MARATHON - Rodos

27.07.04, 18:13
(cyt. Gość: PC 26.07.2004 12:35)

Fragment filmu z pobytu (czerwiec 2003 r.)
www.pcebula.republika.pl/rodos2.htm
Strona hotelu www.marathon-hotel.com/indexpol.html

    • pcscypion Re: MARATHON - Rodos 27.07.04, 20:49
      Dla uzupełnienia - Marathon to nie tylko budynki przy basenie pokazane na
      filmie ale również budynek pomiędzy barem a ulicą (tego nie polecam)
      www.pcebula.republika.pl/rodos/marat2.jpg oraz w ogrodzie
      www.pcebula.republika.pl/rodos/marat3.jpg Zdjęcie wykonano z budynku
      przy basenie. W trakcie filmu widać plażę w Kolymbii (tą dalej od hotelu -
      zatoka południowa) oraz piaszczystą plażę Tsambika. Film był kręcony na
      szczycie góry, gdzie stoi "Moni Tsambikas". Można tam wjechać samochodem a na
      koniec podejść około 300 schodami (jak dobrze pamiętam) Neronce nie udało się
      zrobić aktywnych linek więc je powtórze: film
      www.pcebula.republika.pl/rodos2.htm oraz strona hotelu
      www.marathon-hotel.com/indexpol.html
      • neronka Re: MARATHON - Rodos 27.08.04, 17:19

        cytat: Gość: anava 23.08.2004 13:03

        No cóż, hotel 3* grecka kat. B - nie należy spodziewać się fajerwerków. Pokoje
        czyste, codziennie sprzątane. Każdy pokój ma taras lub balkon. Raczej nie
        polecam pokoi 403-415 - blisko szambo i niestety przykre zapachy.
        Jeżeli chodzi o basen - jego czystość pozostawia wiele do życzenia. Wydaje mi
        się że woda jest zmieniana co ok. 2 tyg. (jak przyjechaliśmy był wyraźny
        napis "Marathon" na dnie basenu, a po dwóch tygodniach woda była tak brudna -
        mimo dużej ilości chloru wlewanego kubłami - że nic nie bylo widać). Raczej
        polecam kąpiele morskie. Jedzenie w sumie OK. trzy posiłki plus pizza ok. 17
        przy basenie no i przez cały dzień napoje gratis (bezalkoholowe, piwo, wino,
        drinki, kawa, herbata). Obsługa: sporo Polaków (praktykantów) w restauracji,
        przy basenie i bardzo miła p. Ewa w recepcji. Niestety, druga pani w recepcji -
        Greczynka - potworne babsko, wrzeszczące na wszystkich (w tym również gości).
        To chyba tyle z grubsza, jeśli interesują Cię jakieś szczegóły chętnie odpowiem
      • pcscypion Re: MARATHON - Rodos 30.08.04, 17:20
        Tak wygląda pokój w budynku przy basenie
        www.pcgrecja.republika.pl/121.html
        • grecja-hotele Re: MARATHON - Rodos 25.08.05, 15:28
          Autor: ~Grzech 25-08-2005 11:39 wyślij odpowiedź

          Pokój jak pokój, budowanie w stylu greckim to dobudowywanie pięter w kolejnych
          latach i tak np. budynek przy basenie ma parter i 2piętra, a nie 1 jak na
          wszystkich zdjęciach.
          Standard chyba jest taki sam we wszystkich pokojach, rączniki są (wymieniane
          codziennie), ale warto zabrać własne plażowe. W hotelu proszą o nie wynoszenie
          ręczników na basen i morze, więc warto mieś własne.
          Zresztą jest tam IDIOTYCZNY zwyczaj „rezerwowania” leżaków przy basenie, w
          praktyce wygląda to tak że rano taki zawodnik kładzie ręcznik na leżaku i idzie
          sobie na śniadanko, potem, spacer, nad morze, a po obiedzie przypomina sobie o
          leżaku i w ramach sjesty zalega na nim. Czyli leżak ponad pół dnia jest wolny.
          Celują w tym niestety Polacy i nasi południowi sąsiedzi.
          Ale daje się spokojnie znaleźć leżak w ciągu dnia, zresztą zawsze kogoś się
          pozna i polubi, więc jest gdzie się Ew dosiąść. Jak się towarzystwo polubi i
          przystąpi do zabaw w basenie to leżaki są raczej mało eksploatowane.
          Mieszkaliśmy na 1piętrze, pani pokój sprzątała codziennie, ręczniki wymieniane
          wg potrzeb, wystarczy zostawić je w łazience na podłodze lub wannie, po
          sprzątaniu masz czyste.

          Sejfu nie wynajmowałem, nie było potrzeby. Ale jest w recepcji (info chyba jest
          na stronie)

          ALL – posiłki w ramach szwedzkiego stołu, nikt niczego nie wydziela,
          Śniadania – jajka co najmniej w 2postaciach – gotowane i sadzone lub jajecznica
          Płatki śniadanowe, mleko, wędlinka (na dokładkę parówki prawie codziennie) żółty
          ser, warzywa, pieczywo.
          Kawa herbata, napoje

          Obiady podobnie – coś z mięsem (min 2potrawy) coś z owoców morza, dużo ryb.
          Czyli ok. 4 – 6dań do wyboru. Jest też jakaż zupa, ale nie jedliśmy.
          Do tego ziemniaki, makaron, ryż, czasem frytki. Warzywa i sałatki do wybory, do
          tego lody w 5smakach i 3słodkie polewy
          Na deser jakieś owoce, arbuzy, nektarynki, winogrona, brzoskwinie. Jednak
          najczęściej arbuzy.

          Do picia napoje oraz wina – białe i czerwone oraz piwo.

          Ceny leżaków – nie wiem, w hotelu gratis, na plazy niegdy nie wypożyczałem –
          miałem własny materac oraz namiot plażowy.

          Obsługa – na stołówce (jakoś bardziej mi to pasuje niż restauracja;-)
          praktycznie sami młodzi ludzie oraz starszy Grek co ma 4córki, okrutnie się
          burzy na wynoszenie jedzenia ze stołówki.
          JEŚLI WYNOSIMY TO DLA DZIECKA LEŻĄCEGO W ŁÓŻKU (CHOREGO) TO WYSTARCZY O TYM
          POWIEDZIEĆ I JEST OK.

          To czepianie się jest denerwujące, ale ma sens, większość jedzenia ląduje potem
          w koszu, więc po co wynosić, a inną kwestią są robaki – resztki jedzenia je
          przyciągają, więc chyba lepiej nie mieć jedzenia w pokoju.
          A robaków raczej nie ma, zresztą jak coś się pojawi to chłopaki zaraz mają
          zabawę i zamęczą robala

          Wypożyczanie samochodów – za peugeota206 z klimą płaciliśmy 110euro i to było
          drogo – wypożyczalnia przy głównej drodze obok przystanku. Teraz tam jest wysoki
          sezon, więc ceny są max, również zamachy w Egipcie wpłynęły na ceny (2dni po
          zamachu ceny podskoczyły o 10euro) – część ludzi zmieniła plany i zamiast do
          Egiptu przyleciała na Rodos.

          Obsługa jest taka jak klienci – SERIO
          Jeśli jesteśmy dla nich mili i sympatyczni to oni dla nas też. Zestaw magicznych
          słów oraz uśmiech pomagają bardzo. Zwłaszcza w barze;-)
          Chwila rozmowy, uśmiechu, a drinki są bardziej konkretne.
          A potrafią się odegrać, na niemiły gość musie się produkować po angielsku Ew
          grecku by coś załatwić.
          A oni doskonale rozumieją po polsku – obsługa jest z Czech i Słowacji.
          Pozdrowienia dla Petera (polecam kawę a’la Peter:-) oraz dziewczyn.

          Rodos jest bardzo ładną wyspą, więc warto pożyczy c samochód i objeździć je
          całe, a drogi mają lepsze niż my.

          Odp dla FIFA

          Do wieczora możesz jeść i pić bez opłat, tak posiłki jak i bar przy basenie
          Swoją drogą to można jeść po 2posiłki, ale ciekawe, kiedy się pęknie;-0
          Nie ma bransoletek, tam wszyscy mają all, więc nikt nie biega z bransoletkami.

          Toaleta dla wszystkich jest w piwnicy (pod recepcją) ale byłem tam 2razy
          1 tuż po przyjeździe na życzenie dziecka (tata siku!!)
          2 też jakoś awaryjnie.
          Jest niby ok., ale nie wszyscy potrafią trafić do muszli, sprzątają pewnie
          1dzienie, na dokładkę to jest obok kuchni, więc jest tam okropnie gorąco.
          W praktyce biega się do pokoju (po wykwaterowaniu korzystasz z łazienki kogoś
          kto zostaje i tyle).

          Warto zabrać ze sobą Cd z muzyką, w barze chętnie puszczają.
          Trochę żałowałem że nie mam jakiejś dobrej składanki, by urządzić „wieczór
          polski” tak dla zabawy i uśmiechu, by pokazać że Polacy potrafią się bawić (nie
          tylko przy alkoholu), a nie tylko narzekają.

          Rozpisałem się, jeśli ktoś przez to przebrnął i ma jeszcze jakieś pytania to
          chętnie odpowiem
    • neronka Re: MARATHON - Rodos 27.08.04, 17:20

      cytat: Gość: anava 27.08.2004 10:53

      No cóż, jak już pisałam nie jest to hotel o wysokim standardzie. Pokoje są
      sprzątane codziennie. Łazienki - niezbędne minimum, nie odnowione ale nie ma
      jakiegoś dramatu. Jeżeli chodzi o odpoczynek - jest to hotel "rodzinny", czyli
      mnóstwo dzieci i harmider. Ja byłam bez dzieci i generalnie czas spędzałam na
      wycieczkach i plaży, bo przy basenie rzeczywiście jest głośno (zresztą woda w
      basenie i tak była brudna). Do plaży spory kawałek, jakieś 400 m. Leżak
      kosztuje 3 EUR.
      Jedzenie w sumie OK, dla mnie jedynie śniadania były nie do przejścia -
      codziennie jajka, fasola z jakimś sosem, jeden rodzaj szynki i sera (zawsze ten
      sam). Po dwóch takich tygodniach o jajkach zapomnę na co najmniej pół roku.
      Obiad i kolacja OK. Generalnie jednak wakacje były super, mnóstwo zwiedziłam
      (Rodos i kilka wysp) - na to się nastawiałam, a hotel miał być przede wszystkim
      czysty - w końcu nie jedzie się na wakacje żeby spędzać je w hotelu. Aha, z
      Krakowa leci się 2 h 40 min. Pozdrawiam.
      • neronka Re: MARATHON - Rodos 04.01.06, 18:52
        podnoszę wątek dla tych którzy szukają info o tym hotelu.
        • grecja-hotele Re: MARATHON - Rodos 28.06.06, 10:20
          cytat:
          majorka1 27.06.06, 13:01

          Hotel 3+, i na tyle zasługuje, przynajmniej w tej części, w której mieszkają
          Polacy :-/ W pokojach klimatyzacja, sterowana indywidualnie, codzienne
          sprzątanie, ale bez wymiany ręczników czy pościeli. Niestety hotel w dość
          hałaśliwym miejscu - obok znajdują się 2 restauracje + Disco Bar, który na
          szczęście jeszcze nie był czynny. Domyślam się, że w pełni sezonu, gdy jest
          dużo gości w okolicznych restauracjach, o spokojnym śnie nie ma mowy. Jedzenie
          smaczne i świeże choć bez rewelacji. Śniadania zawsze takie same: wędlina tzn.
          chyba mielonka/mortadela, ser żółty, jajecznica, parówki, jajka sadzone,
          fasolka. Do tego pomidory, oliwki. Oczywiście napoje: herbata, kawa, woda,
          soki. Lunch trochę bardziej urozmaicony: na zmianę ryż z warzywami, jakieś
          mięska ( kurczak, wołowina, ryba), gotowane warzywa, pomidory ogórki. Kolacja
          podobnie jak lunch. Niestety, jak dla mnie, zbyt mało potraw kuchni greckiej.
          Ale tak jak powiedziałam wszystko samczne i świeże.
          Z alkoholi jedynie wino i uozo mają coś wspólnego ze swoją nazwą. Reszta
          serwowanych drinków daleka jest od oryginału.
          Co do organizacji biura Ecco Holiday: rezydentka, która nas odbierała z
          lotniska- porażka. Nie znała odpowiedzi na żadne pytania. Z rozbrajającą
          szczerością stwierdziła, że ona tu jest tylko dopiero tydzień i jeszcze nie
          zdążyła się zorietntować a poza tym to nie jest rezydentem a
          animatorką...Mieliśmy wątpliwą przyjemność spotkania z nią ponownie gdy
          wyjeżdżaliśmy i gdy okazało się, że lot został przesunięty po raz drugi.
          Najpierw z godziny 17 na 21 a potem na 1....
          W skali 5 stopniowej wyjazd oceniłabym na 4. Za cenę jaką zapłaciliśmy za
          wyjazd nie należało się spodziewać fajerwerków ;-)
          Ale wyspa rzeczywiście urocza i jak ktoś ma możliwość wynajęcia samochodu-
          gorąco polecam. Wszędzie jest blisko.
    • grecja-hotele Re: MARATHON - Rodos 27.07.06, 12:16
      up
      • grecja-hotele Re: MARATHON - Rodos 31.08.06, 12:08
        Gość: mistella1 29.08.06, 10:28 + odpowiedz

        Niedawno wróciłam z Kolymbii. Było wspaniale, chociaż hotelu
        Marathon nie będę wspominać z sentymentem. Hotel nieduży, co można uznać za
        zaletę, składający się z kilku pawilonów (oprócz budynku głównego wokół
        basenu). To, co najbardziej nas rozczarowało to ciasnota pokoju (rodzaj
        stolika, na którym się trzyma walizkę musieliśmy z trudem upchnąć do szafy,
        żeby można było swobodnie dojść do łóżka). Natomiast zaletą był duży balkon.
        W pokoju 316 był tak usytuowany, że dawał pełną intymność, bez sąsiadów z
        obydwu stron.Łazienka również okropnie ciasna (np. umywalka skutecznie
        utrudniała dostęp do muszli klozetowej, tak że trzeba się było wślizgiwać
        wężowym ruchem, żeby z niej skorzystać - istny koszmar)i niestety brudna -
        zaśniedziałe krany (próbowałam czyścić ale bezskutecznie), kafelki położone
        niechlujnie i chyba od wielu lat nie myte. Także ściany w pokoju domagały się
        malowania, a meble odświeżenia. Na szczęście jednak w pokoju nie spędza się
        wiele czasu w ciągu dnia. Jedzenie dość urozmaicone (poza żelaznym zestawem
        śniadaniowym, codziennie tym samym), ale takie bardziej stołówkowe, bez
        wyrazistego smaku i zapachu, za to w dużych ilościach i bez ograniczeń.
        Karaluchów (o których była mowa na forum) nie stwierdziłam i nie słyszałam
        żeby ktoś się na to skarżył. Raz na balkonie pojawił się duży, czarny chyba
        żuk, w każdym razie było to zwierzątko fruwające i raczej niepodobne do
        karalucha. Na kilka dni przed naszym wyjazdem została niestety wycięta
        winorośl z pergoli między barkiem a basenem, podobno mze względów
        higienicznych, ponieważ liście spadały do brodzika i basenu. Szkoda, bo była
        ładna i dawała przyjemny cień nad stojącymi tam stolikami. To chyba tyle
        najświeższych wrażeń. Chętnie odpowiem na ewentualne pytania.


        • Byłam w tym terminie przez 1 tydz. IP: 62.29.133.*
        Gość: takselka 29.08.06, 20:49 + odpowiedz

        Jak widzę to byliśmy w tym samym terminie. Moje wrażenia są dosadniejsze.
        1. mieszkalam w pokoju 118 -tynk odpadał, łazienka tragiczna, balkon ok,
        ostatnij nocy zepsuła się klimatyzacjia, a właściewie nie miałam prągu w pokoju.
        2. Karaluch wielkości ok. 8 cm odwiedzil mój pokój jeden raz i bylo to po
        godz. 19,
        3. Basen -mały a gości dużo -więc woda w nim brudna, wymieniana jest 1 raz w
        tygodniu w czwartki wieczorem
        4. Barek przy basenie otwarty niby do 24, lecz sympatyczny Grek niepodawal juz
        nic od godz. 23.45. Drinki Żalosne i plastikowych kubkach.
        5. Recepcja nieklimatyzowana i okropnie gorąco.
        6. Restauracja - nieklimatyzowana, jedze okropne, mięso częso było albo
        przeroścnięte albo tłuste, że jeść się niedało, raz z owoców morza podano
        kałamarnice, raz świeżą rybę, dwa razy paluszki rybne, no i mięso do spagetti -
        UWAGA nie jeść go bo miałam po min biegunkę i kilka innych osób też. Generalnie
        niby all inc. ale nie było za bardzo co jeść. Jedynie mają dobre ciasta.
        Owoce? -podawali arbuza, melona i pomarańcze.
        7. Personel -młodzi slowacy którzy są tam na praktykach -sympatyczni
        Jedyne co dobre tam bylo To:
        - slońce i plaża.

        Zdecydowanie odradzam ten hotel

        Pozdrawiam


        • Re: Byłam w tym terminie przez 1 tydz. IP: 195.117.227.*
        Gość: mistella1 30.08.06, 10:33 + odpowiedz

        Trudno się nie zgodzić z Twoimi wrażeniami, chociaż ja miałam chyba odrobinę
        więcej szczęścia (chociażby w kwestii karaluchów i prądu w kontaktach). W
        sprawie barku, to mam wrażenie, że gdzieś tam w recepcji było napisane o
        terminie podawania ostatnich drinków (do 23.45), natomiast ich jakość
        (przynajmniej zawartość alkoholu) w dużej mierze zależała od tego, kto je
        przyrządzał(barek obsługiwało kilka osób)i czy darzył sympatią klienta. Basen
        omijaliśmy szerokim łukiem, zdecydowanie woleliśmy plażę (tę na prawo, w stronę
        Tsambiki). Jedzenie rzeczywiście nie zachwycało, zdecydowanie lepsze było w
        pierwszym tygodniu (po 10.08), np. często serwowane pomarańcze były raczej
        niejadalne. Całkowita porażka to tzw. lunch basket (skorzystaliśmy z tego tylko
        raz i jedyną sensowną rzeczą w tym zestawie była butelka wody mineralnej).
        Mimo wszystko uważam wyjazd za udany, a Rodos to piękna wyspa, którą warto
        objechać wzdłuż i wszerz (choć "wszerz" może być trudno ze względu na małą
        ilość dróg). Pozdrawiam
        • aniapatryk Re: MARATHON - Rodos 02.01.07, 20:59
          hej ,mysle jechac do tego hotelu latem z oferty FIRST MInute.Mam pytanie czy
          ładna plaza jest naprawde daleko,czytrzeba na nia jechac taxi lub busem?
          Ania
          • edycia_s Re: MARATHON - Rodos 19.01.07, 12:21
            Nie, nie jest az tak daleko zeby jechac :) Na plaze jest 'z gorki' wiec ok, z
            dwojka malych dzieci szlismy pooowolutku ok 10-15 minut. Z powrotem dluzej, bo
            'pod gorke'.
            My wspominamy pobyt tam jako udany, choc pokoje to rzeczywiscie ciasnota. Opcja
            2+2 spowodowala ze moglismy poruszac sie skaczac przez lozka a do lazienki 2
            osoby sie nie mieszcza :/

            Jak sie przyzwyczaisz, bedzie OK.
            Aha, Disco-Bar w 2004 halasowal do 22 czy 23 i jesli dla nas nie byl uciazliwy,
            to ja juz nie wiem :)

            E
            • neronka Re: MARATHON - Rodos 16.11.07, 18:19
              up
Pełna wersja