Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki 3!

28.03.05, 14:41
Witajcie w Śmigusowy Poniedziałeksmile)) Już widzę jakie jesteście mokre he he
Nie jest tak wczesnie już ale musicie mi wybaczyć, jestem po pierwszej
batalii czyli weselu, przed, którym maiłam tyle obaw/ bo przecież pokusy/.
Dziewczyny - zwyciężyłamsmile)) Wbrew pozorombyło sporo dobrego plażowego
jedzonka, popijałam rozcieńczonym czerwonym winkiem, oczywiście do czasu
kiedy moja druga połowa zdecydowała sie zrezygnowac z roli kierowcy. Tak
więc nie było tak strasznie a nawet momentami śmiesznie. Widziałam zdziwione
oczy co niektórych, kiedy na moim talerzu został makaron a ja wypiłam sam
rosołek, ale najbardziej rozsmieszyło mnie stwierdzenie jednej pani, kiedy
zdjęłam całą panierke z drobiowego zawijanego pysznego kotlecika: "oj pani to
jest chyba na ostrej diecie?" nie nie na ostrej, na mądrej odpowiedziałam i
hulałam do rana. A zapomniałam Wam powiedzieć od przynajmniej trzech lat
kupiłam sobie kieckę wreszcie taką jaką chciałam a nie jaką mogłam, i bardzo
dobrze się w niej czułam, tak jak bardzo dobrze się czuję bez tych 5
kilogramów, które poszły precz.
Niestety muszę się Wam do czegoś przyznać , bo inaczej nie moge. W sobote
wieczorem piekłam jeszcze paszteciki z pieczarkami. Dziecko (bardzo chore)
prosiło, więc nie mogłam odmówić. Zjadłam dwa, poprawiłam jajkiem, potem
dwoma cukierkami, bo stwierdziłam, że a co tam, wytańczę na weselu, potem
jeszcze gryz kiełabaski, kawałek ciasta piaskowego i w nocy się zaczęło.
Byłam tak chora i bardzo cierpiałam. Na śniadanie Wielkanocne tylko
popatrzyłam, zadumałam się nad swoją słabością i do godziny 18 nic nie
przełknełam. Ale kara za głupotę co? No i dobrze mi tak.
Dzisiaj mam przed sobą drugą batalie. Tym razem 18 urodziny. Będzie gorzej,
znam ten dom od strony kuchni i będzie ciężko coś wybrać , ale cóż, mam
nadzieje, że mi sie uda.
Ciekawe jak sobie radziłyście przy Światecznych stołach. No już dobra
wracajcie, bo bardzo pusto tu bez Wassmile
Buziaczki!!!!
Obserwuj wątek
    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 10:14
      Witaj Sikra,witajcie kochane!
      Czuje sie OKROPNIE!!! Zaprzepascilam wszystko w trzy dni (sobota, niedziela,
      poniedzialek). Niby nie bylo tego duzo, ale to cholerne podjadanie mnie
      zgubilo!!! nie jadlam chlebka, nie jadlam zimniaczkow i makaronow, ale kiedy
      skosztowalam ciasto dorzdzowe z orzechami iprzypomnialam sobie jego smak...
      Tu troche ciasta, na drugi dzien serniczke i ciasto, wczoraj 3 ptasie mleczka i
      wieczorem troche szarlotki, mizeria ze smiettana...
      Boze, wstyd mi okropnie.
      Ale majac na uwadze nasze wczesniejsze postanowienia od dzisiaj zaczynam od
      poczatku I faze, porzadnie, bez podjadaniasmile))
      i wieczorem wpisza w naszym nowym watku "Nasze menu" swoj jadlospis.
      Dziewczynki: ta, ktora pierwsz wieczorem zacznie wpisywac swoje menu, prosz,
      niech zalozy ten watek, tak jak sie umawialysmysmile

      No i jeszce Wam cos napisze:w moim przypadku stało sie dokladnie tak, jak autor
      pisze w rozdziale ksiazki" dlaczego niektorym nie udaje sie dotrwac do konca..."
      Najpierw wydawalo mi sie, ze jak dziubne troche ciasta, to bedzie to ostatni
      raz. Ale tem=n moment, kiedy czloweik przypomina sobie ten smak... Na nastepny
      dzien jest to samo, i znowu to samo, a potem zostaja tylko wyrzuty sumienia i
      zlosc! Dlatego nie robcie tego, bo wlasnie to mnie zgubilo.
      Dlatego tez zamierzam po dwoch tygodniach I fazy przejsc do II, i nie
      przeciagac jej, bo wiem juz, jak to sie moze skonczyC.

      cdn

      pozdrawiam
      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 12:02
        Swieta, Swieta i już po nich - szczesliwie. U mnie niebyło tragedii w
        obzarstwie ale ciasto mnie skusiło i pewnie trochę przez dwa dni się uzbierało
        tych niepotrzebnych kalorii, cukrów i innych świnstw. Nie mam odwagi stanac na
        wagę i chyba poczekam z tym jak zawsze do piątku.
        Sikra! Brawo! Nalezy Ci sie pochwała i gratulacyjki za piekna postawe na tym
        weselu. Pieknie ! Ciekawe jak tam urodzinki? Pochwal się. Pa Pa
        • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 23:20
          Taaaaaaaak co by tu napisać hm... nie nie było tak żle na urodzinkach, ale tak
          jak przewidywałam wybór ciut mniejszy. Co prawda były sałatki śledziowe aż
          dwie, tyle,że jedna z buraczkami i jabłkiem i dużą ilością majonezu, druga
          warstwowa ze śmietaną i marchewką. Nie wypadało szukać samych śledzi, choć i
          tak chyba palnęłam gafę, bo z galantyny z kurzaka wydłubywałam marchewkę i
          groszek. Robiłam to naprawdę tak po kryjomu, ale Pan domu jak zwykle
          przenikliwy i bardzo spostrzegawczy zaraz zaoferował nową porcję bez dodatków,
          bo takie też były, ale nie na stole. Skusiłam się na chudą szyneczkę, zresztą
          wyroby były własne i trzeba było skubnąć choć odrobinę. Nie było jajeczek, za
          to bigos, ale nie dla mnie. Niestety zjadłam kawałek, kawałeczek urodzinowego
          torta, resztę oddałam mężowi i niestety z trunków był tylko szampan i wódeczka.
          Przyznaję się bez bicia wypiłam dwa kieliszki/ cholerka smakowały mi /ale sie
          powstrzymałam. Tak więc widzisz Seurasaari ta batalia chyba mi nie wyszła.
          Ale najgorsze jest to, że przez to wesele i przyjęcie chyba mi się żołądeczek
          rozciągnął i co rusz się czegoś dopomina. Jednak mimo wszystko przez te dwa dni
          zjadłam więcej niż przez ostatni tydzień. Ale dziś było skromnie, e tam co ja
          gadam normalnie! Ale wydaje mi się, że jeszcze ze dwa dni będę dochodzić do
          siebie. Też się dzisiaj nie ważyłam, poczekam do soboty.
          Buziaki!!!
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 23:55
            Mam dokładnie ten sam problem czyli rozwleczony nieprzyzwoicie zoładek po
            świetach. Dzisiaj cały dzien próbowałam wyhamowac po tej swiątecznej przesadzie
            ale nie bardzo mi to wyszło. Tyle rzeczy jeszcze mieszka w mojej lodowce że
            naprawde nie jest łatwo. Mam nadzieję ze od jutra bedzie juz lepiej. Tak bym
            chciała bo w swięta wyciagnelam spodnie, których nie mogłam załozyć już od
            ponad roku a teraz są już prawie dobre (potrzebny jeszcze z 1 cm luzu w pasie).
            Poza tym już niedługo bede musiała zakupić jakiś elegancki ciuch na Komunię
            mojego dziecka więc wolała bym go wybierac w mniejszym rozmiarze. Zobaczymy ale
            chyba bede potrzebowała jakiegoś kopniaka czy co...........
            P.s Sikra urodzinki rozgrzeszone nie było tak żle! Trzymaj sie !!!!!!!!!!
            • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 10:02
              Świetnie, gratulacje!!! Ciuch, który swoje odleżał w szafie i teraz można znowu
              go nosić - nic piekniejszego. Myslę, że samo to będzie dla Ciebie tym
              kopniakiemsmile)) Spodnie nie moga wrócic do lamusa!!!!!
              Fakt , napakowana lodówka to jest koszmar ale cóż, nie mam zamiaru do diabła
              nosic znowu brzuszysko i kilka oponek. Jest dobrze a bedzie tylko lepiej.
              To co walczymy dalej? Nie masz wyboru. Na Komunii musisz wyglądac rewelacyjnie.
              Całusy pa!
    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 10:30
      Witaj Sikra,witajcie kochane!
      Czuje sie OKROPNIE!!! Zaprzepascilam wszystko w trzy dni (sobota, niedziela,
      poniedzialek). Niby nie bylo tego duzo, ale to cholerne podjadanie mnie
      zgubilo!!! nie jadlam chlebka, nie jadlam zimniaczkow i makaronow, ale kiedy
      skosztowalam ciasto drozdzowe z orzechami i przypomnialam sobie jego smak...
      Tu troche ciasta, na drugi dzien serniczek i ciasto, wczoraj 3 ptasie mleczka i
      wieczorem troche szarlotki, mizeria ze smietana...
      Boze, wstyd mi okropnie.
      Ale majac na uwadze nasze wczesniejsze postanowienia od dzisiaj zaczynam od
      poczatku I faze, porzadnie, bez podjadaniasmile))
      i wieczorem wpisze w naszym nowym watku "Nasze menu" swoj jadlospis.
      Dziewczynki: ta, ktora pierwsza wieczorem zacznie wpisywac swoje menu, prosze,
      niech zalozy ten watek, tak jak sie umawialysmysmile

      No i jeszcze Wam cos napisze: w moim przypadku stało sie dokladnie tak, jak
      autor pisze w rozdziale ksiazki: "dlaczego niektorym nie udaje sie dotrwac do
      konca..."
      Najpierw wydawalo mi sie, ze jak dziubne troche ciasta, to bedzie to ostatni
      raz. Ale ten moment, kiedy czlowiek przypomina sobie ten smak... Na nastepny
      dzien jest to samo, i znowu to samo, a potem zostaja tylko wyrzuty sumienia i
      zlosc! Dlatego nie robcie tego, bo wlasnie to mnie zgubilo.
      Dlatego tez zamierzam po dwoch tygodniach I fazy przejsc do II, i nie
      przeciagac jej, bo wiem juz, jak to sie moze skonczyC.

      cdn

      pozdrawiam
      • slop69 Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 12:45
        witajciesmile
        mysle ze az tak zle nie bedzie..
        ..ja mialam skromne swieta, bo razem z mama sie ostro pilnujemy, ale be byl moj
        mezczyzna i brat rowniez zaproszeni to trezba byl cosik normalnego im
        przygotowac..
        wiec bylo tak:
        -mielony dorsz gotowany
        -salatka
        -piers kurczaka w galaretce z groszkiem i kukurydza
        -no i serni, i ciasto czekoladowe..
        ale nie przytylam wiec teraz to dalszej pracy..
        pozdrawiam serdecznie i trzymajmy sie dzielnie..
        buziaki
        Kasia
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 29.03.05, 15:21
          Musze Wam sie czyms pochwalic: znalazlam w pracy bratnia dusze do odchudzania.
          Wprowadzalam ja stopniowo od dwoch tygodni we wszystkie tajniki, pozyczylam
          ksiazke i dzis zaczelysmy razem I faze: ona - debiut, ja ponownie.
          Co prawda zachowujemy sie, jak male dzieci, bo nie poinformowalysmy nikogo
          wiecej w biurze, ale doszlysmy do wniosku, ze laski i tak nie zrozumieja, a
          bedzie to dla nas dodatkowy, niepotrzebny stres, gdy beda patrzyc nam na rece.
          Tak wiec oprocz Was, moje kochane, mam jeszcze dodatkowe wsparcie i mam
          nadzieje, ze dopne swego.
          Na dzien dzisiejszy, od 3 tygodni, pomimo kryzysu swiatecznego , jest mnie 2,5
          kg mniej.
          Na razie notuje na karteczce to, co zjadlam. Rano dopisze kolacje i pochwale
          sie Wam!!
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 08:48
            Witam,
            Założyłam przed chwilą wątek, na ktorym bedziemy wpisywac nasze menu - tak jak
            uzgodnilysmy w formie "schodków".
            Noo, to znow pierwszy dzien mam za soba! Wczoraj zrobialam sobie na kolacje
            pyszna rybke: zamrozony plat ryby wrzuciłam na patelnie z odrobina oliwy z
            oliwek. Dodałam zioła i sól ziołowa i wyszedł bajecznie pyszny. Chyba teraz
            wieczorami przestawie sie na rybki zamiast miesa.
            A w ogole mam zamiar jesc tak: rano jajka lub serek, na obiad zestaw salatek
            (tak mi w pracy najwygodnie) , a na kolacje rybke/miesko - czyli białko +
            gotowane warzywka.
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 09:25
              Witam Was moje drogie
              powracam z pola bitwy (z światecznego stołu) na tarczy niestety sad
              ja rowniez grzeszylam i grzeszylam, do niedzieli wieczorem sie pilnowalam
              wmiare a potem poszlo....i tak do wczoraj kiedy dzien zakonczylam o 21
              pierwszej pierogami!!!
              pol nocy nie spalam bo gryzlo mnie sumienie i bolal zoladek
              ale za to zis pokornie zaczynam I faze
              troszke bedzie mi ciezko dopisywac sie do watku menu bo nie mam wieczorem
              dostepu do internetu i nie bede mogla zdawac wieczorami relacji
              to moze codziennie rano, albo przed wyjsciem z pracy bede pisac jaki mam plan
              na jedzonko a rano pisac czy mi sie udalo tego przestrzegac?
              jak myslicie??
              oj sciskam was mocno i taaak baaardzo sie ciesze ze juz wrocilam do was bo bez
              forum moje plazowanie jest beznadziejne i nic nie warte!!
              to do boju!!!
              • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 10:11
                No nareszcie jest nas wiecej. Powrót na tarczy? Nie szkodzi,szybko to naprawimy.
                Każda z nas toczyła bitwy w te Świeta. To naprawdę są ciężkie walki bo przecież
                z sama sobą. Myslę, że wielkich szkód nie będzie, a po tych dwóch
                tygodniach....
                Wiesz co Dobuniu myslę, że lepiej pisać to co się zjadło niż plan, bo wtedy
                sama możesz wyłapać jakieś błędy w swojej dietce, a czy to będzie rano czy
                wieczorem to co za różnica.
                Trzymam kciuki. Buziaczki smile))
                To do boju smile)))
                • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 11:43
                  Hej Sikra!
                  Wiesz masz racje bede pisac rano, zaraz jak wpadne do pracy, to co zjadlam dnia
                  poprzedniego.
                  widzialam ze watek juz jest!tylko ze malo wpisow..jak to tak?wink
                  jeszcze nie bardzo zlapalam jak ma ten watek wygladac (tzn wszystkiego do
                  jednego piszemy?czy codziennie bedzie nowy?), ale jak beda sie pojawialy nowe
                  wpisy to pewnie sie polapie wink
                  jeszcze Lianeczka sie chyba nie zameldowala?
                  hallo gdzie jestes??czekamy wink
              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 11:26
                Witaj Dobe po bitwie!!
                Jak tam było z szlenstwem na desce? Udało sie? Ciekawa jestem czy był jeszcze
                śnieg? Z tego co pamiętam to miałas być chyba w gorach tak? Zdaj nam relacje
                koniecznie. Buziaczki!!!!!!!!!!
                • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 11:30
                  Ach i jeszcze mi sie przypomniało- zauważyłyscie że zgineła nam Etnusia?
                  Halo, halo Etnusiu jeśli bywasz tu czasem to odezwij się koniecznie!!!
                  Pa pa
                • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 11:36
                  Hello!
                  tak dobrze pamietasz bylam w gorach tzn u rodzicow (a to jest w beskidach)
                  wiec poszalalam jeszcze, bo snig byl!
                  bylo suuuper, zaraz po niedzielnym sniadanku z rodzinka wsiadlam w samochodzik
                  45 minut i bylam na stoku, szalalam do zachodu slonca (a grzalo niemilosiernie
                  caly dzionek) ludzi zero bo chyba juz wszyscy mysleli ze nie bedzie
                  warunkow.ledwo do domu sie dowloklam tak sobie pojedzilamwink)) hmmm
                  uwielbiam ...miec pozniej takie zakwasy wink
                  a w poniedzialek juz bylo gorzej, bo mgla i pogoda jakas taka nijaka, wiec
                  troszke krocej pojezdzilam
                  mialam taki wysilek fizyczny ze troszke usprawiedliwiam swoje swiateczne
                  obzarstow wink
                  ale teraz znowu z usmiechem na twarzy zaczynam walke ze swoimi kilogramami!
                  razem z Wami!!
                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 12:55
                    Witaj dobe!
                    Ale Ci fajnie, ze moglas fizycznie troche sie zmeczycsmile) Zaaazdroszcze.
                    Ja staram sie trzymac i wieczorami rozciagac sie i robic brzuszki. Oprocz tego
                    codzinnie szybki marsz 20 minut do pracy i z powtotem to samo.
                    Powiem Ci, ze jezeli chodzi o menu to wszystkie piszemy na tym samym watku,
                    tylko, ze wpisujac kolejne dni, odpowiadasz sama sobie i w ten sposob tworza
                    sie schodkismile Dzien 1, dzien 2 itd.
                    Ja wpisuje sie takze rano na watek menu, tyle, ze w pracy notuje na karteczce
                    wszystko co zjadlam oprocz kolacji, bo powiem Ci, ze bardzo latwo pewne rzeczy
                    wylatuja na drugi dzien z glowysmile
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 14:28
                      chyba juz wiem o co chodzi, wiec jutro zrobie swoj pierwszy wpis wink) tzn
                      relacje z tego co wszamalam dzisiaj, a jestem juz po obiadku
                      • akna74 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 15:08
                        Hej no to i ja sie dzisiaj po świtach ujawniam...
                        Oj zgrzeszyłam, zgrzeszyłam;-(( i ciasta (sernik tesciowej to niebo w gebie) i
                        tort i mięcha i buraczki ojejuu czego tam jeszcze nie było!!
                        Ale dzisiaj juz pustka w mojej panieńskiej jednoosobowej lodówcewink
                        dzisiaj aerobic popołudniu a jutro wracam na plaze!wink póki spodnie jeszcze
                        wiszą na tyłkuwink)
                        Ankawink
                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 15:11
                          no i dobrze ze sie kolejna zameldowala!
                          moze do jutra bedziemy juz w kompleciewink)
                          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 15:19
                            Dziewczynki,
                            Ja na dzis sie wymeldowuje, musze wczesniej wyjsc dzis z pracy.
                            Watek menu nazwalam "Plazowiczki - nasze menu".
                            Napisala tam Kasia i odpowiedzialam jej, ale mysle, ze to nie jest problem , by
                            kontynuowac ten watek. Juto rano odpowiem sobie - wpisujac dzien 2.

                            Pozdrawiam wszystkie dziewczynki

                            ps Cholera - u nas zimno - czy nie wiecie, kiedy ma sie ocieplic??

                            Caluje

                            Aska
                            • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 19:57
                              Nareszcie jest wesoło i plażowo. Kurde mam problem z tym wpisem w naszym menu.
                              Gdzie mam zacząć. Każda będzie miała swój "podwątek"? Rany skąd mi to słowo
                              przyszło he he najmądzrzej nie brzmibig_grin. Jeśli jestem w błedzie wytłumaczcie
                              blondynce plissssss.
                              Całusy!!

                              ps. u mnie też zimno i na dodatek jakiś mądrala odciął węzeł w bloku i nie ma
                              ogrzewania wrrrr.
                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 08:47
                                Sikra pisałaś w watku nasze menu ze jadłaś pomidory w puszce...które?
                                bo ja kupiłam na siwta bo chcialam zrobic salatke gyros i niestety zawieraly
                                cukier!!!sad( a moze Ty masz juz sprawdzone o dozwolonym skladzie?
                                • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 09:00
                                  Wiesz co, zapomniałam nazwy,takie w całości tylko bez skórki, co do cukru to
                                  nie jestem pewna, ale na smak to nawet gdy był, to niewyczuwalny, bo przed
                                  dieta zawsze dosładzałam sosy pomidorowe. Użyłam ich, bo moje własne bez cukru
                                  sie juz skonczyły. Będę wracac z pracy to sprawdze w sklepie nazwe / skład też/
                                  i Ci napiszę.
                                  Buziaksmile))
                          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 30.03.05, 23:07
                            Wiesz Dobe! Tak sobie pomyslałam, ze jak znasz dobrze tereny górskie to może
                            mogłabys polecić jakies fajne miejsce z niezłym wyciągiem itp.. W przyszłym
                            roku byłoby jak znalazł. Pozdrowionka!!
                            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 08:41
                              Witajcie dziewczynki,
                              Cholera, wpisalam wlasnie wczorajsze menu na drugim watku i bylam pewna, ze
                              wyjda mi te schodki! A tu: NIC!!! Jak to zrobic? - kurcze, a wydawalo sie takie
                              prostesmile))
                            • gosipiet Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 08:56
                              Ja chetnie polece dobre tereny gorskie. Mieszkam w sudetach i Karpacz,
                              Szklarska - to cudne miejsca na narty - snieg dlugo lezy - i cala masa imprez,
                              stoki oswielane, nocne jazdy przy muzyce, slowem bajka.
                              Gosia
                              • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 10:57
                                A ja Wam powiem, ze na nowo odkrylam przyjemnosc z chodzenia wszedzie pieszo.
                                Ni ejestem kierowca, jezdze autobusami, ale zawsze do pracy wysiadam trzy
                                przystanki wczesniej i maszeruje do centrum pieszo - ok 20-30 min szybkiego
                                marszu.
                                Tak samo jest z powrotem do domu: wysiadam dwa przystanki wczesniej. I powiem
                                Wam, ze tera zte odleglosci wydaja mi sie dwa razy mniejsze, aruch zaliczonysmile
                                Robcie to samo - nawet z siatkami, zwlaszca, ze wiosnasmile
                                • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 14:19
                                  dopadl mnie psychiczny kryzys: mam wrazenie, ze poprzednim razem, kiedy
                                  zaczynalam I faze po dwoch dnia diety czulam sie juz lzej. A teraz jezt
                                  zupelnie inaczej!
                                  Zastanawiam sie, czy tez duzy zestaw salatek nie jest ZA DUZY!?? (duzy, plytki
                                  talerz, kazda salatka to ok dwie duze, kopiate lyzki salatki)
                                  Ale z drugiej strony to przeciez same dozwolone warzywa, fasolki, czasem sery i
                                  jajka i traktuje ten posilek jako glowny w ciagu dnia, jem go ok 13.00 (w
                                  ksiazce sugeruja, by popoludniowo-wieczorny posilek byl najwiekszy).
                                  A moze to to zimno na zewnatzr?
                                  Sama juz nie wiem...
                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 14:23
                                    nie martw sie, prosze, bo bedziemy juz dwie zdolowane a tak byc nie moze!
                                    ja tez mam wrazenie ze czulam sie lepiej (choc za oknem piekne slonko!), a
                                    teraz wcale nie jest lekko!no i problem ze znowu jestem zatkana-to tez mnie
                                    dobija!
                                    ale bedzie lepiej!musi byc!
                                    wiesz palune w weekend zrobic cos ze soba, tzn wiesz posiwcic sobie i swojemu
                                    cialku choc dwie godzinki, moze dzis na opalanie(na solke) pojde moze to pomoze!
                                    moze tez tak zrob, moze poczujesz sie lepiej i humorek ci sie poprawi!
                                    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 14:46
                                      Wiesz, Dobe, chyba tez tak zrobie - pojde sobie na sztuczne sloneczko. Zadko to
                                      robie, ale takie osmagane cialko zawsze troche lepiej wygladasmile
                                      Ale te oponki na brzuchu...
                                      Rozumiesz to?!! Dzis wszystko wrzyna mi sie w pasie i to mnie chyba denerwujesmile
                                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 14:48
                                        no wiem rozumiem choc umnie jest inny tego powodu, ale tez tak mam
                                        wiesz staram sie zbytnio teraz w lustro nie wpatrywac
                                        a takie opalone cialko zawsze poprawia mi humor, odrazu buzka wyglada inaczej
                                        weselejsmile
                                        • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 22:20
                                          No moje słodkie iskierki coście tak oklapły?Okres macie albo będzicie mieć
                                          jeszcze niejeden raz. Co to zowu za przypadłość?! Przecież co miesiąc to mamy.
                                          Nie przyjmuje takich wymówek. Miało być - do boju. Ja sie tu staram a Wy co?
                                          Nie ma narzekania!!!! Trochę sztucznego słonka, jakiś masaż oliwkowy, maseczka
                                          albo co innegowink Żadnych westchnień, do roboty!!!
                                          No to Wam nagadałamsmile)
                                          A tak poważnie to zdaje mi sie, że to efekt świąt i refleksji, czy warto? czy
                                          przyniesie wyczekiwane efekty. Albo się mylę. Nie wiem. Wiem tylko tyle, że już
                                          nie chcę znowu oglądac się na zdjęciach i nazywac siebie potworem. Tak było
                                          własnie w lipcu tamtego roku, kiedy wywołalismy zdjęcia z wedrówek górskich.
                                          Wiecie. człek zmordowany, spocony, włos rozwiany, pozdejmowane co się da
                                          iiiiiiiiii efekt końcowy w postaci jakiegoś monstrum. Nie było to przyjemne.
                                          Proszę więc mi tu nie narzekać, zaczełyśmy razem jeszcze raz te dwa tygodnie
                                          musimy wytrzymać . Nie ma powrotu./ tutaj groźna mina - prosze sobie ją
                                          wyobrazić he he/.
                                          A, miałam napisac o tych pomidorach w puszce, tych co uzyłam nie było,/inny
                                          sklep/ ale polecam też zagęszczony sos pomidorowy Melissa - PRIMO GUSTO,
                                          włoskie CIRIO - kawałki pomidorów i pulpę pomidorowa VICTORIA. Sos jest gęsty i
                                          smaczny, cirio używałam do fasolki czerwonej. W składzie nie ma cukru.

                                          Życzę słodkich snów i do jutra wlepszych humorkach smile))
                                          Buziaczki!
                                          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 22:41
                                            Hei Dziewczyneczki!
                                            Sikra kochana Ty to potrafisz człowiekowi
                                          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 09:04
                                            Sikra, kochana,
                                            potrafisz czlowieka zmobilizowac! Takich slow bylo mi trzeba!
                                            Wiesz, kiedy patrze na Twoje manu mam wrazenie, ze jesz bardzo malutko. Kiedy
                                            porownuje to ze swoimi porcjami, czuje sie jak slon!! kochana, powiedz prosze
                                            raz jeszce, jak robi sie ten omlet z feta (wiem, ze juz kiedys pisalyscie o
                                            tym, ale nie moge znalez tego fragmentu).
                                            I jeszcze jedno pytanko: jaka czerwona herbate pijesz? Czy Pu-Erh? jesli tak,
                                            to jaka? Czy ekspresowa, czy w sypana?
                                            Ja wczoraj poszlam do apteki i kupilam Xenne - choc wiem, ze nie wolno duzo -
                                            bo czulam sie straszliwie ciezko. No i dzis juz jest lepiej. Rowniez w zwiazku
                                            z wczorajsza panierka na urodzinowej rybce - dzis jem mniej - tzn rezygnuje z
                                            duzego zestawu salatek na rzecz kilku przekasek, a wieczrem zjem obiado-kolacje
                                            na cieplo.

                                            caluje mocno wszystkie laseczki! dzies piatek!!! (ale mi sie nie chce pracowac!)
                                            • sikra Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 14:08
                                              Witajcie Dziewczyny W Lepszych Humorachsmile))))
                                              Od razu inaczej. Ciesze sie, że choc słówkiem moge pomóc.
                                              Jesli chodzi o moje jedzenie, miałam kłopot przez pierwszy dzien po Świetach,
                                              były przeciez dwie imprezy i żołądek rozciagnęłam chyba, mimo, że dozwolonym
                                              jedzonkiem to jednak bardzo, bo kiedy przyszła pora rozpoczęcia na nowo diety
                                              chodziłam głodna. Ale jakoś sie unormowało. Wiecie, no po prostu sie najadam
                                              tymi porcjami. Nie głoduję. O wczoraj wieczorem/nocą bo o 22:30 czułam, że coś
                                              bym zjadła, ale pora już przecież nie do jedzenia to schrupałam ze dwie
                                              rzodkiewki i wystarczyło. Obiady raczej mam późno 17 albo 18, więc czasem na
                                              deser nie mam ochoty. A wiecie co zauwazyłam, odrzuciło mnie od słodyczy, od
                                              Świąt nie zjadłam nawet cukierka. W lodówce jest serek na deserek /he he
                                              rymowanki?/ ale jakoś mnie nie kusi. Może to dobrze ale własnie też czytałam,
                                              że autor mówi aby nie opuszczac deserów no i co mam robic kiedy mi sie nie chce.
                                              Tak samo z mięsem, pisałam kiedys do Dobe, że nie mam jakoś na nie ochoty,jesli
                                              zjem na śniadanie wędlinę to już nie chce mi sie mięsa, wolę warzywka, ale co
                                              tu ukrywać ceny są zabójcze jeszcze i pozostają mrożonki, ale już nie długo.
                                              Herbaty kupuje firmy VITAX, sa bardzo smaczne. Własnie mi się skończyła
                                              czerwona i kupiłam Pu -Erh BIO ACTIV / piłam ją kiedyś jak nie znałam tych
                                              drugich/ i wydaje mi sie bardzo mdła. Zielonej kiedyś nie piłam wcale ale
                                              skusiłam sie na VITAX i nie załuję, wszystkie ekspresowe.
                                              A omlecik proszę bardzo: (porcja na dwie osoby /moja córcia czasem sie
                                              podłancza/ lub na dwa razy

                                              4 jajka+ mały jogurt bez cukru - dokładnie wymieszać
                                              1/2 op. fety pokruszona - dodać do jajek, popieprzyc /bez soli bo przecież feta
                                              słona/
                                              - wylac na patelnię natłuszczoną oliwą lub olejem
                                              - pomidory pokrojone w kostke /ilość wg uznania/
                                              ja omlet przykrywam i kiedy sie zetnie teroche wsypuje pomidory. Ogien mały bo
                                              spód lubi sie przypalać.
                                              Wyjmuje łopatką bo jeszcze nigdy, choć dzielę go na pół nie udało misię wyjąć
                                              go w całości. Ale nie szkodzi i tak nam smakuje. To bardzo syte jedzonko, więc
                                              jak zjadłam wczoraj to było ok 18:30 to już mi się więcej nic nie chciało,
                                              wierzcie mi.
                                              Całuje Was mocnosmile Na razie pa!


                                              • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 15:28
                                                Sikra, wielkie dzieki za przepis! Tak sobie mysle, ze moze on byc podstawa do
                                                wielu kompozycji (np zamiast pomidorkow - pieczarki, fasolka, brokuly etc)
                                                Ale sobie zrobie pyszne jedzonko po powrocie do domkusmile
                                                Coz dziewczynki, dzis mam dietowo lepszy dzien, czuje sie silniejsza.
                                                Po pracy pojade na zakupy uzupelnic w lodowce warzywka, serki, rybki, no i dla
                                                malego czorta: buleczki, ciasteczka, jogurciki, owocki smile

                                                Jutro wybieram sie z nim na basen.

                                                Zycze wszystkim milego popoludnia

                                                ciao
                                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 10:19
                                            Witaj moje wspierajace Kolezanki!!!
                                            hmmm nie ma poddawania sie wcale, tylko faktem jest ze jak zaczynalam to czulam
                                            sie o wiele lepiej niz teraz drugi raz w I fazie. No ale przeciez wtedy to byla
                                            wielka odmiana dla organizmu ktory zostal bardzo odciazony. a teraz nie jest to
                                            az takla drastyczna roznica i pewnie dlatego nie ma az takiego uczucia
                                            lekkosci, ale nic nie szkodzi!!!!najwazniejszy efekt koncowy wink)))))a bedzie
                                            wielki i wspanialy!!
                                            kurcze faktycznie jak patrze na twoj jadlospis to wydaje mi sie Sikro ze ja jem
                                            taaaaakie strasznie wielkie porcje, zaczne nad tym pracowac wink i musze sutalic
                                            sobie godziny posilkow (w miare oczywiscie mozliwosci bo jak mam jakies zajecia
                                            po pracy to wiadomo ze sie nie da)
                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 14:23
                                    Cholera, juz wiem co to moze byc: przeciez jestem 4 dni przed okresem,dlatego
                                    czuje sie taka nadmuchana, syta i ciagle mnie ciagnie do czegos zakazanego i
                                    tak duzo sily kosztuje mnie to, by sie powstrzymac.
                                    Poprzednim razem, kiedy zaczynalam I faze bylam tuz po okresie i to byl
                                    najlepszy moment na start!
                                    dlatego: wszytkie przyszle plazowiczki z zespolem PSM - Zaczynajcie tuz posmile)))
                                    • patchuli Re: Hej plażowiczki 3! 31.03.05, 15:09
                                      dlaczego dopiero dzisiaj napisałaś wink
                                      a tak poważnie to przyznaję rację, ja zaczęłam po pms i okresie, a tylko
                                      dlatego że ten czas przypadł na święta i wielki żarłok mi się załączyl -
                                      zachcianki miałam jak baba w ciąży wink

                                      a dzisiaj 3 dzionek na plaży - jakoś nie mam większych problemów...
                                      tylko moje zboczenie liczenia kalorii niekiedy daje mi się we znaki
                                      i tak na przykład dzisiejsze śniadanie - jajecznica ze szczypiorem i świeży
                                      pomidor... miałam wrażenie, że tym się tylko utuczę i nic to nie ma wspólnego z
                                      dietą... od takie głupie myśli mnie nachodzą...

                                      ale jest dobrze, grunt to nie dać się nudzie - bo nuda kocha słodkie wink
                                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 10:48
                                      Dziewczynki wlasnie wcinam deserek zamiast sniadania...tzn serek naturalny z
                                      kakao, platkami migdalowymi i fruktoza i nie wiem czy tak mozna tzn zamieniac
                                      posilki.
                                      ach bo wczoraj wreszcie kupilam ksiazke i zaczelam czytac i tak autor pisze ze
                                      wazne jest zeby ok poludnia przekaska i wieczorem cos slodkiego na deser
                                      moze zamieniac?jak myslicie?
                                      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 3! 01.04.05, 11:56
                                        Dobe kochanie,
                                        Mysle, ze mozna! Musimy sobie urozmaicac nasze posilki, bo inaczej zaczna
                                        przychodzic kryzysy.
                                        Wiedzisz sama, ze autor rowniez proponuje, by lunch byl lekki, a obiad
                                        wiczorem - porzadny. A ja musze zjesc solidny posilek ok 13, bo inaczej robi mi
                                        sie slabo!!

                                        caluszki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka