22.08.06, 14:17
mam juz dosyc tej ciazy, lokator caly czas kopie, kopie, zyc mi nie daje, jade
caly czas na no-spie i rennie.
Pierwsza ciaza byla idealna, mialam tylko cukrzyce ale to nie wplynelo na
fizyczny przebieg ciazy i moje samopoczucie, mslalam, ze z druga ciaza bedzie
tak samo, mylilam sie sad
Od samego poczatku bolal mnie brzuch, pachwiny, nogi, mialam niskie cisnienie
(84/40)i wysoki puls (120-130), wszystkie badania wychodzily wzorowo ale te
bole...
Na poczatku sierpnia (30tc) trafilam do szpitala z krwawieniem, spedzilam tam
4 dni ale lekarze niczego sie nie dpopatrzyli wiec podejrzewam, ze zaczelam
krwawic po badaniu ginekologicznym, ktore mialam dzien wczesniej. Teraz jestem
w 33 tc, ledwo zipie, wczoraj bylam na wizycie u moej ginki, w dalszym ciagu
mam nigdzie nie jezdzic, mam lezec a do tego nie moge sie kochac z mezem i nie
moge miez orgazmow bo moge wczesnie urodzic, a mam miec CC.
Troche sie boje, czasami sie zastanawiam czy moja ginka nie przesadza. Wczoraj
doszla do wniosku, ze jednak nie bedziemy czekac do terminu porodu, zeby
zrobic cc tylko zrobi to wczesniej co najmniej tydziej ale jeszcze wczesniej
bede musiala pojawic sie w szpitalu sad

Prosze Was dziewczyny podtrzymajcie mnie na duchu...

PS.
Teraz jeszcze jestem zdenerwowana i rycze bo przeczytalam o tym jak bestalsko
jedna dziewczyna zamordowala psa, golden retrivera, ktorego adoptowala dwa dni
wczesniej...zdjecia, wyniki sekcji...

Ewa
Obserwuj wątek
    • edycia11 Re: :-( 22.08.06, 15:47
      Kobieto ciesz się,że dziecko kopie.
      Nie umiem Cie pocieszyć bo w ub.roku w 38tc odszedł mój synek Jacuś.Obecnie
      kończę kolejną ciążę i dziękuję Bogu za każdy dzień z moim dzieckiem,choc mocno
      daje się we znaki.Prawie całą ciążę musiałam uważać i być na zwolnieniu,ale
      wierzę,że warto.
      Głowa do góry nie Ty jedna przechodzisz ciążę z atrakcjamiwink
      • miska77 Re: :-( 22.08.06, 16:34
        przykro mi z powodu Jacusia i trzymam kciuki za obecnego dzidziusia.
        Ja stracilam trojke rodzenstwa przy porodzie sad

        Ewa
    • moniao1 Re: :-( 22.08.06, 16:36
      Raz dwa bierzemy się w garść! smile
      Efekt mojej drugiej ciąży śpi za ścianą..daje mi moja ciaptaczyca trochę
      popalić! A i w ciąży nie było łatwo - całe 37 tygodni w nerwach: ciąża
      wysokiego ryzyka..pod koniec byłam tak wykończona, że ho ho..raz, że gruba (do
      czego żem nie przyzwyczajonawink), dwa, że ciągle tylko dom-szpital-dom-szpital,
      trzy , że przytulanko ze ślubnym wykluczonewink ale nawet gdyby pozwolili chociaz
      troszeczkewink to bym się wściekała...że jak tu sie przytulać jak taka wielka
      jestem i zasadniczo wyglądam jak hipopotamica z paskódnymi ciemnymi odrostami (
      na wszelki wypadek nie farbowałam łepetyny, w pierwszej ciązy po farbie
      dostałam uczulenia)..na dodatek hipopotamica musiala nosić przeciwzakrzepowe
      obciskające pończochy - notabene moja jedyna garderoba na sali operacyjnejwink,
      nawet tam nie mogłam ściągnąć tego cholerstwawink

      Ja tez sie nerewowałam i chciałam momentami szybciej cc uskuteczniać..Ale im
      dziecko starsze tym lepiej...Pediatrzy sie nie czepiają, szybciej do domu
      wypuszcząwink Głowa do góry! tak niewiele zostało smile
      Co do zwierzaków..ja musiałam swoje oddac..dwa piętra nizej mieszkają tesciowie
      z dwoma sukami..mi nie wolno było miec swojego czworonoga..nawet jak pomgałam
      innym i u mnie miały dom tymczasowy , mialam nieziemskie awantury.
      Chciałabym wszystkim zwierzakom po kolei nieba uchylić...bo co one winne, ze
      ludzie to dranie..Jeszcze i na to przyjdzie czas....

      pozdrawiam optymistycznie i wracam do swojej ciaptaczycy..pewnie sie rozkopaławink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka