08.03.12, 18:29
Podczytuję od czasu do czasu wątki na forum i zawsze mnie zastanawia:dlaczego tak długo pakujecie dzieci w pieluchy:/?
Moja córka miała około 10 miesięcy,gdy zaczęła wołać,że chce kupę,koło roczku zapomniałam o pieluchachsmile.
Tak,używałam tetrowych,bo dawno to było i naprawdę nie było mnie stać na pampersy..Pampersy były tylko na podróż,a i tak okazało się,że dziecko ma na nie alergię,więc żalu nie byłowink.
Pytam z ciekawości w sumie,bo nie rozumiem,dlaczego np.2 czy 2,5letnie dziecko musi mieć pieluchę?Dla mnie to z lekka chore i...obrzydliwe;/.
Obserwuj wątek
    • kufferrek Re: Pieluchy 08.03.12, 18:45
      To, że Twoje dziecko zaczęło wołać kupę to nie znaczy, że wszystkie dzieci w tym wieku wołają. Moje nie woła. Nie jest to dla mnie obrzydliwe. Ani chore. Jest normalne - tak jak naturalne są potrzeby fizjologiczne. I normalny jest dla mnie indywidualny dla dziecka czas, kiedy zaczyna być gotowe. I nie widzę powodu aby porównywać dzieci.
      • salsadura Re: Pieluchy 08.03.12, 18:48
        Ja nie atakuję,spokojnie,tylko pytam smile.
        Jest coś w tym,że dzieci wychowane na pieluchach tetrowych jakoś szybciej osiągały wiek "dojrzałości fizjologicznej" i stąd m.in. moje zapytanie.
        • kufferrek Re: Pieluchy 08.03.12, 19:13
          Mam w rodzinie przypadek, że próbowali wcześnie odpieluchowywać dziecko. Różnymi metodami - bez skutku. Skończyło się to ostrymi zaparciami i problemami z wydalaniem. Niepotrzebnie tylko męczyli dzieciaka. Po interwencji jakiegoś mądrego pediatry - dali spokój. Trochę trwało niczym dziewczynka była ponownie gotowa na odpieluchowanie. Obecnie ma ponad 4 lata, jeszcze robi kupę do pieluchy - ale nie ma zaparć.
          Też Cię nie atakuje. Ale jeśli piszesz, że jest to obrzydliwe - dla mnie jest to zaczepka. To nie jest obrzydliwe, to jest normalne. Robienie kupy jest normalną czynnością fizjologiczną. I niech każdy rodzic decyduje sam, kiedy odpieluchować własne dziecko dziecko i jakich pieluch używać.
          • salsadura Re: Pieluchy 08.03.12, 19:23
            Ha,ha,ja nie "matka-Polka",dla mnie kupa własnego dziecka była obrzydliwa big_grin.
            Moja córka ma 20 lat,więc to dla młodych matek naprawdę musi byc prehistoria.Rozmawiałam na temat pieluchowy z innymi kobietami w moim wieku i wszystkie zauważyły tę prawidłowość.Coś w tym jest i nie chodzi o zmuszanie dziecka do czegokolwiek.
            • agattka_84 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:01
              salsadura napisała:

              > Ha,ha,ja nie "matka-Polka",dla mnie kupa własnego dziecka była obrzydliwa big_grin.

              Inna sprawa, że jak używałaś tetry, to trochę bardziej musiałaś się z tą kupą pomęczyć niż matka pampersowa (wytrząsanie pieluchy, pranie itd.). wink
              • prawdziwykoliber Re: Pieluchy 12.03.12, 08:30
                agattka_84 napisała:

                > salsadura napisała:
                >
                > > Ha,ha,ja nie "matka-Polka",dla mnie kupa własnego dziecka była obrzydliwa
                > big_grin.
                >
                > Inna sprawa, że jak używałaś tetry, to trochę bardziej musiałaś się z tą kupą p
                > omęczyć niż matka pampersowa (wytrząsanie pieluchy, pranie itd.). wink


                hahahaha dokładnie
                dla mnie pranie pieluchy byłoby obrzydliwe...

                moj synek ma 2,5 roku ponad i nadal załatwia sie w pieluchy, ale juz lada moment zabieram sie za nauke załatwiania na nocniczek...
                a dlaczego tyle czekałam? bo wole uczyc dziecko krocej niz meczyc sie miesiacami
                po prostu niektore dzieci rozwijaja sie szybciej inne wolniej i najwygodniej oraz najrozsądniej jest dostosowac sie do dziecka a nie stresowac siebie i dziecko smile
        • momas Re: Pieluchy 08.03.12, 19:15
          Dzieci chowane w tetrowych pieluchach czuly dyskomgort z powodu mokrej pieluch. W dobie "pampersów" tego nie czują. Wynika to istnienia chlonnych wkladów. No chyba, ze pielucha siega kostek i sie z niej wylewa, ale raczej czesciej sie je zmienia smile

          No i determinacja matek pioracych pieluchy tetrowe byla ciut wieksza wink

          Zwykle odpieluszkowywalo sie dzieci w okolicach roku. Duza czesc, przechodzila ten etap pomyslnie - ale nie wszystkie....
          • salsadura Re: Pieluchy 08.03.12, 20:07
            Dzięki Momasie smile,właśnie o to mi chodziło.
            Były dzieci,które po prostu w okolicach roku zupełnie bezboleśnie i bez "tresowania" żegnały się z pieluchą.
            Forum jest o oszczędzaniu i często okazuje się,że pieluchy stanowią w budżecie rodziny spory wydatek.Pomyślałam sobie,że wcześniejsze odpieluszkowanie byłoby rozwiązaniem problemu.1,5 roku na przykład ,to nie 2 lata,czy dłużej..
            Lato jest wg mnie doskonałą porą do odzwyczajenia dziecka od pieluszki.Biegając z gołą pupą maluch może zobaczyć jak funkcjonuje organizm dotychczas szczelnie opatulony w chłonne wkładywink.Nie mówiąc o dzieciach alergicznych..Ale to tylko takie luźne wywody.Zasadniczo nie mój problemsmile.
            • agattka_84 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:00
              > Forum jest o oszczędzaniu i często okazuje się,że pieluchy stanowią w budżecie
              > rodziny spory wydatek.Pomyślałam sobie,że wcześniejsze odpieluszkowanie byłoby
              > rozwiązaniem problemu.Lato jest wg mnie doskonałą porą do odzwyczajenia dziecka od pieluszki.Biegając
              > z gołą pupą maluch może zobaczyć jak funkcjonuje organizm dotychczas szczelnie
              > opatulony w chłonne wkładywink.

              Jako matka dziecka pampersowego zgadzam się z Tobą. wink Sama mam 8-miesięczniaka, bliżej wiosny zamierzam poświęcić się i przejść na tetrę - licząc na sukces w odpieluchowaniu do końca lata. A jak będzie, zobaczymy. Ale szczerze to jestem mocno zaniepokojona, jak obserwuję 2,5-letnie dzieci znajomych w pampersach - mam nadzieję, że u nas tyle to nie będzie trwało.
              • ciociacesia a ja wolałam poczekac. 10.03.12, 16:49
                poczekac az dziecko naturalniwe zacznie rzadziej sikac. noworodek sika co godzine i czesciej, roczniaki przy probie odpieluchowania przez ol dnia potrafia 18 par gaci zasikac. odpieluchowujac 2,5 latke mialam w ciagu dnia jedne zasikane majty.
                na urlop jechalismy z pielucha wracalismy juz w majtkach
            • ciociacesia moja corka w kazde lato 10.03.12, 16:47
              biegala z golym tyłkiem
              a ja napatrzylam sie na jej odpieluchowanych rowiesnikow. z pikniku trzeba bylo wrocic wczesniej bo sie zapas gaci skonczyl. jakos dziecko 10 razuy 'nie zdazylo' odpieluchowane od pol roku.
        • agattka_84 Re: Pieluchy 09.03.12, 12:55
          salsadura napisała:

          > Ja nie atakuję,spokojnie,tylko pytam smile.
          > Jest coś w tym,że dzieci wychowane na pieluchach tetrowych jakoś szybciej osiąg
          > ały wiek "dojrzałości fizjologicznej" i stąd m.in. moje zapytanie.

          Bo dzieci na pieluchach tetrowych szybciej załapują korelację pomiędzy "chcę siusiu" a "zrobiło się mokro".
          • nukolada Re: Pieluchy 09.03.12, 15:37
            chociaz nie jestem za tresowaniem dzieci jak szczeniaka do sikania na nocnik moje dziecie przestalo sikac w nocy ok 9 miesiaca a kolo 10-11 w dzien, samo z siebie tak. moze faktycznie dzieki temu ze cieplo bylo i mniej klopotow z gatkami. Mnie tez wydaje sie obrzydliwe 2-4 letnie dziecko z pielucha, a raczej jej grubsza zawartoscia, ale to zawsze obce dziecko. do swojego czlowiek nie ma obrzydzenia.
    • troll_only Re: Pieluchy 08.03.12, 19:27
      "Moja córka miała około 10 miesięcy,gdy zaczęła wołać,że chce kupę,koło roczku zapomniałam o pieluchach"

      Twoja corka nie zaczeła wołac tylko twoja corka była tresowana jak małpka w cyrku zeby jej wyrobic taki nawyk - zmuszanie 10 miesiecznego maluszka do wielogodzinnego siedzenia na nocniku by taki nawyk wyrobic jest dla mnie chore i obrzydliwe.
      • salsadura Re: Pieluchy 08.03.12, 19:46
        Kto mówi o wielogodzinnym siedzeniu na nocniczku?Dżizas!Wyluzujcie.Nie ma innej opcji,tylko matka tresująca własne dziecko?
    • babicka_pl Re: Pieluchy 08.03.12, 19:27
      salsadura napisała:

      > Dla mnie to z lekka chore i...obrzydliwe;/.

      Idź się leczyć.
    • aurinko Re: Pieluchy 08.03.12, 19:44
      Niepotrzebnie zaczelas zakladac pieluche, trzeba bylo sadzac noworodka na nocnik a tak odpieluchowalas dopiero w wieku 10mcy. Zadne osiagniecie w porownaniu do dzieci bezpieluszkowych.
    • zuzanka79 Re: Pieluchy 08.03.12, 19:45
      > nie rozumiem,dlaczego np.2 czy 2,5letnie dziecko
      > musi mieć pieluchę?Dla mnie to z lekka chore i...obrzydliwe;/.

      W takim razie mam obrzydliwe dziecko. Najobrzydliwsze na świecie. Jakim prawem mając 2,5 roku za Chiny ludowe nie woła jeszcze że chce siku tylko szcza gdzie popadnie? O kupie nie wspominam bo powinnam się pod ziemię zapaść, o ja matka wyrodna. Utopić gada mi pozostaje i tyle.
    • salsadura Re: Pieluchy 08.03.12, 19:50
      Dobra,widzę,że rozpętałam burzęwink.
      Zapytajcie własne matki,czy Was tresowały i jak długo robiłyście w pieluchę.Tyle w temacie.
      • momas Re: Pieluchy 08.03.12, 20:05
        sie nie denerwuj smile
        ja tam obstaje przy swoim zdaniu wyrazonym wyzej big_grin
    • fauna_flora Re: Pieluchy 08.03.12, 20:59
      moze dlatego, ze jestes starej datytongue_out


      salsadura napisała:

      > Podczytuję od czasu do czasu wątki na forum i zawsze mnie zastanawia:dlaczego t
      > ak długo pakujecie dzieci w pieluchy:/?
      > Moja córka miała około 10 miesięcy,gdy zaczęła wołać,że chce kupę,koło roczku z
      > apomniałam o pieluchachsmile.
      > Tak,używałam tetrowych,bo dawno to było i naprawdę nie było mnie stać na
      > pampersy..Pampersy były tylko na podróż,a i tak okazało się,że dziecko ma na n
      > ie alergię,więc żalu nie byłowink.
      > Pytam z ciekawości w sumie,bo nie rozumiem,dlaczego np.2 czy 2,5letnie dziecko
      > musi mieć pieluchę?Dla mnie to z lekka chore i...obrzydliwe;/.
    • meliana Re: Pieluchy 08.03.12, 21:21
      w dzisiejszych czasach wiedza o różnych pieluszkach, potrzebach i możliwościach dziecka (w teorii i praktyce), sposobach załatwiania potrzeb fizjologicznych jest powszechnie dostępna, dlatego takie wątki są dobrą okazją do wrzucenia "zajawek" na dany temat, chętni doczytają wink

      Ty mówisz: "tetrowe dzieci szybciej wyrastały z pieluch", co jest prawdziwym uogólnieniem, ale nie bierzesz pod uwagę dzieci, które pomimo pieluch wielorazowych w wieku np. 3 lat nie korzystają z nocnika wink Czasem tak bywa, a trudno oszczędnością nazwać wielokrotne pranie ubrań / mebli / dywanów. Dlatego nie można tak potępiać pieluszkowych dzieci w czambuł. Chociaż możliwym problemem jest lenistwo rodziców (zwłaszcza w zakresie komunikacji z własnym dzieckiem).

      Pewną oszczędnością jest stosowanie pieluch wielorazowych, naprawdę da się z nimi sprawnie funkcjonować, mają istotne ekonomiczne i ekologiczne plusy.

      A największą oszczędnością jest niestosowanie pieluch - tyle że tu kosztem jest zaangażowanie rodzica. Nie zastanawiało Was nigdy jak funkcjonują inne niż zachodnia kultury? Większość ludzkości żyje bez pieluch smile

      PS: odpieluchowanie przez siedzenie godzinami na nocniku? Pierwsze słyszę o takim barbarzyńskim zwyczaju - toż to prosta droga do zwichrowania psychicznego...

      • troll_only Re: Pieluchy 08.03.12, 21:29
        PS: odpieluchowanie przez siedzenie godzinami na nocniku? Pierwsze słyszę o tak
        > im barbarzyńskim zwyczaju - toż to prosta droga do zwichrowania psychicznego...


        to jedyne co mi przyszło do glowy w przypadku odpieluchowania 10 miesieczniaka - dzieci znane mi w naturze (w przeciwienstwie do tych internetowychtongue_out) w tym wieku raczej jedynie cos tam gaworzą i prosby rodzicow "idz i zrob siusiu na nocnik" raczej mają w głębokim powazaniu smile
    • xxxtabxxx Re: Pieluchy 08.03.12, 22:02
      Polecam do poczytania: www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79338,10400073,Odpieluchowanie___najczestsze_bledy_rodzicow.html

      Idąc za ciosem - ja się z drugiej strony zastanawiam dlaczego tyle matek marudzi, że mleko dla dzieci jest drogie i nie karmi piersią (i proszę tu o nie wciskanie bajek o braku pokarmu, zapraszam do poczytania forum Karmienie Piersią na tym portalu). Ja karmię moje dziecko piersią m.in. z oszczędności wink
      • woruska Re: Pieluchy 09.03.12, 00:38
        Najważniejsze zdanie: Zasady nocnikowania bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich 40 lat, więc standardowe praktyki z czasów waszego dzieciństwa są już mocno nieaktualne.

        Mnie dodatkowo zadziwia jeden fakt, mój syn ma rok i 3 miesiące i nie pamiętam w którym miesiącu życia zaczął siadać, podnosić główkę itp z taką dokładnością jak pamiętają to moje ciocie i babcie odnośnie swoich dzieci, mimo, że minęło już ok. 30 lat.
      • agattka_84 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:05
        xxxtabxxx napisała:

        > Idąc za ciosem - ja się z drugiej strony zastanawiam dlaczego tyle matek marudz
        > i, że mleko dla dzieci jest drogie i nie karmi piersią (i proszę tu o nie wcisk
        > anie bajek o braku pokarmu, zapraszam do poczytania forum Karmienie Piersią na
        > tym portalu).

        O, ja też wielokrotnie się nad tym zastanawiałam smile
        • ofelia1982 Re: Pieluchy 09.03.12, 23:52
          Przykro mi czytać takie rzeczy. Nie wiem skąd w ludziach jest przekonanie, że jeśli im się coś udało - to jest to dostępne dla reszty ludzkości. Chciałam karmić piersią, przystawiałam dziecko mega czesto, jak spał to działałam latatorem na pobudzenie, piłam Bocianka i tym podobne..i co? i d*pa! Mleka miałam tyle, ze dziecko mi płakało przy piersi z głodu. Wiem, wiem - tez czytałam, że mleko jest w głowie. Więc nastawiałam się, że zaraz to mleko będzie. Wytrzymałam tydzień, bo nie miałam sumienia głodzić dzieciaka dłużej. Sorry, ale taka jest prawda. Jedna kobiety mają mleko mimo, iż nie chcą (mam taką koleżankę - nawał miała taki, że chodziła po ścianach z bólu), a inne chcą karmić, ale natura decyduje inaczej (ja nawet nawału nie miałam, nic). .
          • momas Re: Pieluchy 10.03.12, 10:41
            smile Ofelio - niestety tak bywa.... Niestetym, w dobie obecnego "terroryzmu" karmienia piersia -nie wszyscy przyjmują do wiadomosci takie sytuacje - bo kobieta ma wykarmic dziecko piersia...
            Jak rowniez, nie przyjmuja do wiadomosci innych sytuacji, w ktorych kobieta nie moze karmic piersia.
            Obecnie - nie karmisz sama= zla matka jestes sad
            • xxxtabxxx Re: Pieluchy 10.03.12, 11:52
              Ale tu nie było żadnego terroryzmu, ani przymusu karmienia piersią (btw ja karmiąc ponad roczne dziecko mam zupełnie odwrotne wrażenia na temat terroryzmu - mnie dopada ten butelkowy) i nikt nie pisał o tym, że ktoś jest złą matką - było o oszczędności jak na to forum przystało, a że karmienie piersią jest oszczędne chyba nikt nie zaprzeczy? Z moich obserwacji wśród rodziny i znajomych wynika, że większość przypadków, kiedy kobieta nie karmi piersią wynika z niewiedzy na temat laktacji albo z tego, że udaje, że chce, a tak naprawdę nie chce. Wszystkie moje znajome, które chciały karmiły z powodzeniem długi czas. Zaznaczam, że to moje subiektywne obserwacje. I nie mówię, że sytuacje, że kobieta nie ma pokarmu nie występują, mówię, że kobiety się nagminnie zasłaniają tym brakiem pokarmu, podczas gdy nie występuje to w rzeczywistości tak często.

              Poza tym nikt nikogo nie zmusza do karmienia piersią, tak jak nie zmusza do gotowania obiadów w domu - można karmić butelką i jeść w restauracjach, ale oszczędniej jest karmić piersią i gotować w domu - tego chyba nikt nie będzie negował smile
              • momas Re: Pieluchy 10.03.12, 16:12
                widzisz, chodzi o to zdanie : ...i proszę tu o nie wciskanie bajek o braku pokarmu, zapraszam do poczytania forum Karmienie Piersią na tym portalu.... Jest to bardzo mocne zdanie i jest bardzo przyke dla osob, ktore nie mialy pokarmu. A wierz mi, ze ten problem istnieje. To, ze w Twoim otoczeniu jest naduzywany, nie oznacza, ze inni go nie maja... sad
                Niestety, coraz wiecej matek ma z tym problem... moze to kolejna "choroba cywilizacyjna"? .
                • salsadura Re: Pieluchy 10.03.12, 16:41
                  Pewnie tak,Momasie uncertain..
                  Miałam cesarkę i przez parę dni brałam antybiotyk.nie wiem,jak jest teraz,wtedy nie dawali dziecka do karmienia do czasu odstawienia antybiotyku.Martwiłam się,że mała przyzwyczai się do butelki i nie będzie się jej chciało ssać..
                  W końcu mogłam ją karmić,ale nie spodziewałam się cudów.Do tego zaraz popękały mi brodawki,karmiłam i płakałam,bo ból był trudny do zniesieniasad.Nie pomogło odciąganie,przerwa między karmieniem była za krótka,rany nie mogły się zagoić w tak krótkim czasie.Smak pokarmu podobno też się wtedy zmienia,dzieci nie chcą wtedy ssać,nawet takie nie karmione wcześniej butelką.
                  A mała ssała mimo tosmile.Karmiłam ją piersią do roku,trochę dłużej przed snem,bo "cycek" był najlepszym usypiaczemwink.
                  Miałam szczęście,teraz o tym wiemsmile.
                  Wierzę,że wielkim problemem może być to,że dziecka,mimo najszczerszych chęci,nie można karmić piersią.Ja bardzo chciałam i się udałosmile.
                  Przyznaję też,że w sytuacji,w której wtedy byłam,karmienie piersią było najbardziej ekonomicznym rozwiązaniemwink.
    • starobrno Re: Pieluchy 09.03.12, 08:26
      jak porownuje uczenie na nocnik mojego syna, ktorego wychowywalismy po swojemu i corke brata, ktora babcia uczyla wedlug starej szkoly to wygladalo to tak:

      corka brata (obecnie 7 lat)
      - pieluchy wylacznie tetrowe, od 6 miesiaca sadzana na nocnik, pieknie sikala za kazdym razem posadzona na nocnik, z tym ze dla mnie to bylo raczej lapanie sikow do nocnika przez babcie niz swiadoma potrzeba dziecka. Zaparcia nawykowe do chyba 4 czy 5 roku zycia.

      moj syn (obecnie 2 lata)
      - wylacznie pampersy, pomimo tego jako niemowle budzil sie za kazdym razem jak popuscil, ubrany w tetre odparzyl sie nieziemsko. Babcia w prezencie podarowala nocnik jak maly mial 5 miesiecy i sam nie siedzial, oczywiscie od razu porbowala go wysadzac - "bo bezdzie miec 6 lat i bedzie biegac w tych pampersach". Nie zgodzilismy sie. Potem jak syn juz siedzial, sadzala na sile na nocnik, czytala bajki, grala w gry, karmila - siedzial tak dlugo, dopoki sie nie wysikal. Nie zgodzilismy sie na taki model. Wg mnie dziecko ma siasc, wysikac sie a nie przesiadywac po 40 minut albo i wiecej. Jak syn mial ok 1,5 roku to prestal sikac systemem "5 ml co 10 minut", ale zaczal "wszystko na raz, a potem 2 godziny spokoj". Rownoczesnie w momencie sikania przybiegal i pokazywal, ze ma mokro. Wtedy zdjelismy pampersa. Pierwszego dnia posikal wszystkie spodnie, rajtuzki a nawet pizamki (ze 30 par), nastepnego dnia wpadka byla ze 4 razy, na trzeci dzien bez wpadek. Sam dawal znac, ze chce siku. Bez placzu, zmuszania, wysiadywania na nocniku. Nie wiemy, co to zaparcia.

      Sa dzieci, ktore sa gotowe do zdjecia pieluch wczesniej, inne pozniej. To tak samo jak z mowieniem, czy chodzeniem. Za "odpieluchowanie" uwazam nie zdjecie pieluchy i wysadzanie dziecka co 10 minut na nocnik (oraz budzenie w nocy na siku), bo samo nie potrafi dac znac, ze potrzebuje, ale zdjecie pieluchy wtedy, kiedy dziecko umie zasygnalizowac, zepotrzebuje wykonac potrzebe. Nie mam potrzeby sie "scigac"czyje dziecko bylo pierwsze bez pieluch.
    • maciejka_73 Re: Pieluchy 09.03.12, 08:42
      a ja tu poprę autorkę wątku.
      Ulegliśmy wszyscy marketingowej presji producentów pieluszek jednorazowych. Dziecko które ma mokro w pieluszce = dziecko maltretowane niemal, nie ma gorszego przestępstwa wobec dziecka. Rodzice wysadzający na nocnik = barbarzyńcy.
      Z punktu widzenia naszej planety pieluchy jednorazowe to barbarzyństwo. I jest dokładnie tak jak pisze autorka: jest sucho, dziecko nie czuje dyskomfortu, znika naturalny bodziec do odzwyczajania się.
      Dopiero potrzeba 'bycia dorosłym' generuje chęć odstawienia pieluch, ale to już jest dwa lata później.
      Nie sądzę żeby korzystanie z pieluch tetrowych i szybkie rozstanie z nimi wywarło na mnie jakieś negatywne piętno
      • starobrno Re: Pieluchy 09.03.12, 08:53
        Wiesz, z tym, ze u nas syn budzil sie bo mial pare kropel moczu w pampersie. Czul to nawet przez sen. A maja chlonne wklady. Ja nie wyobrazam sobie (zwlaszacza w zimie), co 10 minut rozbierac dziecka, bo JA CHCE zeby sikalo do nocnika a ono nie jest gotowe (nie umie sie wysikac od razu po wysadzeniu, nie umie zasygnalizowac). Pol dnia bym rozbierala i ubierala wyrywajace sie dziecko, zamiast sie z nim bawic.

        Sa dzieci, ktore do noicnika dorastaja wczesniej, a sa dzieci ktore do tego dorastaja pozniej. Nauczyc mowic tez nie nauczysz wszesniej niz dziecko jest gotowe i chce. Mozesz probowac, zachecac, ale niektorych rzezcy nie przeskoczysz.
        • naturella Re: Pieluchy 09.03.12, 09:17
          Zastanawia mnie, skąd ta pewność u mam z pokolenia wstecz, że ich metody były najlepsze, jedyne i w ogóle niezawodne? Dotyczy to nie tylko pieluch "czemu jeszcze nie sadzasz, ja trzymiesięczne dziecko na nocniku sadzałam, taki trzylatek z pieluchą wygląda jak upośledzony", karmienia piersią "jeszcze karmisz? ja karmiłam trzy dni i moje dziecko było zdrowe i normalne. Cycki ci obwisną, będziesz miała osteoporozę, dziecko się uzależni, i do 10 lat będzie ssało", karmienia ogólnie: "pół roku i tylko na piersi? Ja trzymiesięcznemu dziecku już zupy dawałam!" i wielu innych aspektów. Tymczasem wiedza na temat rozwoju dziecka jest dużo większa niż 20 lat temu (jeszcze 30 czy 40 lat temu mleko dla dziecka sie mąką zagęszczało), więc nie rozumiem, skąd to przywiązanie do swoich metod, które są sprzed innej epoki.

          odpieluchowanie dziecka rocznego to nic innego jak tresura - bo z badań neurologicznych wynika, że mózg dziecka w tym wieku nie jest w stanie aż tak kontrolować potrzeb fizjologicznych.
          • starobrno Re: Pieluchy 09.03.12, 09:30
            Brzmi znajomo. Moge sie z toba tylko zgodzic.
          • momas Re: Pieluchy 09.03.12, 09:31
            zapewne za 30 lat bedą nowsze badania i zapewne znowu koncepcja wychowywania małych dzieci sie zmieni big_grin
            Moze sie okaze, ze nasze matki i babcie mialy racje??? big_grin
            Ciekawe, ja obecne młode mamy bedą sie zachowywaly w stosunku do własnych wnuków big_grin big_grin big_grin
          • elle-joan Re: Pieluchy 10.03.12, 14:42
            naturella napisała:

            > Zastanawia mnie, skąd ta pewność u mam z pokolenia wstecz, że ich metody były n
            > ajlepsze, jedyne i w ogóle niezawodne? Dotyczy to nie tylko pieluch "czemu jesz
            > cze nie sadzasz, ja trzymiesięczne dziecko na nocniku sadzałam, taki trzylatek
            > z pieluchą wygląda jak upośledzony", karmienia piersią "jeszcze karmisz? ja kar
            > miłam trzy dni i moje dziecko było zdrowe i normalne. Cycki ci obwisną, będzies
            > z miała osteoporozę, dziecko się uzależni, i do 10 lat będzie ssało", karmienia
            > ogólnie: "pół roku i tylko na piersi? Ja trzymiesięcznemu dziecku już zupy daw
            > ałam!" i wielu innych aspektów. Tymczasem wiedza na temat rozwoju dziecka jest
            > dużo większa niż 20 lat temu (jeszcze 30 czy 40 lat temu mleko dla dziecka sie
            > mąką zagęszczało), więc nie rozumiem, skąd to przywiązanie do swoich metod, któ
            > re są sprzed innej epoki.
            >
            > odpieluchowanie dziecka rocznego to nic innego jak tresura - bo z badań neurolo
            > gicznych wynika, że mózg dziecka w tym wieku nie jest w stanie aż tak kontrolow
            > ać potrzeb fizjologicznych.

            Jak pisałam już wczesniej jestem mamą w wieku autorki wątki sądząc po wieku dziecka. Może dla Ciebie to strasznie dawno- 20 lat wstecz, ale uwierz, że na temat nocniczka i karmienia poglądy były wtedy takie jak teraz. Sadzać na nocniczku, kiedy będzie rozumiało, czyli ok 1,5 roku, a karmić wylącznie piersią do 6 miesiąca a potem dalej dokarmiać piersią do 3 lat. Matki które, nie karmiły piersią czuły się wręcz napiętnowane, np. na łamach czasopism dla rodziców. Wtedy też zalecało się już stosowanie diety bezglutenowej dla wszystkich niemowląt do 9 miesiąca, a najlepiej do roczku.
      • mikra11 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:48
        czytam namiętnie forum ale się nie wypowiadam ale tym razem nie wytrzymałamwink
        wszystko zależy od dziecka. Bzdurą jest to że najlepszy czas na odpieluchowanie to lato-każda pora jest dobra ale dziecko musi do tedo po prostu dojrzeć. Całe zeszłe lato zakładałam Młodemu tetrę i co? I nic. W góle Mu mokra i zakupana pielucha nie przeszkadzała a czasem latał w tym do granicy odparzenia bo podobno dziecko musi poczuć i w końcu poczuje, że coś jest nie tak między nogami. Zarówno nocnik jak i nakładka na sedes Go parzyły w tyłek-miałam sadzać na siłę, przekupować bajkami, słodkościami czy czymś innym? Odpieluchowanie zaczęłam w listopadzie i chyba z sukcesem ale tylko dlatego, że On był gotowy. Teraz chcę Go posłać do przedszkola, wymogiem jest załatwianie się do ubikacji, a w naszym przedszkolu deski są standardowe, nie dziecinne. I teraz tak. On się boi usiąść na kibelek bez nakładki i co mam Go na siłę sadzać bo inne dzieci w Jego wieku tak robią?
        • ofelia1982 Re: Pieluchy 09.03.12, 23:56
          W naszym narzeczu nie piszemy "go", "jego", "mu" z dużej litery. Chyba, że piszesz o Bogu...
          • mikra11 Re: Pieluchy 10.03.12, 06:16
            a ja piszę i pisać będęsmile
    • mor_lena Re: Pieluchy 09.03.12, 09:17
      Moja córka mając rok sygnalizowała potrzeby fizjologiczne i załatwiała je do nocnika. Syn zaczął robić to samo w wieku 2,5 lat (zahaczył już o obrzydliwość czyliwink). Przy obojgu używaliśmy pampersów, oboje podobnie i w podobnym wieku byli zachęcani do nocnika. Jakieś wnioski? Poza oczywistym, że dzieci są różne, który to jednak autorce nie przyszedł na myśl?
    • mw144 Re: Pieluchy 09.03.12, 09:23
      salsadura napisała:

      > dlaczego t
      > ak długo pakujecie dzieci w pieluchy:/?

      Z czystego lenistwa, 2,5 latka odpieluchowuje się od 1 do 12 godzin, roczne dziecko pewnie około pół roku. Wolałam te pół roku spędzić na czymś przyjemniejszym niż łapanie siuśków w nocnik.
      • naturella Re: Pieluchy 09.03.12, 10:29
        No dokładnie. Moje półtoraroczne dziecko puściłam latem w samych majtkach, tłumacząc, że siusiu, że to, że pstro - nawet nie zwalniał biegu, jak siusiał, z sandałków mu tryskało i w ogóle tego w szale zabawy nie zauważał. Rok później, podczas odpieluchowywania dwa razy posiusiał się w majtki i tyle - już więcej pieluszki w dzień nie założyłam (bo na noc używaliśmy do prawie 4 lat).
      • agattka_84 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:10
        mw144 napisała:

        > Z czystego lenistwa, 2,5 latka odpieluchowuje się od 1 do 12 godzin, roczne dzi
        > ecko pewnie około pół roku.

        Zależy od dziecka. wink Moi znajomi piąty miesiąc próbują odpieluchować dziecko, które ma teraz 21 miesięcy. wink
    • mynia_pynia Re: Pieluchy 09.03.12, 11:08
      Mój syn robi jedną kupę na 3 dni i zazwyczaj o godzinie 17:20 wink a ma 4 miesiące, czy to oznacza że mogę się chwalić że 'woła kupę wink' i trzymać go pod paszki na nocniku? He, he ...
      Myślę że jak będzie już stabilnie siedział i nie wystraszy się nocnika i nadal kupy będą o regularnych porach to żadna filozofia wysadzić na nocnik nawet 8 miesięczne dziecko, ale to jest 'łapanie' a nie odruch dziecka, pewnie mając rok by zasygnalizował że chce kupkę. No ale nie wszystkie dzieci tak mają.
    • aura1508 Re: Pieluchy 09.03.12, 11:38
      Moja 2,5 latka nadal używa od czasu do czasu pieluch. Czasami robi kupkę do nocnika, czasami do pieluchy. Daję jej wybór.
      Nie narzucam jej niczego, nie zmuszam, dojrzeje i będzie tak jak ze starszą córą która mając 2, 5 roku sama zdecydowała że nie chce już pieluszki i z dnia na dzień nawet w nocy siusiu nie zrobiła. Tylko do nocnika lub wc.
      Każde dziecko dojrzewa we własnym tempie a naszym obowiązkiem jako rodzica jest dziecku pokazać wszystkie umiejętności ale też uszanować indywidualne tempo rozwoju dziecka. Takie jest moje własne zdanie smile
      • listopad2009 Re: Pieluchy 09.03.12, 13:40
        Starszak siadał na nocnik, jak miał 2 lata (wcześniej nie chciał), najpierw nauczył się robić siku, a przez kilka kolejnych miesięcy walczyliśmy z kupą. Robił w gacie i już.

        Córka w wieku 1,5 roku zaczęła sygnalizować, że chce kupę i w zasadzie robiła zawsze na nocnik, siku jeszcze w pieluchę. Jak miała 20-21 miesięcy to przestała robić w pieluchę i siku. Nie liczę nocy oczywiście. W wieku niecałych 2 lat kompletnie zdjęliśmy pieluchę (na spanie zakładamy).

        Córce w ogóle wcześniej nie pokazywaliśmy siadania na nocnik. Widziała brata. Po prostu była gotowa. Sądzę, że to jednak zależy od dziecka czy jest gotowe czy nie. No i chciałabym zauważyć, że KAŻDY rodzic wolałby, aby jego dziecko odpieluchowało się w wieku roku. Ale badania wykazały, że nie licząc tresury.... i wysadzania dziecka bo już jest czas, żeby się wysikało po wypiciu soczku godzinę temu - dziecko około 18 miesiąca sygnalizuje.

        Oczywiście są wyjątki.
    • elle-joan Re: Pieluchy 09.03.12, 22:42
      Mam starsze dziecko w wieku Twojego i pamiętam, że już wtedy psychologowie doradzali, aby nie spieszyć się z sadzaniem na nocniczek bo maultkie dziecko może nauczyć się na zasadzie wytresowania, że jak siada, to sika, a chodzi o to, aby rozumiało o co chodzi. Twierdzili, że im później się zacznie, tym krócej i sprawniej przebiegnie nauka i lepiej dla dziecka. Radzili rozpocząć w wieku ok. 1,5 roczku ew. 1 roku- nie pamiętam dobrze. Ja zaczęłam uczyć ok. roku, ale z pieluchami pożegnalismy się trochę po drugich urodzinach, a i jeszcze były wpadki. Wysadzanie od kiedy dziecko nauczy się siedizeć to jakaś stara szkoła. Miałam w domu 'przedwojenne" książki o wychowaniu i tam pisali, że jak dziecko ok. roku nosi pieluszkę, to jest to zaniedbanie rodziców. My z koleżankami chciałyśmy być nowoczesnymi mamami, więc prałyśmy pieluszki dłuuugo.
      • elle-joan Re: Pieluchy 09.03.12, 22:49
        "Dziecko w wieku Twojego", to było do Autorki wątku.
        • hellusia Re: Pieluchy 09.03.12, 23:17
          pierwszy syn odpieluchowany w wieku 3,5 lat
          drugi 2,5 lat, niestety wczesniej sie nie dało, obaj opieluchowani w zimie, co do wątku autorki, to ma po prostu fuksa że jej się udalo odpieluchowac, mi niestety nie, nie miałam na to czasu, a babci się nie chciało, czekaliśmy aż dziecko samo dojrzeje do tego
          • wiewiorka76 Re: Pieluchy 10.03.12, 12:08
            Oj dziewczyny, Salsadura założyła wątek, żeby pochwalić się swoim genialnym dzieckiem i tym, jaką jest genialną matką......
            • salsadura Re: Pieluchy 10.03.12, 15:23
              Wiewiórko,daruj sobie,naprawdę.smile
              • basmix1970 Re: Pieluchy 10.03.12, 16:58
                To może i ja swoje trzy grosze powiem. Mam dzieci w różnym wieku 18 - 16 - 2 lata. dwoje wcześniaków, i mogę stwierdzić jedno że wszystko zależy od dziecka. Najstarszy syn tetrowo- pampersowy 1,8 bez pieluchy, młodszy już pampersowy 2 lata, a córcia do tej pory nie chce słyszeć o nocniku, nakładce na sedes. Nocnik traktuje jak kapelusz kowbojski, ostatnio kupiłam nawet drugi po to by misio mógł robić siusiu czy lalka. I guzik mała nawet nie jest zainteresowana. Nie zamierzam nalegać, trudno nie zaoszczędzę na pampach, no może usłyszę gdzieś że jestem leniwą matką, trudno. I jeszcze jedna sprawa, która też mnie strasznie boli, karmienie piersią. Bo czasami myślę,że ja jestem jakiś wybrakowany towar, każde moje dziecko było dokarmiane z butli do ok. 5-6 miesięcy dopóki nie zaczynałam dawać zupek i deserów, bo przyrosty masy były za małe, albo waga stała na cycu. Z butli mogliśmy zejść dopiero gdy zaczynałam dawać inne pokarmy, co nie przeszkadzało mi karmić piersią do ok 1,5 roku. Jak to wytłumaczyć, bo znów czuję się gorzej, jak zła matka niepotrafiąca wykarmić swoich dzieci.
                • wiewiorka76 Re: Pieluchy 10.03.12, 17:55
                  Basmix, daj sobie spokój z zamartwianiem się. Osoby, które krytykują matki niekarmiące piersią najczęściej są bezmyślne i nie znające życia. Jeśli taką spotkasz, to miej ją w poważaniu. Miłość macierzyńska to nie tylko cyc, świat byłby niesamowicie prosty, gdyby tak było smile Pomyśl ile dajesz swoim dzieciom oprócz cyca smile Natura nie zawsze daje nam możliwości karmienia piersią i tego nie przeskoczymy. Ja miałam najwyżej 490 ml na dobę (też wcześniak) i naprawdę się nie zadręczałam. Po naszych wcześniaczych przygodach nawet sobie myślę, że oby tylko takie cycowe problemy były smile
                  • basmix1970 Re: Pieluchy 10.03.12, 19:48
                    No właśnie te cycowe problemy to pryszcz z innymi wcześniaczymi
                    • hellusia Re: Pieluchy 10.03.12, 21:05
                      co do karmienia
                      to u mnie mleko w piersiach a właściwie jego skład doprowadziły dziecko do spadku wagi i tygodniowym pobycie w szpitalu, przy drugim juz nie eksperymentowałam tylko dałam spokój z karmieniem,
                      dla mnie, jeśli ktoś krytykuje matkę która niestety nie jest w stanie wykarmić swojego dziecka własna piersią, to ta osoba jest bezmózgowcem.
                      • wiewiorka76 Re: Pieluchy 10.03.12, 22:40
                        Mnie dodatkowo rozwaliło przekonanie, że na problemy z laktacją rozwiązaniem jest ......forum. Większość matek zwykle ma dostęp do położnych laktacyjnych i to im bym głównie ufała, a nie koleżankom z forum o karmieniu.
                        • xxxtabxxx Re: Pieluchy 11.03.12, 13:08
                          Heh, każdy widzi to co chce widzieć. Ja nigdzie nikogo nie krytykowałam, tylko napisałam, że dziwi mnie narzekanie na ceny mleka, przez matki, które by mogły karmić, a nie karmią (i nie chodziło mi tu o wyjątki, które nie mogą, co zresztą potem w kolejnym poście wyjaśniłam, bo w pierwszym poście nie wyraziłam się precyzyjnie). Nikogo nie nazywam również bezmózgowcem, bo laktacja lub jej brak chyba niewiele ma wspólnego z mózgiem.
                          Gdybyś chociaż zajrzała na to forum to dowiedziałabyś się, że jest to forum eksperckie i można zapytać o radę specjalistę, dodatkowo proponuję poczytać wątki o niekompetentnych osobach, które zdarza się spotkać w szpitalach. O położnych laktacyjnych nie będę się wypowiadać, bo przynajmniej ja nie spotkałam takich z aktualną wiedzą, które fachowo potrafiłyby mi pomóc (a to forum akurat pomogło), ale to chyba nie tylko problem z położnymi, ale z dużą częścią personelu medycznego w Polsce.

                          Poza tym robi się totalny offtop, bo rzecz była o oszczędzaniu, a nie o zaletach bądź wadach karmienia piersią i tym kto może nazywać się dobrą i złą matką, bo nikt tu nic takiego nawet nie insynuował i akurat to jaką się jest matką ma się nijak do karmienia piersią.

                          Wyjaśnię jeszcze raz: nie mam nic do karmienia butelką, nie mam nic do kobiet niekarmiących piersią, napisałam tylko, że śmieszą mnie narzekania matek, które z wyboru karmią mlekiem modyfikowanym, a przed całym światem udają, że karmią nim z konieczności i narzekają na ceny mleka. Rzecz jest o hipokryzji kobiet z mojego otoczenia, a nie o problemach z laktacją.
                          • wiewiorka76 Re: Pieluchy 11.03.12, 14:18
                            Szkoda, że nie trafiłaś na kompetentne położne. Tam gdzie rodziłam, opieka laktacyjna była super, tyle że akurat moje dziecko leżało w inkubatorze i nie miałam nawet jak spróbować prawdziwego karmienia. Będę się upierać, że jednak najpierw warto poszukać kogoś, kto bezpośrednio wytłumaczy co i jak, pokaże chociażby jak trzymać dziecko, a dopiero potem szukać porad przez internet, nawet na eksperckich forach.
                            A Twoje zdanie o tym, żeby nie wciskać bajek o braku mleka (czy jakoś tak) było niestety wredne.... Zresztą każda matka ma prawo wybierać, nawet jeśli ma pokarm.
                            • naturella Re: Pieluchy 12.03.12, 08:39
                              Ja poczyniłam spore oszczędności w temacie mleka, bo w sumie dwoje moich dzieci karmiłam łącznie 4 lata i 2 miesiące - nigdy nie kupowałam butelek, smoczków do butelek, smoczków uspokajaczy ani mleka w proszku. Rozumiem, że nie każdy ma takie szczęscie w temacie karmienia, ale nie oszukujmy się - wiele mam nie chce karmić, albo rezygnuje po pierwszych, niewielkich trudnościach.
    • magnes.agnes Re: Pieluchy 12.03.12, 10:57
      znam bardzo dużo małych dzieci,bo sama mam takie, ale nigdy nie słyszałam o 10-miesięczniaku 'wołającym na nocnik'...
      • salsadura Re: Pieluchy 12.03.12, 14:02
        Wtedy nie myślałam,że mi się takie genialne dziecko trafiło,ale wygląda na to,że tak big_grin.
        To było dawno temu i ja,jak ktoś wcześniej napisał, "niedzisiejsza"jestem,więc nawet wierzyć nie musisz i spokojnie włożyć między bajkiwink..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka