ka80
24.09.15, 15:24
Jestem obecnie w 32 tygodniu ciąży. Od 5 lat choruje na arytmię. Od 3 lat biorę świetnie dobrane lekarstwa po których czuję się dobrze, żadnych incydentów częstoskurcz itp. Moja arytmię nie jest spowodowana żadną wadą serca, raczej na tle nerwowym. Jak dowiedziałam się i ciąży, 6 tydzień, lekarstwa odstawiłam. Początki ciężkie, wysokie tętno, kołatania serca itp. Ale było ok. Teraz pod sam koniec serce mi trochę dokucza, mam dużo pobudzeń dodatkowych. No i moje pytanie dotyczące porodu? Czy są tu dziewczyny które z podobnym schorzeniem rodziły SN i było ok. Mój gin twierdzi że poród SN to najlepsze rozwiązanie. Ja się martwię, jak np dostanę częstoskurcz w trakcie porodu? Jeszcze będę miała wizytę u kardiologia i ona się wypowie, ale może któraś przeżyła to "na własnej skórze " i podzieli się doświadczeniem.