Dodaj do ulubionych

Kredyt we frankach

28.12.11, 21:08
Podsumowując rok finansowy i planując następny 2012, zastanawiam się nad taka kwestią i proszę o wasze zdanie na ten temat. Mam duży kredyt we frankach, brany, gdy franki były po 2 zł. I mam też trochę oszczędności. I ciągły dylemat: czy nadpłacać kredyt we frankach po 3,6 zł, czy czekać i zbierać złotówki. Bo gdybym nadpłacała, np. po 1000 franków miesięcznie, to tracę prawie drugie tyle, to znaczy za 3600 zł mogłabym kupić 1800 f. po 2 zł, gdyby kiedyś do tego poziomu wróciły. Bieżąca obsługa kredytu nie jest problemem.
Obserwuj wątek
    • ofelia1982 Re: Kredyt we frankach 28.12.11, 21:13
      Ale po co nadpłacać gdy CHF jest tak wysoko? lepiej te pieniądze wrzucić chociażby w lokatę i zarobić te 6% rocznie. Nadpłacaj jak CHF jakoś spadnie.
    • jamesonwhiskey Re: Kredyt we frankach 28.12.11, 22:54
      > po 2 zł, gdyby kiedyś do tego poziomu wróciły.

      raczej bym na to nie liczyl
      ale splacanie jak jest na maxa wysoko jest bez sensu
      chociaz z drugiej strony wcale nie wiadomo czy nie pojdzie wyzej
      • maciejzi Re: Kredyt we frankach 29.12.11, 02:02
        Póki co, od 1993 r. idzie w górę, z korektą w latach 2003-2008.

        www.finanse.egospodarka.pl/kursy-walut/CHF?s=1993-11-29&e=2011-12-29&t=d&tab=1
        Fajnie że ten kredyt brałaś, gdy frank był po 2 zł, bo to znaczy, że mieszkanie też pewnie w tym czasie realnie 2x podrożało - nie jesteś dużo do tyłu chyba smile
        Co do franka, to trudno być prorokiem, ale aktualnie idzie kurs w górę, nie wiadomo kiedy się trend odmieni na przeciwny. Czy kiedyś złotówka wzmocni się na tyle, żeby frank kosztował ponownie 2 zł, albo 1,50 zł, to raczej wątpię.
        • milka_jogurtowa Re: Kredyt we frankach 31.12.11, 13:55
          > Fajnie że ten kredyt brałaś, gdy frank był po 2 zł, bo to znaczy, że mieszkanie
          > też pewnie w tym czasie realnie 2x podrożało - nie jesteś dużo do tyłu chyba :
          > -)

          Nieładnie że tak sobie z kogoś szydzisz, ludzie którzy kupowali mieszkania jak frank był po 2 PLN kupowali je za jakieś ceny z kosmosu i od tej pory była duża korekta. Mam kolezanke ktora kupila mieszkanie w tym czasie za 10000 za metr w byle jakiej dzielnicy w bloku z wielkiej plyty!!!! Nie wiem czy teraz po 3 latach metr tam kosztuje 5 000 czy jezcze mniej ;-( Do tego teraz jej zadluzenie nie wynosi 300 000 tylko prawie 600 000 PLN!!!!!
          tak że ci ludzie naprawde sie wkopali i nie ma co z nich sie nasmiewac!!!!
          • maciejzi Re: Kredyt we frankach 02.01.12, 17:01
            milka_jogurtowa napisała:

            > > Fajnie że ten kredyt brałaś, gdy frank był po 2 zł, bo to znaczy, że mies
            > zkanie
            > > też pewnie w tym czasie realnie 2x podrożało - nie jesteś dużo do tyłu ch
            > yba :
            > > -)
            >
            > Nieładnie że tak sobie z kogoś szydzisz, ludzie którzy kupowali mieszkania jak
            > frank był po 2 PLN kupowali je za jakieś ceny z kosmosu i od tej pory była duża
            > korekta. Mam kolezanke ktora kupila mieszkanie w tym czasie za 10000 za metr w
            > byle jakiej dzielnicy w bloku z wielkiej plyty!!!! Nie wiem czy teraz po 3 lat
            > ach metr tam kosztuje 5 000 czy jezcze mniej ;-( Do tego teraz jej zadluzenie n
            > ie wynosi 300 000 tylko prawie 600 000 PLN!!!!!
            > tak że ci ludzie naprawde sie wkopali i nie ma co z nich sie nasmiewac!!!!

            Nie naśmiewam się. Zależy kto kiedy brał kredyt.
            Czyli koleżanka kupowała mieszkanie za 300 tys, teraz jego cena wynosi 150 tys, a koleżanka ma do spłacenia 600 tys, przy czym z każdej raty tylko kilkadziesiąt złotych idzie na faktyczną spłatę, a tysiąc czy dwa na odsetki? Dała się 'złapać'. Pewnie chciała tak jak w reklamie - szczęśliwa rodzinka, na swoim, elastyczne raty, można nie płacić jak się nie chce itp., a wyszło zupełnie inaczej. Teraz to bank dyktuje warunki, kiedy jej się to spłacanie skończy.

            Maciej
            • maciejzi Re: Kredyt we frankach 02.01.12, 17:09
              maciejzi napisał:

              > Czyli koleżanka kupowała mieszkanie za 300 tys, teraz jego cena wynosi 150 tys,
              > a koleżanka ma do spłacenia 600 tys, przy czym z każdej raty tylko kilkadziesi
              > ąt złotych idzie na faktyczną spłatę, a tysiąc czy dwa na odsetki? Dała się 'zł
              > apać'. Pewnie chciała tak jak w reklamie - szczęśliwa rodzinka, na swoim, elast
              > yczne raty, można nie płacić jak się nie chce itp., a wyszło zupełnie inaczej.
              > Teraz to bank dyktuje warunki, kiedy jej się to spłacanie skończy.
              >

              Aha, jeszcze jedno. Gdyby nie chciała spłacać, albo by nie mogła ze względów na przykład finansowych, to bank zlicytuje to mieszkanie za 100 tys., no może 120 tys, a resztę kredytu czyli 500 tys. i tak będzie musiała spłacić, tylko że już nie będzie miała mieszkania.

              Maciej
              • milka_jogurtowa Re: Kredyt we frankach 06.01.12, 12:16
                > Aha, jeszcze jedno. Gdyby nie chciała spłacać, albo by nie mogła ze względów na
                > przykład finansowych, to bank zlicytuje to mieszkanie za 100 tys., no może 120
                > tys, a resztę kredytu czyli 500 tys. i tak będzie musiała spłacić, tylko że ju
                > ż nie będzie miała mieszkania.
                >
                > Maciej

                OMG.....wyklad jak w przedszkolu dla starszakow wink
                tylko niestety czytelnicy tego forum sa chyba troche starsi i znaja sie na produktach bankowych wink
                ale sa na pewno strony internetowe dla dzieci, gdzie mozesz "zablysnac" swoja "wiedza" wink
            • milka_jogurtowa Re: Kredyt we frankach 06.01.12, 12:12
              > Nie naśmiewam się. Zależy kto kiedy brał kredyt.
              > Czyli koleżanka kupowała mieszkanie za 300 tys, teraz jego cena wynosi 150 tys,
              > a koleżanka ma do spłacenia 600 tys, przy czym z każdej raty tylko kilkadziesi
              > ąt złotych idzie na faktyczną spłatę, a tysiąc czy dwa na odsetki?

              A Ty masz w ogole jakis kredyt? Bo za przeproszeniem pie...sz niestworzone rzeczy. Jakie odsetki, to odsteki rosna jak rosnie kurs waluty a rata juz nie?!?!?!?

              Dała się 'zł
              > apać'. Pewnie chciała tak jak w reklamie - szczęśliwa rodzinka, na swoim, elast
              > yczne raty, można nie płacić jak się nie chce itp., a wyszło zupełnie inaczej.

              Przeczytaj moze co ja napisalam zanim sie zaczniesz "wymadrzac" i nie mieszaj kredytow z programem rzadowym

              > Teraz to bank dyktuje warunki, kiedy jej się to spłacanie skończy.

              Jakie warunki????
              Bank ustala kurs franka?!?!?!?!!?!?
              >
              > Maciej
              No dawno nie czytalam takich wypocin bez sensu, jak mozna sie wymadrzac na tematy o ktorych nie ma sie ZIELONEGO POJECIA, radze ci wez sobie kredyt, to sie przy okazji troche podksztalcisz wink


    • maciejka_73 Re: Kredyt we frankach 29.12.11, 08:40
      Kupić franka na rok rat na swoje konto, ale nie nadpłacać (trzymać na czarną godzinę, jakby skoczył jeszcze wyżej). Poza tym spłacać regularnie i czekać na lepsze czasy.
      • duchess85 Re: Kredyt we frankach 29.12.11, 13:42
        Ja tak się staram robić, jak pisze maciejka_73. Dzięki temu jeszcze nie kupowałam CHF powyżej bodajże 3,7 (a też brałam jak był po 2 PLN).
        • insignia928 Re: Kredyt we frankach 02.01.12, 13:16
          jeżeli już ktoś się decyduję na kupno CHF na cały rok wpłat po kursie 3,67 (swoją droga, wątpliwy interes), to głupotą jest trzymanie CHF "na czarną godzinę" , lepiej już nadpłacić kredyt (pamiętajcie, że odsetki banki liczą od NIESPŁACONEGO kapitału, nadpłacając kapitał, zmniejszamy odsetki).rozumiem, że trzymanie CHF na przysłowiową "czarną godzinę" coś daje w kontekście psychiczno-emocjonalnym, ale nie rozumiem, co ma dać w wymiarze ekonomicznym?
          • nvv Re: Kredyt we frankach 02.01.12, 18:57
            > jeżeli już ktoś się decyduję na kupno CHF na cały rok wpłat po kursie 3,67 (swo
            > ją droga, wątpliwy interes), to głupotą jest trzymanie CHF "na czarną godzinę"
            > , lepiej już nadpłacić kredyt (pamiętajcie, że odsetki banki liczą od NIESPŁACO
            > NEGO kapitału [...]
            > ale nie rozumiem, co ma dać w wymiarze ekonomicznym?

            Też tak myślę, ale nie krytykowałbym definitywnie tej taktyki:
            jeśli ktoś spodziewa się, że CHF będzie dalej rósł (lub PLN będzie maleć) a potem opadnie, lub tylko chce się "ubezpieczyć od" scenariusza w którym CHF chwilowo (na kilka/naście miesięcy) rośnie pod niebiosa, to może mieć ekonomiczny sens zaopatrzyć się w zapas CHF kupionych przed górką
          • jamesonwhiskey Re: Kredyt we frankach 03.01.12, 00:19
            pamiętajcie, że odsetki banki liczą od NIESPŁACO
            > NEGO kapitału, nadpłacając kapitał, zmniejszamy odsetki


            a ty zapominasz ze zaprzestanie splaty prowadzi do problemow
            a tymczasowo wysoki kurs moze powodowac problemy ze splata
            wiec mysle ze warto miec troche waluty na gorsze czasy
            • insignia928 Re: Kredyt we frankach 04.01.12, 11:24
              @whiskey, ja o niczym nie zapominam, ja scenariusza niespłacania po prostu nie biorę pod uwagę z racji tego, że sednem tego wątku nie jest problem niespłacania/lub zaprzestania spłacania kredytu, tylko dylemat, czy kupić franki teraz czy nie, i czy nadpłacić kredyt, i jezeli ktoś się zastanawia czy kupić, to chyba ma na to środki pieniężne?
    • limet ? 05.01.12, 17:52
      Tez sie zastanawiam nad nadplaceniem.
      Musze ubezpieczac 20% brakujacego kapitalu (ok 1300 na 3 lata). W czerwcu 2013 nadal bedzie brakowalo 20% kapitalu. W tym momencie po kursie 1 CHF - 3,7 zl brakuje ok 17 tys. zl.
      Biore pod uwage opcje wplacenia brakujacego kapitalu do czerwca tego roku.
      Wtedy powinni mi zwrocic za rok juz zaplaconego ubezpieczenia (ok 430 zl). Podobno sklada sie wniosek o zwrot, ale tego nie sprawdzilam jeszcze.
      Najchetniej kupilabym CHF, jesli cena w ciagu 6 mies. spadnie chociaz na chwile do ok 3 zl. Pomysl pojawil sie wczoraj i jest do przemyslenia. Jak uwazacie, ma to sens?
      • krolowa_online Re: ? 05.01.12, 19:01
        CHF ledwo wytrzymyje 3,7, wkrotce ruszy w gore
        • goodlokacja Re: ? 06.01.12, 12:16
          Prorok?
          • insignia928 re: bez przesady z proroctwami 06.01.12, 21:30
            S&P oraz Moody's obniżyli rating Węgier do poziomu śmieciowego (BB+ z perspektywą negatywną) i raczej nie wróży to dobrze polskiej walucie;

            mimo to, powstrzymałabym się od spekulacji i komentarzy, że CHF "ledwo utrzymuje granicę 3,7" i z niemal z napędem atomowym poszybuje nie wiadomo gdzie;
            nie uważam, że należy lecieć i radośnie kupować CHF po kursie 3,70 bo jutro może będzie po 3,71.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka