sonia25
11.11.04, 11:44
hmm no coz widze, ze troche prowadze cos jakby w rodzaju monologu ale i tak
bede pisac dalej bo jakos mi to pomaga w moich plazowych zmaganiach.
Waga niestety znowu sie zatrzymala

no ale tak szrzecrze mowiac to sie za
bardzo nie dziwie bo mam wrazenie ze ostatnio za duzo jem (ale nie grzesze!!!
wiec nie rozumiem dlaczego mi to tak opornie idzie

Zdecydowalam ze od przyszlego tygodnia przechodze na faze 2 bo ostatnio cos
mi zaczyna brkowac czegos konkretniejszego (np. pasty - ale znalazlam paste z
serii z carb options wiec nie ma az tyle weglowodanow co normalna.
Wiecie to chyba kewstia tego ze zima idzie bo cos mam coraz mniejsza ochote
na salatki a bardzije na gorace dania typu zupki - wczoraj sobie nagotowalam
caly gar kapusniaku wiec bede miala obiadek na kolene kilka dni - i chyba ma
bardzo malo kalori bo to tylko kapusta kiszona, kilka pieczarek i grzybkow
suszonych na kostce rosolowej
No a oto co wczoraj wszamalam
Sniadanko: twarozek z rzodkiewkami, rzezuszka, pomidorem i papryka
przekasak: smieszka z salata i papryka
lunch: salata, pomidorki winogronowe, papryka marnowana, 2 platerki
krakowskiej i dressing french
przkaska: ogorek kiszony,plasterek sera zoltego light, 1,2 papryki i troche
pasztetu - buuuu
kolacja: zupa szparagowa a potem uwaga - talerz kapusniaczku - czyli jakby2
kolacje
deserek - oczywsiscie juz sobie nie moglam odpuscic wiec standardowo moj
serek ze slodzkiem i kawka
no troche tego bylo ale dzis sie postram poprawic