martina.15 28.04.06, 16:42 witam i chcialam sie zapytac, czy wsrod oszczedzajacych sa jakies osoby ktore umieja mi z pierwszej reki powiedziec czy jednak warto... acha, sprawdzilam- tbsy mozna przepisywac w spadku, sprzedac... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zaga25 Re: mieszkanie w TBSie 28.04.06, 20:18 Z tego co się orientuję to TBSów nie można sprzedać bo to nigdy nie będzie twoją własnością. Możesz jedynie odstąpić i wtedy masz zwrot kasy. Dla mnie TBSy to największa głupota. Wolałabym wziąść kredyt i powoli spłacać. Przynajmniej wiedziałabym, że kiedyś to będzie moje. Ale to tylko moje zdanie. Odpowiedz Link
dariamax Re: mieszkanie w TBSie 28.04.06, 20:51 Byłam u kolezanki , która ma mieszkanie w TBS wg mnie niewarto. Mieszkanie kiepskiej jakości, majatek do płacenia za energie elektryczną bo przewidzieli ogrzewanie grzejnikami na prąd a czynsze wysokie. Odpowiedz Link
vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 30.04.06, 21:01 W Ostrołęce podobnie : za mieszkanie 42m2 350zł czynszu + liczniki (woda.gaz.prąd...) przy 3 osobach zameldowanych. O standardzie mieszkan nie piszę - bo to rzecz gustu. No i te wpisowe :10 000zł nie podlegajace waloryzacji nawet o inflacje... Jakis czas temu "zawalczyliśmy" o kredyt bankowy i kupilismy mieszkanie : 67m2 czynsz przy 3 osobach :325zł + liczniki. I to nie w bloku starym czy z wielkiej płyty... wniosek chyba nasuwa sie tylko jeden... jesli masz mozliwosc na kredyt - to zawalcz o niego. Teraz banki przescigają sie w walce o klienta, to nie to co 5-7 lat temu, ze kredyt to byl cud dla szaraczków.Pozdr. Dorota Odpowiedz Link
shady27 no i towarzystwo watpliwe 30.04.06, 23:14 bo jak wiadomo tam mieszkaja ci ktorych nie stac na normalne mieszkania...ja to nazywam luksusowe slumsy, kolezanka tam mieszka bosheeee wolalabym na dworcu centralnym...koszmar Odpowiedz Link
tinga1 Re: no i towarzystwo watpliwe 29.05.06, 12:34 To gdzie są takie TBS-y? W Poznaniu własnie, żeby uniknąć plebsu się bierze - nowe i nie każdego na nie stać. To nie komunalka. A jak kupisz mieszkanie na rynku wtórnym, w bloku, to co masz pewność, że slumsów i plebsu nie będzie? Odpowiedz Link
pavvka Re: no i towarzystwo watpliwe 12.06.06, 13:43 tinga1 napisała: > W Poznaniu własnie, żeby uniknąć plebsu się bierze Znaczy, że w TBS-ach sama szlachta mieszka? Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 01.05.06, 10:16 moj brat w zeszlym roku kupowal mieszkanie- to nie taka prosta sprawa jak piszecie, a otrzymanie kredytu na jakies 150 tys (dwupok we wroclawiu plus jakies wyposazenie) to naprawde ciezka sprawa- tym bardziej ze ja studiuje, jestem sama z dzieckiem... to zostaje wynajem... Odpowiedz Link
krtek7 Re: mieszkanie w TBSie 02.05.06, 19:22 o TBS-ach mam takie zdanie jak poprzednicy- zupełnie bez sensu w to wchodzić, żadnych korzyści prócz moźliwości mieszkania w warunkach powiedzmy o średnim standardzie, tymbardziej teraz kiedy kredyt na około 100-150 tys. jest w zasięgu ręki... jak nie na siebie to na rodziców, teściów bądź połowę na rodziców itp.- możiwości są. Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 03.05.06, 15:43 nie ma tesciow, nie ma nawet partnera, rodzice sa zadluzeni sami w sobie i nikt im kredytu nie da, ja sama tez nie mam zdolnosci kredytowej, najmniejszych szans na dostanie 150 tys kredytu na wlasnosciowke. coz, widac lepiej wynajmowac jak juz napisalam, chociaz chyba juz lepiej by bylo w tbsie mieszkac, nikt tak o-po porstu- nie wywalilby mnie z dzieckiem na bruk... Odpowiedz Link
vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 03.05.06, 19:34 Z tym wywaleniem na bruk to nie do końca tak - jesli bedziesz zalegac, to przeniosą cie z TBS do komunalki , nie ukrywajmy o znacznie gorszym standardzie. Tak że na bruku nie wylądujesz, ale ...Nikt nie mówił, że zakup mieszkania to prosta sprawa - ale wykonalna, tym bardziej ze teraz oplaty notarialne spadaja w dół. Usiąć spokojnie i pogłówkuj , napewno masz rozwizanie w zasiegu ręki - tylko musisz go dostrzec. Wiem cos o tym... Odpowiedz Link
tinga1 Re: mieszkanie w TBSie 29.05.06, 12:37 Skarby! Wy chyba nigdy się o kredyt nie staraliście! Te wszytskie promocje i łatwość kredytu, to pic na wodę - jak jesteś doktornatem a rodziców masz emerytów, to choćby druga połówka wyciągała 2 tys na rękę to i tak więcej niż 100 tys. nie pożyczą. A mi na przeciętne mieszkanie potrzeba min. 150 tys. to skąd mam wziąc resztę? Odpowiedz Link
nati_28 Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 08:31 Nie warto! Chyba, że nie ma innego wyjścia. Czynsz drogi, po obliczeniu ile przepłaca się za czynsz łatwo wywnioskować, ze bardziej opłaca się wziąć kredyt. Są jednak takie sytuacje, kiedy kredyt nie jest realny, wtedy lepiej mieszkać w TBS-ie niż wynajmować mieszkanie. Sprawdza się wówczas powiedzenie: "biedny dwa razy traci", ale "lepszy kit niż nic". Sama miałam podobną sytuację kilka lat temu (jedynym możliwym kredytem był szalony kredyt Alicja), mamy mieszkanie nie z TBS-u, ale lokatorskie z szalonym czynszem (za 45 m - 530,00 zł.). Na tamte czasy zrobiłam dobrze, nie miałam bowiem innego wyjśćia, jednak dziś nie zdecydowałabym się na takie mieszkanie. Z tymże teraz są inne realia. Odpowiedz Link
mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 14:01 To chyba zależy od TBS. Ja mieszkam w takim mieszkaniu od 1,5 roku i jestem bardzo zadowolona. Mam nowiusieńkie mieszkanko, super wykończone, każdy miał możliwość zmiany wnętrza mieszkania (podczas budowy za zgodą architekta były nanoszone poprawki wg preferencji klientów)nie ma parteru zamiast tego jest podziemny garaż. Mieszkanie było oddawane "pod klucz" jednak można było zrezygnować ze standardowego wyposażenia (podłóg, drzwi, wanny itd) za to TBS oddawał pieniądze. Czynsz razem z kredytem, wodą i garażem to ok 400 zł. Wpłacasz pierwszą kwote i mieszkasz! Za taką cene nie kupisz mieszkania a jeśli już na nie uzbierasz to będzie to w jakimś starym, obskurnym bloku. Kredyt zaciągnięty przez TBS jest znacznie tańszy od indywidualnych kredytów dlatego bardziej się opłaca taka forma. Z tego co przeczytałam powyżej to chyba wszystko zależy od TBSu. Ja jestem zadowolona i jedyne czego żałuje to że nie wzięłam większego mieszkania (moje ma 50m2) Dodam, że u mnie takie mieszkanie nie było koniecznością bo mamy z mężem dom ale takie wyjście jest dla nas korzystniejsze i wygodniejsze (przynajmniej narazie) Pozrdawiam Odpowiedz Link
masara25 Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 18:49 A możesz zdradzić ile wynosiłą wpłata?I na ile rat kredyt?Bardzo mnie to interesuje. Odpowiedz Link
mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 04.05.06, 20:45 Pierwsza wpłata zależy od wielkości mieszkania i chyba każdy TBS ma własną stawke określoną procentowo. W moim przypadku było to ok 30 000 zł. Wiem że od tego roku pierwsza wpłata jest rozłożona na 3 raty. Cały kredyt jest rozłożony na 20 lat. Odpowiedz Link
jaga123 Re: mieszkanie w TBSie 05.05.06, 20:24 Niestety nic nie wiem o TBS-ach ,ale życzę aby udało się Tobie znaleść dla siebie jakieś optymalne wyjście i własny kąt. Jak nie postąpisz (TBS,kredyt) zaryzukujesz ale jak się nie ryzykuje to nic się nie ma. Powodzenia -Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: mieszkanie w TBSie 16.05.06, 11:36 Coś nie bardzo Ci wierzę w tak niski czynsz, i jeszcze w te 400 zł masz wliczony kredyt i garaż, niemożliwe. Ja mam mieszkanie własnościowe nowe 56 m i samego czynszu mam 340 zł. Wiem, że TBS-sach miesięczna spłata kredytu jest duża. Znajomej syn, przy 35m mieszkaniu samego kredytu miesięcznie płaci 600 zł, i do tego jeszcze normalny czynsz. Więc chyba nie podajesz prawdy. Nawet gdyby TBS miał niższy kredy miesięcznie, to napewno, przy twoim metrażu te 400 zł to sam kredyt, a gdzie czynsz? Odpowiedz Link
mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 09:36 Wiem że stawki zależą od miejscowości. Np. w Krakowie w TBSach opłaty są prawie dwa razy wyższe w porównaniu do moich. Ja kredytu płace ok 200 zł. Nie mam przy sobie książeczki mieszkaniowej więc nie pamiętam dokładnie. Całość wychodzi (w zależności od zużycia wody) ok 400-450 zł. I naprawde nie mam powodu żeby nie pisać prawdy Pozdrawiam. Odpowiedz Link
shady27 czegos tu nie rozumiem 04.05.06, 21:16 skoro mieskzanie w tbs-ie jest niewlasnosciowe to przerpaszam bardzo za co ten kredyt???? jakis haracz czy co??? przeciez w takich ukladach lepiej kupic sobie normlane meiszkanie z normalnym kredytem a przynajmniej pozniej bedzie wlasne Odpowiedz Link
martina.15 Re: czegos tu nie rozumiem 05.05.06, 19:08 to jest kredyt towarzystwa a nie twoj Odpowiedz Link
shady27 Re: czegos tu nie rozumiem 05.05.06, 19:37 to dlaczego Ja place a nie oni??? dzis gadalam z kolezanka ktora chciala w tbs-ie miec mieszkanie....powiem krotko...ten tbs to jeden wielki kant..... Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 05.05.06, 19:14 mrs.s wlasnie opinii osoby mieszkajacej w tbsie potrzebowalam we wroclawiu liczy sie partycypacje w roznych budynkach roznie, w jednych 710 za metr, w innych 770(x ilosc metrow). czynsz to 7,95x ilosc metrow w mieszkaniu dla mnie z kredytem nawet czynsz wychodzi taniej niz wynajm. chyba jednak sie zdecyduje... robie rok przerwy, studia zaczynam za 1,5 roku wiec mam czas zeby zebrac kase... Odpowiedz Link
raczek47 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 22:33 martino, ja mieszkam w tbsie już trzeci rok-za 64 metrowe mieszkanie płacę 630zł (czynsz, woda, c.o.)+ ryczałtem 100 zł.miesięcznie za energię(zawsze mam zwrot na koniec roku-a nie ma u nas gazu, tylko własnie maszynka na prąd).mieszkanie jest jasne i nowoczesne, zimą ciepło, bo bloki budowane z ocieplanych pustaczków, tak, że grzejnik odkręcony ledwo, ledwo.Wg mnie 730 zł.za czynsz i wszystkie media, przy tym metrazu to niedużo. Odpowiedz Link
shady27 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 22:52 hmmmm moja ciotka mieszka w normalnym mieszkaniu o metrazu ponad 80m na ursynowie i ma mniejsze oplaty niz Ty... a co wogole oznacza ten skrot? TBS??? Odpowiedz Link
roxanna1336 Re: mieszkanie w TBSie 06.05.06, 23:28 TBS - Towarzystwo Budownictwa Społecznego Odpowiedz Link
martina.15 do shady 07.05.06, 17:34 nie wszystkich stac na 80 metrowe mieszkanie wlasnosciowe na ursynowie... ciekawe ile takie kosztuje-600tys? w porownaniu z 50 metrami za jakies 40 tys (wartosc) to wole placic wyzsze oplaty niz dac ajkies 15 razy tyle... Odpowiedz Link
shady27 Re: do shady 07.05.06, 21:07 ehhhh kazdy ma swoje racje...i moze dlatego ja paru rzeczy nie mam, bo nie usmiecha mi sie splacac kredytow , wole odlozyc i kupic za gotowke....jak ktos woli dawac okradac sie TBS-om to jego sprawa, ale wiem po moich znajomych ze bardzo zaluja decyzji zwiazania sie z ta firma... Odpowiedz Link
mrs.s Re: do shady 07.05.06, 23:19 też uważam że każdy ma swoje racje i nie będę przekonywać do swoich ale mam pytanie: jak długo masz zamiar odkładać kase żeby kupić mieszkanie własnościowe? zakładam że potrzeba ok 100 tyś zł. (nieduże mieszkanie w średniej wielkości mieście) poza tym nie wiem dlaczego uważasz że TBSy okradają ludzi, przecież nikt nikogo nie namawia do takich transakcji i każdy ma świadomość na co się decyduje. Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:16 Z całym szacunkiem - to kup sobie, albo wynajmij 80 metrowe mieszkanie. Będziesz płacić mniejszy czynsz. Odpowiedz Link
vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 07.05.06, 22:57 730zł?? mch....U nas: 67m2 czynsz przy 3 osobach :325zł + liczniki, co daje max.410zł na miesiąc - a średnio 389zł(własnie sprawdziłam) I to nie w bloku starym czy z wielkiej płyty..i tez ocieplonym itd.Czyli za Twój czymsz ja mam dwa IDŻ TAM, GDZIE SŁYCHAC SPIEW- TAM DOBRE SERCA MAJĄ.... Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 08.05.06, 09:18 za to zamiast 30% wartosci swojego mieszkania dalas 100%- rozumiesz? reszta, te 70% placi tbs w kredycie ktory jest zawarty w czynszu- kredyt ten jest zaciagniety na 30 lat, wiec dopiero po tych 30 latach placenia czynszu wyrownuje ci sie wartosc obu mieszkan Odpowiedz Link
kaha_org Re: mieszkanie w TBSie 12.05.06, 21:06 tak tylko problem polega na tym, ze to mieszkanie nigdy nie bedzie Twoje. Nie masz prawa go komus wynajac ani sprzedac (mozesz sprzedac prawo do niego, czyli odzyskac kwote, ktora wplacilas na poczatku) Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 16.05.06, 13:48 ech... zastanawiam sie czy rozumiecie moja sytuacje- ja po to chce kupic takie mieszkanie poniewaz jade na studia z coreczka i 1-nikt mi z dzieckiem nie wynajmie, a tym bardziej nie podczepie sie pod innych studentow 2-wynajm i koszty wyjda mi drozej niz czynsz i kredyt (zaciagniety przez moja mame jak sie uda) wiec w ogole nie wchodzi w rachube marzenie o wynajmowaniu komukolwiek! a co do sprzedazy- to jezeli kupujesz mieszkanie za 200 tys to sprzedajesz go za ok 200 tys. jak kupisz za 40 tys to oddadza ci 40 tys- to nie kapuje co to za problem. moge "sprzedac", bo odzyskam kase... a moze sie myle? TBSy tez w pewnej mierze oddaja za wprowadzone "udoskonalenia" w mieszkaniach. swoja partycypacje mozna oddac, przepisac na kogos innego albo wlasnie sprzedac. ludzie ktorzy sie tym interesuja, opracowuja projekt ustawy dzieki ktorej moglyby przejsc na wlasnosc. powoli moze to sie stanie- a mi sie nie spieszy bo moje studia beda trwac przynajmniej 9 lat. dlatego sie najpewniej zdecyduje... no chyba ze wygram w totka Odpowiedz Link
dorwoj1 Szybka odpowiedź 16.05.06, 14:11 RAdzę przeglądnąć prasię, ile tam jest ofert typu sprzedam mieszkanie w TBS-ie i jak długo tam są umieszczane, itd...W zeszłym roku kupiliśmy mieszkanie we Wrocławiu, prasę przeglądałam codziennie, dzwoniłam do pośredników, myśleliśm o TBS-ie, al ezbadaliśmy temat-odpada. 1)bardzo trudno jednak to sprzedać, ludzie wolą zainwestowac te 40 tys w coś do remontu imieć prawo włąsności 20strasznie wysokie czynsze są w tbs-ach; dla przykładu:my płacimy ok 160zł za mieszkanie spółdzielczo włąsnościowe , qa znajomi w TBs-ie (podobny standard i metraż ponad 300zł), dolicz sobi edo tego ratę, którą musisz spłacić, aha w TBS-ach są ponadto wyższe opłaty za media, bo jak ktos zalegz z opłatami to spłąca się za niego "społecznie", a nie indywidualnie się rozlicza, mimo osobnych liczników w każdym mieszkaniu 3)poczytaj trochę oTBS-ach -w POlsce tylko trzy z nich spełniają kryteria prawdziwego "Budownictwa społecznego", reszta robi oszustwa, typu: bierze preferencyjny kredyt na budowę (włąśnie jako TBS) i potem przerzuca beztrosko koszty na mieszkańców TBS-ów (w praktyce wygląda to tak,że -poprzez wysokie czynsze-najpierw spłacasz kredyt za swoje mieszkanie, potem za pozostałe inwestycje, które ciągle powstają, nie ma szans na obniżenie czynszu-będa ciągle wzrastac w TBS-ach) 4)wg mnie to mieszkania dla jakichś yuppies, którzy nie chcą kupować -z różnych względów- mieszkania w danym mieście,a nie chcą też wynajmować i nie liczą się z kosztami. Myślę, ze ich właśnie interesowałaby taka włąsność "pośrednia" - ani oje, ani twoje 5)jeśli mieszkasz w jakiejś innej wspólnocie mieszkaniowej niz TBS, w każdej chwili, gdy nie podobaja ci się działania spółdzielni, możesz starać się założyć włąsną wspólnotę (wystarczy zebrać większość głosów wśród lokatorów), wTBS-ie tak się nie da (inna sytuacja prawna), apowiem szczerze, ze większość spóldzielni przed naprawde wielkimi przegięciami finansowymi iin, zaniedbaniami powstrzymuje chyba tylko ta groźba... Naprawde, szczerze radzę Ci, przelicz najpierw wszystkie miesięczne koszty związane z utrzymaniem mieszkania wTBS-ie i w mieszkaniu, któe kupujesz na włąsność - nas przekonał ten właśnie argument.TBS-y wyglądają sympatycznie, jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy i kalkuluje,że zamias kredytu na 100-120 tys, weźmie tylko 40-50, al eto niestety b.zwodnicze myślenie. Eksploatacja mieszkania w TBS-ie jest o wiele droższ, no i jesteś bardzo ograniczona, jeśli chodzi o sprzedaż/wynajem - a mieszkanie z kredytem dużo ludzi chętnie kupi. Myślę, ze chętniej, niż TBS.Teraz kredyt, wliczony w cenę lokalu traktuje się jako coś normalnego, a wielu woli nawet przepisac ten kredyt na siebie (wiesz ile oszczedzają sobie wtedy formalności i biegania?)POrozmawiaj z kimś, kto mieszka w TBS-ie, może to rozwieje TWoje wątpliwości do końca. Bo kupno lokalu w TBS-ie to naprawdę duuuuży błąd.POzdrawiamPS:W jakim mieście szukasz mieszkania? Odpowiedz Link
carolina2000 Re: Szybka odpowiedź 24.05.06, 19:21 U mnie na osiedlu bardzo często widzę ogłoszenia - KUPIĘ MIESZKANIE W tbs-ie... Odpowiedz Link
dorwoj1 I jeszcze jedno 16.05.06, 14:15 ...To nieprawda, ze jak kupujesz za 200, to sprzedasz za 200 - ceny mieszkań wzrosły średnio w ciągu ostatniego roku o 15% (w ciągu roku!), a w niektórych miastach (Zdaje suię we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie nawet o25%), a ceny mieszkan w TBS-ach...TAm włąściwie tylko czynsze wzrastają...NAprawde. NAwet, jeśli drożeją (bo taka jest ogólna dobra koniunktura na sprzedaż mieszkań), to z pewnościa nie w takim tempie, jak mieszkania z rynku wtórnego i pierwotnego... Odpowiedz Link
carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:19 Absolutnie mogę wynająć. Kto to sprawdzi? Odpowiedz Link
dorwoj1 A po wtóre... 16.05.06, 14:28 bo doczytałam, że masz problemy z wzięciem kredytu - szukaj mieszkań z kredytem (zakładam,że rodzina pomoże spłacić Ci te raty), my tez mieliśmy taką sytuację - małżonek mało zarabial na papierze, ja też - szukaliśmy właśnie takiego mieszkania, w międzyczasie małżonek zmienił pracę na lepiej płątną, dla banku byliśmy juz ok., ale bylo tyle latania za papierami (mieliśmy b. niedoświadczonego doradcę w banku, mieszała, az strach), ze jak sobie pomyśle, ze ten kredyt można byl załatwić jednym wpisem u notariusza, to...nawet czasami żałuję, ż ebralismy kredyt bezpośrednio.Co jeszcze -banki b. dobrze patrza na kredyty hipoteczne , nie stawiają wtedy dużycz wymagan, a ofert jest tyle ,że jeśli masz jakichś żyrantów dodatkowo - na pewo coś znajdziesz. JAk żle Ci będzi ez tym kredytem -masz prawo przenieśc się do innego banku (też dużo ofert, czasami naprawdę sięopłaca, momo opłaty za przeniesienie)...A jak juz zupełni enie dasz rady -zawsze mozesz próbowac sprzedac mieszkanie z kredytem (zaręczam,że będziełątwiej , niż sprzedać/przepisac TBS komu innemu)...JAk będziesz miała ludzki kredyt -to jeszcze może CI coś z tego zostac (np. my jeśli spłacimy wcześniej kredyt, ni espłącamy już odsetem i jeśli np, perza chcielibyśmy sprzedać mieszkanie, które kupiliśmy za 90 tys (kredyt wzięliśmy na 30 lat, z odsetkami wyniósł nas 130 tys), a wartość tego mieszakania wzrosła już po tym roku (wzrosła jego wartośc rynkowa , min. 10-15%, a także po modernizacji -przerobiliśmy kawalerkę na 2 pokojowe, pokuj z aneksem kuchennym, kuchnia do zabudowy, odnowwiona łazienka,całośc po geeneralnym remoncie, itp) i myślę, ze spokojni eze 120 tys możemy za nie już teraz dostać od ręki.BAnkowi oddamy 90tys, no to zostanie nam ok 30tys. W sam raz żeby kupic dom w BIeszczadach)) - moje marzenie.Pozdrawiam i trzymam kciuki, cobyś się jednak nie włądowała wTBS-y, bo nas też ktoś w ostatnim momencie uświadomił i teraz wiem, ze naprawdę na tej radzie skorzystalismy. Odpowiedz Link
martina.15 Re: A po wtóre... 16.05.06, 19:09 nie chce mi sie powtarzac, ale chyba musze... -nie pracuje. chce studiowac. moim pomyslem na zycie jest zalozenie firmy, ale zobaczymy jakie beda z tego zyski, nikt i tak nie da 20 letniej samotnej matce kredytu!!!! nie wiem czy ktoras z was to rozumie -widzialam jak moj brat z niezlymi zarobkami na papierze meczyl sie rok temu z kredytem na 150 tys. sorry, nikt mi nie wmowi ze to taaaaaka proscizna... moja mama zarabia na reke 2050- moze dadza 50 tys, a pewno nie 150-180 tys... -mam studiowac, nie wynajmowac, nie mam jakiegos sejfu zeby zbijac kaske na kupionym mieszkaniu- ja chce mieszkac (we Wrocławiu)- nikt samotnej studiujacej matce nie wynajmie mieszkania, ja nie zamieszkam z innymi studentami -koszty: czynsz+dodatki, media,oplaty, kredyt wychodza taniej niz wynajem, media, oplaty w mieszkaniu z ktorego musialabym zmykac bo komus cos sie wymyslilo. no i nie wiem czy ktos by kontaktowal na wynajem na przynajmniej 9 lat... Odpowiedz Link
dorwoj1 Re: A po wtóre... 16.05.06, 23:28 JA myślę, że spokojnie wynajmiesz we Wrocławiu mieszkanie, im dłużej, tym chętniej ci wynajmą, oczywiście ryzyko, że ktos będzie nierzetelny i wymówi wcześniej -istnieje (przerabiałam to wielokrotnie), ale możliwości i rynek na wynajem jest tu duży. Popytam, jeśli chcesz wśród znajomych. Tylko,że rzeczywiście po co płacić za wynajem, skoro za te same pieniądze mozesz spokojnie spłacać raty...Czy TWoja mam moze wystąpić jako samotn osob astarająca się o kredyt? Wtedy nie było by tak żle - myslę, ze ze 100 tys. nawet i na 30 lat by jej dali (pod warunkiem,ze ma pewnę pracę na czas nieokreślony, itd.Są bezpłatni doradce finansowi - EXpander -spróbujcie się tam dowiedzieć jakie macie szanse w jakich bankach (oni mają dane z kilkunastu banków, niestety nie wszystkich, al ena pewno coś doradzą).Wyliczą raty, zrobią symulację spłat, itd. Za darmo -prowizję (w chwili podpisania kredytu) płaci im bank.JA doskonale rozumiem, że jest wam teraz cieżko, ale nAprawde warto powalczyć o swoje mieszkanie na włąsność. POmyśl,że za parę lat i tak nie będzie cię stać (tfu, tfu) na płacenie wygórowanych czynszów w tbs-ie, które mogą (bez medió) być wyższe, niż spłata raty i utrzymani emieszkania włąsnościowego, czy spółdzielczo-własnościowego.A może inaczej:spróbujesz kupic coś do dużego remontu?I będziesz remont przeprowadzac etapami (tak, jak my to zrobiliśmy): najpierw ,żeby dało się wejść do mieszkania, a potem sobie dopieszczać... (ale wtedy mile widziana byłaby firma budowlana w najbliższej rodzinie, my działaliśmy sami, ale i tak bez pomocy teścia poszłoby dużo wolniej) Odpowiedz Link
dorwoj1 Matka -studentka we Wrocławiu 16.05.06, 23:44 ma prawo do akademika, wiele moich koleżanek w czasie studiów z tego prawa korzystało (samotnych także) - nie przewidziałaś takiego rozwiązania?JEst tu taki specjalny, włąśnie tylko "rodzinny" akademik i wiem,ze raczej miejsc nie brakuje.Pokoje duże, z małą kuchenką, zdaje się,ze łazienki wspólne, ale to chyba też zależy od standardu, bo sa różne. Pani doktor,z którą miałam zajęcia z gram. opisowej nawet chrzciny robiłą w tym lokalu swojemu dziecku (w świetlicy, czy w stołówce). Mieszkała tam też moja koleżanka ze studiów z dzieckiem i bardzo sobie chwaliła.Możliwe, ze każda uczelnia we Wrocławiu ma taki swój akademik, ja mówię o akademiku rodzinnym WYdziału FIlologicznego -to był chyba PArawanowiec, ale głowy nie dam, bo już nie pamiętam dobrze nazwy. WIem,że nie jest źle. Ludzie sobie pomagają i jest komu podrzucić na pare godzin dziecko do popilnowania (w ramach wzajemnej wymiany usług między sąsiadami).Pomyśl, moze to jednak dobry pomysł? Odpowiedz Link
dorwoj1 Jeszcze jedno rozwiązanie 16.05.06, 23:33 Nie wiem, czy macie taką możliwość, ale jeżeli jesteście w posiadanie jakiegoś lokalu własnościowego lub kawałka ziemi, to przecież można wziąć kredyt hipoteczny pod ten lokal/ziemię. Banki naprawdę chętnie to robią.Tez mieliśmy taki pomysł, ale teść ma płacony KRUS z tej ziemi, na której stoi dom teściów i ich ziemia -więc zostałby na lodzie...a tego nie chcieliśmy. Z kolei moja mama dopiero wykupywała swoje mieszkanie.Ale wiem,ze to najprostsza droga do kredytu mieszkaniowego> MAm nadzieję,że jednak Ci się uda.Pozdrawiam Odpowiedz Link
iwonesik Re: mieszkanie w TBSie 23.05.06, 05:37 Moja koleżanka od 4 lat mieszka w TBS jest zadowolona. Za 45 m mieszkanie w Warszawie płaci czynszu(razem ze spłatą kredytu) 560zł. Ja za 34 m własnosciowe 420zł. CZytałam ostatnio o mozliwośći wykupu mieszkań tbs na własność, więć za rok może dwa to nastąpi. Odpowiedz Link
mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 09:48 Wszyscy tutaj krytykują TBSy ale nie zauważyłam żeby negatywnie wypowiedział się ktoś kto ma takie mieszkanie. Pisanie "a moi znajomi...." nie jest chyba za bardzo wiarygodne. Zgodze się że TBSy w różnych miastach działają na różnych zasadach i mają różne stawki, ale to chyba nie jest możliwe że tylko "mój" TBS jest w porządku. Mieszkam w takim mieszkaniu 1,5 roku i naprawdę jestem zadowolona! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
dorwoj1 Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 10:05 A czy mozesz podac konkretne kwoty : ile zapłaciłaś za mieszkanie - wkład partycypacyjny i in. opłaty, jeśli były oraz jakie opłaty ponosisz za eksploatację mieszkania.U mnie to np. wygląda tak(opłaty miesięczne): rata za kredyt na mieszkanie -ok.400zł(czasami, trochę więcej, czasami mniej, bo we frankach szwajcarskich, ale średnio tyle)+ czynsz 185 zł(w tym fundusz rem, woda,in.)+prąd (średnio) 35zł, gaz (co dwa m-ce po ok. 40 zł, czyli)ok 20zł. =640/m-c, ale mieszkanie jest nasze i w każdej chwili moge je sprzedac, a jak wykazuje rynek - koniunktura jest b. dobra i mieszkania "z kredytem" sprzedają się b. dobrze, a za parę lat, jeśli zapotrzebowania rynku mieszkaniowego wPOlsce będą kształtowac się na podobnym ,jak obecnie, poziomie, nawet mogę zarobić, sprzedając mieszkanie "z kredytem" właśnie...I jeszcze jedno, jest parę TBS-ów, które działąją zgodnie z zasadami budownictwa społecznego, być może masz szcęście i mieszkasz w takim właśnie, uczciwym TBS-ie, ale z tego, co słyszałam, we Wrocławiu są tylko te "nieuczciwe" tbs-y, a tutaj właśnie martina.15, chce studiować i kupić mieszkanie... Odpowiedz Link
mrs.s Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 15:50 Pierwsza wpłata to ok 30 000zł (wpłacam i mieszkam). Czynsz (aktualny kwartał) 413,80 w tym: ekspolatacja, śmieci, fundusz remontowy, woda, garaż, spłata kredytu (221,76zł) do tego gaz (w zależności od pory roku, ponieważ mam piec dwufunkcyjny i on ogrzewa i mieszkanie i wode więc w zimie jest to większa opłata a w lecie mniejsza, przeliczając na miesiące to ok 60zł/mc) i prąd ok. 40zł/mc Chciałam jeszcze dodać że akurat to osiedle to nie slumsy, pełne grzybów, przeciekających okien i czego tam jeszcze (bo takie czytałam opinie o TBSach) tylko starannie wykończone, komfortowe, przystosowane dla osób niepełnosprawnych osiedle. Odpowiedz Link
dorwoj1 Re: mieszkanie w TBSie 17.05.06, 18:19 Zgadzam się- TBS-y są śliczne, te które widziałam we Wrocławiu powaliły mnie po prostu, bardzo chciałabym mieszkac w czymś takim...Ale pomyśl - w tej chwili płacimy m/w równe opłaty (ze względu na zaciągnięte kredyty, u ciebie to jest proporcjonalni emniejsza rata, bo i kredyt mniejszy), ale przyjdzie moment, gdy my wreszcie spłacimy ten wredny kredyt i pozostaną nam opłaty rzędu 250 zł/m-c góra (staramy się zmieścic w limitach za wodę i ogrzewanie, więc nie sądze, zebysmy musieli płacić więcej), a wasze opłaty po spłaceniu kredytu nadal będą oscylowac w granicach 510 zł (jesli dobrze policzyłam). A to już jest spora,a nawet bardzo znacząca , różnica...To bardzo poważny argument i myślę, ze martina.15 powinna go dobrze rozważyć. Bo przy takim czynszu, praca za 1500, którą osoba w miarę wykształcona i przytomna raczej bez problemu dostanie we Wrocławiu, tu już nie wystarczy. Oczywiście, życzę martinie.15, żeby nie miała takich dylematów i dostawała na rekę co najmniej 4500 zł, bo wtedy to rzeczywiście mozna w mierę naluzie myśleć o tych pozostałych 250 złotych, które co miesiąc wypuszcza sie w kosmos...Pisząc to,nie chciałam cię urazić,nie jest niczyją winą, a jedynie faktem,że mieszkania w tbs-ach są po prostu drogie i ,że niestety tbs-y wykorzystuja ograniczone możliwości ludzi przy zaciąganiu kredytów... Odpowiedz Link
vernalis1 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 22:21 "przystosowane dla niepełnosprawnych" - to wiele zmienia - wówczas są specjalne preferencyjne kredyty i Fundacje ktore pokrywają część kosztów - nie każdy TBS może pochwalić się takim dofinansowaniem i nie kazdy człek może zamieszkac w takim "przystosowanym" TBS'ie. Odpowiedz Link
annka78 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 13:07 martina.15 , mysle ze w Twoim przypadku mieszkanko z TBS to optymalne rozwiązanie, w duzych miastach sa one bardzo ladne, i wcale nie sa budowane gorzej niz inne bloki. Wybierz mniejsze mieszkanie, zeby czynsz nie byl wysoki, kiedys jak juz Twoja firma zastartuje i bedziesz miala stabilna sytuacje finansową sprzedasz udzial i pomyslisz o czyms wlasnym, pozdrawiam ps. mam sporo znajomych zadowolonych z mieszkania w tbs - Kraków Odpowiedz Link
annka78 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 13:26 albo faktycznie akademik - to tansze rozwiazanie, a mialabys bliski kontakt z uczelnia i innymi studentami - w razie czego kolezanki popilnuja coreczki, itp. polecam, u mnie byla na roku taka dziewczyna, tak mieszkala z dzieckiem, i nie narzekala. Odpowiedz Link
martina.15 Re: mieszkanie w TBSie 19.05.06, 22:46 za akademik podziekuje... kredyt po hipoteke naszego obecnego mieszkania (rodzicow i mojego) albo wykorzystanie firmy- zrobic duze zarobki przez 2 miesiace- to bylby chyba najlepszy pomysl. no i bede sledzic "mieszkania do remontu". dzieki za rady! Odpowiedz Link
dorwoj1 A kto tu wspomniał o 9-letnich studiach??? 20.05.06, 11:48 Czy to coś do mnie? Ja nie pamiętam,ż ebym tak sformułowała jakąś myśl. Co do pomysłu - martina.15 ma prawo wybierać najbardziej dl aniej optymalne rozwiązanie. Moze ona nie chce czekać i przeczekiwac kolejnych parę lat w akademiku z dzieckiem, tylko starać mu się jak najszybciej dać poczucie bezpieczeństwa i włąsny kąt? NI ema co ukrywać - akademik ,to "przejściówka", rozwiązanie doraźne, a dzieci wszystko bardzo przeżywają.My przeprowadzilismy się na włąsne, jak Kubi miał niecałe 3 lata i trochę trwało, zanim przestał mówic o "innym domku".Uważam, ze dzieciom (o ile to możliwe) trzeba oszczędzić takich stresów, ajk częste przeprowadzki, itd. Dzieci potrzebują stabilizacji. Akademik to dla mnie też byłaby ostateczność. Odpowiedz Link
martina.15 Re: A kto tu wspomniał o 9-letnich studiach??? 22.05.06, 12:44 nie wiem co to znaczy typowa samotna matka nie wiem czy tobie byloby przyjemnie kapac male dziecko we wspolnej lazience poza tym to nie jest twoje, to nie jest kat na stale a medyczne tak naprawde tyle trwaja- 6 lat, staz rok i specjalizacja moja wybrana 2 lata. z tego co licze to jest 9 lat Odpowiedz Link
vernalis1 Cichojta.... 22.05.06, 14:09 Czytam i patrzę ,że proste pytanie martiny.15 zaczyna wyzwalać mało sympatyczne "aury". Dziewczyna jest juz duża ,swój rozum ma , napewno przeanalizuje pod wlasnym kątem nasze odpowiedzi. A że akademik jej nie odpowiada , bo małe dziecko , wspólna łazienka itd. - to jej wybór - jej problem. Znam wiele dzieczaczków z włsnym na czele , które pierwsze lata spędziły w takim "kołchozie"-a było to 14 lat wstecz.Urosły zdrowe, wygadane,żyją sobie radośnie nadal... Każdy ma prawo postępować jak uważa - Jej dziecko - jej wybór. Dajmy już temu spokój. ) Pozdrawiam radośnie - mam "akademickiego" nastolatka. Odpowiedz Link
martina.15 Re: Cichojta.... 22.05.06, 17:36 dzięki a moze wlasnie przez ta rozmowe zaczne sie zastanawiac nad akademikiem- jezeli nie uda mi sie zebrac czy skombinowac kasy to przeciez nie zrezygnuje ze studiow, a tak chyba byloby lzej finansowo niz przy wynajmowaniu (ba! na pewno!) ogolnie to dziekuje za porady i opinie, naprawde taka dyskusja i mi otwiera oczy na wiele spraw i sposobow Odpowiedz Link
dorwoj1 A jak już zdasz na studia... 23.05.06, 11:36 ...sprawdź na wszelki wypadek,jaki standard proponuje Twoja uczelnia dla matek z dzieckiem. Z tego, co napisałas wcześniej, chcesz studiowac we Wrocławiu.Nie znam akademików AM, ale na każdej uczelni jest tak,że osoby, ktore udzielają się społecznie (to mogą być wcale niezobowiązujące zajęcia, drobne sprawy, często nawet umycie paru okien w akademiku)- dostają za to tzw. punkty.Z punktami wiążą się inne przywileje: np. zamiast pokoju w tzw. module, dostajesz samodzielne małe mieszkanko (taką kawalerkę w akademiku). Ja mieszkałam w XX-latce i tam te mieszkanka mają wszystko: łązienkę, mini-kuchnię, no i normalny pokój (ok. 15-18 metrów, tak na oko. I mieszczą sie w wyodrębnionej części korytarza (trochę poza kołchozem). Radziłabym ci też zwiedzić Ołówek i Kredkę - standard europejski, pokoje z telefonem, itd(dlatego tam mieszkają studenci - "walutowcy" z wysokimi stypendiami w walucie swoich bogatych krajów, dla Plaków - ceny umiarkowane, zależne od dochodu, ok. 260-350 zł+oczywiście, zero rachunków za prąd, wodę, itp)...Nie jest tak, jak sobie to wszysko wyobrażasz:brudno, kołchozowato i śmierdzi środkami czystości.Plusem jest lokalizacja - zwykle blisko centrum, a przeciez nie chciałabys, zamiast spędzic ten czas z córeczką, tłuc się po mieście 1,5 godziny na uczelnie, potem po małą do przedszkola (następne 0,5 - 1,0 h) i z powrotem do domu (1,5 h w szczycie).A muszę ci powiedziec, ze nowe tBS-y, które powstają we Wrocławiu, są usytuowane włąśśłnie na obrzeżach miasta (lokalizacja na wysokości PSiego Pola i dalej - sprawdź na mapie, co to oznacza w praktyce). Mieszkańcy tych okolic wiedzą , co znaczą codzienne dojazdy do pracy, szkoły , itd, nieważne - MPK, czy własnym środkiem lokomocji(korki we Wrocławiu są takie, ze rowerem dojedziesz chyba najprędzej, wszędzie).Proponuję ci zrobić taką próbną jazdę po Wrocławiu i realne popatrzennie na kwestię dojazdów, właśnie pod kątem życia codziennego.Odległość od centrum była jednym z kryteriów, które wzięliśmy pod uwagę przy szukaniu mieszkania. Byliśmy zdecydowani (bo znamy Wrocław) kupic to o niższym standardzie, z drugiej ręki, do remontu i w mniej atrakcyjniejszej okolicy (Śródmieście), niż pół dnia spędzić na dojazdach do swojego pięknego, nowego mieszkania położonego na obrzeżach miasta, wśród pięknych lasów, które widzielibyśmy tylko w przelocie.A tak...do pracy chodzę spacerkiem. Na ekstra zakupy, do kina (wszystko w centrum, koło którego mieszkamy)też. Nawet na uczelnię, czy do biblioteki (kończę doktorat)tez piechotą.NAm taka lokalizacja dużo ułatwiła. Jeśli będziesz mieszkac we Wrocławiu sama , zastanów się,ile czasu możesz poświęcić na dojazdy. To też jest, niestety, ważne, przy zakupie lokalu. czasami warto poświecić wysoki standard i in. rzeczy, które sa do "nadrobienia", na korzyśc zmniejszenia odległości m-ca zamieszkania od domu i uczelni (czego już raczej nie da sie zmienić).9 lat to szmat czasu, zastanów się, czy poświęcisz je w większości swojemu dziecku, czy staniu w korkach? Odpowiedz Link
martina.15 Re: A jak już zdasz na studia... 24.05.06, 23:42 dorwoj, wiem co to znaczy przejazd przez wroclaw, oj wiem niestety... i tu masz bardzo duuuuzo racji... my z Jeleniej zjezdzamy na bielanach z autostrady (ostatnio jechalismy od katow i klelismy jeszcze bardziej jeszcze zanim wjechalismy w nowy dwor) do pawlowic- osadki wroclawskiej za polarem na zakrzowie takze tak i centrum jak i most grunwaldzki i te okolice bardzo dobrze znane... jakos tak mi sie akademiki nie kojarza, po prostu bardziej odstrasza(la) mnie mysl o tej wspolnocie i- niestety- obiegowa opinia o imprezkach w akademikach (podziekuje ). z tego co wiem to za duzo z takim wnetrzem nie da rady zrobic, prawda? i tego tez mi szkoda. ale coz, to tez jest rozwiazanie- zobaczymy jak nam (mi i rodzicom, oraz "tatusiowi" mojej corki) pojdzie ten rok i wtedy bede umiala powiedziec: stac mnie na to czy na owo. Odpowiedz Link
carolina2000 Re: mieszkanie w TBSie 24.05.06, 19:54 To jest tak - jak z wszystkim są plusy i minusy. Mieszkam w tbs-ie od kilku lat i nie narzekam. Nie jest to moje, ale nikt mnie z niego przecież nie wyrzuci. Jak wygram w totka, to kupię sobie dom. Płacimy ok. 700 zł za ponad 60 metrów. (w tym oczywiście woda, ogrzewanie, śmieci), ale mnie na to stać. Nie wiem, ile musiałbym spłacać miesięcznie kredytu za takie mieszkanie, ale pewnie niemało (metr u nas obecnie to jakieś 4500 i więcej), a za wynajem też pewnie sporo. A tak: - wprowadziliśmy się do mieszkania z ładnymi panelami na podłodze, pomalowanymi na biało ścianami, wanną i całą resztą łazienkową, kuchenką i zlewem. Mogliśmy mieć też flizy w łazience, ale wolałam mieć swoje. - czuję się absolutnie jak u siebie w domu - zmieniam wszystko, na co mam ochotę, nikt z tbs nas nie nachodzi, pełna swoboda; - mój blok to nie żaden slums; - mam duże mieszkanie, wygodne dla mojej rodziny i ma takie "luksusy" jak małżeńską sypialnię i pokój dla dzieci, a nie 1 pokój własnościowy - salon, biuro, sypialnię, a czasem i kuchnię w jednym. - Tbs reaguje na nasze zażalenia, jeśli takie się pojawiają i raczej nas nie olewa; - śpię w nocy spokojnie, bo wiem, że nie mam do spłacenia ogromnego kredytu, a te 700 zł na miesiąc jakoś wysupłam; I protestuję przeciw nazywaniu mieszkania w tbs - głupotą. To poprostu rodzaj wynajmu, tylko tańszy i swobody więcej. Kwestia wyboru. I jeszcze jedno - łatwiej zdecydowanie mieszkać w tbs, kiedy ma się 2 pensje w domu. To nie jest opcja dla ubogich, choć może takie było założenie. Chyba, że ma się stabilną sytuację zawodową i weźmie się mieszkanko o niedużyn metrażu. Odpowiedz Link
agamama123 Re: mieszkanie w TBSie 09.06.06, 22:39 Mieszkam w TBSie od lutego. I jestem baaardzo zadowolona Mieszkanie jest nowiutkie (blok oddany do użytku w styczniu br) wykonczone super. Wpłacałam kaucję wynoszącą równowartość 12krotnego czynszu. A opłaty - 560zł czynszu za 58 metrów. My nie mieliśmy mozliwości wzięcia kredytu więc TBS to dla nas najlepsze rozwiązanie. Odpowiedz Link
milou8 TBS lepszy niż stare mieszkanie w bloku 21.06.06, 11:45 TBS nie jest idealnym rozwiązaniem, ale czy jest nim kupowanie mieszkania w 30. letnim bloku, który może rozlecieć się tuż po tym jak wreszcie je spłacimy? Czy czynsze rzeczywiście są tak wygórowane? Mieszkałam w mieszkaniu własnościowym, centrum miasta, ogólnie koszmar, 48 m2, czynsz ok. 500 zł. Teraz w TBS-ie, kwadrans autem od centrum, dużo plusów, okolica marzenie (pełno lasów wokół), 52 m2, czynsz 680. Dlaczego nikt nie liczy odsetek, które trzeba zapłacić spłacając kredyt? z małym wkładem własnym. Zresztą z blokowisk teraz wszyscy uciekają, bo robią się tam slumsy. Odpowiedz Link
vernalis1 Re: TBS lepszy niż stare mieszkanie w bloku 21.06.06, 15:26 My mamy kupione 3 lata temu, na kredyt, blok 6 letni, mieszkanie 67m2, czynsz+liczniki+reszta za 3 osoby 360-390zl/m-c; z tego raz na kwartał zwrot za wode ok 100-130zł. w bloku w sumie 120 mieszkan. Blok 5 pietrowy.Do slumsów baaaardzo daleko. To tak zwana "mała spółdzielnia". Odpowiedz Link
pour Re: mieszkanie w TBSie 05.08.06, 23:56 Polityka TBS-ów, zwłaszcza finansowa, pozostawia wiele do życzenia, a rzeczywistość dalece mija się z ideą istnienia tej formacji. Myślę, że zwykły wynajem mieszkania na rynku wtórnym jest, mimo wszystko, może okazać się bardzie korzystny finansowo ( w końcu od TBS-u wynajmuje się mieszkania, w które dodatkowo należy zainwestować, nie wspominając o wygórowanym czynszu) TBS zajmuje się zarówno budową mieszkań czynszowych oraz o budową mieszkań na własność– takie komercyjne inwestycje można zobaczyć np. na warszawskim Żoliborzu. Ceny nie odbiegają specjalnie od rynkowych zaś jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia, biorąc pod uwagę obecne standardy. Ich najnowsza inwestycja – istna perełka architektoniczna www.aaaby.pl/nieruchomosci/310,46890,0,0,0,73096,Tabela_Ofert_RP.html?k=73096&b=Tabela_Ofert_RP usytuowana jest owszem, na Żoliborzu, lecz na małej działce w bezpośrednim sąsiedztwie Trasy Toruńskień/Armii Krajowej (dla niezorientowanych – to taka trasa szybkiego ruchu łącząca oba brzegi Wisły, którą ciągną TIR-y) i elektrowni !!!!! ale fakt ten inwestor taktownie przemilczał. Wykonanie i wykończenie części wspólnych też nie rokuje najlepiej. W zbliżonej cenie można zakupić bardziej atrakcyjne lokum zarówno pod względem lokalizacji i standardu wykonania i wykończenia o projekcie architektonicznym nie wspominając Odpowiedz Link
maja209 Re: mieszkanie w TBSie 12.08.06, 22:15 witam, jak planowalam sie usamodzielnic to rozwazalam TBS czy wlasnosciowe i co ? w przypadku Warszawy doszlam do wniosku ze niestety bardziej oplaca mi sie kredyt Przy TBS mialabym wplacic ok 40 tys na 2 pokojowe mieszkanko i co miesiac wiekszy czynsz Znalazlam pod Warszawa za 80 tys i wzielam kredyt Zalozenie TBS -ow ze to mieszkania dla mniej zamoznych troszke odbieglo od celu A co do zarzutow tutaj ze w TBS rozne towarzystwo Coz ja wybralam inna opcje ale wcale nie uwazam zeby tam mieszkalo podejrzane towarzystwo Wszedzie znajdzie sie typek co zycie umili Nawet na jakims eksluzywnym znajdzie sie burak co w niewiadomy sposob sie dorobil Odpowiedz Link