Dodaj do ulubionych

mieszkanie w TBSie

28.04.06, 16:42
witam
i chcialam sie zapytac, czy wsrod oszczedzajacych sa jakies osoby ktore umieja
mi z pierwszej reki powiedziec czy jednak warto...
acha, sprawdzilam- tbsy mozna przepisywac w spadku, sprzedac...
Obserwuj wątek
    • zaga25 Re: mieszkanie w TBSie 28.04.06, 20:18
      Z tego co się orientuję to TBSów nie można sprzedać bo to nigdy nie będzie twoją własnością. Możesz jedynie odstąpić i wtedy masz zwrot kasy. Dla mnie TBSy to największa głupota. Wolałabym wziąść kredyt i powoli spłacać. Przynajmniej wiedziałabym, że kiedyś to będzie moje. Ale to tylko moje zdanie.
      • shady27 Re: mieszkanie w TBSie 30.04.06, 23:13
        otoz to
    • dariamax Re: mieszkanie w TBSie 28.04.06, 20:51
      Byłam u kolezanki , która ma mieszkanie w TBS wg mnie niewarto. Mieszkanie
      kiepskiej jakości, majatek do płacenia za energie elektryczną bo przewidzieli
      ogrzewanie grzejnikami na prąd a czynsze wysokie.
      • vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 30.04.06, 21:01
        W Ostrołęce podobnie : za mieszkanie 42m2 350zł czynszu + liczniki
        (woda.gaz.prąd...) przy 3 osobach zameldowanych. O standardzie mieszkan nie
        piszę - bo to rzecz gustu. No i te wpisowe :10 000zł nie podlegajace
        waloryzacji nawet o inflacje... Jakis czas temu "zawalczyliśmy" o kredyt
        bankowy i kupilismy mieszkanie : 67m2 czynsz przy 3 osobach :325zł + liczniki.
        I to nie w bloku starym czy z wielkiej płyty... wniosek chyba nasuwa sie tylko
        jeden... jesli masz mozliwosc na kredyt - to zawalcz o niego. Teraz banki
        przescigają sie w walce o klienta, to nie to co 5-7 lat temu, ze kredyt to byl
        cud dla szaraczków.Pozdr. Dorota
      • shady27 no i towarzystwo watpliwe 30.04.06, 23:14
        bo jak wiadomo tam mieszkaja ci ktorych nie stac na normalne mieszkania...ja to nazywam luksusowe slumsy, kolezanka tam mieszka bosheeee wolalabym na dworcu centralnym...koszmar
        • tinga1 Re: no i towarzystwo watpliwe 29.05.06, 12:34
          To gdzie są takie TBS-y? W Poznaniu własnie, żeby uniknąć plebsu się bierze -
          nowe i nie każdego na nie stać. To nie komunalka. A jak kupisz mieszkanie na
          rynku wtórnym, w bloku, to co masz pewność, że slumsów i plebsu nie będzie?
          • pavvka Re: no i towarzystwo watpliwe 12.06.06, 13:43
            tinga1 napisała:

            > W Poznaniu własnie, żeby uniknąć plebsu się bierze

            Znaczy, że w TBS-ach sama szlachta mieszka?
    • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 01.05.06, 10:16
      moj brat w zeszlym roku kupowal mieszkanie- to nie taka prosta sprawa jak
      piszecie, a otrzymanie kredytu na jakies 150 tys (dwupok we wroclawiu plus
      jakies wyposazenie) to naprawde ciezka sprawa- tym bardziej ze ja studiuje,
      jestem sama z dzieckiem...
      to zostaje wynajem...
      • krtek7 Re: mieszkanie w TBSie 02.05.06, 19:22
        o TBS-ach mam takie zdanie jak poprzednicy- zupełnie bez sensu w to wchodzić,
        żadnych korzyści prócz moźliwości mieszkania w warunkach powiedzmy o średnim
        standardzie, tymbardziej teraz kiedy kredyt na około 100-150 tys. jest w
        zasięgu ręki... jak nie na siebie to na rodziców, teściów bądź połowę na
        rodziców itp.- możiwości są.
        • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 03.05.06, 15:43
          nie ma tesciow, nie ma nawet partnera, rodzice sa zadluzeni sami w sobie i nikt
          im kredytu nie da, ja sama tez nie mam zdolnosci kredytowej, najmniejszych szans
          na dostanie 150 tys kredytu na wlasnosciowke. coz, widac lepiej wynajmowac jak
          juz napisalam, chociaz chyba juz lepiej by bylo w tbsie mieszkac, nikt tak o-po
          porstu- nie wywalilby mnie z dzieckiem na bruk...
          • vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 03.05.06, 19:34
            Z tym wywaleniem na bruk to nie do końca tak - jesli bedziesz zalegac, to
            przeniosą cie z TBS do komunalki , nie ukrywajmy o znacznie gorszym
            standardzie. Tak że na bruku nie wylądujesz, ale ...Nikt nie mówił, że zakup
            mieszkania to prosta sprawa - ale wykonalna, tym bardziej ze teraz oplaty
            notarialne spadaja w dół. Usiąć spokojnie i pogłówkuj , napewno masz rozwizanie
            w zasiegu ręki - tylko musisz go dostrzec. Wiem cos o tym...
        • tinga1 Re: mieszkanie w TBSie 29.05.06, 12:37
          Skarby! Wy chyba nigdy się o kredyt nie staraliście! Te wszytskie promocje i
          łatwość kredytu, to pic na wodę - jak jesteś doktornatem a rodziców masz
          emerytów, to choćby druga połówka wyciągała 2 tys na rękę to i tak więcej niż
          100 tys. nie pożyczą. A mi na przeciętne mieszkanie potrzeba min. 150 tys. to
          skąd mam wziąc resztę?
    • nati_28 Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 08:31
      Nie warto!
      Chyba, że nie ma innego wyjścia. Czynsz drogi, po obliczeniu ile przepłaca się
      za czynsz łatwo wywnioskować, ze bardziej opłaca się wziąć kredyt. Są jednak
      takie sytuacje, kiedy kredyt nie jest realny, wtedy lepiej mieszkać w TBS-ie
      niż wynajmować mieszkanie. Sprawdza się wówczas powiedzenie: "biedny dwa razy
      traci", ale "lepszy kit niż nic".
      Sama miałam podobną sytuację kilka lat temu (jedynym możliwym kredytem był
      szalony kredyt Alicja), mamy mieszkanie nie z TBS-u, ale lokatorskie z szalonym
      czynszem (za 45 m - 530,00 zł.). Na tamte czasy zrobiłam dobrze, nie miałam
      bowiem innego wyjśćia, jednak dziś nie zdecydowałabym się na takie mieszkanie.
      Z tymże teraz są inne realia.
    • mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 14:01
      To chyba zależy od TBS. Ja mieszkam w takim mieszkaniu od 1,5 roku i jestem
      bardzo zadowolona. Mam nowiusieńkie mieszkanko, super wykończone, każdy miał
      możliwość zmiany wnętrza mieszkania (podczas budowy za zgodą architekta były
      nanoszone poprawki wg preferencji klientów)nie ma parteru zamiast tego jest
      podziemny garaż. Mieszkanie było oddawane "pod klucz" jednak można było
      zrezygnować ze standardowego wyposażenia (podłóg, drzwi, wanny itd) za to TBS
      oddawał pieniądze. Czynsz razem z kredytem, wodą i garażem to ok 400 zł.
      Wpłacasz pierwszą kwote i mieszkasz! Za taką cene nie kupisz mieszkania a jeśli
      już na nie uzbierasz to będzie to w jakimś starym, obskurnym bloku. Kredyt
      zaciągnięty przez TBS jest znacznie tańszy od indywidualnych kredytów dlatego
      bardziej się opłaca taka forma.
      Z tego co przeczytałam powyżej to chyba wszystko zależy od TBSu. Ja jestem
      zadowolona i jedyne czego żałuje to że nie wzięłam większego mieszkania (moje
      ma 50m2)
      Dodam, że u mnie takie mieszkanie nie było koniecznością bo mamy z mężem dom
      ale takie wyjście jest dla nas korzystniejsze i wygodniejsze (przynajmniej
      narazie)
      Pozrdawiam
      • masara25 Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 18:49
        A możesz zdradzić ile wynosiłą wpłata?I na ile rat kredyt?Bardzo mnie to
        interesuje.
        • mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 20:45
          Pierwsza wpłata zależy od wielkości mieszkania i chyba każdy TBS ma własną
          stawke określoną procentowo. W moim przypadku było to ok 30 000 zł. Wiem że od
          tego roku pierwsza wpłata jest rozłożona na 3 raty. Cały kredyt jest rozłożony
          na 20 lat.
          • jaga123 Re: mieszkanie w TBSie 05.05.06, 20:24

            Niestety nic nie wiem o TBS-ach ,ale życzę aby udało się Tobie znaleść dla
            siebie jakieś optymalne wyjście i własny kąt.
            Jak nie postąpisz (TBS,kredyt) zaryzukujesz ale jak się nie ryzykuje to nic się
            nie ma.
            Powodzenia -Trzymam kciuki.
      • jagoda85 Re: mieszkanie w TBSie 16.05.06, 11:36
        Coś nie bardzo Ci wierzę w tak niski czynsz, i jeszcze w te 400 zł masz
        wliczony kredyt i garaż, niemożliwe. Ja mam mieszkanie własnościowe nowe 56 m i
        samego czynszu mam 340 zł. Wiem, że TBS-sach miesięczna spłata kredytu jest
        duża. Znajomej syn, przy 35m mieszkaniu samego kredytu miesięcznie płaci 600
        zł, i do tego jeszcze normalny czynsz. Więc chyba nie podajesz prawdy. Nawet
        gdyby TBS miał niższy kredy miesięcznie, to napewno, przy twoim metrażu te 400
        zł to sam kredyt, a gdzie czynsz?
        • mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 09:36
          Wiem że stawki zależą od miejscowości. Np. w Krakowie w TBSach opłaty są prawie
          dwa razy wyższe w porównaniu do moich. Ja kredytu płace ok 200 zł. Nie mam przy
          sobie książeczki mieszkaniowej więc nie pamiętam dokładnie. Całość wychodzi (w
          zależności od zużycia wody) ok 400-450 zł. I naprawde nie mam powodu żeby nie
          pisać prawdy smile
          Pozdrawiam.
    • shady27 czegos tu nie rozumiem 04.05.06, 21:16
      skoro mieskzanie w tbs-ie jest niewlasnosciowe to przerpaszam bardzo za co ten kredyt???? jakis haracz czy co??? przeciez w takich ukladach lepiej kupic sobie normlane meiszkanie z normalnym kredytem a przynajmniej pozniej bedzie wlasne
      • martina.15 Re: czegos tu nie rozumiem 05.05.06, 19:08
        to jest kredyt towarzystwa a nie twoj
        • shady27 Re: czegos tu nie rozumiem 05.05.06, 19:37
          to dlaczego Ja place a nie oni??? dzis gadalam z kolezanka ktora chciala w tbs-ie miec mieszkanie....powiem krotko...ten tbs to jeden wielki kant.....
    • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 05.05.06, 19:14
      mrs.s wlasnie opinii osoby mieszkajacej w tbsie potrzebowalam smile

      we wroclawiu liczy sie partycypacje w roznych budynkach roznie, w jednych 710 za
      metr, w innych 770(x ilosc metrow). czynsz to 7,95x ilosc metrow w mieszkaniu

      dla mnie z kredytem nawet czynsz wychodzi taniej niz wynajm. chyba jednak sie
      zdecyduje... robie rok przerwy, studia zaczynam za 1,5 roku wiec mam czas zeby
      zebrac kase...
      • raczek47 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 22:33
        martino, ja mieszkam w tbsie już trzeci rok-za 64 metrowe mieszkanie płacę 630zł
        (czynsz, woda, c.o.)+ ryczałtem 100 zł.miesięcznie za energię(zawsze mam zwrot
        na koniec roku-a nie ma u nas gazu, tylko własnie maszynka na prąd).mieszkanie
        jest jasne i nowoczesne, zimą ciepło, bo bloki budowane z ocieplanych
        pustaczków, tak, że grzejnik odkręcony ledwo, ledwo.Wg mnie 730 zł.za czynsz i
        wszystkie media, przy tym metrazu to niedużo.
        • shady27 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 22:52
          hmmmm moja ciotka mieszka w normalnym mieszkaniu o metrazu ponad 80m na ursynowie i ma mniejsze oplaty niz Ty...

          a co wogole oznacza ten skrot? TBS???
          • roxanna1336 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 23:28
            TBS - Towarzystwo Budownictwa Społecznego
            • shady27 aaaa dzieki :) 06.05.06, 23:57


              • martina.15 do shady 07.05.06, 17:34
                nie wszystkich stac na 80 metrowe mieszkanie wlasnosciowe na ursynowie...
                ciekawe ile takie kosztuje-600tys?
                w porownaniu z 50 metrami za jakies 40 tys (wartosc) to wole placic wyzsze
                oplaty niz dac ajkies 15 razy tyle...
                • shady27 Re: do shady 07.05.06, 21:07
                  ehhhh kazdy ma swoje racje...i moze dlatego ja paru rzeczy nie mam, bo nie usmiecha mi sie splacac kredytow , wole odlozyc i kupic za gotowke....jak ktos woli dawac okradac sie TBS-om to jego sprawa, ale wiem po moich znajomych ze bardzo zaluja decyzji zwiazania sie z ta firma...
                  • mrs.s Re: do shady 07.05.06, 23:19
                    też uważam że każdy ma swoje racje i nie będę przekonywać do swoich ale mam
                    pytanie: jak długo masz zamiar odkładać kase żeby kupić mieszkanie
                    własnościowe? zakładam że potrzeba ok 100 tyś zł. (nieduże mieszkanie w
                    średniej wielkości mieście)
                    poza tym nie wiem dlaczego uważasz że TBSy okradają ludzi, przecież nikt nikogo
                    nie namawia do takich transakcji i każdy ma świadomość na co się decyduje.
                    Pozdrawiam
          • carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:16
            Z całym szacunkiem - to kup sobie, albo wynajmij 80 metrowe mieszkanie.
            Będziesz płacić mniejszy czynsz.
        • vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 07.05.06, 22:57
          730zł?? mch....U nas: 67m2 czynsz przy 3 osobach :325zł + liczniki, co daje
          max.410zł na miesiąc - a średnio 389zł(własnie sprawdziłam)
          I to nie w bloku starym czy z wielkiej płyty..i tez ocieplonym itd.Czyli za
          Twój czymsz ja mam dwa smile
          IDŻ TAM, GDZIE SŁYCHAC SPIEW- TAM DOBRE SERCA MAJĄ....
          • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 08.05.06, 09:18
            za to zamiast 30% wartosci swojego mieszkania dalas 100%- rozumiesz? reszta, te
            70% placi tbs w kredycie ktory jest zawarty w czynszu- kredyt ten jest
            zaciagniety na 30 lat, wiec dopiero po tych 30 latach placenia czynszu wyrownuje
            ci sie wartosc obu mieszkan
            • kaha_org Re: mieszkanie w TBSie 12.05.06, 21:06
              tak tylko problem polega na tym, ze to mieszkanie nigdy nie bedzie Twoje. Nie masz prawa go komus wynajac ani sprzedac (mozesz sprzedac prawo do niego, czyli odzyskac kwote, ktora wplacilas na poczatku)
              • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 16.05.06, 13:48
                ech... zastanawiam sie czy rozumiecie moja sytuacje- ja po to chce kupic takie
                mieszkanie poniewaz jade na studia z coreczka i 1-nikt mi z dzieckiem nie
                wynajmie, a tym bardziej nie podczepie sie pod innych studentow 2-wynajm i
                koszty wyjda mi drozej niz czynsz i kredyt (zaciagniety przez moja mame jak sie uda)
                wiec w ogole nie wchodzi w rachube marzenie o wynajmowaniu komukolwiek!

                a co do sprzedazy- to jezeli kupujesz mieszkanie za 200 tys to sprzedajesz go za
                ok 200 tys. jak kupisz za 40 tys to oddadza ci 40 tys- to nie kapuje co to za
                problem. moge "sprzedac", bo odzyskam kase... a moze sie myle? TBSy tez w pewnej
                mierze oddaja za wprowadzone "udoskonalenia" w mieszkaniach.
                swoja partycypacje mozna oddac, przepisac na kogos innego albo wlasnie sprzedac.
                ludzie ktorzy sie tym interesuja, opracowuja projekt ustawy dzieki ktorej
                moglyby przejsc na wlasnosc. powoli moze to sie stanie- a mi sie nie spieszy bo
                moje studia beda trwac przynajmniej 9 lat.

                dlatego sie najpewniej zdecyduje... no chyba ze wygram w totka
                • dorwoj1 Szybka odpowiedź 16.05.06, 14:11
                  RAdzę przeglądnąć prasię, ile tam jest ofert typu sprzedam mieszkanie w TBS-ie i
                  jak długo tam są umieszczane, itd...W zeszłym roku kupiliśmy mieszkanie we
                  Wrocławiu, prasę przeglądałam codziennie, dzwoniłam do pośredników, myśleliśm o
                  TBS-ie, al ezbadaliśmy temat-odpada.
                  1)bardzo trudno jednak to sprzedać, ludzie wolą zainwestowac te 40 tys w coś do
                  remontu imieć prawo włąsności
                  20strasznie wysokie czynsze są w tbs-ach; dla przykładu:my płacimy ok 160zł za
                  mieszkanie spółdzielczo włąsnościowe , qa znajomi w TBs-ie (podobny standard i
                  metraż ponad 300zł), dolicz sobi edo tego ratę, którą musisz spłacić, aha w
                  TBS-ach są ponadto wyższe opłaty za media, bo jak ktos zalegz z opłatami to
                  spłąca się za niego "społecznie", a nie indywidualnie się rozlicza, mimo
                  osobnych liczników w każdym mieszkaniu
                  3)poczytaj trochę oTBS-ach -w POlsce tylko trzy z nich spełniają kryteria
                  prawdziwego "Budownictwa społecznego", reszta robi oszustwa, typu: bierze
                  preferencyjny kredyt na budowę (włąśnie jako TBS) i potem przerzuca beztrosko
                  koszty na mieszkańców TBS-ów (w praktyce wygląda to tak,że -poprzez wysokie
                  czynsze-najpierw spłacasz kredyt za swoje mieszkanie, potem za pozostałe
                  inwestycje, które ciągle powstają, nie ma szans na obniżenie czynszu-będa ciągle
                  wzrastac w TBS-ach)
                  4)wg mnie to mieszkania dla jakichś yuppies, którzy nie chcą kupować -z różnych
                  względów- mieszkania w danym mieście,a nie chcą też wynajmować i nie liczą się z
                  kosztami. Myślę, ze ich właśnie interesowałaby taka włąsność "pośrednia" - ani
                  oje, ani twoje
                  5)jeśli mieszkasz w jakiejś innej wspólnocie mieszkaniowej niz TBS, w każdej
                  chwili, gdy nie podobaja ci się działania spółdzielni, możesz starać się założyć
                  włąsną wspólnotę (wystarczy zebrać większość głosów wśród lokatorów), wTBS-ie
                  tak się nie da (inna sytuacja prawna), apowiem szczerze, ze większość
                  spóldzielni przed naprawde wielkimi przegięciami finansowymi iin, zaniedbaniami
                  powstrzymuje chyba tylko ta groźba...

                  Naprawde, szczerze radzę Ci, przelicz najpierw wszystkie miesięczne koszty
                  związane z utrzymaniem mieszkania wTBS-ie i w mieszkaniu, któe kupujesz na
                  włąsność - nas przekonał ten właśnie argument.TBS-y wyglądają sympatycznie, jak
                  ktoś nie ma za dużo pieniędzy i kalkuluje,że zamias kredytu na 100-120 tys,
                  weźmie tylko 40-50, al eto niestety b.zwodnicze myślenie. Eksploatacja
                  mieszkania w TBS-ie jest o wiele droższ, no i jesteś bardzo ograniczona, jeśli
                  chodzi o sprzedaż/wynajem - a mieszkanie z kredytem dużo ludzi chętnie kupi.
                  Myślę, ze chętniej, niż TBS.Teraz kredyt, wliczony w cenę lokalu traktuje się
                  jako coś normalnego, a wielu woli nawet przepisac ten kredyt na siebie (wiesz
                  ile oszczedzają sobie wtedy formalności i biegania?)POrozmawiaj z kimś, kto
                  mieszka w TBS-ie, może to rozwieje TWoje wątpliwości do końca. Bo kupno lokalu w
                  TBS-ie to naprawdę duuuuży błąd.POzdrawiamPS:W jakim mieście szukasz mieszkania?

                  • carolina2000 Re: Szybka odpowiedź 24.05.06, 19:21
                    U mnie na osiedlu bardzo często widzę ogłoszenia - KUPIĘ MIESZKANIE W tbs-ie...
                • dorwoj1 I jeszcze jedno 16.05.06, 14:15
                  ...To nieprawda, ze jak kupujesz za 200, to sprzedasz za 200 - ceny mieszkań
                  wzrosły średnio w ciągu ostatniego roku o 15% (w ciągu roku!), a w niektórych
                  miastach (Zdaje suię we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie nawet o25%), a ceny
                  mieszkan w TBS-ach...TAm włąściwie tylko czynsze wzrastają...NAprawde. NAwet,
                  jeśli drożeją (bo taka jest ogólna dobra koniunktura na sprzedaż mieszkań), to z
                  pewnościa nie w takim tempie, jak mieszkania z rynku wtórnego i pierwotnego...
              • carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:19
                Absolutnie mogę wynająć. Kto to sprawdzi?
            • dorwoj1 A po wtóre... 16.05.06, 14:28
              bo doczytałam, że masz problemy z wzięciem kredytu - szukaj mieszkań z kredytem
              (zakładam,że rodzina pomoże spłacić Ci te raty), my tez mieliśmy taką sytuację -
              małżonek mało zarabial na papierze, ja też - szukaliśmy właśnie takiego
              mieszkania, w międzyczasie małżonek zmienił pracę na lepiej płątną, dla banku
              byliśmy juz ok., ale bylo tyle latania za papierami (mieliśmy b.
              niedoświadczonego doradcę w banku, mieszała, az strach), ze jak sobie pomyśle,
              ze ten kredyt można byl załatwić jednym wpisem u notariusza, to...nawet czasami
              żałuję, ż ebralismy kredyt bezpośrednio.Co jeszcze -banki b. dobrze patrza na
              kredyty hipoteczne , nie stawiają wtedy dużycz wymagan, a ofert jest tyle ,że
              jeśli masz jakichś żyrantów dodatkowo - na pewo coś znajdziesz. JAk żle Ci będzi
              ez tym kredytem -masz prawo przenieśc się do innego banku (też dużo ofert,
              czasami naprawdę sięopłaca, momo opłaty za przeniesienie)...A jak juz zupełni
              enie dasz rady -zawsze mozesz próbowac sprzedac mieszkanie z kredytem
              (zaręczam,że będziełątwiej , niż sprzedać/przepisac TBS komu innemu)...JAk
              będziesz miała ludzki kredyt -to jeszcze może CI coś z tego zostac (np. my jeśli
              spłacimy wcześniej kredyt, ni espłącamy już odsetem i jeśli np, perza
              chcielibyśmy sprzedać mieszkanie, które kupiliśmy za 90 tys (kredyt wzięliśmy na
              30 lat, z odsetkami wyniósł nas 130 tys), a wartość tego mieszakania wzrosła już
              po tym roku (wzrosła jego wartośc rynkowa , min. 10-15%, a także po modernizacji
              -przerobiliśmy kawalerkę na 2 pokojowe, pokuj z aneksem kuchennym, kuchnia do
              zabudowy, odnowwiona łazienka,całośc po geeneralnym remoncie, itp) i myślę, ze
              spokojni eze 120 tys możemy za nie już teraz dostać od ręki.BAnkowi oddamy
              90tys, no to zostanie nam ok 30tys. W sam raz żeby kupic dom w BIeszczadachsmile))
              - moje marzenie.Pozdrawiam i trzymam kciuki, cobyś się jednak nie włądowała
              wTBS-y, bo nas też ktoś w ostatnim momencie uświadomił i teraz wiem, ze naprawdę
              na tej radzie skorzystalismy.
              • martina.15 Re: A po wtóre... 16.05.06, 19:09
                nie chce mi sie powtarzac, ale chyba musze...
                -nie pracuje. chce studiowac. moim pomyslem na zycie jest zalozenie firmy, ale
                zobaczymy jakie beda z tego zyski, nikt i tak nie da 20 letniej samotnej matce
                kredytu!!!! nie wiem czy ktoras z was to rozumie
                -widzialam jak moj brat z niezlymi zarobkami na papierze meczyl sie rok temu z
                kredytem na 150 tys. sorry, nikt mi nie wmowi ze to taaaaaka proscizna... moja
                mama zarabia na reke 2050- moze dadza 50 tys, a pewno nie 150-180 tys...
                -mam studiowac, nie wynajmowac, nie mam jakiegos sejfu zeby zbijac kaske na
                kupionym mieszkaniu- ja chce mieszkac (we Wrocławiu)- nikt samotnej studiujacej
                matce nie wynajmie mieszkania, ja nie zamieszkam z innymi studentami
                -koszty: czynsz+dodatki, media,oplaty, kredyt wychodza taniej niz wynajem,
                media, oplaty w mieszkaniu z ktorego musialabym zmykac bo komus cos sie
                wymyslilo. no i nie wiem czy ktos by kontaktowal na wynajem na przynajmniej 9 lat...
                • dorwoj1 Re: A po wtóre... 16.05.06, 23:28
                  JA myślę, że spokojnie wynajmiesz we Wrocławiu mieszkanie, im dłużej, tym
                  chętniej ci wynajmą, oczywiście ryzyko, że ktos będzie nierzetelny i wymówi
                  wcześniej -istnieje (przerabiałam to wielokrotnie), ale możliwości i rynek na
                  wynajem jest tu duży. Popytam, jeśli chcesz wśród znajomych. Tylko,że
                  rzeczywiście po co płacić za wynajem, skoro za te same pieniądze mozesz
                  spokojnie spłacać raty...Czy TWoja mam moze wystąpić jako samotn osob astarająca
                  się o kredyt? Wtedy nie było by tak żle - myslę, ze ze 100 tys. nawet i na 30
                  lat by jej dali (pod warunkiem,ze ma pewnę pracę na czas nieokreślony, itd.Są
                  bezpłatni doradce finansowi - EXpander -spróbujcie się tam dowiedzieć jakie
                  macie szanse w jakich bankach (oni mają dane z kilkunastu banków, niestety nie
                  wszystkich, al ena pewno coś doradzą).Wyliczą raty, zrobią symulację spłat, itd.
                  Za darmo -prowizję (w chwili podpisania kredytu) płaci im bank.JA doskonale
                  rozumiem, że jest wam teraz cieżko, ale nAprawde warto powalczyć o swoje
                  mieszkanie na włąsność. POmyśl,że za parę lat i tak nie będzie cię stać (tfu,
                  tfu) na płacenie wygórowanych czynszów w tbs-ie, które mogą (bez medió) być
                  wyższe, niż spłata raty i utrzymani emieszkania włąsnościowego, czy
                  spółdzielczo-własnościowego.A może inaczej:spróbujesz kupic coś do dużego
                  remontu?I będziesz remont przeprowadzac etapami (tak, jak my to zrobiliśmy):
                  najpierw ,żeby dało się wejść do mieszkania, a potem sobie dopieszczać... (ale
                  wtedy mile widziana byłaby firma budowlana w najbliższej rodzinie, my
                  działaliśmy sami, ale i tak bez pomocy teścia poszłoby dużo wolniej)
                  • dorwoj1 Matka -studentka we Wrocławiu 16.05.06, 23:44
                    ma prawo do akademika, wiele moich koleżanek w czasie studiów z tego prawa
                    korzystało (samotnych także) - nie przewidziałaś takiego rozwiązania?JEst tu
                    taki specjalny, włąśnie tylko "rodzinny" akademik i wiem,ze raczej miejsc nie
                    brakuje.Pokoje duże, z małą kuchenką, zdaje się,ze łazienki wspólne, ale to
                    chyba też zależy od standardu, bo sa różne. Pani doktor,z którą miałam zajęcia z
                    gram. opisowej nawet chrzciny robiłą w tym lokalu swojemu dziecku (w świetlicy,
                    czy w stołówce). Mieszkała tam też moja koleżanka ze studiów z dzieckiem i
                    bardzo sobie chwaliła.Możliwe, ze każda uczelnia we Wrocławiu ma taki swój
                    akademik, ja mówię o akademiku rodzinnym WYdziału FIlologicznego -to był chyba
                    PArawanowiec, ale głowy nie dam, bo już nie pamiętam dobrze nazwy. WIem,że nie
                    jest źle. Ludzie sobie pomagają i jest komu podrzucić na pare godzin dziecko do
                    popilnowania (w ramach wzajemnej wymiany usług między sąsiadami).Pomyśl, moze to
                    jednak dobry pomysł?
                • dorwoj1 Jeszcze jedno rozwiązanie 16.05.06, 23:33
                  Nie wiem, czy macie taką możliwość, ale jeżeli jesteście w posiadanie jakiegoś
                  lokalu własnościowego lub kawałka ziemi, to przecież można wziąć kredyt
                  hipoteczny pod ten lokal/ziemię. Banki naprawdę chętnie to robią.Tez mieliśmy
                  taki pomysł, ale teść ma płacony KRUS z tej ziemi, na której stoi dom teściów i
                  ich ziemia -więc zostałby na lodzie...a tego nie chcieliśmy. Z kolei moja mama
                  dopiero wykupywała swoje mieszkanie.Ale wiem,ze to najprostsza droga do kredytu
                  mieszkaniowego> MAm nadzieję,że jednak Ci się uda.Pozdrawiam
            • iwonesik Re: mieszkanie w TBSie 23.05.06, 05:37
              Moja koleżanka od 4 lat mieszka w TBS jest zadowolona. Za 45 m mieszkanie w
              Warszawie płaci czynszu(razem ze spłatą kredytu) 560zł. Ja za 34 m własnosciowe
              420zł. CZytałam ostatnio o mozliwośći wykupu mieszkań tbs na własność, więć za
              rok może dwa to nastąpi.
    • mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 09:48
      Wszyscy tutaj krytykują TBSy ale nie zauważyłam żeby negatywnie wypowiedział
      się ktoś kto ma takie mieszkanie. Pisanie "a moi znajomi...." nie jest chyba za
      bardzo wiarygodne. Zgodze się że TBSy w różnych miastach działają na różnych
      zasadach i mają różne stawki, ale to chyba nie jest możliwe że tylko "mój" TBS
      jest w porządku. Mieszkam w takim mieszkaniu 1,5 roku i naprawdę jestem
      zadowolona! Pozdrawiam.
      • dorwoj1 Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 10:05
        A czy mozesz podac konkretne kwoty : ile zapłaciłaś za mieszkanie - wkład
        partycypacyjny i in. opłaty, jeśli były oraz jakie opłaty ponosisz za
        eksploatację mieszkania.U mnie to np. wygląda tak(opłaty miesięczne): rata za
        kredyt na mieszkanie -ok.400zł(czasami, trochę więcej, czasami mniej, bo we
        frankach szwajcarskich, ale średnio tyle)+ czynsz 185 zł(w tym fundusz rem,
        woda,in.)+prąd (średnio) 35zł, gaz (co dwa m-ce po ok. 40 zł, czyli)ok 20zł.
        =640/m-c, ale mieszkanie jest nasze i w każdej chwili moge je sprzedac, a jak
        wykazuje rynek - koniunktura jest b. dobra i mieszkania "z kredytem" sprzedają
        się b. dobrze, a za parę lat, jeśli zapotrzebowania rynku mieszkaniowego wPOlsce
        będą kształtowac się na podobnym ,jak obecnie, poziomie, nawet mogę zarobić,
        sprzedając mieszkanie "z kredytem" właśnie...I jeszcze jedno, jest parę TBS-ów,
        które działąją zgodnie z zasadami budownictwa społecznego, być może masz
        szcęście i mieszkasz w takim właśnie, uczciwym TBS-ie, ale z tego, co słyszałam,
        we Wrocławiu są tylko te "nieuczciwe" tbs-y, a tutaj właśnie martina.15, chce
        studiować i kupić mieszkanie...
        • mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 15:50
          Pierwsza wpłata to ok 30 000zł (wpłacam i mieszkam).
          Czynsz (aktualny kwartał) 413,80 w tym:
          ekspolatacja, śmieci, fundusz remontowy, woda, garaż, spłata kredytu (221,76zł)
          do tego gaz (w zależności od pory roku, ponieważ mam piec dwufunkcyjny i on
          ogrzewa i mieszkanie i wode więc w zimie jest to większa opłata a w lecie
          mniejsza, przeliczając na miesiące to ok 60zł/mc) i prąd ok. 40zł/mc
          Chciałam jeszcze dodać że akurat to osiedle to nie slumsy, pełne grzybów,
          przeciekających okien i czego tam jeszcze (bo takie czytałam opinie o TBSach)
          tylko starannie wykończone, komfortowe, przystosowane dla osób
          niepełnosprawnych osiedle.
          • dorwoj1 Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 18:19
            Zgadzam się- TBS-y są śliczne, te które widziałam we Wrocławiu powaliły mnie po
            prostu, bardzo chciałabym mieszkac w czymś takim...Ale pomyśl - w tej chwili
            płacimy m/w równe opłaty (ze względu na zaciągnięte kredyty, u ciebie to jest
            proporcjonalni emniejsza rata, bo i kredyt mniejszy), ale przyjdzie moment, gdy
            my wreszcie spłacimy ten wredny kredyt i pozostaną nam opłaty rzędu 250 zł/m-c
            góra (staramy się zmieścic w limitach za wodę i ogrzewanie, więc nie sądze,
            zebysmy musieli płacić więcej), a wasze opłaty po spłaceniu kredytu nadal będą
            oscylowac w granicach 510 zł (jesli dobrze policzyłam). A to już jest spora,a
            nawet bardzo znacząca , różnica...To bardzo poważny argument i myślę, ze
            martina.15 powinna go dobrze rozważyć. Bo przy takim czynszu, praca za 1500,
            którą osoba w miarę wykształcona i przytomna raczej bez problemu dostanie we
            Wrocławiu, tu już nie wystarczy. Oczywiście, życzę martinie.15, żeby nie miała
            takich dylematów i dostawała na rekę co najmniej 4500 zł, bo wtedy to
            rzeczywiście mozna w mierę naluzie myśleć o tych pozostałych 250 złotych, które
            co miesiąc wypuszcza sie w kosmos...Pisząc to,nie chciałam cię urazić,nie jest
            niczyją winą, a jedynie faktem,że mieszkania w tbs-ach są po prostu drogie i ,że
            niestety tbs-y wykorzystuja ograniczone możliwości ludzi przy zaciąganiu
            kredytów...
          • vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 22:21
            "przystosowane dla niepełnosprawnych" - to wiele zmienia - wówczas są specjalne
            preferencyjne kredyty i Fundacje ktore pokrywają część kosztów - nie każdy TBS
            może pochwalić się takim dofinansowaniem i nie kazdy człek może zamieszkac w
            takim "przystosowanym" TBS'ie.
    • annka78 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 13:07
      martina.15 , mysle ze w Twoim przypadku mieszkanko z TBS to optymalne
      rozwiązanie, w duzych miastach sa one bardzo ladne, i wcale nie sa budowane
      gorzej niz inne bloki. Wybierz mniejsze mieszkanie, zeby czynsz nie byl wysoki,
      kiedys jak juz Twoja firma zastartuje i bedziesz miala stabilna sytuacje
      finansową sprzedasz udzial i pomyslisz o czyms wlasnym, pozdrawiam
      ps. mam sporo znajomych zadowolonych z mieszkania w tbs - Kraków
      • annka78 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 13:26
        albo faktycznie akademik - to tansze rozwiazanie, a mialabys bliski kontakt z
        uczelnia i innymi studentami - w razie czego kolezanki popilnuja coreczki,
        itp. polecam, u mnie byla na roku taka dziewczyna, tak mieszkala z dzieckiem, i
        nie narzekala.
        • martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 22:46
          za akademik podziekuje... kredyt po hipoteke naszego obecnego mieszkania
          (rodzicow i mojego) albo wykorzystanie firmy- zrobic duze zarobki przez 2
          miesiace- to bylby chyba najlepszy pomysl.
          no i bede sledzic "mieszkania do remontu".
          dzieki za rady!
    • dorwoj1 A kto tu wspomniał o 9-letnich studiach??? 20.05.06, 11:48
      Czy to coś do mnie? Ja nie pamiętam,ż ebym tak sformułowała jakąś myśl. Co do
      pomysłu - martina.15 ma prawo wybierać najbardziej dl aniej optymalne
      rozwiązanie. Moze ona nie chce czekać i przeczekiwac kolejnych parę lat w
      akademiku z dzieckiem, tylko starać mu się jak najszybciej dać poczucie
      bezpieczeństwa i włąsny kąt? NI ema co ukrywać - akademik ,to "przejściówka",
      rozwiązanie doraźne, a dzieci wszystko bardzo przeżywają.My przeprowadzilismy
      się na włąsne, jak Kubi miał niecałe 3 lata i trochę trwało, zanim przestał
      mówic o "innym domku".Uważam, ze dzieciom (o ile to możliwe) trzeba oszczędzić
      takich stresów, ajk częste przeprowadzki, itd. Dzieci potrzebują stabilizacji.
      Akademik to dla mnie też byłaby ostateczność.
      • martina.15 Re: A kto tu wspomniał o 9-letnich studiach??? 22.05.06, 12:44
        nie wiem co to znaczy typowa samotna matka uncertain
        nie wiem czy tobie byloby przyjemnie kapac male dziecko we wspolnej lazience uncertain
        poza tym to nie jest twoje, to nie jest kat na stale uncertain

        a medyczne tak naprawde tyle trwaja- 6 lat, staz rok i specjalizacja moja
        wybrana 2 lata. z tego co licze to jest 9 lat
        • vernalis1 Cichojta.... 22.05.06, 14:09
          Czytam i patrzę ,że proste pytanie martiny.15 zaczyna wyzwalać mało
          sympatyczne "aury". Dziewczyna jest juz duża ,swój rozum ma , napewno
          przeanalizuje pod wlasnym kątem nasze odpowiedzi. A że akademik jej nie
          odpowiada , bo małe dziecko , wspólna łazienka itd. - to jej wybór - jej
          problem. Znam wiele dzieczaczków z włsnym na czele , które pierwsze lata
          spędziły w takim "kołchozie"-a było to 14 lat wstecz.Urosły zdrowe,
          wygadane,żyją sobie radośnie nadal... Każdy ma prawo postępować jak uważa - Jej
          dziecko - jej wybór. Dajmy już temu spokój. smile) Pozdrawiam radośnie -
          mam "akademickiego" nastolatka.
          • martina.15 Re: Cichojta.... 22.05.06, 17:36
            dzięki smile
            a moze wlasnie przez ta rozmowe zaczne sie zastanawiac nad akademikiem- jezeli
            nie uda mi sie zebrac czy skombinowac kasy to przeciez nie zrezygnuje ze
            studiow, a tak chyba byloby lzej finansowo niz przy wynajmowaniu (ba! na pewno!)

            ogolnie to dziekuje za porady i opinie, naprawde taka dyskusja i mi otwiera oczy
            na wiele spraw i sposobow
            • vernalis1 Re: Cichojta.... 22.05.06, 21:23
              smile)
              • dorwoj1 A jak już zdasz na studia... 23.05.06, 11:36
                ...sprawdź na wszelki wypadek,jaki standard proponuje Twoja uczelnia dla matek z
                dzieckiem. Z tego, co napisałas wcześniej, chcesz studiowac we Wrocławiu.Nie
                znam akademików AM, ale na każdej uczelni jest tak,że osoby, ktore udzielają się
                społecznie (to mogą być wcale niezobowiązujące zajęcia, drobne sprawy, często
                nawet umycie paru okien w akademiku)- dostają za to tzw. punkty.Z punktami wiążą
                się inne przywileje: np. zamiast pokoju w tzw. module, dostajesz samodzielne
                małe mieszkanko (taką kawalerkę w akademiku). Ja mieszkałam w XX-latce i tam te
                mieszkanka mają wszystko: łązienkę, mini-kuchnię, no i normalny pokój (ok. 15-18
                metrów, tak na oko. I mieszczą sie w wyodrębnionej części korytarza (trochę poza
                kołchozem). Radziłabym ci też zwiedzić Ołówek i Kredkę - standard europejski,
                pokoje z telefonem, itd(dlatego tam mieszkają studenci - "walutowcy" z wysokimi
                stypendiami w walucie swoich bogatych krajów, dla Plaków - ceny umiarkowane,
                zależne od dochodu, ok. 260-350 zł+oczywiście, zero rachunków za prąd, wodę,
                itp)...Nie jest tak, jak sobie to wszysko wyobrażasz:brudno, kołchozowato i
                śmierdzi środkami czystości.Plusem jest lokalizacja - zwykle blisko centrum, a
                przeciez nie chciałabys, zamiast spędzic ten czas z córeczką, tłuc się po
                mieście 1,5 godziny na uczelnie, potem po małą do przedszkola (następne 0,5 -
                1,0 h) i z powrotem do domu (1,5 h w szczycie).A muszę ci powiedziec, ze nowe
                tBS-y, które powstają we Wrocławiu, są usytuowane włąśśłnie na obrzeżach miasta
                (lokalizacja na wysokości PSiego Pola i dalej - sprawdź na mapie, co to oznacza
                w praktyce). Mieszkańcy tych okolic wiedzą , co znaczą codzienne dojazdy do
                pracy, szkoły , itd, nieważne - MPK, czy własnym środkiem lokomocji(korki we
                Wrocławiu są takie, ze rowerem dojedziesz chyba najprędzej, wszędzie).Proponuję
                ci zrobić taką próbną jazdę po Wrocławiu i realne popatrzennie na kwestię
                dojazdów, właśnie pod kątem życia codziennego.Odległość od centrum była jednym z
                kryteriów, które wzięliśmy pod uwagę przy szukaniu mieszkania. Byliśmy
                zdecydowani (bo znamy Wrocław) kupic to o niższym standardzie, z drugiej ręki,
                do remontu i w mniej atrakcyjniejszej okolicy (Śródmieście), niż pół dnia
                spędzić na dojazdach do swojego pięknego, nowego mieszkania położonego na
                obrzeżach miasta, wśród pięknych lasów, które widzielibyśmy tylko w przelocie.A
                tak...do pracy chodzę spacerkiem. Na ekstra zakupy, do kina (wszystko w
                centrum, koło którego mieszkamy)też. Nawet na uczelnię, czy do biblioteki
                (kończę doktorat)tez piechotą.NAm taka lokalizacja dużo ułatwiła. Jeśli będziesz
                mieszkac we Wrocławiu sama , zastanów się,ile czasu możesz poświęcić na dojazdy.
                To też jest, niestety, ważne, przy zakupie lokalu. czasami warto poświecić
                wysoki standard i in. rzeczy, które sa do "nadrobienia", na korzyśc zmniejszenia
                odległości m-ca zamieszkania od domu i uczelni (czego już raczej nie da sie
                zmienić).9 lat to szmat czasu, zastanów się, czy poświęcisz je w większości
                swojemu dziecku, czy staniu w korkach?
                • martina.15 Re: A jak już zdasz na studia... 24.05.06, 23:42
                  dorwoj, wiem co to znaczy przejazd przez wroclaw, oj wiem niestety...
                  i tu masz bardzo duuuuzo racji...

                  my z Jeleniej zjezdzamy na bielanach z autostrady (ostatnio jechalismy od katow
                  i klelismy jeszcze bardziej jeszcze zanim wjechalismy w nowy dwor) do pawlowic-
                  osadki wroclawskiej za polarem na zakrzowie uncertain takze tak i centrum jak i most
                  grunwaldzki i te okolice bardzo dobrze znane...
                  jakos tak mi sie akademiki nie kojarza, po prostu bardziej odstrasza(la) mnie
                  mysl o tej wspolnocie i- niestety- obiegowa opinia o imprezkach w akademikach
                  (podziekuje uncertain). z tego co wiem to za duzo z takim wnetrzem nie da rady zrobic,
                  prawda? i tego tez mi szkoda.
                  ale coz, to tez jest rozwiazanie- zobaczymy jak nam (mi i rodzicom, oraz
                  "tatusiowi" mojej corki) pojdzie ten rok i wtedy bede umiala powiedziec: stac
                  mnie na to czy na owo.
    • carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:54
      To jest tak - jak z wszystkim są plusy i minusy.
      Mieszkam w tbs-ie od kilku lat i nie narzekam. Nie jest to moje, ale nikt mnie
      z niego przecież nie wyrzuci. Jak wygram w totka, to kupię sobie dom. smilePłacimy
      ok. 700 zł za ponad 60 metrów. (w tym oczywiście woda, ogrzewanie, śmieci), ale
      mnie na to stać. Nie wiem, ile musiałbym spłacać miesięcznie kredytu za takie
      mieszkanie, ale pewnie niemało (metr u nas obecnie to jakieś 4500 i więcej), a
      za wynajem też pewnie sporo.
      A tak:
      - wprowadziliśmy się do mieszkania z ładnymi panelami na podłodze, pomalowanymi
      na biało ścianami, wanną i całą resztą łazienkową, kuchenką i zlewem. Mogliśmy
      mieć też flizy w łazience, ale wolałam mieć swoje.
      - czuję się absolutnie jak u siebie w domu - zmieniam wszystko, na co mam
      ochotę, nikt z tbs nas nie nachodzi, pełna swoboda;
      - mój blok to nie żaden slums;
      - mam duże mieszkanie, wygodne dla mojej rodziny i ma takie "luksusy" jak
      małżeńską sypialnię i pokój dla dzieci, a nie 1 pokój własnościowy - salon,
      biuro, sypialnię, a czasem i kuchnię w jednym.
      - Tbs reaguje na nasze zażalenia, jeśli takie się pojawiają i raczej nas nie
      olewa;
      - śpię w nocy spokojnie, bo wiem, że nie mam do spłacenia ogromnego kredytu, a
      te 700 zł na miesiąc jakoś wysupłam;
      I protestuję przeciw nazywaniu mieszkania w tbs - głupotą. To poprostu rodzaj
      wynajmu, tylko tańszy i swobody więcej. Kwestia wyboru.
      I jeszcze jedno - łatwiej zdecydowanie mieszkać w tbs, kiedy ma się 2 pensje w
      domu. To nie jest opcja dla ubogich, choć może takie było założenie. Chyba, że
      ma się stabilną sytuację zawodową i weźmie się mieszkanko o niedużyn metrażu.
      • agamama123 Re: mieszkanie w TBSie 09.06.06, 22:39
        Mieszkam w TBSie od lutego. I jestem baaardzo zadowolonasmile Mieszkanie jest
        nowiutkie (blok oddany do użytku w styczniu br) wykonczone super. Wpłacałam
        kaucję wynoszącą równowartość 12krotnego czynszu. A opłaty - 560zł czynszu za 58
        metrów.
        My nie mieliśmy mozliwości wzięcia kredytu więc TBS to dla nas najlepsze
        rozwiązanie.
    • milou8 TBS lepszy niż stare mieszkanie w bloku 21.06.06, 11:45
      TBS nie jest idealnym rozwiązaniem, ale czy jest nim kupowanie mieszkania w 30.
      letnim bloku, który może rozlecieć się tuż po tym jak wreszcie je spłacimy? Czy
      czynsze rzeczywiście są tak wygórowane? Mieszkałam w mieszkaniu własnościowym,
      centrum miasta, ogólnie koszmar, 48 m2, czynsz ok. 500 zł. Teraz w TBS-ie,
      kwadrans autem od centrum, dużo plusów, okolica marzenie (pełno lasów wokół),
      52 m2, czynsz 680. Dlaczego nikt nie liczy odsetek, które trzeba zapłacić
      spłacając kredyt? z małym wkładem własnym. Zresztą z blokowisk teraz wszyscy
      uciekają, bo robią się tam slumsy.
      • vernalis1 Re: TBS lepszy niż stare mieszkanie w bloku 21.06.06, 15:26
        My mamy kupione 3 lata temu, na kredyt, blok 6 letni, mieszkanie 67m2,
        czynsz+liczniki+reszta za 3 osoby 360-390zl/m-c; z tego raz na kwartał zwrot za
        wode ok 100-130zł. w bloku w sumie 120 mieszkan. Blok 5 pietrowy.Do slumsów
        baaaardzo daleko. To tak zwana "mała spółdzielnia".
    • pour Re: mieszkanie w TBSie 05.08.06, 23:56
      Polityka TBS-ów, zwłaszcza finansowa, pozostawia wiele do życzenia, a
      rzeczywistość dalece mija się z ideą istnienia tej formacji. Myślę, że zwykły
      wynajem mieszkania na rynku wtórnym jest, mimo wszystko, może okazać się
      bardzie korzystny finansowo ( w końcu od TBS-u wynajmuje się mieszkania, w
      które dodatkowo należy zainwestować, nie wspominając o wygórowanym czynszu)
      TBS zajmuje się zarówno budową mieszkań czynszowych oraz o budową mieszkań na
      własność– takie komercyjne inwestycje można zobaczyć np. na warszawskim
      Żoliborzu. Ceny nie odbiegają specjalnie od rynkowych zaś jakość wykonania
      pozostawia wiele do życzenia, biorąc pod uwagę obecne standardy. Ich najnowsza
      inwestycja – istna perełka architektoniczna
      www.aaaby.pl/nieruchomosci/310,46890,0,0,0,73096,Tabela_Ofert_RP.html?k=73096&b=Tabela_Ofert_RP
      usytuowana jest owszem, na Żoliborzu, lecz na małej działce w bezpośrednim
      sąsiedztwie Trasy Toruńskień/Armii Krajowej (dla niezorientowanych – to taka
      trasa szybkiego ruchu łącząca oba brzegi Wisły, którą ciągną TIR-y) i
      elektrowni !!!!! ale fakt ten inwestor taktownie przemilczał. Wykonanie i
      wykończenie części wspólnych też nie rokuje najlepiej. W zbliżonej cenie można
      zakupić bardziej atrakcyjne lokum zarówno pod względem lokalizacji i standardu
      wykonania i wykończenia o projekcie architektonicznym nie wspominając
    • maja209 Re: mieszkanie w TBSie 12.08.06, 22:15
      witam, jak planowalam sie usamodzielnic to rozwazalam TBS czy wlasnosciowe
      i co ? w przypadku Warszawy doszlam do wniosku ze niestety bardziej oplaca mi
      sie kredyt Przy TBS mialabym wplacic ok 40 tys na 2 pokojowe mieszkanko i co
      miesiac wiekszy czynsz Znalazlam pod Warszawa za 80 tys i wzielam kredyt
      Zalozenie TBS -ow ze to mieszkania dla mniej zamoznych troszke odbieglo od celu
      A co do zarzutow tutaj ze w TBS rozne towarzystwo Coz ja wybralam inna opcje
      ale wcale nie uwazam zeby tam mieszkalo podejrzane towarzystwo Wszedzie
      znajdzie sie typek co zycie umili Nawet na jakims eksluzywnym znajdzie sie
      burak co w niewiadomy sposob sie dorobil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka