Dodaj do ulubionych

Erasmus - watek zbiorczy

02.09.06, 03:52
Tak wlasnie w srodku nocy pomyslalem o tym, aby zebrac w jedno miejsce
wrazenia etc. wszystkich Erasmusów jadacych, bedacych albo juz po powrocie z
Portugalii.
Rok temu nie mialem jeszcze pojecia, ze gdziekolwiek bede jechal. Pod koniec
listopada okazalo sie, ze "da rade mnie gdzies wkręcić" i ze na następny
dzien mam wybrac jeden kraj sposrod: Dania, Grecja, Szwecja i Portugalia.
Portugalia byla dla mnie najmniej znanym krajem. Postawilem wszystko na jedna
karte i wybralem nie musze dodawac co ;)
Universidade do Minho w Bradze - tam mam spedzic nastepne pol roku. Braga mi
sie dotychczas kojarzyla podobnie jak Piła - moją reakcją było: o, jaka
śmieszna nazwa :) Poza tym kojarzylem SC Braga (klub pilkarski) i tyle.
Nie wiedzialem, ze ta decyzja bedzie miala taki wplyw na moje zycie i moje
serce. ;)
Ani sie obejrzalem a juz byl luty 2006. Pierwsze spotkanie z
Lizbona...wychodze jak prawie kazdy Polak o 1 w nocy z lotniska ;) uderza
mnie swego rodzaju fala ciepla (jak na -20 pare godzin wczesniej to te 10 C
bylo juz falą ciepła). Taksowka na dworzec autobusowy i czekanie do rana. 2 w
nocy, okolice Praca de Espanha...ide przed siebie, pada wielki deszcz, a ja
mokne i ogladam wiertarki na wystawie (bardzo wyraznie to pamiatam), ide
dalej - kupuje bifanas i pierwsze SuperBock w zyciu :)
Chodze tak i powoli chlone noc w Lizbonie. Rano autobus do Bragi, cala droga
przespana. I Porto - otwieram oczy a okno prawie trze o sciane
domow...wreszcie Braga. Czuje sie troche jak w latach 70, moze ze wzgledu na
okolice dworca. Akademik, zero ludzi, deszcz. Mija pierwszy dzien, sobota.
Leniwie i nudno. Ja zmeczony, Braga chyba tez.
Mialem okazje poznac przez ten czas dosc spora czesc naszej Portugalii.
Jechalem z wielka rezerwa, a wrocilem strasznie zakochany. Przez caly pobyt
latalem do Polski dosc czesto na kilka dni, co jakies 3 tygodnie srednio. Za
kazdym razem tesknilem coraz bardziej. Wrocilem 15 czerwca do kochanej
Warszawy i do wszystkiego co tu mam, ale juz wiem, ze w listopadzie znow
pojade tam na kilka dni. I o ile pozwoli kasa i czas - bede tam bardzo
czesto.
Sluchalem innych znajomych z Erazmusa, ktorz spedzili ten czas w calej
Europie. Jestem chyba jedyny ktory nie teskni do ludzi, innych Erasmusow. Mi
najbardziej brakuje wlasnie mojej Portugal.
Moglbym tak pisac i pisac do rana. W mojej glowie jest tyle wspomnien, ale w
Waszych tez, a nie zanudzacie tak jak ja ;)
W kazdym razie: Erasmusi, jakie sa Wasze przezycia i oczekiwania?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka