Dodaj do ulubionych

Pierwszy wlasny dom/condo w USA

IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.12.03, 04:11
Bardzo prosze o rady ludzi, ktorzy maja za soba kupno domu lub mieszkania w
Stanach. Na co powinnam zwracac uwage, czego sie wystrzegac, jaki rodzaj
pozyczki wybrac (staly czy zmienny procent), na jak dlugo, itp, itd. Bede
niezmiernie wdzieczna za kazda podpowiedz.
Obserwuj wątek
    • pomroczny Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 08.12.03, 05:36
      z mojego doswiadczenia, prawie nikt w USA nie mieszka w domu dluzej niz 5 lat
      ludzie zakladaja rodziny, dzieci sie wyprowadzaja, zarobki wzrastaja lub maleja
      dzielnice przestaja sie podobac, pogoda lepsze gdziesz indziej itd
      a juz szczegolnie dotyczy to emigrantow bez zadnych amerykanskich korzeni
      jednym slowem radze 5 years ARM,
      obeny procent jest ok 4.25% (0 points) czyli historycznie bardzo niski
      wejdz na www.bankrate.com aby przyjrzec sie obecnej ofercie

      jak cos znajdziesz rozsadnego, dzwonisz do mortgage broker i cala
      reszte mozesz zalatwic przez telefon fax, i na koncu podpisujesz
      notarialnie dokumenty i sie wprowadzasz :)
      z reguly ok 1.5m-ca po znalezieniu wymarzonego domu w wymarzonej dzielnicy

      wyszczegac nalezy sie:
      przede wszystkim zlych dzielnic!!! location location location
      jezeli nie jestes ekspertem w domach, koniecznie zrob house inspection
      znajdz dobrego real estate agent, "placisz" tyle samo niezaleznie czy
      masz do czynienia z najgorszym czy najlepszym
      im wiecej domow zobaczysz tym wieksza szansa na znalezieni "idealnego"
      ale naprawde dobre domy znikaja szybko, market jest hot
      rule of thumb: kupujesz najtanszy dom w najdrozszej dzielnicy na jaki cie stac

      jak masz wiecej pytan, to napisz bardziej konkretnie
      • Gość: Ewka Re: Pierwszy wlasny dom/condo...- do pomrocznego IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.12.03, 05:50
        Wielkie dzieki za rady.
        Nie wierze jedynie, ze dostane pozyczke na 5 lat tylko... Niestety nie
        zarabiam az takich pieniedzy, zebym byla w stanie splacic 250 tys dolcow w 5
        lat...
        I nie mam pojecia, jak przewidziec, czy do danej dzielnicy nie wprowadzi sie
        np. stado ludzi innej masci... Czy jak tylko zaczna naplywac, to czas, aby sie
        szybko ewakuowac? Czy przeczekac i sie ludzic, ze sie niedlugo wyniosa...
        • pomroczny Re: Pierwszy wlasny dom/condo...- do pomrocznego 09.12.03, 06:12
          Gość portalu: Ewka napisał(a):

          > Wielkie dzieki za rady.
          > Nie wierze jedynie, ze dostane pozyczke na 5 lat tylko... Niestety nie
          > zarabiam az takich pieniedzy, zebym byla w stanie splacic 250 tys dolcow w 5
          > lat...
          5 year ARM nie oznacza, ze splacasz w ciagu 5 lat
          splaty sa rozlozone na 30lat (amortization), ale przez 5 lat masz gwarantowany
          interest rate (fixed interest rate)
          poczytaj na
          www.bankrate.com/brm/green/mtg/mort1a.asp
          jaki jest wybor w roznych typach mortgages
          innym wyjsciem jest klasyczny 30years fixed, splaty rozlozone na 30lat
          i interest rate zawsze taki sam, jezeli zamierzasz mieszkac w domu
          znacznie dluzej niz 5 lat to to moze byc najlepszy wybor.
          jednym slowem co wybierasz zalezy od twoich dlugofalowych planow.


          > I nie mam pojecia, jak przewidziec, czy do danej dzielnicy nie wprowadzi sie
          > np. stado ludzi innej masci... Czy jak tylko zaczna naplywac, to czas, aby
          sie
          > szybko ewakuowac? Czy przeczekac i sie ludzic, ze sie niedlugo wyniosa...

          pogadaj z dobrym real estate agent, on/ona ci wszystko wyjasni
          jakie dzielnice sa dobre i dlaczego, jakie sa lokalne trendy itd
          musisz tylko wiedziec czego chcesz i na ile mozesz sobie pozwolic
          najczesciej ludzie szukaja atrakcyjnego polozenia, short commuting,
          bezpieczenstwa, dobrych szkol dla dzieci itd


    • soup_nazi Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 08.12.03, 18:23
      Patrzaj ino coby woda w bejsmencie nie stojala, hehehe
      • Gość: johnny Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA IP: *.client.attbi.com 09.12.03, 06:53
        Nie bierz pozyczki na 5 lat bo w ciagu 5 lat stopy procentowe powaznie wzrosna
        i za 5 lat kiedy bedziesz musiala odnowic mortgage moze sie okazac ze nie
        stac cie mieszkac w swoim domu.
        Biorac pod uwage gwaltowny spadek wartosci US$ i rosnacy w zawrotnym tepie
        deficyt rzad bedzie zmuszony podniesc stope procentowa, to tylko kwestia czasu.
        Mysle ze do wyborow oni za wszelka cene postaraja sie utrzymac niskie stopy
        procentowe ale po wyborach,watch out.
    • hannamay Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 09.12.03, 07:28
      Kupujac wlasny dom polcam zastanowic sie jak dlugo zamierzasz tam mieszkac.
      Jezeli jest to pierwszy dom to tak naprawde nie masz pojecia czego szukasz i co
      jest potrzebne – jedym slowem czym jest idealny dom. Najlepszym rozwiazaniem w
      tej chwili jest wybor stalego procentowania na 30 lat ze wzgledu na niskie
      oprocentowaniel. Chociaz bedziesz musiala wiecej splacac w ciagu miesiaca.
      Natomiast wiekszosc kupujacych po raz pierwszy decyduje sie na 5 lat (ARM –
      Adjustable Rate Mortgage)sadzac ze i tak jest to pierwszy dom i tak nie bedzie
      to idealny. Wybierajac tzw pozyczki na 30 lat splat przy stalym 5 letnim
      programie stop procentowych po 5 latach masz zmienny procent ktory moze wzrosnac
      okolo 2% w rocznym okresie I tak przez 30 lat wzrastac co roku bedzie az
      osiagnie max limitu okolo 10%. Jezeli zdecydujesz sie pozostac dluzej (powyzej
      5 lat) w swoim domu mozesz wybrac badz:
      - refinancing ( koszt okolo $10tys i troche papierkow)
      - lub po 5 latach masz program zmienny i jezeli sa wysokie stopy procentowe to i
      tak zyskujesz.

      Przed faktycznym poszukiwaniem domu, polecam, abys ubiegala sie o pozyczke. Masz
      wowczas orientacje na ile mozesz sobie pozwolic. Mozesz to takze zrobic przez
      internet nie tracac czasu np Eloan.com.
      Wazne ile masz wstepnej kwoty (down payment), powinnas miec co najmniej 10%
      wartosci domu. Firma udzielajaca pozyczki bedzie opierac sie na tym co masz i
      ile zarabiasz. Po przemnozeniu kwot, zadecyduje ze miesiecznie mozesz splacic
      kwote x co jest okolo 30% Twoich miesiecznych dochodow.

      W tej chwili sa stopy procentowe bardzo niskie polecam dzialac. Na wstepie
      gdybys chciala jeszcze obnizyc je, zaproponuja Ci punkty. Mozesz zaplacic z gory
      okolo 1 procenta wartosci domu i procent obnizy sie. Nie poleca sie zazwyczaj
      takiego rozwiazania, gdyz w ten sposob nie zyskujesz nic na wartosci domu. Ta
      kwota wplacona idzie na poczet odsetek nie wartosci ( equity). Na marginesie to
      w ciagu 5 lat wiekszosc co splacasz to odsetki a niewielki procent to wartosc
      rzeczywista domu.Caly downpayment idzie na poczet budowania wartosci domu nie
      odsetek.

      Dodatkowo zorientuj sie jakie sa wysokie podatki od nieruchomosci w Twoim
      county. Zazwyczaj jest to okolo 1%. Dodaj takze ubezpieczenie ktore nie jest
      wysokie ale jest ( przy wartosci domu $600.000 jest to okolo $60 miesiecznie) i
      wowczas masz mniej wiecej wartosc ktora bedziesz splacac miesiecznie.

      Jezeli chodzi o dzielnice, to ogolnodostepne plany miasta moga Ci zasugerowac
      trafne rozwiazania. Mozesz sie zorientowac co planuje sie w najblizszej
      pieciolatce w ktorych okolicach. Pomysl o szkolach i ich rankingach, jesli masz
      dzieci. Mozesz skorzystac takze z listy zarejestrowanych sex offenders w
      okolicy www.nationalalertregistry.com. To stanowi odrobine o bezpieczenstwie
      okolicy.

      Znajdz rozgarnietego agenta nieruchomosci najlepiej z polecenia. Oni wiedza
      najlepiej gdzie i czego szukac o danej okolicy.

      Pomysl takze o nieruchomosciach ktore w danej okolice moga zyskac w przyszlosci
      a ktore straca na wartosci. W ten sposob wiele osob stara sie cos zyskac.

      Kiedy bedziesz kupowac nieruchomosc to sprzedajacy na wlasny koszt ma prawo
      zrobic rozliczne raporty dotyczace geologicznych warunkow danej nieruchomosci (
      powodzie, trzesienia ziemi chociaz te co roku sie zmieniaja), fizycznych ( dach,
      szkodniki, woda stojaca pod fundamentami). Wiecej opowie Ci o tym pracownik
      nieruchomosci.

      Mozesz takze szukac swojej nieruchomosci poprzez ogolnodostepne Multiple Listing
      Services (MLS). W ten sposob zapoznasz sie z detalami ogolnymi nieruchomosci i
      poznasz okolice i zorientujesz sie ktore Ci sie podobaja a ktore wcale nie.

      I powodzenia. Przed Toba eksytujacy okres poszukiwan!
      • hannamay Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 09.12.03, 07:39
        Hey Ewka wybacz za pewien chaos mojej wypowiedzi. Jesli masz konkretne pytania,
        pisz. Jesli bede wiedziec, napewno odpowiem.

        Raz jeszcze pozdrawiam i powodzenia!
        • Gość: Jack Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA IP: *.proxy.aol.com 09.12.03, 08:36
          Licz sie z tym, ze na poczatku agent moze Ciebie wozic po domach, ktore ma juz
          dlugo na liscie. Z reguly sa to domy o zawyzonej cenie lub w slabej kondycji.
          Przeczekaj to a przekonasz sie, ze pozniejsze oferty beda lepsze. Sprawdz tez,
          za jaka cene dom ten byl ostatni raz kupiony i w jakiej cenie sa domy na danej
          ulicy czy osiedlu (dobrze jest jak ceny domow na przestrzeni lat duzo szly w
          gore) Nie kupuj domu z grupy najdrozszych na danej ulicy/osiedlu (ciezej jest
          pozniej taki sprzedac). Uwazaj tez, zeby nie bylo w danym rejonie zbyt duzej
          liczby domow na sprzedaz. Oznacza to, ze cos zlego zaczyna sie dziac, np. domy
          beda tracic na wartosci, zaczyna wprowadzac sie nizsza warstwa spol.,
          niekorzystna budowa w niedalekiej przyszlosci i okolicy, etc. Kupuj zawsze tam,
          gdzie jest dobra szkola/szkoly. Jak masz inne pytania chetnie odpowiem.
          Kupowalem juz cztery domy, w tym ostatnie dwa nowo budowane.
          Pozdr.
      • packowski Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 09.12.03, 16:47

        " Mozesz skorzystac takze z listy zarejestrowanych sex offenders w okolicy "

        • packowski Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 09.12.03, 16:49
          packowski napisał:

          " Mozesz skorzystac takze z listy zarejestrowanych sex offenders w okolicy "

          Wlasnie. Serdecznie zapraszam.
          packowski.
        • hannamay Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 09.12.03, 18:17
          Jezeli masz dzieci i mieszkasz w Stanach od dluzszego czasu, pewnie rozumiesz
          dlaczego jest wazne sprawdzenie takich danych. Wszyscy skazani za czyny
          seksualne sa publicznie rejestrowani i powinni byc monitorowani przez policje.
          Tak sie nie zawsze dzieje jednak wazna jest znajomosci problemu. Poczytaj wiecej
          na temat Megan's Law. Kiedys planowalismy zakupic dom w pewnej calkiem uroczej
          okolicy poza miastem. Po stukaniu naszego zip, okazalo sie ze zarejestrowanych
          jest 88 skazanych . Czy che sie przeprowadzic w taka okolice? Zdecydowanie nie.
    • jot-23 wujek dobra rada 09.12.03, 17:03
      jeszcze jedna dobra rada!

      jezeli mozesz to wplac downpayment , na tyle wysoki zeby uniknac mortgage
      insuracne. przy malym (ponizej 25%, o ile pamietam) downpayment...to moze byc
      okolo $50-100 miesiecznie, dodatkowo. zorientuj sie tez ile bedzie cie
      kosztowac closing , bo moze byc pare niemilych niespodzianek, jakis flip tax
      $3000-$5000....
      • soup_nazi No i zeby koniecznie byl z dykturki... 09.12.03, 17:29
        ... jak na prawdziwy polnocnoamerykanski dom przystalo. Inaczej, zazdrosne o
        dykturke trolle z PL i Niemiec, zdechna z glodu, hehehe
    • Gość: Ewka Pierwszy domek w USA - ciag dalszy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.12.03, 01:41
      Dzieki wielkie za wszystkie rady (nawet te zgryzliwe). Na pewno z nich
      skorzystam.
      Co do ubezpieczenia, to chyba mnie nie minie, bo jestem w Stanach dopiero od
      lutego tego roku i raczej 20 % downpaymentu nie uda mi sie uzbierac. Pracuje
      tez usilnie, aby zbudowac sobie historie kredytowa, bo bez tego ani rusz.
      Niestety w Stanach wszystko jest "normalne inaczej" - w Polsce robi sie
      wszystko, aby unikac dlugow, a tu na gotowke patrza conajmniej dziwnie. Ciezko
      bedzie mi zmienic moje nastawienie...
      Weszlam na strone z "sex offenders" - ale ubaw: zdjecia, adresy, daty
      urodzenia... Takie cos przydaloby sie w Polsce...
      No ale do rzeczy. Mam jeszcze kilka pytan... DuPage County ma podobno troche
      nizsze podatki niz Cook County... Czy to prawda? Czy warto kupowac
      nieruchomosci w bardziej "rural area" ze wzgledu na nizsze taxy?
      Czy ktos z Was korzystal moze z programow typu "Pierwszy dom"? Czy w ogole
      warto? Slyszalam, ze niektore programy pokrywaja czesciowo lub calkowicie
      koszty closingu? Czy to prawda? Czy sa jakies specjalne plany pozyczkowe?
      Czy lepiej kupic dom, czy condo? Co z tymi miesiecznymi oplatami za koszenie
      trawy, odsniezanie, itp? Czy warto? Czy lepiej kupic sobie swoj wlasny domek?
      Co pozniej latwiej bedzie sprzedac?
      Bede wdzieczna za wszelakie rady (te z przymrozeniem oka rowniez).
      • Gość: johnny Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy IP: *.client.attbi.com 15.12.03, 01:50
        Jesli pracujesz w zachodnich dzielnicach Chicago takich jak Aurura, Batavia,
        Geneva to radze ci rozejrzyj sie za domem w Rockford.
        To nie jest tak daleko a cena domu o polowe nizsza ale niestety podatki za dom
        wszedzie sa tu wysokie
        • Gość: Ewka Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.12.03, 02:05
          Pracuje w Schaumburgu i jest to praca raczej na dluzszy czas... Jakie okolice
          wiec bys polecil? I czy lepiej DuPage czy Cook County? No i zeby dojazd byl
          raczej w miare do zniesienia...
          • Gość: johnny Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy IP: *.client.attbi.com 15.12.03, 19:25
            Obawiam sie ze blisko Schaumburga nic taniego nie znajdziesz a property taxes
            sa wysokie w calym Illinois.
            Ja powoli szykuje sie do zmiany miejsca zamieszkania bo po kilku latach w
            Chicago mam powoli dosc a nawet w USA sa przyjemniejsze miejsca do zamieszkania
            no ale ja nie jestem zwiazany praca a w Twoim przypadku moze to byc problem
            jesli bys chciala sie przeniesc gdzies indziej
      • hannamay Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy 15.12.03, 04:32
        Hey Ewka:

        ubezpieczenie zawsze bedziesz placic, ze wzgledu na ewentualne ryzyko pozaru lub
        zniszczen, ale przede wszystkim ze wzgledu na bank pozyczajacy Ci pieniadze. Nie
        jest to uzasadnione tym ile wplacasz na poczatku. Rzeczywiscie aby miec
        mozliwossc ubiegac sie o najlepszy z mozliwych kredytow - podstawa musisz miec
        tzw. doskonala - excellent- historie kredytowa. W przypadku firm kredytowych,
        niektore aby zatrzymac potencjalnego pewnego platnika oferuja znizki w kosztach
        zamykajacych transakcje. Czasami jest to pol punktu, czasami punkt.

        Koszenie trawy i odsniezanie w przewaznie jest to w Twoim wlasnym zakresie, ale
        zdarza sie ze HOA - Home Owner's Association- pokrywa kosztu koszenia trawy
        przed nieruchomoscia.


        pozdrawiam
        • jot-23 Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy 15.12.03, 17:48
          hannamay napisała:

          > Hey Ewka:
          >
          > ubezpieczenie zawsze bedziesz placic, ze wzgledu na ewentualne ryzyko pozaru
          lu
          > b
          > zniszczen, ale przede wszystkim ze wzgledu na bank pozyczajacy Ci pieniadze.
          Ni
          > e
          > jest to uzasadnione tym ile wplacasz na poczatku.

          hej wszystkowiedzaca hannamay
          chodzi o "mortgage insurance"

          www.atlantamortgagegroup.com/avoidpmi.htm
          • hannamay Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy 16.12.03, 03:36
            jot-23:
            interesujace wycieczki osobiste robisz do mojej osoby. Nie pytam czy to
            kompleksy czy po prostu brak kultury, uszczypliwosc ...

            Wiesz, w swoim zyciu spotkalam wielu takich, ktorzy udzielili rad, odpowiedzieli
            na dreczace pytania i z szacunkiem podzielili sie swoja wiedza i doswiadczeniem.
            Wiedziec to raz, umiec sie podzielic z innymi to druga sprawa, a
            trzecia-najwazniejsza-to miec bezwzgledny szacunek. Wtedy stajesz sie wielki!

            pozdrawiam.
            • Gość: Jack Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy IP: *.proxy.aol.com 16.12.03, 04:28
              Witam!
              Lepiej jest kupic dom jak apartment. Latwiej jest sprzedac, wartosc domu rosnie
              szybciej jak condo. Jednak obojetnie co kupisz, zawsze to bedzie lepsze jak
              wyrzucanie pieniedzy w bloto za wynajem, a kwote od splacanych procentow
              odciagasz od podatku w rocznym rozliczeniu. Jezeli nie masz wyrobionej historii
              kredytowej moze byc Tobie ciezko z uzyskaniem pozyczki od banku. Moj pierwszy
              dom kupilem nie majac ani jednej karty kredytowej, ale dalem 20% down payment.
              Mimo tego agent doradzil mi, zebym wyrobil sobie chociaz karte ze sklepu
              ("Sears"). Po kupnie domu zasypany zostalem ofertami credit cards z roznych
              bankow - do wyboru i koloru :)))
              Jezeli bedziesz starala sie o pozyczke z banku wplacajac down payment mniejszy
              od 20%, musisz tak skalkulowac cene domu/condo, zeby jego wartosc nie
              przekraczala Twojej trzyletniej pensji. Jezeli szukasz domu za $250tys. bank
              bedzie domagal sie, zebys udokumentowala, ze Twoj/Wasz roczny dochod jest
              powyzej $80tys.(1/3 wartosci domu).
              Powodzenia.
            • jot-23 Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy 16.12.03, 15:27
              hannamay napisała:

              > jot-23:
              > interesujace wycieczki osobiste robisz do mojej osoby. Nie pytam czy to
              > kompleksy czy po prostu brak kultury, uszczypliwosc ...

              wow! nie pytasz ale pytasz? co to ? jakas psychologia dla kretynow?


              > Wiesz, w swoim zyciu spotkalam wielu takich, ktorzy udzielili rad,
              odpowiedziel
              > i
              > na dreczace pytania i z szacunkiem podzielili sie swoja wiedza i
              doswiadczeniem
              > .
              > Wiedziec to raz, umiec sie podzielic z innymi to druga sprawa, a
              > trzecia-najwazniejsza-to miec bezwzgledny szacunek. Wtedy stajesz sie wielki!
              >
              > pozdrawiam.


              nie rozumiem, (hehe..no ok, zrobie to w twoim stylu)....nie rozumiem, ale
              rozumiem, ze ten slowotok powyzej, to wszystko zeby tylko zmylic czytelnika.
              po co? zwrocilem uwage, ze mtg insutance to inna sprawa, i wszystko. nie
              chcesz napisac ze sie mylilas? nie pisz...nikogo to nie obchodzi. ale daj
              sobie spokoj z tymi nudnymi epistolami.
              • hannamay Re: Pierwszy domek w USA - ciag dalszy 16.12.03, 17:52
                jot-23:


                Pytac to znaczy szykac opowiedzina na dreczacy problem. To po pierwsze.
                Po drugie, jezeli szukasz dowartosciowania, i owszem przyznaje ze masz
                bezpodstawna racje z mortgage insurance. Czy to znaczy ze sie mylilam? Nie, ty
                piszesz o jednym z rodzajow ubezpieczenia, ja o drugim - tym o ktorym wiecej
                wiem z racji doswiadczenia. I po coz sie tak denerwowac i rzucac epitetami.

    • Gość: felusiak Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA IP: *.nyc.rr.com 21.12.03, 22:54
      Zacznijmy od tego na jaki dom ciebie stac. Generalnie wysokosc miesiecznej
      splaty (P+I Principal+Interest) nie moze przekraczac 1/3 twoich miesiecznych
      zarobkow brutto. Wynika z tego, ze jesli zarabiasz 36000 rocznie, czyli 3
      tysiace miesiecznie, twoja splata nie moze przekroczyc 1000 dolarow miesiecznie.
      Jesli przyjmiemy za podstawe oprocentowanie w wysokosci 5.75% pozwala to
      zaciagnac kredyt na 171500 dolarow. Do miesiecznego rachunku musisz doliczyc
      hazard insurance i podatek od nieruchomosci. Jesli hazard insurance wynosi 600
      dol. rocznie i podatek 4800 rocznie to miesieczna splata wynosic bedzie
      1000+50+400=1450. Jesli downpayment jest ponizej 20% wartosci nieruchomosci
      niezbedne bedzie tez uzyskanie mortgage insurance co moze kosztowac blisko 100
      dolarow miesiecznie. Mortgage insurance mozesz umorzyc w momencie kiedy
      pozostaje do splacenia mniej niz 78% oryginalnej ceny domu.

      Pamietaj, ze real estate broker/agent nie pracuje dla ciebie lecz dla
      sprzedajacego, gdyz to sprzedajacy oplaca jego honorarium.
      Musisz pojezdzic nieco po okolicy w ktorej chcesz kupic nieruchomosc.
      Godziny popoludniowe daja ci pojecie o jakosci mlodziezy szkolnej a godziny
      wieczorne o jakosci mieszkancow. Szczegolnie gdy widzisz grupki wyrostkow na
      rogu ulicy po 10 wieczorem. Ksiegarnia jest z reguly ulokowana w niezlej
      dzielnicy. Sprawdz jakosc okolicznych sklepow. Im drozsze sklepy tym lepsza
      dzielnica.
      Teraz mozesz udac sie do brokera. Ten pokaze ci nieruchomosci, ktore powierzono
      mu do sprzedania. Nie daj sie wodzic za nos i nie badz niesmiala jesli zacznie
      pokazywac ci nie to co mu opisalas. On chce sprzedac najpierw te nieruchomosci,
      ktore mu nie ida. Nie ukrywaj niezadowolenia jesli tak jest. Zacznie cie
      traktowac z powaga.
      Cena zadana nie jest cena ostateczna. Zalozmy, ze cena wynosi 200 tysiecy.
      Dom bardzo ci sie podoba. Zachowaj kamienna twarz. Wroc do domu i wtedy zadzwon
      do brokera z oferta 180 tysiecy. On powtorzy to sprzedajacemu. Ten z reguly
      opusci do 195 tysiecy. Wtedy ty na to 185000 i tak dalej. Nigdy nie negocjuj
      ceny twarza w twarz.
      Jest jeszcze jeden aspekt. Wartosc nieruchomosci wedlug wyceny banku.
      Zalozmy, ze wynegocjowana cena wynosi 190000. Masz 19 tysiecy na downpayment.
      Starasz sie o pozyczke w wysokosci 171 tysiecy. Niestety bank wycenil dom
      na 170 tysiecy. Absolutnie gorna granica pozyczki wynosi 90% od 170 tysiecy
      czyli 153 tysiace. Aby uzyskac pozyczke musisz wplacic 37 tysiecy.

      Kupilem i sprzedalem w tym kraju 12 domow. Refinansowalem mortgage 5 razy.
      Jesli masz jakies pytania to chetnie na nie odpowiem w miare mozliwosci i wiedzy
      na ten temat. Zastrzegam, ze nie wszystko wiem.
      • lymeryk Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA 21.12.03, 23:06
        Gość portalu: felusiak napisał(a):
        > Kupilem i sprzedalem w tym kraju 12 domow. Refinansowalem mortgage 5 razy.
        > Jesli masz jakies pytania to chetnie na nie odpowiem w miare mozliwosci i
        wiedz
        > y

        jezeli dobrze zrozumialem, uwazasz real estate za dobre
        narzedzie inwestycyjne
        czy mozna sie na tym dorobic?
        podobno najlepsza metoda to kupic fixer upper podrasowac i sprzedac
        czy moze sa jakies lepsze metody w real estate?
        • Gość: felusiak Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA IP: *.nyc.rr.com 22.12.03, 00:13
          Czy mozna sie na tym dorobic?
          Mysle, ze mozna siebie bardzo dobrze zabezpieczyc.
          Wplacajac pieniadze do banku, kupujac akcje twoja inwestycja rowna jest wplacie.
          Za 40 tysiecy dolarow kontrolujesz inwestcje warta 40 tysiecy. W real estate za
          taka sume jestes w stanie kontrolowac inwestycje warta 200 tysiecy.
          Kupujac dom ze sklepem i 2 mieszkaniami za 200 tysiecy, czynsz powinien pokryc
          wszystkie koszta, a jesli przynosi ci 100 dolarow dochodu to jestes prawdziwym
          zwyciesca. Chalupa sama sie splaca. Po 10-15 latach jest w 100% twoja.
          Raptem kazdego miesiaca otrzymujesz kilka tysiecy z racji bycia kamienicznikiem.
          Teraz mozesz pod jej zastaw pozyczyc na downpayment na nastepna chalupe.
          I tak dalej. Najistotniejszym elementem inwestycji w real estate jest aby
          uzyskac positive cash flow albo przynajmniej break even. Czyli po pierwszej
          wplacie dom musi sie sam utrzymac.

          Kupienie fixer-upper jest nieco bardziej ryzykowne ze wzgledu na
          krotkoterminowosc. Zalozmy, ze w okresie 3 miesiecy potrzebnych na remont
          wzroslo oprocentowanie pozyczek o jeden punkt, co wcale nie wydaje sie
          niemozliwe. W tym momencie powstaje podwojny efekt. Raz, ze wartosc domu ulega
          obnizeniu, co zmniejsza lub w calosci eliminuje twoj zysk. Dwa, wyzszy procent
          eliminuje z rynku potencjalnych nabywcow. Przy 200 tysiacach pozyczki 1% to
          $125.46 czyli przy 30 letniej pozyczce nieco ponad 45 tysiecy dolarow.
          Biorac pod uwage zasade 1/3 zarobkow, dolna granica przesuwa sie z
          38600 do 43100.
          • Gość: johnny Re: Pierwszy wlasny dom/condo w USA IP: *.client.comcast.net 22.12.03, 03:11
            Fixer- upper jest dobra idea jesli znasz sie na przerobkach i sam mozesz
            wiekszosc prac wykonac. Poza tym nie kupuj dwoch na raz bo jak rynek siadzie
            to zostaniesz z dwoma domami ktorych nie bedziesz mogl sprzedac a jak masz
            tylko jeden to zawsze mozesz sam w nim mieszkac i przeczekac zly okres.
            Nie masz racji co do akcji ze wplacajac 40 tys. kontrolujesz inwestycje rowna
            wplacie. Chyba nigdy nie inwestowales na gieldzie bo wplacajac na konto w
            kazdym brokerage house 40 tys. mozesz dostac nastepne 40 tys. margin czyli
            kontrolowac mozesz akcje za 80 tys. no i masz cos co mozesz sprzedac w kilka
            sekund a i nie masz klopotu z lokatorami.
            Wiesz chyba ze w Ameryce wlasciciel ma mniej praw niz wynajmujacy.
            Jesli natomiast lubisz ryzyko to np. dzis majac 40 tys. mozesz kupic np. 13330
            kwietniowych opcji firmy takiej jak Microsoft.
            Daje ci to mozliwosc kontrolowania 1 330 000 akcji Microsoft o wartosci prawie
            36,5 miliona dolarow (nie uzywajac nawet margin)
            Sproboj kupic jakas posiadlosc wartosci 36,5 mln wplacajac 40 tys. GOOD LUCK
            Oczywiscie ryzyko jest nieporownywalnie wieksze kupujac akcje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka