Dodaj do ulubionych

Wrazenia z USA

IP: 80.51.245.* 27.07.04, 15:35
Wrocilem od naszego Nowego Wielkiego Brata i Przyjaciela, po 3 tygodniowej
wedrowce, 12 tys km, parynastu stanach itd
Mam sporo wrazen z pobytu. Chyba je spisze na forum ...
Obserwuj wątek
    • Gość: sylwek Re: Wrazenia z USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 17:53
      czesc,no to czekam na te wrazenia :))ale pisz cala prawde :).pozdrawiam
      • jot-23 Re: Wrazenia z USA 27.07.04, 18:48
        Gość portalu: sylwek napisał(a):

        > czesc,no to czekam na te wrazenia :))ale pisz cala prawde :).pozdrawiam

        mam przeczucie ze rosnie nam tu nowy kapuscinski!
    • Gość: Facio Re: Wrazenia z USA IP: *.los-angeles-19-20rs.ca.dial-access.att.net 27.07.04, 21:00
      Spisz dla siebie, jak najbardziej.
      Ale nas oszczedz, blagam!!!
      • Gość: P.K. Re: Wrazenia z USA IP: 80.51.245.* 28.07.04, 11:06
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego wypowiadasz sie w imieniu wszystkich.
        Masz wybor. Mozesz nie czytac.

        Pozdrawiam serdecznie
        • evek Re: Wrazenia z USA 28.07.04, 15:33
          ja chetnie poczytam! bede miala co porownac za kilkanascie dni! :O) ale chyba
          jeszcze tego nie wrzuciles na forum, bo nie widze gdzie mogloby byc....
          • Gość: jajo Re: Wrazenia z USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:04
            cześć,
            jak mam czas, lubię zajrzeć czasem na to forum, żeby się zobaczyć z innej
            perspektywy. Ciekawie tu, jest dużo emocji, pouczających polonusów,
            przestrzegających przed Polakami tj. przed samymi sobą, spro chętnych do zmiany
            chorągiewki, rozłoszczonych brakiem wizy i innych oryginałów - cieekaawie.

            Wspomnienia z Krakowa i Zakopanego nie mieszczą się w tutejszym standarcie. Są
            jak odkrywanie Ameryki. Czy to takie dziwne, że jest czysto, już zdążyłam
            zapomnieć, że było brudno i szaro, sklepy pełne, wszędzie są pełne to jakieś
            dziwne, ludzie uśmiechnęci, a dlaczego mieliby się smucić, przyjęli nas do EU,
            mamy wzrost gospodarczy, w Krakowie czy Zakopcu nie ma bezrobocia.

            Coś mi się zdaje, że jak by Ci "pozbawieni złudzeń" co do polskiego wrednego
            charakteru przyjechali do Polski przestaliby się posługiwać stereotypami -
            świat się zmienia Polska też. Wy tam w Stanach czegoś się dopracowaliście i my
            też nie zasypywaliśmy gruszek w popiele. W końcu minęłu już 15 lat bez
            komunistycznego gorsetu.
            Tylko ta skłonność do narzekania została - nie mówi się tego, że jest dobrze -
            pensja 600- 800 cha, cha - w Krakowie albo Zakopcu -hi, hi - człowieku średnia
            jest ponad 2000. Jak myślisz, kto kupuje w tych sklepach ameryakanie.
            Taxówkarze też mi źródło informacji - oni powtarzają to co im sflustrowani
            politycy plotą. Trzeba było się zapytać tego Pana czy bardzo bieduje?? Od razu
            zacząłby sie przechwalać czego to on nie ma. Spytaj się młodej kelnerki w US
            czy zarabia tyle ile by chciała? A jeśli kelnerce nie che się uczyć to inna
            sprawa.

            Prawda jest taka, tu czy w stanach, jeśli jesteś pracowity i ci się chce,
            możesz całkiem bezpiecznie i wygodnie żyć, zwiedzać świat, poznawać ludzi,
            kolekcjonować doświadczenia - tylko, że tu nie ma bariery językowej - są bliscy.
            No i Europa jest ciekawsza - Warszawa, Praga, Paryż, Rzym, Londyn, Barcelona.
            Tu się czuje, że się żyje, każde inne, inaczej pachnie, inaczej smakuje.

            A byliście w klubach w Krakowie - są rewelacyjne, żyją całą noc, - szczególnie
            te na Kazimierzu przy Estery i na obrzeżach starego miasta, teatry i kabarety,
            a żarcie paluszki lizać - polecam Chłopskie jadło. Natomiast sklepy takie jak
            wszędzie nic nadzwyczajnego - dużo większy wybór jest w Warszawie.
            • cracovian zgadzam sie... 28.07.04, 21:36
              ...ze wszystkim poza usmiechnietymi ludzmi - wykrzywione i zawistne mordy to
              polska choroba narodowa :-)
              • Gość: Facio Re: zgadzam sie... IP: *.los-angeles-26-28rs.ca.dial-access.att.net 28.07.04, 23:34
                Znalem kiedys Krzyska Krakowiana z Czestochowy - studiowal na PAMie w
                Szczecinie.
                Czy to czasem nie Ty? :-)
                • cracovian Re: zgadzam sie... 29.07.04, 15:21
                  nope... to nie ja choc na drugie mam Krzysiek :-) Studiowalem niestety tutaj i
                  splacam i splacam i konca nie ma...
          • kaganowicz bo evek se pojedzie do Chicago... 29.07.04, 00:31
            evek se moze
    • cracovian super wrazenia... 28.07.04, 21:34
      ...tylko gdzie?
      • kaganowicz Re: super wrazenia... 29.07.04, 00:34
        on pojechal palcem po d. ... 2000 srednia, my a$$..
    • pluskwa_jestem kiedy te wrazenia? 29.07.04, 05:29
      bo czekam i czekam a ty tutaj podpuche zrobiles i nic. 3 tygodnie wrazen to
      najwyzej 3 godziny pisania. chyba ze duzo wody bedziesz lac, no to wtedy
      rozumiem, dluzej to zabiera.
      • Gość: P.K. Re: kiedy te wrazenia? IP: 80.51.245.* 29.07.04, 08:57
        Napisalem. Wrazenia z USA cz.1
        Jutro dopisze czesc 2 :)
      • Gość: P.K. Re: kiedy te wrazenia? IP: 80.51.245.* 29.07.04, 08:57
        Sorki, "Wizyta w USA cz.1" to sie zwie :)
        • Gość: aneczka Re: kiedy te wrazenia? IP: 63.238.27.* 30.07.04, 00:17
          Fajnie, ze pamietalaes :-)
          • Gość: P.K. Re: kiedy te wrazenia? IP: 80.51.245.* 30.07.04, 09:06
            Tak, mimo, ze po powrocie zastała mnie smutna, polska rzeczywistosc :(
            Ale o tym pozniej, w 2 czesci
            • Gość: aneczka Re: kiedy te wrazenia? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.04, 13:32
              czekam
    • Gość: Carrera Re: Wrazenia z USA IP: *.client.insightBB.com 01.08.04, 22:41
      Tak...wrazenia to ja tez mam...ale glownie same brazylie:)
    • awe26 Re: Wrazenia z USA 02.08.04, 07:33
      My byliśmy 3 tygodnie i przejechalismy ok. 5.000km. I tak mamy wrażenie, że
      pędzilismy. Niezbyt wyobrażam sobie żeby w tym czasie zrobić 20.000km. No, może
      dlatego, ze my, nie wiedzieć czemu, chcielismy jeszcze cos zobaczyć - jakies
      parki czy inne dziwy natury.
      A.
      • Gość: P.K. Re: Wrazenia z USA IP: 80.51.245.* 02.08.04, 15:23
        12 tys km, nie 20 !
        Mozna, jesli jedzie sie na zmiane, w tym czasie druga osoba spi.
        My zobaczylismy 13 parkow. Wlacznie z pieknymi w Utah, po skrajnie
        skomercjalizowane w Kalifornii czy tez Yellowstone.
        Prawde mowiac, z gory wyjazd zrobiony byl pod katem parkow. Owszem, miasta
        widzielismy, ale tylko te najwazniejsze typu San Francisco, Los Angeles,
        Chicago czy Las Vegas.
        • lukasz97 Re: Wrazenia z USA 03.08.04, 00:31
          Gość portalu: P.K. napisał(a):

          > 12 tys km, nie 20 !
          > Mozna, jesli jedzie sie na zmiane, w tym czasie druga osoba spi.
          > My zobaczylismy 13 parkow. Wlacznie z pieknymi w Utah, po skrajnie

          powiedzmy 'zaliczylismy'. zobaczyliscie skomercjalizowane Visitor Centers
          i niewiele poza tym...

          > skomercjalizowane w Kalifornii czy tez Yellowstone.

          po tych niby skomercjalizowanych parkach w kalifornii mozna lazic
          calymi dniami czy nawet tygodniami i drugiego czlowieka nie uswiadczysz...
          tylko ze do tego potrzba wiecej niz standardowego przewodnika dla turonow
          i odejscia na wiecej niz 1/2 godziny od autka... ;o)

          no ale wtedy nie mozna by sie pochwalic ze fafnacie parkow narodowych
          sie widzialo... coz... kazdemu to, na co ma ochote ;o)

          lukasz


          • Gość: P.K. Re: Wrazenia z USA IP: 80.51.245.* 04.08.04, 13:15
            Zobaczylismy.Parki zaliczaja Amerykanie w swoich samochodach, bo pozniej siedza
            w parkowych fast-foodach.
            Prawie w kazdym parku bylismy na 1 badz 2 kilkumilowych wyprawach.
            I to da sie zrobic w 3 tygodnie. To bardzo intensywny program, ale dla
            szczuplych, zdrowych i wysportowanych facetow jest to do zrobienia. Amerykanie
            z grubymi dupskami na pewno nie daliby rady,hehe
        • awe26 Re: Wrazenia z USA 03.08.04, 09:32
          Zwracam honor - te 20.000mil to mój błąd. U nas tez prowadzilismy na zmiane. I
          i tak uwazam, ze 5.000 to za dluga trasa. Lepiej skoncentrowac sie na mniejszym
          obszarze i poznac go lepiej.
          My znalezlismy czas na rafting rzeka Colorado, obejrzejnie North i South Rim
          Grand Canyonu, traski po kilkanascie kilometrow w Arches czy Bryce.
          Dla mnie w samym Utah mozna byloby spedzic te 3 tygodnie. Chociaz najfajniejsze
          wspomnienia mam chyba z Joshua Tree Park.
          Jednak sposob i "glebokosc" zwiedzania to kwestia indywidualnego podejscia do
          tematu - czasem liczy sie ilosc. Fajnie, że sie podobalo.
          • Gość: P.K. Re: Wrazenia z USA IP: 80.51.245.* 04.08.04, 13:17
            Zgadzam sie. W Utah mozna spedzic i 2 miechy.
            Akurat te rzeczy o ktorych piszesz tez widzialem. Chcialismy zobaczyc jak
            najwiecej i najszerzej, bo nie wiem kiedy tam znowu pojade. Jest jeszcze duzo
            znacznie ciekawszych rzeczy do zobaczenia na swiecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka