Dodaj do ulubionych

"moralnosc" vs. forsa

12.03.08, 18:05
czyli ostatni skandal nowojorski - gubernator zlapany z platna
profesjonalistka, przyczyna zlapania - bank przyuwazyl dziwne
przelewy i powiadomil odpowiednie organa, podejrzewajac korupcje...
nie, nikomu nie chodzi o to za co placil pan gubernator, tylko ze
robil to z publicznego konta...
i pomyslec ze np. 300 lat temu nikt by nie mrugnal na defraudacje
publicznych funduszy, za to wszyscy by domagali sie kary smierci lub
gorzej za obraze moralnosci
Obserwuj wątek
    • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 13.03.08, 09:29
      300 lat temu utrzymywanie królewskich metres ( moze nie były to do
      końca profesjonalistki, ale zawsze ..) było dość popularne -
      wspomnijmy tu np. Anglię, Francję czy "naszego" Augusta Mocnego
      wybranego głosami (m.in) katolickiej szlachty smile
    • maly.ksiaze Re: "moralnosc" vs. forsa 13.03.08, 18:24
      To, co opisujesz nie pokrywa sie z informacjami podawanymi przez
      srodki masowego przekazu. Przede wszystkim - nic nie czytalem o tym,
      jakoby uzywal funduszy publicznych. Wrecz przeciwnie, pisano, iz
      placil z wlasnej kieszeni. Czy moglabys przytoczyc informacje, na
      ktorych opierasz swoja opinie?
      Z historii pana Spitzera mozna wyciagac rozne wnioski. Z pewnoscia
      nawet dotyczace tego, co dzialo sie 300 lat temu - jesli ktos lubi.
      Warto jednak ustalic fakty...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 14.03.08, 15:32
        Czy moglabys przytoczyc informacje, na
        > ktorych opierasz swoja opinie?

        np. wczorajsza Post, News, wtorkowy kawalek w Timesie, lub notka w
        AM New York czy nawet dzisiejsze wiadomosci na Yahoo

        zreszta to nie jest MOJA opinia, tylko opinia zbiorowa, wyrazona
        przez np. moich wspolpracownikow, anonimowych wspolpasazerow
        komunikacji, itp. - jednym slowem, nikomu nie przeszkadza moralnosc
        pana S. w sensie tradycyjnym, natomiast wszyscy domagaja sie jego
        glowy za defraudacje, glownie dlatego ze kosztowna rozpusta pana S.
        przypada na czas najwiekszej kleski ekonomicznej od czasu recesji

        faktow nie musimy ustalac - jak podaja media (lokalne czyli
        nowojorskie) pan S. niewatpliwie zlamal prawo, popelnil felony czyli
        najwyzsze z mozliwych przestepstw, ale czy bedzie za to odpowiadal
        czy nie zalezy od "wyniku negocjacji" jego prawnikow z prawnikami
        federalnymi i stanowymi (korzystanie z prostytucji jest przestepstem
        federalnym)

        natomiast sprawa sie rypla poniewaz bank pana S. przyuwazyl dziwne
        ruchy funduszy z kont, hmmm, publicznych, i jak trzeba w takich
        wypadkach powiadomil FBI... ktore dokonalo reszty

        wytlumacz mi kto trzyma prywatna forse na koncie publicznym big_grin
        • maly.ksiaze Re: "moralnosc" vs. forsa 15.03.08, 00:12
          Wiesz co, poddaje sie. Nie interesuje mnie ani Spitzer ani USA az tak bardzo.
          Nie na tyle, abym chcial wyjasniac, ze to co podaja media, to niekoniecznie
          fakty, ze korzystanie z uslug prostytutek nie jest przestepstwem federalnym i ze
          wogole warto byc wstrzemiezliwym w formulowaniu opinii.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 15.03.08, 15:20
            masz racje ze sie poddajesz; oczywiscie to co podaja media, jak sie
            domyslam nie amerykanskie, jest wazniejsze niz tzw. rzeczywistosc

            pozdrawiam z Nowego Jorku, i ostrzegam przed utworkiem tej
            pani "Dupre" - wczoraj wszystkie muzaki toto puszczaly, no normalnie
            katorga dla uszu, nic dziwnego ze dorabiala na boku
            • fedorczyk4 Re: "moralnosc" vs. forsa 16.03.08, 15:46
              Media francuskie sa stosunkowo oszczedne jesli chodzi o
              informacje,podaja sume wydana na.. ioraz fakt ze pan S byl kuz
              indagowany kilka razy w tej sprawie. Nie mniej piszesz ze opierasz
              sie na opinii Zbiorowej przez duze Z. Mam jedno pytanko, kto ja
              Twoim zdaniem formuje? Duch Swiety czy jednak moze media, oraz
              wszedobylska Pani Plota?
              • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 21.03.08, 21:31
                otoz nie media, ani plota, bo Opinia Zbiorowa pojawia sie
                spontanicznie, jako wyraz Zbiorowej Podswiadomosci... a kto formuje
                podswiadomosc - no coz, byc moze pamiec, byc moze konkrety zyciowe,
                prawdopodobnie tak na pewno nikt tego nie wie
                zauwaz jednak ze bez wzgledu na to jakie sa zrodla Opini Zbiorowej,
                to jedna z najwiekszych poteg we wszechswiecie
                • scand "Zbiorowa podświadomość" 29.02.12, 13:49
                  "Zbiorowa podświadomość" - zastanawiam się czy to czasem nie jest już coś tak oczywistego, że nikt nie zauważa tego istnienia. Bo zauważyć można jedynie na zasadzie kontrastu..
    • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 27.03.08, 17:23
      ciag dalszy... wlasnie opublikowano zdjecia kolejnej
      profesjonalistki, ktora obslugiwala gubernatora

      pierwszy komentarz, w wykonaniu mojego szefa: "our tax dollars at
      work" big_grin
      • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 28.03.08, 08:13
        Skoro opublikowano to podaj link do zdjęcia żebysmy wiedzieli na co
        idą wasze pieniądze i o czym w ogóle mówimy wink
        • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 31.03.08, 19:50
          ojj, musialabym sfotografowac zdjecie w brukowcu, a to jest
          klopotliwe - bylo w wydaniu z ubieglego tygodnia, nie bardzo mi sie
          chce szukac w sieci
          brukowiec jest dostepny pod newyorkpost.com

          w kazdym razie, znalazlam takiego linka

          www.ilovenumber9.com/
          czyli prywatny przedsiebiorca nie spi wink
          • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 01.04.08, 09:31
            Ja ten link rozumiem tak :
            lepiej ugryźć kawałek Nowego Jorku niż dać siebie ugryźć przez Nowy
            Jork wink
            • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 01.04.08, 17:46
              uuu... robi sie zgryzliwie wink
              • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 02.04.08, 10:07
                > uuu... robi sie zgryzliwie wink

                smile Oby nie zostały więc same ogryzki smile
    • andrzejg Re: "moralnosc" vs. forsa 29.03.08, 14:35
      zettrzy napisała:

      > i pomyslec ze np. 300 lat temu nikt by nie mrugnal na defraudacje
      > publicznych funduszy, za to wszyscy by domagali sie kary smierci
      > lub gorzej za obraze moralnosci

      ciekawym reakcji , gdyby wszystko fundował z prywatnych pieniedzy

      A.
      • zettrzy Re: "moralnosc" vs. forsa 31.03.08, 19:46
        > ciekawym reakcji , gdyby wszystko fundował z prywatnych pieniedzy

        obawiam sie ze nie byloby zadnej, bo np. dzialalnosc Clintona nie
        wzbudzala specjalnych emocji wsrod ludu, mimo wysilkow mediow
        • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 12.03.09, 09:40
          Styk pieniędzy i polityki zawsze będzie gorący - przykładem ostatnia
          sprawa wicepremiera RP.
          • witekjs Re: "moralnosc" vs. forsa 16.03.09, 13:19
            "polityka to wojna bez rozlewu krwi, natomiast wojna to polityka z rozlewem krwi"

            Wojna - walka o władzę, dominację i pieniądze wyklucza moralne działania.
            Widzimy to codziennie w TV, która wszystkim to uświadamia i nie tylko młodym
            ludziom wytycza kierunki działania.

            Dość to deprymujące...

            Witek

            PS."moralnosc" vs. forsa - "Pełne zaufanie do kupca, to ufność głupca"
            • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 16.03.09, 14:02
              > Dość to deprymujące...

              To co nie zabronione jest dozwolone. Tylko, że w dzisiejszych
              czasach coraz trudniej określić co jest zabronione...

              (oczywiscie jest prawo ale że niejednoznaczne to potwierdzają same
              sądy dając niekiedy różne wyroki w różnych instancjach)

              • witekjs Re: "moralnosc" vs. forsa 26.03.09, 01:11
                scand napisał:

                > > Dość to deprymujące...
                >
                > To co nie zabronione jest dozwolone. Tylko, że w dzisiejszych
                > czasach coraz trudniej określić co jest zabronione...
                >
                > (oczywiscie jest prawo ale że niejednoznaczne to potwierdzają same
                > sądy dając niekiedy różne wyroki w różnych instancjach)
                >

                Drogi Scandzie smile
                "Dzisiejsze czasy" były zawsze.
                Chyba nie jest z nami gorzej, niż z naszymi Dziadkami...
                Proponuję abyśmy poczytali prof. Vetulaniego i potem popróbowali podyskutować.

                Pozdrawiam. Witek
                • witekjs J.Vetulani- Neurobiologia moralności... 26.03.09, 01:40
                  Przepraszam nie podałem linku.
                  "Jak odróżnić dobro od zła. Neurobiologia moralności"
                  Jerzy Vetulani
                  portalwiedzy.onet.pl/7093,,,,,,,488164,tematyczne.html
                • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 26.03.09, 09:42
                  > Chyba nie jest z nami gorzej, niż z naszymi Dziadkami...

                  Oczywiście zmiany były "zawsze", a przynajmniej wyraźne od czasów
                  hmm.. rewolucji przemysłowej ?
                  Nasze czasy wyróżniają się jednak tempem zmian a główną ich metaforą
                  jest traktowanie człowieka jako układu swobodnie programowalnego.
                  Oczywisćie dyskusja tych zmian to temat odrębny.
                • scand Re: "moralnosc" vs. forsa 09.03.10, 09:28

                  Obieg pieniądza w społeczeństwie jest odpowiednikiem obiegu krwi w organizmie,
                  Internet staje się systemem nerwowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka