assim
05.11.04, 23:03
czy sa tu jacys milosnicy fado? przyznam ze fado jest jednym z powodow dla
ktorych jestem w portugalii. i to wlasnie nowa generacja fadistas. nie
rozumiem jak mozna sie nie zanurzyc w tym oceanie emocji... sila ekspresji
jezyka portugalskiego, jego dzwiecznosc i historie opowiedziane
najpiekniejszymi glosami portugalii, jego zmyslowowsc i do tego guitarra
portuguesa! dla mnie jest to jak nalog, nie potrafie bez tego zyc. ciesze sie
ze jestem obcokrajowcem, i ze fado jest dla mnie nosnikiem zupelnie innych
emocji niz dla portugalczykow. katia guerreiro ze scisnietymi dlonmi i
poteznym urzekajacym glosem, mafalda arnauth z glosem pelnym odcieni,
cristina branco z cala swoja intensywnoscia... a wy? potraficie sie im
oprzec? czym jest dla was fado?
PS. amalia rodrigues jest najwieksza ikona fado (bezapelacyjnie wspanaila),
ale na jak dlugo? fado przezywa wlasnie swoj renesans...