Dodaj do ulubionych

Relacja z postępów

09.08.10, 17:48
Dzisiaj mija tydzień na diecie.
Waga początkowa 85,4 kg.
Dzisiaj 83,2 kg.
Przez cały tydzień miałam kilka grzechów owocowych. Zjadłam kilka
malin, porzeczek i jednego grejfruta.
Codziennie chodzę na basen i wydaje mi się, że dosyć schudłam w cm,
ale się nie zmierzyłam na początku, więc nie mam porównania. Widzę
po spodniach.
Czuję się dosyć dobrze, chociaż momentami trochę słabo.
Kryzys miałam koło środy, ale przetrwałam.
Najważniejsze jest to, że zapał nie zmalał ani trochę, co mi się
jeszcze nigdy nie zdarzyło po tygodniusmile
Jak przetrwam jeszcze tydzień, to mam nadzieję, że motywacja jeszcze
wzrośnie.
Obserwuj wątek
    • anirolak Re: Relacja z postępów 09.08.10, 21:10
      Asia, mam podobny wynik, po tygodniu 2 kg mniej - szczerze mówiąc
      liczyłam na więcej ale liczy się, że w ogole ruszyło. Miałam tydzien
      temu 73, obecnie 71; tzn wczoraj bo dziś nie wchodzilam na wagę i
      obiecałam sobie nie wchodzić przez tydzien, inaczej głupieje,
      codziennie patrze na te gramy i mi to nie słuzy bo się denerwuje.
      wink
      Jeszcze tydzień i na pewno będziemy zadowolone coraz bardziej.
    • jkatnik Re: Relacja z postępów 16.08.10, 16:04
      W końcu dzisiaj zakończyłam I fazę. Przyznam, że wynik nie jest
      zachwycający, bo waga dzisiaj to 82,8 kg.
      Czyli w sumie przez 2 tygodnie schudłam tylko 2,6 kg.
      Co prawda chodziłam codziennie na basen i dwa razy w tygodniu na
      fitness. I w cm dość dużo mi poszło (widzę po spodniach, bo nie
      zmierzyłam się).
      Poza tym ja się już jakiś czas temu przymierzałam do tej diety i
      wtedy w pierwszej fazie mi spadło 5kg. Wtedy właściwie nie przeszłam
      na II fazę tylko zaczęłam się obżerać i tyle było z mojej diety.
      Może za mała przerwa była od tego czasu.
      Ale nie poddaję sięsmile Motywacja nadal jest.
      Dzisiaj jak rano zjadłam kromkę razowego chleba to mi się przez pół
      dnia nic jeść nie chciało, a czułam się tak dobrze jakbym batonik
      zjadłasmile
      • bartek8241 Re: Relacja z postępów 26.08.10, 12:22
        U mnie przy dodaniu do diety sportu miałem długie zatrzymanie wagi -
        5 tygodni sad stało i nie drgnęło. Widać woda którą głównie tracimy w
        I fazie (bo niestety tłuszcz to jakieś 30% tego spadku) przy pracy
        mięśni i spalaniu metabolicznym jest niezbędna, więc organizm ją
        chomikuje. Stąd mały spadek, ALE jak wspomniałaś w cm już różnice
        są - i dobrze - to dowód na REALNY spadek tkanki sadełkowej wink Mi w
        te 5 tyg spadło jakieś 7 cm w pasie a waga stała - potem jak ruszyło
        to nagle w 3 dn poszły 2,5 kg. W tej chwili wychodzę powoli z
        kolejnego 'stopu' - waga ugrzęzła na jakieś 3,5 tygodnia, ale
        centymetry idą w dół wink Wniosek - najważniesze jest nie to ile
        ważymy, a ile % tkanki tłuszczowej w nas siedzi. Jak zbijemy tkankę
        tłuszczową, a zostaną wyćwiczone na basenie/rowerze etc mięśnie, to
        możemy ważyć nawet więcej o 6- 7 kg niż norma i też to będzie ok, a
        sylwetka będzie w sam raz.
    • jkatnik Re: Relacja z postępów 26.08.10, 09:19
      Dzisiaj na wadze 81,7smile
      Powoli ale w dół.
      Po urodzeniu drugiego dziecka nigdy nie zeszłam poniżej 82,5, więc
      widok 81 z przodu to dla mnie pierwszy sukcessmile
      Teraz czekam aż spadnie poniżej 80.
      • kosmosik Re: Relacja z postępów 26.08.10, 13:12
        Hej! Fajnie że trwasz smile Ja też mam dwoje dzieci- ostatnie urodzone w styczniu
        09. W kwietniu zaczęłam dietę z 83.2 kg. Obecnie ważę 73.2 spada bardzo powoli
        ale dobre w SB jest to, że łatwo do niej wrócić- nie jawi się jako jakiś trudny,
        wymagający i ograniczający program a normalny styl żywienia. Moje grzeszki (a po
        drodze były najróżniejsze) są po prostu odstępstwami od normy. Trzymaj tak dalej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka