Dodaj do ulubionych

gotowanie na dwa dni

22.06.10, 13:05
pamietam moje czasy kiedy jeszcze pracowalam bylo nas dwoje i wtedy
tez gotowalam cale gary i mialam tego na dwa a nawet 3 dni.Tylko że
mnie mama za to okrzyczała że ja meża karmię jednym a tym samym no i
przestałam.Codziennie gotowałam obiad .Ale niestety rachunki też
poszły w góre gaz energia.I teraz tak sobie myślę ile można
zaoszczedzic robiąc podwójną porcję obiadu czyli gotując na dwa
dni?.Jaka będzie wtedy różnica.Nie chcę znowu mrozić kg pieczonego
mięsa i czegos tam tylko zacząc gotować na dwa dni.
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 14:15
      ja gotuję na 2 dni zawsze i nie tyle z powodów energooszczędnych co
      z praktyczności. a drobne zmiany moża wprowadzać w każdy obiad,
      podać zamiast kaszy makaron czy inne takie triki. niby to samo a nie
      identycznie.

      ale masz rację, że gotowanie codzienne czego innego to jednak spory
      uszczerbek dla gazu, czy prądu, zatem ja bym mamy nie słuchała.
      • kinder0610 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 15:09
        Ja gotuję na dwa dni, nie chce mi się codziennie stać przy garach.
        Zamieniam czasem ziemniaki na makaron, albo kaszę, robię inną
        surówkę itp. NIe wiem czy jest to bardziej oszczędnie - pewnie tez,
        bo jednak podgrzać jest szybciej.smile
    • zolzatoja Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 18:40
      A widzisz jakiś problem w tym, żeby ugotować większą ilość danej
      potrawy, część podać na obiad a resztę zamrozić i podać za kilka dni?
      Zawsze tak robię, mam w zamrażalniku pierogi, naleśniki, mielone,
      rolady, kurczaki (czasem tylko zamarynowane) - czyli podstawy
      obiadowe (zup nie jadamy często i jeśli już, to raczej zimą).
      Dorobić resztę, czyli surówkę/sałatkę, zmieniaki/ryż/makaron to już
      chwila. I nie z oszczedności, ale z lenistwa smile
    • lika13 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 19:04
      korniz napisała:

      >Tylko że
      >mnie mama za to okrzyczała że ja meża karmię jednym a tym samym no i
      >przestałam.

      Oniemiałam.
      Ja nie widzę problemu w sumie jak Szanowna Mamusia tak dba o zięcia to niech mu
      sama codziennie gotuje,bo inni moga np.miec mniej czasu,ale tez checi i zapałutongue_out

      Jakbym miala codziennie gotowac ,to bym chyba oszalała.
      Nawet nie myslalam nigdy o oszczednosci gazu/pradu ale oszczednosć mego czasu i
      mego kregosłupa np.jest dla mnie cenniejsza.
      jest mnóstwo potraw co sie da je ugotowac na kilka(a co!).
      Mozna tez ugotowac na kilka dni taka "baze"( u mnie np.Upiec dwa kilo mięsa) a
      potem róznie moze być do tego ziemniak,ryz biały,ryz brązowy,makaron,kasza
      jeczmienna,gryczana,soczewica zielona,soczewica czerwona,bo o mnogosci surówke
      zwlaszcza teraz pisac chyba nie trzeba.
    • sterretje12 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 20:20
      Ja rowniez gotuje codziennie i nie zajmuje mi to wiecej niz 1/2
      godziny. Mam plan na caly tydzien a jesli np. akurat dzisiaj nie mam
      ochoty gotowac to jemy frytki albo maz roni nalesniki.
      Na 2 dni to mam czasem tylko zupe bo przypadkiem jest jej wiecej.
      Ale to pewnie dobry pomysl aby gotowac na dwa dni. Tylko jaki jest
      sens smarzenia tylko miesa a ziemniaki i tak strugac i gotowac. W
      tym czasie mozna rowniez mieso usmarzyc albo rybe a zrobienie mizeri
      czy surowki nie zajmuje wiecej jak 5 minut.
      A jesli smazysz na 2 dni mieso to i tak zuzywasz moim zdaniem tyle
      samo energii niz jeslibys smazyla mniej codziennie.
      Moze to ze macie wieksze rachunki nie jest zwiazane z gotowaniem.
      • hala24_2 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 20:41
        A jesli smazysz na 2 dni mieso to i tak zuzywasz moim zdaniem tyle
        > samo energii niz jeslibys smazyla mniej codziennie.
        Rozgrzewanie patelni i smrodzenie mieszkania, jedyna różnica.
        W mojej kuchni bardzo rzadko smażymy, częściej mielone są pieczone i
        wtedy czy włoze ich 3 czy 6 czas pieczenia jest jednakowy. Podobnie
        z gotowaniem np pulpetów czy gulaszu.
        Lubię gotować więcej porcji czasem zamrażam czasem gorące wkładam w
        słoiki i się wekuje , a czasem jemy dwa dni to samo tyle że z innymi
        dodatkami. Oszczędność energi i czasu.Energi z racji tego że nasza
        kuchenka elektryczna by się rozgrzać potrzebuje kilku minut.
        Odgrzewanie w mikrofali to zaledwie 3-4 minuty na dwie porcji.
      • lika13 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 22:37
        Jeżeli pytanie bylo do mnie to nie smażęsmile
        Mało co smaże ,bo trzeba sterczeć przy patelni.
        Pisałam ,ze pieke.
        Piekę w brytfance wielki kawal miesa.
        Potem jak jest zimne kroje na plastry.
        Z tymi ziemniakami ,to tez taka "podpucha" z mojej strony ,bo nienawidzę
        obierania ziemniaków i gdybym ja miała to robić,to ziemniaki gościłyby na naszym
        stole może dwa razy w roku z okazji Świąt-hehehe.
        Poza tym jak piekę to mięso to pod koniec wrzucam na inna blachę wyszorowane
        ziemniaki pokrojone w cząstki oraz warzywa pokrojone jak leci i pierwszy obiad
        mam w całości gotowy.
        • sterretje12 Re: gotowanie na dwa dni 30.06.10, 12:10
          tak jeszcze nigdy nie robilam, a ile trzeba piec ziemniaki i w
          jakiej temperaturze?
          Wychodze z zalozenia ze je tez trzeba obrac? Czy kroisz w skorkach?
    • agpagp Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 21:51
      u mnie w rodzinie to standard. jednego dnia rosół a drugiego pomidorowa. Tak
      jest u rodziców gdzie córka się stołuje. Czasem zostaje większa ilość ziemniaków
      to potem są kopytka robione jeszcze wieczorem i tylko odgrzewane.
      ja często robię kilka porcji do przodu i zamrażam. Ale mnie się mało rzeczy
      przejada więc mogłabym i co dzień jeść to samo smile
    • iza1973 Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 22:55
      jeśli Ci to pasuje, to po prostu tak rób, i nie oglądaj się na komentarze z boku.
      Teściowa dobrze chce, ale są inne czasy, inne rachunki i inne tempo życia.
      • f.l.y Re: gotowanie na dwa dni 22.06.10, 23:05
        jak gotuję np pulpety, to robię je w trzech wersjach: sos grzybowy,
        koperkowy i pomidorowy - część zamrażam...
        podobnie z bitkami lub gulaszem, modyfikuję dodatkami przy jednym
        staniu przy kuchni

        kotlety mielone zamrażam surowe tylko do odsmażenia w czasie
        gotowania ziemniaków
        podobnie ze schabowymi, raz tradycyjnie, drugi raz roladka..

        z zupami podobnie raz normalnie, drugi raz zmiksowana zupa krem wink
    • rudyocicat Re: gotowanie na dwa dni 01.07.10, 08:55
      a my często gotujemy na dwa dni.. są potrawy przy których jest to duża
      oszczędność czasowa i chyba też finansowa...

      pierogi, bigos, flaki - zostawiam na dwa dni i resztę zamrażam...
      schabowe teoretycznie tyle samo się robi, czy od razu na dwa dni czy jednego
      dnia i drugiego, ale nie babra się człowiek w jajku i bułce, gazu schodzi tyle
      samo ale mycia jest więcej, jeśli się je robi codziennie...

      dla mnie gotowanie co drugi dzień to wygoda, na drugi dzień jest jedzenie i
      tylko się odgrzejesmile lubimy gotować obydwoje, ale codziennie coś wymyślać może
      być zniechęcającesmile

      a co do teściowej, to te kobiety często robią wiele rzeczy inaczej niż nasze
      matki, i nie ma co się tym przejmować, swojemu synowi zawsze lepiej gotowały i
      bardziej zróżnicowanesmile bynajmniej moja, niby coś pomoże, ale wytknie, że drugi
      dzień to samosmile trzeba to traktować z przymrużeniem oka...
    • bubster Re: gotowanie na dwa dni 02.07.10, 17:21
      > mnie mama za to okrzyczała że ja meża karmię jednym a tym samym

      ????yyyyy

      az mnei zatkało...

      ja gotuje sama sobie (wczesniej mąż przeważnie gotował, ale teraz
      jestem na diecie) i gotuję na kilka dni
      wcześniej też gotowaliśmy na kilka dni

      na więcej niż dwa

      na pewno jest oszczędność czasu smile
    • pysiorek Re: gotowanie na dwa dni 02.07.10, 20:22
      U mnie praktycznie każdy obiad gotuję na 2 dni. A do podgrzewania
      później stosuję mikrofalę. I wiecie co, odkąd zaczęłam jej używać to
      rachunek za prąd ( bo gotuję na płycie elektrycznej ) spadł o 50-60
      zł na miesiąc. Jak dla mnie to dużo. Zupę podgrzewam w naczyniu do
      mikrofali tyle ile potrzebuję. To samo z 2 daniem. Na talerz
      nakładam gotową porcję, wstawiam i po 2-3 minutach danie jest
      gorące. Sznycle, czy nalesniki też do mikrofali, i nie mam za każdym
      razem smrodu w mieszkaniu i te dania nie są drugi raz "kąpane" w
      oleju. Mąż często je obiad k.21.00. Który już się nie nazywa obiadem
      tylko ciepłą kolacją. I gdybym chciała mu w tradycyjny sposób
      odgrzewać obiad to bym wysiadła.
      • zolzatoja Re: gotowanie na dwa dni 02.07.10, 22:21
        Chrzanisz, koleżanko. Nigdy w życiu żarełko odgrzewane w kuchence
        mikrofalowej nie będzie miało tego smaku i zapachu, co odgrzewane
        tradycyjnie. I nie ma mowy o "kąpaniu" w oleju. Mam, wiem.
        • rudyocicat Re: gotowanie na dwa dni 02.07.10, 22:42
          wiesz zolzatoja jeśli dla niej odgrzewanie w kuchence mikrofalowej nie ma
          różnicy na smaku to nie wiem dlaczego masz pretensję...

          osobiście wolę naleśniki odgrzewane w mikrofali niż na patelni, bo mi bardziej
          smakują... do tego w sumie nie daję oleju i tyle płyta się nie grzeje...
          ziemniaki, schabowe, mleko też wolę z mikrofali, więc dla Ciebie pewnie
          chrzanię... ale tak wolę i uważam, że jest to dla mnie zdrowsze...

          nie wiem dlaczego obrażasz kogoś kto ma inne zdanie??? wiem, ze to ciężko Ci
          zrozumieć, ale czasami ludzie mają inne zdanie i nie znaczy to że chrzanią...
          • kanna Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 21:46
            W mikrofali nie trzeba używac tłuszczu do odgrzewania,na patelni
            zwykle tak.

            Natomiast zupy to zawsze podgrzewamna kuchni, w mikrofali mam
            wrazenie, że trzeba strasznie długo.
    • happiest1 Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 04:53
      Ja tez czasto gotuje na dwa dni, ale staram sie nie odgrzewac w mikrofalowce.
      Mikrofalowka zabija wszystko co wartosciowe w jedzeniu, a nawet gorzej bo
      zmienia sklad. Czytalam caly artykul na ten temat, szczegolow juz nie pamietam,
      w kazdym razie jedzenie moze byc szkodliwe po podgrzaniu w mikrofalowce.
      • rudyocicat Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 08:19
        odgrzewany naleśnik bez farszu, to za wiele nie straci tych wartoścismile zupy,
        gulasze staramy się odgrzewać na kuchence, ale naleśnika czy schabowego wolę w
        mikrofalismile może i straci wartości odżywcze, ale nie zyska tłuszczu...
    • rejkum Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 09:43
      Ja tak gotuję, bo mi się nie chce stać przy garach. A jak mężowi by nie
      pasowało, to wysłałabym na stołówkę, żeby fachowcy się nim zajęli..
      • krzysztofsf Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 09:49
        rejkum napisała:

        > A jak mężowi by nie
        > pasowało, to wysłałabym na stołówkę, żeby fachowcy się nim zajęli..

        A jakby mu sie zachcialo seksu? ;-o
        • rejkum Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 09:52
          Akurat ten sprzęt domowy lubię obsługiwać big_grin
          • krzysztofsf Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 10:07
            rejkum napisała:

            > Akurat ten sprzęt domowy lubię obsługiwać big_grin

            smile

            Najwazniejsze, zeby zona byla w kuchni kucharka, w łóżku kochanka, a nie
            odwrotnie wink

            Tez uwazam, ze wekszosc potraw obiadowych warto szykowac na 2-3 dni, w formie
            wykonczonej lub polproduktu do przyprawienia roznymi smakami, korzystajac w
            miedzyczasie z dobrodziejstw posiadania lodowki.

            Nasze wnuki beda zapewne patrzaly na to jako barbarzyństwo, wrzucajac codziennie
            do mikrofali sterty tacek z indywidualnymi porcjami obiadowymi zakupionymi
            hurtowo w markecie, z wyliczonymi dokladnie GDA na wiek i wage obiadozercy, oraz
            obrzydliwymi w smaku i napompowanymi konserwantami i polepszczami.
    • mazel_tov Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 10:24
      nie gotuje na dwa dni bo mam za małe garnki. No chyba, że czasem zupę czy coś.
    • dmuchawcelatawce Re: gotowanie na dwa dni 03.07.10, 22:30
      Moim zdaniem nie ma nic zdrożnego w gotowaniu na dwa dni. Nawet nie
      tylko z oszczędności jako takiej, ale litości i szacunku dla samej
      siebie. Ja co prawda przyrządzam jedzenie codziennie (bo pracuje
      niewiele i mam czas), ale też często robie więcej i mroże. Mam też
      zwyczaj robienia jednego dania (z lenistwa) i wewnętrznego
      przekonania, że to absolutnie starczy.
      Nie wyobrażam sobie żeby pracować na cały etat i gotować codziennie
      i to jeszcze dwa dania (tak jak robiła moja mama, co zresztą było
      nie jedynem jej obowiązkiem, ale to szczegół). I tak mój mąż dość
      często sam gotuje, sam sie zresztą do tego rwie.
      • matylda07_2007 Re: gotowanie na dwa dni 05.07.10, 18:50
        Zazwyczaj gotuję na dwa dni, czasem przygotowuję półprodukt.
        Modyfikuję: jednego dnia do zupy makaron, drugiego ziemniaczki, czy ryż. Do drugiego też róże dodatki, czy surówki.
        • sylvie08 Re: gotowanie na dwa dni 09.07.10, 12:00
          Zupę zawsze mam na 2 dni. A teraz nawet starczyło jeszcze dla 1
          osoby na trzeci dzień smile Czasami jak robię mielone czy schabowe to
          wyjdzie więcej i też mam na drugi dzień.
          I nie robię tego z oszczędności energii, ale po prostu nie chce mi
          się stać codziennie przy garach. A jeszcze jakbym miala codziennie
          coś wymyślać...
          • johana75 Re: gotowanie na dwa dni 09.07.10, 12:40
            Ja też gotuje zawsze na 2 dni, czasami na 3 i wtedy trzecią porcje zamrażam,
            nie z oszczędności a z lenistwa ;P

            ---
            Moin moin....Nordsee smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka