj podnosic kwestie
            trudne, inne od tego czego oczekuje wiekszosc uzytkownikow..nie moja wina,ze
            nikt tu nie mial wczesniej do czynienia z ludzmi mojego pokroju i budze jakies
            kontrowersje, przez ktore stali uzytkownicy nie moga sie tu odnalezc..dlatego
            nie zamierzam tu dalej pisac bo wchodze z butami w prywate doomi i Jej
            przyjaciol/znajomych..czekam az pojawi sie forum Jozefowa dla wszystkich
            mieszkancow gdzie zadne poglady nie beda tak zajadle atakowane jak tutaj..moze
            sie kiedys doczekam smile ale oczekuje tez, zeby w tym nowym forum bylo wyraznie
            zaznaczone,ze mozna wyrazac wszelkie poglady a admini/moderatorzy tego forum
            beda mieli dystans przede wszystkim do siebie i nie beda sie osobiscie angazowac
            po ktorejs stronie dyskusji a beda pilnowac jedynie tego by nie bylo wyzwisk (np
            tekstow o trolach), lamania prawa a beda jedynie oceniane teksty a nie osoby -
            tak jak ma to miejsce tutaj..mysle,ze na bazie tego forum mozna sie pokusic o to
            by forum Jozefowa nie bylo miejscem dla kilku znajomych, ktorzy sie wzajemnie
            wspieraja (tworzac nawet nicki z wyrazami poparcia) a bylo miejscem dla kazdego
            kto chce sobie pogadac o wszystkim - nawet na tematy nie zwiazane bezposrednio z
            Jozefowem o ile beda ciekawe smile

            w sumie to forum mogloby zwolnic nazwe dla nowego o Jozefowie a osoby, ktore
            czuja sie w jakis sposob ze soba zwiazane - wlasnie przez obecnosc tutaj -
            jesliby tylko chcialy to moglyby zamienic nazwe na "Jozefow - znajomi" czy cos
            takiego..wtedy nie bylo zadnych kontrowersji i niemile widzianych na tym forum
            osob smile
            • zerwikaptur1 Re: shelmahh 12.09.07, 14:25
              shelmahh napisał:

              > ............... a admini/moderatorzy tego forum
              > będą mieli dystans przede wszystkim do siebie i nie będą sie osobiście
              angazowac po którejś stronie dyskusji.................

              dlaczego odmawiasz prawa adminom do własnego zdania??? sam je chcesz prezentować
              a innym domawiasz?
              PS. Nie znam nikogo z żadnego forum, a więc nie jestem znajomym królika
            • cypisek_xl shelmahh 12.09.07, 14:30
              shelmahh - facet moze tak "do brzegu" nie wiadomo o co Ci chodzi.
              az sam sie gubie w twoich wypowiedziach. Moze jakiś koncentrat???
              • jozefovicz Re: shelmahh 12.09.07, 14:41
                Nie rozumiecie?
                A ja tak.
                Facet szuka teraz poparcia u innych. Zakrecil sie na maksa w swoim
                swiecie oskarzen wszystkiego i wszystkich.
                Gdyby chcial zniknac to by to po prostu zrobil a tak nadal sieje
                ferment.
                Przy okazji nadmieniam iz nie znam doomi.
                Twoje teorie facet sie wala traaaach.
              • shelmahh koncentrat 12.09.07, 14:53
                odzyskaliscie spokoj na forum smile mam nadzieje,ze wiekszosci jest to na reke a
                klotnie z Wami zostawiam za soba..wiele osob zwraca uwage,ze kiedys bylo lepiej
                i w koncu to do mnie dotarlo,ze jestem przyczyna tego,ze to forum zle
                funkcjonuje ostatnimi czasy..teraz prosciej?
                • zerwikaptur1 Re: koncentrat 12.09.07, 14:59
                  pewnie, masz 100% racji
            • feelek Shelmahh ! 12.09.07, 14:58

              Shelmah!

              nie jesteśmy żadną grupą wzajemnej adoracji/ krewnymi i znajomymi
              królika/ etc. o czym świadczy wiele mocnych jazd z przeszłości: jak
              ja np. niechcący skopałem adminki tak z rok temu [no... wódka była
              za ciepła], jak chyba Surmia poleciała po mnie kapsami, jak... itd.
              krótko tu jesteś to możesz nie wiedzieć,

              ale polecam wątki z okolic wyborów, są tak gdzieś 17 stron dalej

              nic chłopie nie rozumiesz: stawiając uparcie tezę, że jedyne
              tolerowane są poglądy zgodne z jakąś linią, tylko się pogrążasz

              i wiesz co - ponaśladuj nas -
              może zrób sobie małą przerwę, jak mówił Wałęsa - dla higieny
              tak z kilka tygodni wpadaj tu poczytać
              ale nie pisz chwilowo bo jakoś tak Ci wychodzi, że w ostatnich
              dniach wszędzie kończysz jako NIEZAMIERZONY antagonista/wróg
              publiczny (mówię tylko z obserwacji, można prześledzić wątki)

              FJ jakkolwiek się nazywa prywatne/ otwarte ... to jest to rodzaj
              dobra publicznego czy Ci się to będzie podobało czy nie. Możesz
              owszem założyć inne Forum Józefowskie ale , tak sądzę, będziesz miał
              małą czytalność

              ale zawsze - droga wolna

              PS. czy ktoś pamięta tu Martinsiego z czasów wyborów?
              Wszyscy go atakowali bo jakoś tak dziwnie prowadził dyskusje
              analogie nasuwają się
              • shelmahh Re: Shelmahh ! 12.09.07, 15:10
                feelek: nie zmienie pogladow jedynie dlatego by kogos nasladowac smile wole nie
                pisac wcale..obserwacje Was powoduja moj bunt bo jestem innym czlowiekiem -
                inaczej wychowanym, jesli mozna tak to okreslic..w sumie udalo mi sie jedno na
                tym forum - macie wiedze na temat tego,ze sa ludzie myslacy inaczej i beda
                podejmowac rowniez decyzje w Waszej sprawie idac chocby do wyborow..dla Was moje
                slowa to kontrowersja, niezrozumialy belkot a ja operuje na codzien slowem i
                nawet mi za to placa, wiec mam bezposrednie przelozenie na to czy moje slowa
                maja sens i czy sa dobrze formulowane, nawet jesli tresc jest nie po mysli
                osob,ktora je czytaja..dziekuje feelek za wskazowki ale nie skorzystam..nie
                jestem poczatkujacym internauta aby sie zmiekczac jesli nie musze tego
                robic..ale nawet czytajac ten topik widze wyraznie,ze nikomu nie zalezy na tym
                by rozmowy byly kulturalne i na temat..jest pare osob,ktore tylko chychaja na to
                by czyms przywalic i maja z tego dzika satysfakcje..maja do tego prawo a ja nie
                musze tu pisac smile jedyna sprawa, ktora powoduje,ze jest mi troszke wstyd to
                nazwanie Ciebie kretynem :\
              • shelmahh moja porazka 12.09.07, 15:18
                i wiedz feelek,ze ten temat jest przyznaniem sie przed soba samym i Wami do
                PORAZKI jaka odnioslem piszac tutaj smile liczylem,ze ktos kiedys napisze,ze w "tej
                kwestii shelmahh mozesz miec racje i warto o tym pamietac na przyszlosc" - aby
                nie siegac daleko przypomne kwestie zwiazana z ujawnianiem danych osob (adresu)
                przez doomi..tylko nikt nie zamierzal pisac doomi,ze moze faktycznie powinna
                troszke mniej emocjonalnie reagowac i w sumie nie podawac adresu - dla swietego
                spokoju - aby nie narobic sobie problemow..wlasnie brak podobnych reakcji
                uswiadomil mi,ze nie mam czego tu szukac,ze cokolwiek bym nie napisal i tak to
                zostanie obsmiane, dostane pare epitetow a dyskusja zamieni sie w ocene tego czy
                w ogole powinienem tu pisac..
    • ludwik_13 Re: poddaje sie :) 12.09.07, 14:42
      Chyba nie masz co się obrażać. Różnice poglądów - to codzienność ,
      a umiejętność dyskusji (nawet czsem podbarwionej emocjami)to
      konieczność . Czasem i mnie bulwersują Twoje wypowiedzi, aledobrze
      jest wiedzieć, że są na świecie ludzie, którzy tak myślą i reagują.
      Patrzę wtedy dalej niż sięgają moje poglądy i zaczynam rozumieć
      niektore mechanizmy rządzące naszym krajem.
      • surmia Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:09
        Gdyby adminki faktycznie chciały traktować to forum jako prywatne, to skoro tak
        iskrzy między Tobą a doomi (tak piszesz przynajmniej - ja tam nie widzę bardzo
        dużego ognia) to zostałbyś zbanowany i koniec. A jednak tu piszesz.
        Ja też zaczęłam tu wypisywać różne głupoty jakiś czas temu. A nie znam tu
        nikogo. Są osoby, które nie zgadzają się ze mną w różnych sprawach. I fajnie.
        Przynajmniej dyskusja trwa. Mnie to odpowiada. Po to tu piszę.

        ludwik_13 też pięknie napisał(a).

        Sądzę, że nie ma się co obrażać, pisz dalej.
    • agnieszab Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:07
      Ale ja też nie do końca rozumiem autora tego wątku. Z jednej strony
      chce dyskutować i wszystkich zaczepia wink. A z drugiej strony jest
      zdziwiony, że inni się z nim nie zgadzają i że mają swoje zdanie.
      Ale najlepszą obroną jest atak shelmahh. I Ty o tym dobrze wiesz wink
      • shelmahh Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:14
        agnieszko: nie liczylem na to,ze ten temat sie rozwinie..nie chcialem aby
        rozkladano moje pisanie na czynniki pierwsze i nie spodziewalem sie,ze ktos tu
        sie w ogole dopisze..wiedzac,ze moja obecnosc nie jest przez wiekszosc
        uzytkownikow tutaj mile widziana, potrafie sie przyznac do porazki i po prostu
        nie pisac na tym forum..a co do tego,ze inni tez maja swoje zdanie to smiem sie
        nie zgodzic bo kilka osob nie ma swoich pogladow tylko popiera poglady innych,
        samemu nie angazujac sie merytorycznie w dyskusje..
        • agnieszab Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:17
          A nie uważasz, że niektórzy mogą mieć faktycznie podobne poglądy? Od
          razu szukasz spisków?
          • shelmahh Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:24
            nie uzywajmy slow,ktore nie oddaja prawdy..nie szukam spisku ani nie uwazam,zeby
            wszyscy,ktorzy tu pisza byli ludzmi "trzymajacymi wladze" w Jozefowie czy na
            forum, chociaz czasem mozna odniesc podobne wrazenie.. apropos podobnych
            pogladow to wczorajszy temat dotyczacy pogryzienia pokazal,ze nie ma tu osob o
            podobnych pogladach smile a juz to,ze nie mam zaufania do Policji, tworzy ze mnie
            czlonka ulicznej subkultury,ktory ma poglady rodem z czasow gdy brak zuafania do
            sluzb mundurowych byl norma wink tyle,ze ja nie pamietam tamtych czasow wink
            • agnieszab Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:28
              Starsznie źle znosisz krytykę. Wyluzuj trochę smile
              • shelmahh Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:34
                gdyby krytyka dotyczyla moich wypowiedzi (zawartosci a nie sposobu pisania) to
                jeszcze jest pelen luz bo z krytyka spotykam sie na codzien..gorzej jesli
                krytyka dotyczy mojej osoby i jest uskuteczniana przez ludzi,ktorzy nigdy nie
                widzieli mnie na oczy, nie zamienili ze mna zdania badz co gorsza zamienili w
                roznych sytuacjach ale nie maja o tym zielonego pojecia :] niewazne
                agnieszko..obawiam sie,ze ten temat zostanie okreslony wczesniej czy pozniej
                autolansem i dalsze dyskusje w nim tez uwazam za przestrzelony pomysl, chociaz
                calkiem kulturalnie tez sie da pogadac jak widac
                • agnieszab Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:42
                  Dziwię się, że tego forum nie bierzesz z przymrużeniem oka. Nie
                  bierz go tak na serio i nie obrażaj się jak dziecko wink
                  • shelmahh Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:50
                    nie obrazam sie na nikogo ale pisanie w tonacji z ostatnich dwoch dni mnie
                    troszke przytloczylo - ot co..czy myslisz,ze mnie bawia klotnie, docinki,
                    wyzwiska? mam to traktowac z przymruzeniem oka? czy w ogole ludzie maja tak to
                    traktowac? niby czemu?
            • luka06 Re: poddaje sie :) 12.09.07, 15:55
              A ja odnoszę wrażenie, że trochę shelmahhu chcesz aby przekonywać Cię żebyś nie
              rezygnował z forum. Co właśnie mam zamiar zrobić. Jak ktoś to trafnie określił
              to jakaś "paranoja". Najpierw wielebny, teraz shelmahh chcą się obrażać. A ja
              bardzo lubię te ich wypowiedzi i czytam namiętnie. Co nie oznacza, że ze
              wszystkimi się zgadzam.
              Ostatnio rzadko piszę, ale nie dlatego, że osoby tu piszące mi się nie podobają
              (proza życia - brak czasu). Może jestem zbyt mało wymagająca ale ja bardzo lubię
              to forum. Czytam prawie wszystko, a najbardziej lubię właśnie kontrowersyjne
              wypowiedzi. I może gdyby zabrakło takich osób jak shelmahh, wielebny czy feelek
              to nie chciałoby mi się tutaj zaglądać.
              A - jest jedna rzecz która mi się nie podoba - to przyklejanie łatek. Ale to
              takie ludzkie... I nie dot. tylko forum. A przecież nasze wypowiedzi nie zależą
              tylko i wyłącznie od wychowania, światopoglądu czy wyznawanych wartości - ale i
              od pogody, aktualnego stanu ducha, czy kłótni ze współmałżonkiem. I chyba
              każdemu piszącemu na tym forum (mam na myśli tych którzy w jakiś sposób
              uprawiali tu ekshibicjonizm emocjonalny) zdarzyło się napisać coś czego później
              żałował albo innego dnia ujął by to zupełnie inaczej.
              Tak więc pisz shelmahhu póki Ci sił starczy! Bo są tacy (nawet Ci którzy są
              przeciw) co bardzo lubią te Twoje wynurzenia.
              • shelmahh Re: poddaje sie :) 12.09.07, 16:03
                "A ja odnoszę wrażenie, że trochę shelmahhu chcesz aby przekonywać Cię żebyś nie
                rezygnował z forum." - zle wrazenie smile jest wiele miejsca w sieci gdzie sie moge
                odnalezc i na sile nie musze nic robic smile ciesze sie,ze czytasz to wszystko
                chociaz jest to jedyne miejsce w necie gdzie uskuteczniam takie klotnie :\ a ze
                nie mam we krwii klotliwej natury wiec odpuszczam :]
    • electra0812 the end... 12.09.07, 15:46
      • jozefovicz Re: the end... 12.09.07, 15:52
        Wiedzialem.
        Po prostu wiedzialem he he.
        • shelmahh Re: the end... 12.09.07, 15:59
          cos Ci sie nie podoba? masz jakas sprawe do mojej Zony? chcesz o tym
          porozmawiac? nie ma zadnego problemu..z checia sie z toba spotkam i wyjasnie te
          kwestie osobiscie skoro cos do Niej pijesz..mam nadzieje,ze nie bedziesz sie
          ukrywal za monitorem tylko potraktujesz sprawe jak dorosly facet
          • jozefovicz Re: the end... 12.09.07, 16:02
            He he i abarot :]
            • shelmahh Re: the end... 12.09.07, 16:05
              gdzie chcesz sie spotkac? dzis jutro pojutrze? z checia sie dowiem co masz do
              powiedzenia na temat mojej Zony..mam nadzieje,ze sie dobrze przygotujesz do
              dyskusji i nie bede tracil niepotrzebnie czasu
              • jozefovicz Re: the end... 12.09.07, 16:10
                Dobrze sie czujesz?
                • shelmahh Re: the end... 12.09.07, 16:18
                  jak najbardziej..zdarza sie tobie pisac cos o mojej Zonie wiec chce wiedziec
                  czemu to robisz i nie mam zamiaru tracic czasu na pisanie i wole to zalatwic
                  osobiscie..bic sie nie lubie jesli o to ci chodzi a skoro juz cos piszesz to i
                  pewnie masz cos do powiedzenia w tej sprawie..wszystko toleruje ale nie pozowole
                  na docinki w kierunku mojej Zony! wiec albo zbastuj i odpusc albo sie spotkajmy
                  i wyjasnijmy te kwestie raz na zawsze
                  • jozefovicz Re: the end... 12.09.07, 16:22
                    jeszcze cos?
                  • feelek Re: the end... 12.09.07, 16:44
                    ...wymiękam.
                    -----------------
                    [była taka sygnaturka bodaj J.karolaka na fwawskim:
                    "opuszczam to forum na zawsze"
                    widziałem ją kilkaset razy w ciągu kilku lat]
                    • shelmahh ja tez 12.09.07, 16:59
                    • sosnovy Re: the end... 12.09.07, 18:27
                      Jak to dobrze że nie mam czasu na siedzenie na forach i w necie generalnie .
                      Zajrzałem i tez wymiękam ,nie wiem o co chodzi ,ale dominują "prztykanki" na lekturę których nie specjalnie mam ochotę.
                      I do tego jeszcze linki do innych "prztykanek"...
                      No naprawdę zazdroszczę tej masy czasu wolnego.
                • chiste Na wyluzowanie 12.09.07, 16:26
                  W takich okolicznościach przyrody, kiedy wszyscy są w pewien
                  poruszeni, nafafoleni, kiedy jest źle na forum - wtedy proponuję
                  bywalcom takich miejsc lekturę postu Wielbiciela Renaty.

                  Wiodłem z nim długo głupawe dyskusje, ktorych - patrząc z
                  perspektywy kilku lat - wstydze się (tzn. wstydzę się za siebie).
                  Ale kiedy czytam sobie to po raz kolejny, choć może niektorym ten
                  tekst wydawać się wulgarny, to odzyskuję humor.

                  Tak więc wszyscy - Ci, którzy lubią Szelmę, i Ci, którzy go nie
                  lubią - przeczytajcie sobie, co myśli na ten temat Wielbiciel Renaty:

                  linia.com.pl/forum/read.php?4,26516,26541#msg-26541
                  • shelmahh Re: Na wyluzowanie 12.09.07, 16:40
                    co do wstydu huehue za to co sie pisze w necie, znalazlem ostatnio moj wpis z
                    jednego z forow z roku 2000! teraz czytajac to stwierdzilem,ze niezlym bylem
                    debilem wink))) czytam sobie tamten temat gdy dol mnie lapie i polecam go kumplom
                    by zobaczyli jak sie czlowiek zmienia w czasie wink
                  • shelmahh kominek? 12.09.07, 16:46
                    czytales chiste blog kominka? nadziales sie kiedys na niego?

                    kominek.blox.pl/html
                    udanej lektury smile znam goscia z jednego z forow ale w swom blogu pojechal bez
                    trzymanki..taki jakis podobny do Wielbiciela Renaty
                    • muffinek2 Re: kominek? 12.09.07, 19:55
                      ojeju, matko, o co chodzi?! tzn. ja mniej więcej wiem, o co chodzi, bo czasem
                      obserwuję, czytam, co się dzieje, ale temat jest już nużący, nawarstwia się, męczy

                      czasem nie warto zabierać głosu, to moje zdanie, bo czasem, w niektórych
                      sprawach, moje zdanie jest dla mnie najważniejsze, a Ty shelmah chciałbyś do
                      czegoś przekonywać, coś klarować, daj sobie spokój, na forum, jakimkolwiek, nie
                      warto, tu łatwo nawrzucać etc., lepiej dyskutować z realnymi ludźmi, a nie
                      szukać posłuchu w Internecie, z tymi co się nawet nie widziało (jeśli się nie mylę?)

                      także rzeczywiście, pojedź sobie rowerkiem, przez las, a daj sobie spokój, z
                      szukaniem zrozumienia w Internecie, to nierealne, nawet rzekoma znajomość słowa
                      niewiele pomoże, bo to nie o to chodzi
          • cypisek_xl Re: the end... 14.09.07, 11:47
            A kto tu Ci zone obraził??? Nie kumam.
    • cinqueterre Re: poddaje sie :) 14.09.07, 15:42
      To ja moze zgasze swiatlo w tym pokoju? Dobranoc szelmo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka