zawsze-klopotek
06.05.09, 23:26
Jutro (07 maja) w jednym z najlepszych (czytaj najdrozszych) hoteli
w Lizbonie odbedzie sie koktail zorganizowany przez Ambasade Polska
z okazji dnia 3 Maja.
Nie dostaliscie zaproszenia? Nie tylko wy.
Zostala zaproszona jedynie smietanka towazyska ambasady (o ironio
zazwyczaj wiaze sie to ze statusem finansowym)- osoby z tzw. LISTY
A, studenci i rodzice dzieci uczeszczajacych do sobotniej szkolki
polskiej (tu pochwalam). Reszta, zwykli smiertelnicy, czyli LISTA B
moga obejsc sie smakiem a raczej nie-smakiem.
Wsrod osob zaproszonych sa tacy ktorzy naprawde krzewia Polskosc ale
i tacy, ktorzy tupetem i wlazeniem w tylki glownym urzednikom
Ambasady "wyrobili" sobie pozycje na tej lepszej liscie. A nie kazdy
tak umie, lubi lub chce.
W moim mniemaniu zadaniem ambasady jest zespalanie ludzi na
obczyznie a nie ich podzial. W calej Portugalii jest nas tak
niewielu- ok 500, z czego 200-300 z okolic Lizbony i mozna znalezc
zloty srodek- tanszy lokal i zaproszenia dla wszystkich.
3 maja, 11 listopada to sa dni wazne dla WSZYSTKICH Polakow, bez
wzgeldu na status spoleczny lub przynaleznosc do grupy i moim
zdaniem jezeli Ambasada pragnie zorganizowac bankiet ze swoim
wlasnym Kolem Wzajemnej Adoracji to nie powinna tego czynic pod
patronatem naszej wspolnej instytucji.
Na koniec przypomne:
Konstytucja III maja była ustawą przełomową, jedną z pierwszych na
świecie. Miała ona uregulować chory system, służąca naprawie
wewnętrznych stosunków społecznych, panujących w państwie (o ironio!)