Dodaj do ulubionych

Domowy freeganizm

17.04.17, 23:11
Kiedyś czytałam o freeganizmie .Podczas świąt podjęłam decyzję o ,,domowym freeganizmie,, Zauważyłam że marnujemy w domu dużo:marchwi, pora, korzenia pietruszki , ziemniaków, jabłek oraz białego sera.Znalazlam też pojemniki z kaszą jaglaną , grochem , fasolą itp -wszystko leży chyba w szafkach przynajmniej3 lata.Mam tendencje że zrobię zapasy i zapominam.
Właśnie biały ser zasypałam soda i będę robić ser żółty. Zdałam sobie sprawę że nie jestem za oszczędna w kwestii jedzenia.Za dużo marnujemy.Sytuacja po świętach wydaje mi się idealna na tzw akcje denko.Zauwazyłam również iż nie marnujemy wędlin,winogron,pomarańczy ,awokado i papryki.
Jak u Was wygląda sprawa wyrzucania produktów spożywczych? Czy sporo wyrzucanie ?Co się marnuje a co nie ?
Obserwuj wątek
    • chocolate-cakes Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 07:01
      Nie wyrzucam prawie niczego. No może raz na kilka miesięcy zdarzy się jakieś nadpsute warzywo, bywa. Generalnie robię zakupy raz na 3-4 dni, planuję co mam kupić, co zrobię na obiad. To co zostało teraz po świętach i jest w zamrażarce to część pieczeni, którą mąż zrobił na obiad oraz ciasto, które niepotrzebnie przyniosły mama i teściowa, bo ciast miałam własnych sporo. Od razu zamroziłam i zostałam do zjedzenia te z kremem. Czasem jak coś jest w lodówce to kombinuję jaki obiad czy sałatkę z tego zrobić. Poza tym mam syna, który zje wszystko (a ma niedowagę) smile
      P.S. Miałaś wcześniej inny login? Czy możemy znać się osobiście? To a propos innego wątku smile
      • kamarow69 Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 10:46
        Ja jakiś czas temu zdałam sobei tez sprawę, że jednak marnuję jedzenie. Po tym jak sobie to uświadomiłam, udało mi się to prawie wyeliminować. Teraz wyrzucam tylko, jeśli coś mi nie wyjdzie albo zostało się zepsuło, bo nie wiedziałam dotychczas, że robione samodzielnie ma tak krótki termin przydatności do spożycia. Np. domowy syrop daktylowy musiałam wyrzucić, bo po paru dniach sfermentował, a spodziewałam się, że dłużej postoi w słoiku.

        Po świętach nie mamy żadnego nadmiaru. Bardzo mnie to cieszy, że nie musimy niczego w domu dojadać. Naprawdę to jest ostatnia rzecz naką mam ochotę, po tym dłuższym świątecznym weekendzie. Z przyjemnością dzisiaj zjadałam zwykłą kromkę z awokado i napiłam się zimowej herbaty z cytryną i miodem (u nas śnieg pada od rana).
      • mam.nowy.login Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 10:50
        napisałam krociutko na priv ,po pracy napiszę więcej smile
        • mam.nowy.login Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 10:51
          To było do chocolade-cakes
    • kwietniowapani Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 13:47
      Wróciłam od rodziców. Jestem przerażona... ile oni marnują jedzeniasad Z lodówki się wysypuje, trudno domknąć, a połowa, jak nie więcej po terminie, podpleśniałe albo ważne do jutrasad Zamrażalnik też przepełniony. Spiżarka pełna słoików, własnych i kupnych, z zeszłego roku niezjedzone, a już przecież niedługo będzie lato i nowe mama będzie robićsad tak mi się przykro robiło ile to pieniędzy wydanych bez sensu... I tak sobie myślę, że ja się muszę bardzo pilnować - teraz ledwo nam starcza do pierwszego, więc nadmiar nie jest takim problemem (no dobra, czasem mi jakaś marchew podgnije lub przeterminuje się jogurt - muszę nad tym pracować), ale tak na przyszłość...
      • coralin Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 13:58
        Jeśli chodzi o przetwory to jest też marnotrawienie wysiłku przy pracy. Kilka słoików pomidorów zrobiłam jesienią w ostatnim rzucie zapominając o dodaniu soli niejodowanej i od razu po spostrzeżeniu wstawiłam do lodówki i zjadaliśmy w 1. kolejności.
        • kwietniowapani Re: Domowy freeganizm 19.04.17, 18:59
          Tak, pieniędzy, czasu i wysiłku. Ale mojej mamie ten wysiłek daje chyba przyjemność. Innego wytłumaczenia na takie ilości nie widzę.
          • czekolada72 Re: Domowy freeganizm 19.04.17, 19:45
            Moj Boze, kazdy ma jakies hobby smile)
            Nota bene - tez mam takie smile
            Tyle, ze u nas schodza przetwory smile
            • coralin Re: Domowy freeganizm 22.04.17, 12:10
              U nas też. Co do różnych sklepowych pesto, adżik, ajvarów, pindżurów, relishy itp past to zrobiłam przegląd, bo idzie ciepła pora i nie będziemy tego jeść za wiele. A kupiłam sporo jesienią (pesto Barilla było za 2 zl). Podobnie pomidorów suszonych w oliwie. Ogórków kiszonych własnych zostało 2 słoiki i dobrze, bo teraz więcej będzie schodzić oliwek. Nie robię kompletnie przetworów słodkich, bo nie lubimy. W dalszej rodzinie też nie przepadają, ale robią, mam nadzieję z własnych owoców i puszczają w dalszy obieg.
    • coralin Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 13:52
      Nienawidzę wyrzucać jedzenia. Mam mnóstwo sklepów dookoła i na zakupy chodzę 4 razy w tygodniu, po drodze z pracy, zatem nie ma konieczności robienia zapasów produktów świeżych. Po świętach został wielki por, kubek śmietany (zużywamy okazjonalnie i bardzo mało) zatem do końca tygodnia będą dania, w których to wykorzystam.
      Produktami trwałymi z datą gwarancji w ogóle się nie przejmuję i tych dat nawet nie czytam.
    • miedzymorze Re: Domowy freeganizm 18.04.17, 15:38
      Najczęściej psuje nam się pesto, a niestety mniejszych słoiczków niż te co kupujemy nie ma smile
      Poza tym jakieś pojedyncze owoce, czasem śmietana się zawieruszy przy tylnej ściance i porośnie pleśnią... ;D

      pozdr,
      mi
      • iberka Re: Domowy freeganizm 19.04.17, 08:56
        Z pesto miałam ten sam problem, ale od kilku lat jestem wierna Sacla i jest ok smile. Najmniejsze porcje jakie udało mi się znaleźć
      • coralin Re: Domowy freeganizm 19.04.17, 15:11
        Warto, aby takie pesto przykryć oliwą, przedłuży trwałość otwartego produktu. Z podobnych produktów mam kilka słoików adżiki 400 ml i rzeczywiście przed otwarciem obmyślam zużycie.
        • martini-7 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 09:15
          A próbował ktoś z Was pesto z bakłażana? ostatnio widziałam takie w sklepie i się zastanawiałam czy brać czy nie i jednak nie wzięłam bo, jakoś nic o tym nigdy nie słyszałam.
          Co do marnowania i wykorzystywania.
          Święta spędziliśmy w PL. Wróciliśmy ze sporymi zapasami kabanosów (uwielbiają je moje dzieci), jakieś polskie kiełbasy się zaplątały, biały ser itp. o zapasie kosmetyków pewnej polskiej firmy którą lubię to już nawet nie mówię.
          Wczoraj zrobiłam wstępny przegląd lodówki. Musiałam wrzucić do zamrażarki dwa masła kupione przed świętami bo, nie zdążylibyśmy zjeść przed końcem terminu, dziś przegląd tego co przywiezione i pewnie część też do zamrażarki bo, część kupiliśmy sami, a częścią zostaliśmy obdarowani.
          Bardzo staram się nie marnować i całkiem nieźle mi idzie. Sprawdzam terminy, staram się wykorzystać do końca, przetwarzać, mrozić. Nie lubię marnowania.
          • kwietniowapani Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 09:55
            Ja próbowałam i bardzo mi smakowało, ale ja uwielbiam bakłażana w każdej postaci.
            • martini-7 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 12:55
              o w takim razie spróbuję tego pesto, też lubię bakłażana smile
              • coralin Re: Domowy freeganizm 22.04.17, 11:15
                Najlepsze jest z opiekanego bakłażana, jest to baba ganoush.
    • baba67 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 09:43
      My mamy budżet na każdy dzień, co zmusza co przemyślenia każdorazowo co sie będzie jadło i co mozna czasem ekstra kupić. Raz na 2-3 tygodnie podejmujemy decyzje niekupowania niczego danego dnia bo zostały w zamrażarce jakies szyjki, w koszu włoszczyzna i kilka kartofli a zapas kasz mamy zawsze-zatem krupnik i czyszczenie lodówki.Zdarzaja się resztki podpleśniałej śmietany albo zepsutego mleka.Z innych rzeczy nie ma co sie psuć.Kiedy mam pełno w lodówce odczuwam niepokójsmile
      • czekolada72 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 10:38
        Ja podjelam decyzje o niedokupywaniu niczego poza mlekiem wlasnie teraz smile
      • martini-7 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 12:54
        Baba67, mnie również przeraża przepełniona lodówka, raz, że czasem łatwo wówczas coś przeoczyć i się popsuje, a dwa, że jakoś martwię się czy damy radę przejeść nim się zepsuje.
        Lubię mieć w lodówce pewne optimum które wiem, że będzie dobrze schodziło smile
        • baba67 Re: Domowy freeganizm 20.04.17, 14:01
          No dokładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka