Dodaj do ulubionych

boje sie zwolnien

20.06.09, 15:01
jak kazdy chyba.Każda firma zwalnia u meża też ma zamiar zwolnić jak
nowych projektów nie będzie.i to lada chwila moze nastąpic. Co wtedy
jak sobie wtedy radzić.Szukać pracy jak gdzie -gdy wokoło same
zwolnienia.Jak przeżyc.Jak to wszystko ogarnąć.Pozbyć się auta
mieszkanie zmienic na mniejsze-byłoby to chyba bezsensu.Tylko
nadzieja zostaje ze maż się utrzyma w pracy-to jest moje teraz
marzenie a nie jak poł roku temu nowa piękna kuchnia.
Obserwuj wątek
    • woman-in-the-city Re: boje sie zwolnien 20.06.09, 15:10
      Strach jest zrozumiały w takiej sytuacji...
      Frazesami nie sypnę, ale sam fakt, ze bierzecie rózne warianty pod rozwagę
      dobrze wróżzy, mam nadzieję, ze w razie "gdyby", znajdziecie wyjscie bez
      koniecznosci drastycznych zmian typu zamiana mieszkania.
      I już teraz szukac, pytac o cokolwiek, praca fizyczna nie hańbi, a wielu moich
      znajomych tak dorabia, bo o fajny etat trudno, a z czegos zyc trzeba.
      Trzymaj się!
    • gad.forumowy Re: boje sie zwolnien 20.06.09, 16:26
      Kapitalizm ma to do siebie, że wzrost gospodarczy przeplata się z okresjami recesji. Także okresy wzrostu są okazją, żeby zaoszczędzić na przetrwanie nadchodzącej recesji.
      Zmiana mieszkania też kosztuje niemało, więc lepiej zastanowić się czy przyniesie wymierne oszczędności, bo w końcu kryzys się skończy. Podobnie samochód, jeżeli przedstawia obecnie sporą wartość to można myśleć o jego sprzedaży, ale jeżeli wiele warty nie jest, to szkoda zachodu, można jedynie ograniczyć jeżdżenie, zrezygnować z AC, itd.
      • magdalaena1977 Re: boje sie zwolnien 20.06.09, 21:31
        gad.forumowy napisał:

        > zrezygnować z AC, itd.
        IMHO rezygnacja z samego AC to głupota - tj. jeśli ktoś nie ma w razie czego
        pieniędzy na naprawę czy kupno nowego auta.
    • ofelia1982 Re: boje sie zwolnien 20.06.09, 21:09
      właśnie to są te czarne godziny, na któe się zbiera fundusz
      awaryjny? Masz coś odłożone?
      Jeśłi nie, to pomysl zawczasu - posprzedawaj rzeczy na allegro
      (ciuchy/książki/buty etc.) i ten dochód umiesc na koncie
      oszczędnościowym, pooptymalizuj wydatki (koniec z jedzeniem na
      miescie, niepotrzebnymi zakupami ciuchów/butów/rzeczy do domu,
      wyjsciami do kina etc.), rozsyłaj swoje CV nie bacząc na kryzys (a
      nuż coś sie uda) i uszy do góry!smile
    • reni_78 a kto się nie boi ??? 24.06.09, 10:01

      jak mawiał mój Tata 'głupi się nie boi'


      > Szukać pracy jak gdzie -gdy wokoło same zwolnienia.
      każdy ma inne priorytety, oczekiwania, potrzeby rozwoju
      u mnie w mieście, którą ulicą bym się nie przeszła, wszędzie można
      dojrzeć 'przyjmę/zatrudnię ekspedientkę/sprzedawcę/kasjerke'
      lepiej mieć taką pracę niż żadną! a żadna uczciwa nie hańbi!!
      poza tym, inaczej szuka się pracy jak się już jakąś ma, niż jak się
      nie ma żadnej
      tu pracujesz, bo musisz zarabiać, a w tym czasie szukasz
      czegoś 'normalnego' czyli czegoś bardziej spełniającego Twoje
      oczekiwania


      mnie na jesień kończy się umowa o pracę na czas określony
      pracodawca już dawno zapowiedział, że jesiennych umów nie przedłuża
      z tego tytułu nie przyjęto mi dziecka do żłobka /teraz mam wychow/
      /jesteśmy w sytuacji liczenia się wyłącznie z samymi sobą/
      jak mam iść do pracy, jeśli nie mam żłobka ?
      koło się zamyka - to taka antyprorodzinna polityka w ramach
      rządowego programu przyjazne państwo...

      szukam czegoś w internecie, ale naprawdę trudno coś znaleźć !!!
      a nie mam szans na pracę, do której mogłabym chodzić z dzieckiem...


      korniz, uszy do góry !
    • kasia_piet Re: boje sie zwolnien 24.06.09, 15:15
      też się boję
      ale...
      już mnie zwolnili
      szukam pracy jak szalona

      a teraz się boję
      upadku gazety męża

      ale i tak nie zarabia tyle, żebyśmy mogli się utrzymać
      ja na razie pracy nie znalazlam, zarej. sie w urzędzie pracy, zasiłek to na
      część wyprawki dla 2 dzieci do szkoły starczy (bo książki już kupiłam)
      żyjemy z meża małej pensji i mojej odprawy
      liczę na cudne szkolenie z UP (że to właśnie mnie przyjmą)
      ale szkolenie długo trwa (2 mies.), trzeba będzie jakoś dać sobie radę, i po
      kursie powinno być mi łatwiej znależć pracę, bo jeszcze upieram się na pracę w
      zawodzie, za średnią krajową, a nie najniższą... nie damy rady a najniższą -
      liczyliśmy...

      Zredukowaliśmy już chyba? wszystko
      żeby żyć jak najoszczędniej
      żeby odprawa starczyła na jak najdłużej
      nawet nie wiedziałam, że zdobędę się na tak wściekłe oszczędności...
    • hermilion Re: boje sie zwolnien 26.06.09, 14:49
      Niestety ale jedynym rozwiązaniem jest szukać
      pracy .. JUŻ.

      Tego typu teksty są od strony pracodawcy uczciwym
      ostrzeżeniem - masz teraz czas na szukanie pracy
      więc zrób to.

      Sam ostatnio to przeszedłem .. 3 miesiące trwało
      jak znalazłem nową pracę .. niestety w Warszawie
      (i co tydzień mam dojazdy) .. ale na ten przykład
      w 5 dni po przyjściu do nowej pracy dowiedziałem
      się że kolege zwolnili .. i od 3 miesięcy pracy
      nie ma.

      Szukanie pracy to 3-6 miesięcy - więc zamiast
      starać się utrzymać starą - należy skupić się
      na znalezieniu nowej. Wbrew pozorom łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka