bei
30.10.04, 01:27
moja intuicja....Qrcze- zawsze coś wywęszy- nie miałam humoru...i teraz
jeszcze okazało się- że Anioł ulegając sile wyższej musi lecieć już 10
listopada do Zurichu...a wróci 17 stego...pewnie w nocy...rano 18 stego do
pracy- a cc niby 19 stego........
Pomyślałam sobie- no tak.....przecież tak naprawdę- to sobie sama dam
radę...nawet i po cc- 2 doby to mam wyrękę pielęgniarek...na 4 dobe do
domu...a w domu to już będę smigac...odbija mi.... ale teraz to jestem
skłonna powiedzieć mu- ze nie chcę aby brał te 2 tyg opieki nade mną...bo po
co....ja teraz potrzebuję wsparcia- bo zwariuję!