Dodaj do ulubionych

Bezsenność....

24.09.04, 02:45
Artuś kopie..... z determinacją spędzam polowę dnia w wodzie...mialam
przykazane 3 razy dziennie po pól godziny- a ja siedzę w wodzie po połtorej
godziny- albo po 2...... pilnuję, aby nie byla zbyt ciepla- lub za
zimna.....czytałam gazetki....ksiażkę.... tłumaczę sobie- ze dzieci rosną
skokami....i mój skoczek powinien dorosnąc do wagi 2500g bez
wysiłku.....jeszce ma tyle czasu...
autor "sniadania mistrzów" wyraził sie- ze czasami by zachowac zdrowy
rozsadek- musimy popasć w obłęd........chyab jestem na granicy:smilesmilesmile zaraz i
Was zamęczę swoim przypadkiemmmmm...

dobrze, że śpiciesmile
Obserwuj wątek
    • enko3 Re: Bezsenność.... 24.09.04, 05:17
      Oj ...nie doceniasz determinacji i wytrzymalosci kobiet wnaszym stanie.Tez
      ostatnio nie wiele sypiam..wczoraj milam wazne dla mnei usg, i cala noc
      przedtem snilam o szpitalu itd,a dzis moja corka cos zjadla i lata toaleta
      lozko a ja ja wspomagam ..bo z snem to marnie dzis.Czy tez miewacie dziwne sny.
      No i na koniec musze sie pochwalic..bede miec synka.Tz twierdzi ze to Wiktor,
      zas ja ze Konrad.. hahah a pewnie sie urodzi Viktoria. smile.
      • bei Gratuluję!. 24.09.04, 10:05
        ....gratuluję radości z rozwiazania zagadki- czy chłopczyk- czy dziewczynkasmile

        ...a córcia- Qrcze- panuje jakiś wirek- i on objawia się sensacjami ze strony
        ukladu gastr....ale wiesz- że każda niedyspozycja dzieci- to dotyka tego
        układusmile...
        Wiesz...jestem mamą panikarą- jak syn teraz popadł w nieżytowe samopoczucie- to
        umierałam z wrażenia-
        masz rację- nie doceniam determinacji kobiet w ciaży- to moja trzecia ciaża...i
        trzcia z problemami- których by starczyło na wielki oddzial patologii-
        to jest moja osstatnia szansa na dziecko- więć przeżywam jeszcze inaczej niż
        dwie poprzednie- no i bagaż doswiadczen- i przeżyc budzi taką
        wyobraźniesmile...upiory nie zasypiają nigdysmile
        • akk12 Re: Gratuluję!. 24.09.04, 15:34
          A ja mam pytanie...podgladam Was tu troche,jestem po poronieniu (04.07) , mam corke -4 lata...
          Bei-sorry-ale czy mozesz mi powiedziec ....ile masz lat?....Piszesz,ze to ostatnia szansa na ciaze????
          Pytam,bo sama mam 35...I bardzo chce jeszcze...ii baaaardzo sie boje...
          pozdrawiam mamy- ania
          • bei akk12.....:) 24.09.04, 15:59
            mam 41 lat..... jestem po wyniszczających chorobach- niby lekarze oszacowali
            moje zużycie na 28 latsmilesmilei to kobiety- ale wiem- co rocznik to
            rocznik....przez rok bardzo sie staralismy o tę ciazę.......
            • akk12 Re: akk12.....:) 24.09.04, 20:16
              A swoja droga...kiedys kobierty czesciej kolo 40 rodzily dzieci. Co prawda ,bylo to dziecko szoste lub
              siodme wink), ale jakos nie bylo tej paniki,ktora jest teraz. Moja "Tesciowa" urodzila pierwsze dziecko
              majac lat 35 a drugie-42 i oboje sa extra smile (jednego to dobrze znam,bo to moj narzeczony!)
              A kilka tygodni temu (3?) nasza znajoma 43-y latka urodzila zdrowego synka. A podstaw do obaw
              miala mase. Praca-promienie Rtg -wiek,lata tabletek hormonalnych. Z tego strachu -nie zrobila badan.
              Cos zaczela-ale po usg gen -gdzie cos nie podobalo sie lekarzowi-nie zdecydowala sie juz na
              wiecej....Martwilam sie o nia bardzo-a tymczasem -to ja stracilam ciaze,a ona ma synka...Ciesze sie,ze
              jej tak pieknie poszlo!I mam podstawy by sadzic,ze Tobie tez pojdzie swietnie!!
              pozdrawiam ania
    • hop_angel Re: Bezsenność.... 24.09.04, 15:44
      Beiuś,

      Jak ja cię rozumiem,jesteś mi szczególnie bliska ze względu na naszą inną
      trudną rolę jaką pełnimy z dziećmi i sąsiedzkie forum. Artuś sobie rośnie a
      jaki będzie czyściutki po mamusinych kąpielach wink, odganimy wszystkie strachy,
      choć dla mnie weekendy i noce są najgorsze, mocno cię przytulam i całuję.
      • bei Angelku:) 24.09.04, 16:02
        masz rację- jak sie cos dzieje- to zawsze w nocy..i najczęściej w piąteksmile
        w dzien jakoś dzien zlatuje....w nocy wszystko się nasila- starchy i stersy
        również...w ciszy śpiącego domu czają sie demony lęków- opanowują
        glówkę....smilesmile a sio strachy a sio- wołają forumowe mamciesmile
        Gdyby nie forum- zwariowałabym- moi bliscy mnie rozumieją- ale ile można w
        kólko powtarzac- teraz boje sie tego...a teraz tamtegosmilesmilesmilesmilesmilesmile

        Forumowe duszyczki....tyle mi dajeciesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka