Dodaj do ulubionych

Wilczy glod na SBD

13.01.05, 18:15
Powrot na SBD po 5 mieisacach. Utrata 2,5 kg po pierwszej fazie a potem super
klasyczne jojo +3,5 kg. Nic tylko sie pochlastac. Pocieszam sie,ze to przez
moj gwalowny przeskok z I do III fazy z pominieciem II. Bo jak juz jedno
weszlo to potem jakos tak samo pochlanialam same zakazane produkty...
Ale,ale! Ja chcialam o tym,ze na SBD jestem notorycznie glodna.
Co najmniej po 3 godzinach musze cos zjesc bo mnie sciska.Mam wrazenie,ze
strasznie duzo jem.A przekaska na zabicie glodu w postaci kilku orzeszkow to
dla mnie smiech.
Napiszcie,prosze jak jest u was,bo ja jakos nie jestem przekonana co do
ilosci posilkow kktore zjadam!
Obserwuj wątek
    • justynam3 Re: Wilczy glod na SBD 13.01.05, 18:22
      Witam!

      Ja rowniez lubie duzo jesc sad Staram sie to jakos ograniczac, ale jednak sad

      Najwazniejsze aby nie jesc nie dozwolonych produktow oraz aby nie chodzic
      glodnym...
      Wydaje mi sie, ze jesli ogranizm potrzebuje okreslona ilosc pokarmu to nalezy
      mu ja dac...i nie ma sesnu na sile tego ograniczac, poniewaz przy ograniczaniu
      kalorii, a nastepnie gwaltownym wzroscie waga moze leciec w gore, nawet
      wowczas, jesli je sie tylko dozwolone produkty...takie jest moje zdanie

      Pozdrawiam
      • fugges1 Re: Wilczy glod na SBD 13.01.05, 20:27
        ja jak bylam na dsb to czasami bylam glodna i cos podjadalam
        ....zazwyczaj cos niedozwolonegouncertain teraz zrezygnowalam z diety bo wkurzaly mnie
        dania ktorych i tak sobie nie przygotowywalam. no ale zgadzam sie z justyna ze
        jak czujesz sie glodna to zjedz cos solidnego, nie warto sie katowac.
        moja dieta wyglada teraz tak ze jem "wszystko". slodycze,fast foody,biale
        pieczywo itp paskudztwa wyrzucam w niepamiec,ale jem normalnie
        jogurciki,owocki,ryze,kasze,mak arony itd. w miesie nigdy sie nie lubowalam wiec
        tylko piers kurczaka wszamuje wink wychodze z zalozenia ze jak kiedys prowadzilam
        taki styl jedzenia i mi pomoglo,oj pomoglo bardzooo wiec teraz tez bedzie
        dobrze i nie mam zamiaru katowac sie ta dsb...bo to byla dla mnie katorga,na
        poczatku moze nie ale pozniej jak tak czasami folgowalam pozniej wracalam to
        nie usmiechalo mi sie. no ale wracajac do watku z glodem na dsb to w sumie nie
        mam takich doswiadczen mimo iz siedzialam w tym dlugo. moze po prostu przejdz
        na inna diete. tzn w ogole wydaje mi sie ze diety sa niedobre,dlatego wole
        chudnac wolniej a z lepszymi rezultatami niz takie chudniecie a pozniej powrot
        do obrzarstwa bo tego nam nie mozna zjesc wiec zjem a od jutra znowu dsbuncertain a
        wez ty ja dalam sobie z tym spokoj.dobrze ze w koncu to zrozumialam. niektore
        dziewczyny radza sobie tutaj bardzo dobrze,zalezy od czlowieka,ale jak czujesz
        ze moze to nie dla ciebie to poszukaj innej alternatywy.pozdrawiam.
    • tinea0 Re: Wilczy glod na SBD 14.01.05, 08:43
      a czy przypadkiem nie reagujesz tak na stres albo nude? Ja tak mam - przez
      kilka dni I fazy nie czulam wcale glodu, az nadszedl czas nauki i nagle tak
      jakos zaczelam krazyc wkolo lodowki. Mysle, ze w I fazie jest w miare latwo
      pozbyc sie glodu, jezeli jesz w regularnych odstepach i tylko rzeczy dozwolone -
      natomiast iloscia nie przejmuj sie za bardzo, wybieraj po
      prostu "wypelniacze", zajmujace duzo miejsca w zoladku (duza salatka jest
      idealna). Ja lykam tez blonnik.
      Iloscia potraw z ksiazki tez bym sie nie przejmowala - mam wrazenie ze jest
      zaplanowana dla filigranowych kobietek, a filigranowe kobietki na ogol na
      diecie nie sa... Na poczatku mialam wrazenie, ze jem okropnie duzo, ale skoro
      chudne, to chyba jednak nie.
      Powodzenia!
    • jazz_b Re: Wilczy glod na SBD 14.01.05, 09:44
      No,to raczej nie jest tak,ze zajadam nude lub stres.Akutar na to nie narzekam.
      Jak tak sobie pomyslalam to doszlam do wniosku,ze to raczej rezultat tego,ze
      mam rozepchany zoladek przez chlep,makarony,pizze itp.A teraz musze jesc takie
      rzeczy,ktore przelatuja przez moj zoladek jak blyskawica:same warzywa i salatki.
      Poza tym od wczoraj chodze na fitness i basen.
      Strasznie sie zaparlam i mam zamiar schudnac.Najbardziej dokuczaja mi
      sniadania,bo omlet czy zawijaski ciezko mi przechodza przez gardlo.
      Pozdrawiam!
    • sokolowa Re: Wilczy glod na SBD 14.01.05, 10:17
      cześć jestem 3 dzień w fazie I
      jem tyle, żeby nie burczało w brzuchu, co 3 godz. jakiś posiłek mniejszy lub
      większy. Po przejściach w innych dietach wiem, że najlepiej jest pić dużo
      płynów. Ja piję hektolitry herbaty czerwonej i wody niegazowanej.
      Odbijam sobie na obiedzie, po powrocie z pracy zjadam dobry obiad z dozwolonych
      produktów i wieczorem to już muszę na siłę ten deser wcisnąć(symboliczna ilość
      ale jest). Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w zmaganiu się ze złymi
      przyzwyczajeniami żywieniowymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka