20.01.05, 12:48
Nie przechodzić pod drabiną bo nieszczęście.
Podobnie jak czarne koty, baby z pustymi wiadrami i zakonnice.
Ręka swędzi na pieniądze i witanie.
itd... itp...

Podobno przesądy "działają" tylko na ludzi którzy w nie wierzą.
Po co w takim razie mimo tego niemal każdy w nie wierzy?

Pzdr ciepło Vicca

PS. Czarny kot przebiega mi drogę (i przebiega przeze mnie) po kilkanaście
razy dziennie i jestem bardzo szczęśliwa (odpukać w niemalowane wink)
Obserwuj wątek
    • scand Re: Przesądy 20.01.05, 13:55
      Nie wierzę w przesądy , co najwyżej .. w znaki smile
    • procesor Re: Przesądy 24.01.05, 21:48
      Ja jeśłi już to odwrotnie reaguje na przesądy.
      Nie cofam sie gdy czarny kot przebiegnie drogę (zreszta ten szelma jak sie
      zjawię u niego przychodzi i domaga sie przywitania, jak zignoruje to i w talerz
      wskoczy..), pod "rozkrakami" przechodze usmiechając się do zgorszonych
      przechodniów z przeciwka, sól rozsypana zgarniam na dłoń i nie robie z tego
      problemu.

      I tylko w niemalowane odpukuję.. zwykle we własną głowę. smile
      A jak sie ufarbuje to w czółko, w czółko.. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka