Dodaj do ulubionych

What`s up with egg?

03.10.07, 05:25
Witam, wrocilam ze Stanow po miesiecznych wakacjach.
Zaliczylam Nowy Jork, Waszyngton, Boston, Miami, Key West,
Seattle, Chicago, Los Angeles, Las Vegas i San Francisco.
Niekoniecznie w tej kolejnosci. Obejrzalam pare parkow
narodowych. Stany bardzo mi sie podobaly. Oprocz milych
wrazen ze Stanow przywiozlam lekko meczace mnie pytanie:
dlaczego jajka w Stanach maja date waznosci? Chetnie przeczytam
wyjasnienia nawet te z przymruzeniem oka.
Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: What`s up with egg? IP: *.235.153.212.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.10.07, 05:38
      ..to tak dla kozery...jajka w Stanach "nie sa dobre" ale
      dobre...wiem z wlasnego doswiadczenia ze stare jajka latwo sie psuja
      lub zamieniaja w "zbuki" stad czesto podaje celem wyjasnia date
      swego urodzenia..
      • ciekawa.turystka Re: What`s up with egg? 03.10.07, 06:28
        Na opakowaniach szescio lub dwunastojajecznych widzialam tylko date
        smierci - "expiration date". Metryki urodzenia nie widzialam mimo,
        ze obracalam jajko na wszystkie strony tak jak Kolumb. Do smaku
        samych jajek nie mialam zastrzezen. Mialam do czynienia z jajkami
        "extra large - grade A".
        • Gość: gosc Re: What`s up with egg? IP: *.235.153.69.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.10.07, 07:26
          ..."chicken or egg - egg or chicken"?
        • Gość: ~ Re: What`s up with egg? IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 03.10.07, 10:33
          Spamujesz czy udajesz glupia?
          Expiration date to data waznosci a nie data smierci! Doslowne
          tlumaczenia prowadza do takich wnioskow.
          To tak, jakby tlumaczyc wyrazenie " dziekuje z gory" na "thank you
          from the mountain".
          Poniewaz na szczycie jajka jest malo miejsca, wazniejsza informacja
          dla klienta jest nastemplowanie tam daty waznosci od daty jego
          zniesienia przez kure, nie uwazasz tak?
          Po uplynieciu czasu daty waznosci istnieje teoretyczne
          niebezpieczenstwo ze jajko to moze zostac zainfekowane przez
          Salmonelle, zwlaszcza gdy nie bedzie odpowiednio przechowywane.

          Kiedy przed z gora 30 laty bylem pierwszy raz w Anglii, tubylcy
          pokazywali mi odkurzacz i tlumaczyli ze to jest maszyna do usuwania
          kurzu, a na lodowke wyjasniali ze to skrzynka do chlodzenia
          produktow spozywczych. Ofuknalem ich, ze jestem Polakiem a nie
          Pigmejem, ale widze teraz ze moze jednak mieli racje?
          • ciekawa.turystka Scotland Yard i zakurzona historia :). 03.10.07, 16:46
            Gość portalu: ~ napisał(a):

            "Expiration date to data waznosci a nie data smierci! ...
            tlumaczyc wyrazenie " dziekuje z gory" na "thank you from
            the mountain". Kiedy przed z gora 30 laty bylem pierwszy raz
            w Anglii..."

            Oh, really? Thank you :). Przed dwa laty bylam w Londynie i
            odwiedzilam, Szkockie Podworze. Zrobilo na mnie duze wrazenie.
            Podczas moim podrozy po Stanach ktos ostrzegal mnie, ze niektorzy
            Polacy w mieszkajacy w Stanach w "pewnym wieku" traca resztki
            poczucia humoru i zyskuja wyzszy stopien zlosliwosci. Nie wierzylam
            ale byc moze mieli racje :). Ciekawe jak bys przetlumaczyl "naked
            conductor" ktorych zwoje/grupe widzialam w Silicon Valley :)?
            Expiration = Archaic. death.

            Z rozbawieniem pozdrawiam,
            polska turystka.
            • malgoszac Re: Scotland Yard i zakurzona historia :). 04.10.07, 08:43
              Ciekawe jak bys przetlumaczyl "naked
              > conductor" ktorych zwoje/grupe widzialam w Silicon Valley :)?

              ja WIEM!: goly drygent :DDD
    • wiedzma30 Zobacz tutaj 03.10.07, 14:24
      O polskich jajach - jest mowa o dacie waznosci jaj.
      • ciekawa.turystka Patrze i patrze... 03.10.07, 16:50
        To jakies czary! Nic nie widze :).
        • wiedzma30 Re: Patrze i patrze... 03.10.07, 21:36
          Zapomnialam wkleic linka... ;)))

          www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4530645.html
    • aniabos Ale o co Ci wlasciwie chodzi? 03.10.07, 19:01
      Ze na produktach spozywczych jest data waznosci? To chyba normalne.
      • Gość: druga turystka Re: Ale o co Ci wlasciwie chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 20:53
        Produkty spożywcze mają swoją metrykę. Pewnego pięknego dnia
        czekolada zjeżdża z taśmy produkcyjnej z wytatuowaną datą owego
        (pięknego) dnia. (Jeszcze tylko świstak zawinie ją w sreberko i
        voila:) Cały proces jest jasny i przejrzysty.
        Z jajkiem nie jest.
        Też jestem ciekawa...
        • aniabos Ale ludzie maja problemy 03.10.07, 22:47
          Nie widze pod tym wzgledem duzej roznicy miedzy czekolada a jajkami. Jajko tez
          pewnego pieknego dnia jest zniesione (przez kure) i zjezdza z tasmy
          produkcyjnej. Kazdy produkt spozywczy, nawet przechowywany prawidlowo, kiedys
          sie popsuje, oczywiscie nie z dnia na dzien, ale stopniowo. Wiec na opakowaniu
          podaje sie orientacyjna date do kiedy produkt jest bezpieczny. Co w tym dziwnego?
        • polam5 Re: Ale o co Ci wlasciwie chodzi? 03.10.07, 23:00
          Dlaczego nie jest podobnie? W koncu nikt nie oczekuje ze jajako bedzie zjadliwe
          na wiecznosc?
          Jesli nie na wiecznosc to na jak dlugo? A wiec nalezy te dlugosci czasu
          okreslic.. Kura przeciez znosi jajko z glownym zamiarem ze przeciez ono sie
          "zepsuje" dosc szybko tzn pod wplywem ciepla zalegnie sie kurczak. Ludzie
          staraja sie ten czas przedluzyc trzymajac jajako w obnizonej temp a ze sie
          zakalda iz jajka beda w lodowcw wiec mozna dosc dokladnie okreslic ich
          przydatnosc do spoycia..
          • Gość: druga turystka Re: Ale o co Ci wlasciwie chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 00:03
            Sugerujecie aż tak dokładną inwigilację kury i odnotowywanie daty
            urodzin każdego zniesionego przez nią jajka? Może i tak, chociaż
            pierwszą moją myślą było zdziwienie, że kurnik mógłby rządzić się
            takimi samymi prawami jak fabryka czekoladek np.
            • polam5 Re: Ale o co Ci wlasciwie chodzi? 04.10.07, 00:38
              Zwykle na jajkach jest "Best before" a wiec jest to dosc "luzna" data waznoisci.
              No i producennci jajek bardzo dokladnie okreslaja date "urodzin" jajka gdyz
              zwykle pakuja je i wysylaja w ciagu 24 godzin. Kurnik rzadzi sie bardzo
              podobnymi prawami jak fabryka czekoladek - nie jest to zadna inicjatywa gdzie
              kury niosa jajka bo im sie tak podoba albo nie - dzisiejsza kura to producent
              jajek ktory musi spelniac normy ISO i wywiazywac sie z planow zarowno
              ilosciowych jak i jakosciowych...
            • polam5 Poczytaj sobie 04.10.07, 00:44
              www.aeb.org/LearnMore/EggFacts.htm
              Egg cartons from USDA-inspected plants must display a Julian date--the date the
              eggs were packed. Although not required, they may also carry an expiration date
              beyond which the eggs should not be sold. In USDA-inspected plants, this date
              cannot exceed 30 days after the pack date. It may be less through choice of the
              packer or quantity purchaser such as your local supermarket chain. Plants not
              under USDA inspection are governed by laws of their states.




              www.saudereggs.com/news/sauders_quality.html
              www.madehow.com/Volume-5/Eggs.html
              • Gość: druga turystka Re: Poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:00
                Normy, business plan... brzmi przemysłowo, a nie sielsko-wiejsko.
                Gdzie te czasy kiedy jajko było owocem miłości, no choćby
                namiętności pana koguta do pani kury.

                Za wyjaśnienia dziękuję. Teraz dziwię się trochę, że się dziwiłam:)
                • polam5 Re: Poczytaj sobie 05.10.07, 00:20
                  No a czego Ty oczekujesz od kury kiedy juz dzieci nie sa owocami milosci ale
                  wypadkiem przy pracy albo resultatem logicznego planowania?
                  • Gość: goscUSA Re: Polam5 IP: *.235.249.226.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.10.07, 04:03
                    ...ja to lubie...masz ciekawe spostrzezenia...regards
                  • Gość: druga turystka Owoce miłości:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 11:44
                    Okrężną drogą doszliśmy do odpowiedzi, dlaczego jajko od babuleńki
                    na targu jest smaczniejsze i wyżej cenione niż to wypucowane z
                    hipermarketu, z datą przydatności do spożycia. Ocena idzie za
                    genezą. Jedne jajka są pochodną uczucia skonsumowanego gdzieś w
                    ekologicznych pokrzywach, przy rozwalającym się płocie, nawet tego
                    najbardziej chwilowego i przedmiotowego (koguta do kury:), drugie
                    wyrobem przemysłowym.

                    Udało się wrócić do tematu, właścicielka wątku jajecznego nie
                    trzepnie nas po łapach:)
    • ulajnoga Re: What`s up with egg? 03.10.07, 23:28
      czesc sledze Twoje obecne i poprzednie posty dotyczace NY i bo sie tam wybieram
      na tydzien w pazdzierniku. czytalam odpowiedzi od ludzi z mia:ny - bardzo
      pomocne. czy mozesz mi napisac o swoich wrazeniach z tego miasta, cos o czym
      powinnam wiedziec jadac tam pierwszy raz... cos moze zobaczyc szczegolnego a cos
      sztandarowego pominac? dzieki
      • ciekawa.turystka Sprawa jajeczna. 04.10.07, 06:13

        Dziekuje bardzo za linki i wyjasnienia. Moja wiedza jajeczna
        zwiekszyla sie geometrycznie. Marzy mi sie praca magisterska
        na temat porownania jajek polskich i amerykanskich.

        Pytajacym o co mi chodzi uprzejmie wyjasniam - o jajko :).

        (H)ulajnoga - nie szalej. Rozumiem Twoje podekscytowanie wyjazdem
        do Nowego Jorku ale maniery i savoir-vivre obowiazuje na forum
        i w Nowym Jorku. Zaloz sobie swoj wlasny watek jajeczny (najlepiej
        tylko jeden) i pytaj sobie do woli. Nie wlaz na moj :). Jezeli
        bedziesz grzeczna to pomoge Tobie z zakupami ciuchow w Nowym Jorku.

        Pozdrawiam wszystkich,
        polska turystka.
        • polam5 Re: Sprawa jajeczna. 05.10.07, 00:22
          I mozesz sobie zalozyc rozne watki jajeczne - niekoniecznie kurze. Mozesz np
          zapytac Dlaczego psy sobie liza jajka?
          • ciekawa.turystka Re: Sprawa jajeczna. 05.10.07, 02:07
            Moge. I jezeli bede chciala - zaloze. Sprawa jajeczna wyczerpala
            na razie moja ciekawosc. Gdybys Ty mial pytania... also, please,
            do not hesitate. W kynologii jestem mocna :).
            • starypierdola "W kynologii jestem mocna " 05.10.07, 14:58
              Teraz rozumie czemu tu szczekasz i sie madrzysz :))

              Odkrywca SP
            • starypierdola Mialo byc: "..czemu ludzion odszczekujesz..." n/t 05.10.07, 14:59
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka