norepinefryna 10.05.03, 18:04 Jest tu ktos? Mowcie cos, bo zamkna to forum i tyle bedziemy mieli. A moze wszyscy umarli? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulahanna Re: Jest tu kto? 13.05.03, 00:20 Jestem, jestem i myślę, że nie tylko ja, ale i więcej takich ukrytych czytaczy. Ale ponieważ chwilowo brak mi było świeżych podniet, to siedziałam cicho. Chyba żeby za takowe uznać przeczytanie Baltazara i Blimundy, przez których brnęłam długo, za to z ostateczną spora satysfakcją, na tyle sporą, żeby zabrać sie za miasto ślepców. Ale, ale- o Saramago potem, jak ktoś podchwyci wątek, a czy to nei Ty właśnie, norepifryno, przymierzałaś się do Karawel? Ja zaczęlam podczas jakiejś zimowej choroby, ale byłam chyba za bardzo zgorączkowana i nie dałam rady. A Tobie się udalo? I jak wrazenia? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
norepinefryna Karawele 13.05.03, 08:45 Czesc, faktycznie, przymierzalem sie i nawet sie przymierzylem. Ale kurde nie dalem rady, niestety. Nie jestem wytrawnym pozeraczem ksiazek i dotrwalem tylko do polowy. Dlaczego - spora liczba watkow, przenoszenie akcji w czasie po kilka razy na akapit, doslownie, a przede wszystkim - moja zbyt slaba znajomosc historii Portugalii. Trzeba jednak miec wiedze, zeby umiec rozszyfrowac tozsamosc tych wszystkich postaci, a i to nie wystarczy, zeby je zrozumiec. No cienki bolek jestem i tyle. Ponizej kawalek recenzji, zgadzam sie z tym calkowicie. Justyna Jaworska, Przekroj nr 39 "Karawele wracają" rzeczywiście przypomina studium obłędu Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Re: Jest tu kto? 13.05.03, 11:06 Jestem tu niemal codziennie, ale trochę już znudziło mi się zakładanie kolejnych wątków-widm. Pozdrawiam Zakładacz44 Odpowiedz Link Zgłoś
ulkahanna Re: Jest tu kto? 13.05.03, 23:24 Ale bo wiesz, Miszka, bez urazy (początek prawie jak z Wysockiego, nie? ;)), jakoś wątki muzyczne zupełnie do mnie nie trafiły. Jestem chyba jakimś odmieńcem, bo moja spora fascynacja kulturą portugalską, krajem, historią i ludźmi jakoś ni cholery nie może przełożyć się na zamiłowanie do fado. Mam znajomych z trudem odróżniających Hiszpanię od Portugalii, zakochanych w Madredeusie od pierwszych klatek Lisbon Story, a ja nic. Próbowałam z Amalią Rodrigues, próbowałam z Marizą i ni cholery. Owszem, na żywo robi pewne wrażenie, zwłaszcza kiedy zupełnie młodzi ludzie, sami z siebie, po prostu wstają i śpiewają- widziałam raz taki obrazek w Alfamie, w jakiejś kafejce, puściutkiej, zaczął śpiewać chłopak- kelner, ludzie przystawali pod oknami, chłopak pośpiewał i skończył. Ale szczerze mówiąc, myslę, że w takiej sytuacji spodobałby mi się śpiew dowolny,bo tam najważniejsza była spontaniczność. Ja sama chciałam za to wielokrotnie zacząć z innej, literackiej beczki, ale ponieważ sama się w tym zakresie dopiero rozkręcam (przed Saramago trafiłam na jakieś gnioty neorealistyczne pana Aquilino Ribeiro- ciekawe, bo w ciekawych realiach, szczególnie dla mnie- luzofilki interesujących, ale artystycznie- gnioty), to nie za wiele miałam do powiedzenia. ale gdyby ktoś, coś to ja bardzo chętnie posłucham :) A drugi wątek, który by mnie interesował, to jakieś wrażenia z podróży po Portugalii, szczególnie północnej- sama się tam wybieram, ale na razie bez powodzenia, a dużo już cudów słyszałam o Minho i Traz-os- Montes. Więc: ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Jest tu kto? 05.06.03, 02:51 Ja mialem okazje pare razy szwendac sie po rejonie na zachod od Lizbony i dalej na polnoc az do Nazare. Piekne okolice. Oczywiscie Sintra to diament w koronie, ale nie mozna pominac takich miejsc jak Batalha czy Alcobaca. Odpowiedz Link Zgłoś
norepinefryna Re: Jest tu kto? 05.06.03, 13:31 jak bylem w Sintrze to byla mgla jak mleko. Wiec z widoczkow jedno wielkie G. Ale co pozwiedzalem to moje :)) Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Jest tu kto? 11.06.03, 00:30 Mgly wspolczuje, bo widoki rewelacyjne. Byles w Obidos? Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Jest tu kto? 16.03.04, 20:04 Najlepsze miejsce w Portugalii, które mialam przyjemność zobaczyć to Cabo da Roca. Kurcze, jak sie tam stoi na urwisku, wiatr targa włosy, patrzy się na fale, jak się rozbijają o skały, to możnaby tak stać i stać... Ja zaczęłam recytować "Lusiadas": "O mar salgado, quanto do teu sal, sao lagrimas de Portugal". Kumpel Portugalczyk miał niezłą polewkę... :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś