Dodaj do ulubionych

Świat kręci się wokół...

21.08.06, 19:33
No właśnie: jak Waszym zdaniem JEST, a jak Waszym zdaniem być POWINNO
z tym Światem?

Nie będę ukrywać, że dużo do myślenia dało mi rozczarowanie Witka, że
dominującą tematyką w kawiarence jest wiara w Boga.
Chyba nie jestem odosobniona w przekonaniu, że dokończone zdanie w tytule
brzmi: Świat kręci się wokół życia, jego przekazywania...A uszczegółowić to
można na dwa sposoby: "Świat kręci się wokół Boga" albo "Świat kręci się
wokół d..."

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam smile
Obserwuj wątek
    • oldpiernik Re: Świat kręci się wokół... 21.08.06, 21:11
      Mnie.
      • witekjs Re: Świat kręci się wokół... 21.08.06, 21:24
        oldpiernik napisał:

        > Mnie.
        >

        Wiedziałem, że jest jeszcze trzeci sposób... wink smile) smile))
        • kamfora Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 08:00
          witekjs napisał:

          > Wiedziałem, że jest jeszcze trzeci sposób... wink smile) smile))


          Zastanawiałam się nad tym smile I myślę, że dokończenia : "wokół mnie" "wokół
          pieniądza" czy tego typu są już kolejnymi odgałęzieniami "drzewa
          genealogicznego kręcenia świata" wink
          • witekjs Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 09:05
            Świat, w tym drobnoustroje, rośliny, zwierzęta i człowiek "kręcą się" wokół
            możliwości przeżycia i przeniesienia swoich genów/czyli przetrwania gatunku/.
            Tu oczywiście, nasuwa się pytanie co jest "praprzyczyną" tych instynktownych
            działań, wbrew wszelkim przeciwnościom...
            W naturze, z wyjątkiem cywilizowanego człowieka, per fas et nefas.

            Witek
      • kamfora Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 08:08
        oldpiernik napisał:

        > Mnie.

        "Każdy myśli tylko o sobie, jedynie ja myślę o mnie" wink
    • mu_ndek Re: Świat kręci 21.08.06, 22:35
      Chciałem spytać w stylu Kamfory – czyj świat?
      Ale Old jasno określił kierunek kręcenia, choć z drugiej strony, jeśli wokół
      Boga to nie zawsze się kręcił tak - zdecydowanie dupa.
    • oldpiernik Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 10:25
      Lakoniczność pierwszego wejścia nie oddaje istoty przekazu.
      Świat kręci się wokół mnie, bo jestem punktem, z którego świat widzę.
      Wszelkie wycieczki poza ten punkt, są tylko wysiłkiem wyobraźni, która pozwala
      wymyślić, że mogłoby wyglądać inaczej. (Gdyby być kimś innym, hehe.)
      Powiedzcie, jak zdecentralizować mój świat?
      Wyobraźnia, jako rzekłem, odpada, bo też jest moja.
      Nawet to, co wymyślicie, przyjmę ze swojego punktu widzenia.
      Czyżbym tkwił w martwym punkcie?
      Ups...


      • mu_ndek Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 11:50
        Wychodząc od nieco skąpych założeń (ograniczony wybór – Bóg lub d... –, które
        narzucił twórca wątku) i szukając wyjścia z tego zaklętego kręgu czy punktu
        (opierając się na postulatach Olda )– można by powiedzieć, że świat - kręci się
        wokół mojej „d” a jedynym, choć pozornym zapomnieniem tego faktu jest kręcenie
        się wokół innej , co metaforycznie jest różnie nazywane ( chwilowe zapomnienie
        siebie –swojej- na rzecz innej lub wspólnej w zjednoczeniu - lub owoców tegoż
        wspólnego kręcenia ) Tak czy inaczej trzeba kręcić z innymi d...bo to napędza
        świat pozwala by się kręcił .
        Trochę to ograniczony świat, ale tyle miejsca zostało pomijając Boga i brak
        wyobraźni.
      • zbigniew31 Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 14:09
        oldpiernik napisał:


        > Powiedzcie, jak zdecentralizować mój świat?
        > Wyobraźnia, jako rzekłem, odpada, bo też jest moja.
        > Nawet to, co wymyślicie, przyjmę ze swojego punktu widzenia.
        > Czyżbym tkwił w martwym punkcie?
        > Ups...
        >

        Hmm , empatia ?
      • mu_ndek Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 14:24
        Biorąc jednak poważniej zdecentralizowanie.

        Kiedy nie będziemy się ograniczać, kiedy odrzucimy to, że między rozumem boskim
        a rozumem ludzkim istnieje analogia( niebezpieczna, bo może posunąć się do
        zanegowania „ja”- taki chrześcijański czy inny religijny nihilizm upoważniający
        podmiot działający do nadania działaniu swego rodzaju bezosobowości, – bo
        wszystko jasne - wyjaśnione w Bogu, przez niego i dla niego ) i kiedy nie
        popadniemy w drugą skrajność dostrzegając, że nasza idea materii ( dupa) jest
        zbyt uboga, by służyć wyjaśnieniu naszego życia umysłowego być może pojawi się
        coś jeszcze- może - Rozum w pełni ludzki? jasno oddzielony od umysłu czy
        inteligencji.
        Jeśli zgodzimy się na to by ten rozum uniósł nas trochę ponad nasze naturalne
        przystawanie do świata (ponad „martwy punkt” czy naszą „d”, choć zależny jest
        od ciała) może z tej małej przysługującej nam wysokości zobaczymy coś więcej
        ponad myśli, które nas przenikają, choć nie są naszymi wytworami. Może uda się
        odkryć ich źródło.
        [Może to, że nie patrzysz tylko swoimi oczami( rodzinnie lub genetycznie) i że
        jednak można skoczyć wyżej własnej „d” jest jakimś zdecentralizowaniem.]
      • kamfora Re: Świat kręci się wokół... 22.08.06, 22:01
        Świat kręci się wokół mnie? Czy też może JA kręcę się wokół MNIE?
        I to moje kręcenie wokół mnie przenoszę na świat - świat kręci się wokół mnie,
        gdy myślę, że wszyscy i wszystko wokół mnie są w równym stopniu co i ja
        zainteresowani MNĄ, powodzeniem (bądź zawaleniem) MOICH PLANÓW/mojego celu.
        Więc dopiero te MOJE PLANY są prawdziwym moim "kręceniem się wokół
        CZEGOŚ/KOGOŚ"
        A plany większości ludzi są "kręceniem się świata wokół..."
        • oldpiernik Re: Świat kręci się wokół... 28.08.06, 08:18
          Kamforo, pzypominam sobie nasze (forumowe) rozmowy o egocentrycznym, z
          konieczności, postrzeganiu świata. Nie pamietam, byśmy osiągnęli jakieś
          pocieszające wyjście z tego przykrego położenia. :0)
          Żartując w niniejszym wątku, pozwalam sobie, po raz kolejny, na powrót do,
          nurtującego mnie od dawna, zagadnienia miejsca indywidualności w świecie, który
          jest, albo wydaje nam się, znany.

          Z innej beczki.
          Czytałem niedawno, po raz kolejy, popularyzatorską książkę Petera Atkinsa.
          Po raz kolejny. No i klops. Jeśli facet z ogromną wiedzą, z niewątpliwym
          talentem literackim, próbuje mnie przekonać do "naukowego" postrzegania
          rzeczywistości, stosując argumentację typu: życie jest nieporozumieniem lub
          tymczasowym zaburzeniem... To ja wysiadam.
          Bo o ile mogę uwierzyć, że świat kręci się wokół Boga...
          O ile moge przyjąć, z pewnego punktu widzenia, że kręci się wokół d...
          To za żadne skarby tego i pozostałych światów, nie uwierzę, że kręci się wokól
          niczego.
          Ba, zapomniałem jeszcze uwzględnić OLDOcentryzm, ale o nim już wiecie. :0)
        • malvvina Re: Świat kręci się wokół... 29.08.06, 08:55
          pwnie dlatego ze swiat to ja ...(????)
    • vicca Re: Świat kręci się wokół... 29.08.06, 14:35
      Mój świat chwilowo kręci się wokół
      1. Żaby
      2. Arka
      3. domu.

      Reszta jest chwilowo mniej interesująca wink

      Pzdr ciepło Ciężarówka
      • lazurowe1 Re: Świat kręci się wokół... 03.09.06, 21:09
        pierdoly bez sensu
        wyobraznia i gra slow nic poza tym
        szkoda czytac
        • mu_ndek Re: Świat kręci się wokół... 05.09.06, 09:44
          lazurowe1 napisała:

          > pierdoly bez sensu

          Jak zwykle Jak wszystko.

          > wyobraznia i gra slow nic poza tym

          Tak jest czasami, że kiedy nie mamy nic do powiedzenia zwalamy na innych, bo
          wydaje się, że mamy w sobie jasną myśl, – ale to się tylko wydaje.

          > szkoda czytac

          No też się za bardzo nie popisałeś/łaś.
          • oldpiernik Re: Świat kręci się wokół... 05.09.06, 22:20
            jesteś lazurowym błyskiem na krawędzi mojej imaginacji...
            i nic na to nie poradzisz
            ;0)
            • alter50 Re: Świat kręci się wokół... 06.10.06, 17:37
              wszystko zależy czy ta imaginacja jest rzeczywista ,czy wyimaginowana,bo jeżeli
              rzezcywista to lazurowy błysk jawi sie wzniośle ,jeżeli wyimaginowaną to
              kiepskie rokowania............
        • vicca Re: Świat kręci się wokół... 06.09.06, 13:43
          nikt Ci nie każe
          • alter50 Re: Świat kręci się wokół... 06.10.06, 17:40
            Jest taka różnica,że dla tych dla których świat kręci sie wokół Boga to i jak
            widać wkoło równiez wokół dupy ,czyli dwa w jednym,dla tych dla których świat
            kręci sie tylko wokół dupy ,juz nie koniecznie musi sie kręcić wokół tego
            drugiego czyli ubogi jestem jednym słowem..................
        • alter50 Re: Świat kręci się wokół... 06.10.06, 20:34
          ej to nie tak lazurowe ,ani wyobraźnia ,ani gra słów nie jest dana
          każdemu,trzeba więc z szacunkiem dla tych ,którzy to potrafią czynić,świat jest
          dzięki nim bardziej kolorowy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka