el-an
28.12.11, 21:08
Podsumowując rok finansowy i planując następny 2012, zastanawiam się nad taka kwestią i proszę o wasze zdanie na ten temat. Mam duży kredyt we frankach, brany, gdy franki były po 2 zł. I mam też trochę oszczędności. I ciągły dylemat: czy nadpłacać kredyt we frankach po 3,6 zł, czy czekać i zbierać złotówki. Bo gdybym nadpłacała, np. po 1000 franków miesięcznie, to tracę prawie drugie tyle, to znaczy za 3600 zł mogłabym kupić 1800 f. po 2 zł, gdyby kiedyś do tego poziomu wróciły. Bieżąca obsługa kredytu nie jest problemem.