Dodaj do ulubionych

wasz stosunek

05.10.05, 19:44
Mam czasem wrażenie, że wszystkie kobiety na dziecie po prostu zrzędzą...
I dieta chyba jest ok, ale forma waszych wypowiedzi mogłaby się trochę zmienić.
Nikt wam przecież nie każe odpowiadać nawet na np powtarzające się wątki...
Po to chyba jest forum, aby je zadawać-my jesteśmy tutaj dla siebie nawzajem,
czy nie tak?
I łatwiej byłoby nam przetrwać, czy może nawet zacząć, gdzibyście były trochę
przyjemniej nastawione....
Życzę więcej cierpliwości i dystansu..
Obserwuj wątek
    • margonik Re: wasz stosunek 06.10.05, 00:57
      > Mam czasem wrażenie, że wszystkie kobiety na diecie po prostu zrzędzą...

      Sorry, ale czy nie jesteś przypadkiem właśnie na diecie? wink))

      Ale to nie miało być złośliwe, tylko tak mi się skojarzyło smile ... a propos
      zrzędzenia wink

      Ale tak ogólnie to w pełni się zgadzam. Forum żyje, jak ludzie piszą. I nie
      można kolejnych postów z tymi samymi pytaniami traktować, jak zaśmiecania
      forum, ale po prostu, ...jak rozmowę. Bez wypominania, że się czasami
      powtórzymy wink Przeciez to przyjemnosć komuś odpisać, pomóc, czy nawet wskazać
      ten właściwy watek.

      Popzdrawiam bardzo serdecznie!!!
    • cardena Re: wasz stosunek 06.10.05, 10:01
      a ja na temat Twojej wypowiedzi droga "grzmija" mam tylko jedno do
      powiedzenia: wiele dziewczyn na tym forum znajduje wsparcie i motywację. Nikt
      tu nikogo nie trzyma na siłę, więc jeśli Ci się nie podoba sposób naszych
      wypowiedzi, to do widzenia
      pozdrawiam pozostałe Plażowiczki
    • mafilka Re: wasz stosunek 06.10.05, 10:44
      No to sobie pozrzędziła i więcej tu nie zajrzy... Szkoda słów.
    • grzmija Re: wasz stosunek 06.10.05, 14:34
      Dla ogólnej wiadomości nie jestm jeszcze na diecie. Najpierw zbieram wiele
      informacji...
      A to co napisałam to miał być konstruktywna krytyka...
      Czasem mam wrażenie, że te z was, które długo już plażują nie mają ochoty
      pomagać innym.
      I może zadawałabym pytania, ale najpierw zawsze szukam czy czasem ktoś już
      czegoś nie napisał, żeby czesam nikt mnie nie zjechał.
      I nie wiem, czy np matki karmiące nie mają więcej problemów, bo należę do
      kwietniówek i jakoś takie żeczy się nie zdarzają. A jedna z koleżanek chyba ma
      jakiś problem z przyjmowaniem krytyki, zanim kogoś poobraża i postara
      się "wywalić" z forum powinna się zastanowić...
      • cardena Re: wasz stosunek 06.10.05, 15:03
        teraz to już w ogóle nie rozumiem Twoich intencji "grzmijo". Skoro nawet nie
        jesteś na tej diecie, to jaki jest cel Twojego postu? wchodzisz z buciorami na
        forum i pierwsze co robisz to krytykujesz jego użytkowniczki. Czemu niby ma to
        posłużyć? chcesz nas zmienić? Ty? Wybacz, ale do mnie to nie przemawia i jestem
        pewna, że moja opinia nie jest odosobniona. A tak na marginesie, to następnym
        razem pisząc posiłkuj się "słownikiem ortograficznym", bo ciężko czyta się
        Twoje posty i to niestety nie tylko ze względu na ich merytoryczną zawartość
        • grzmija Re: wasz stosunek 06.10.05, 15:12
          Jetsem czytelnikiem forum. Najpierw zabieram się za zebranie informacji, a
          dopiero potem za dietę...
          Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam, jaki jest stosunek do koleżanek. Pomyśl, ile
          dziewczyn które chciałyby zacząć dietę i pytają o coś- zniechęciło się?
          I czy nie byłoby przyjemniej, gdybyś była troszkę milsz koleżanko?
          CZy wyraziłam się jasno?
        • grzmija Re: wasz stosunek 06.10.05, 17:29
          Więc dalej będę wiernym czytelnikiem....
          I chyba żyję w innym środowisku i obracam się wsród innych "forumowiczek", bo
          my ułatwiamy sobie nawzajem życie, a nie utrudniamy....
          Życzę powodzenia i więcej cierpliwości smile
          • laurka22 Re: wasz stosunek 06.10.05, 17:46
            > I chyba żyję w innym środowisku i obracam się wsród innych "forumowiczek", bo
            > my ułatwiamy sobie nawzajem życie, a nie utrudniamy....

            Ułatwiamy mówisz.. sptóbuj odpowiadać na te same pytania codziennie po kilka razy. Jak widzę pytania typu na czym polego dieta po 3-4 na tej samej stronie to mam dość, wybacz ale nie sądzę żeby znalazła się jakaś osoba która mogłaby non stop pisać odpowiedzi..
            Te osoby nie potrzebują pomocy tylko są leniwe i lubią żeby im ktoś wszystko podał jak na tacy..
    • laurka22 Re: wasz stosunek 06.10.05, 16:07
      My nie zrzędzimy tylko szlag nas trafia jak widzimy podobny wątek na tej samej stronie po raz 10 czasem to samo pytanie jedno pod drugim!
      Zastanawiam się o co tym dziewczynom chodzi?przecież nie dostaną innej odpowiedzi niż w wątku poniżej!
      Fajnie jest dostać wszystko wyłożone na tacy i nie wysilać się, po coś przecież istnieje wyszukiwarka.
      • mafilka Re: wasz stosunek 06.10.05, 16:54
        Wyszukiwarka? Przecież to tyle pracy... I wątpię, żeby ktoś z takim ogólnym
        podejściem do problemu był w stanie przeprowadzić dietę jakąkolwiek. Więc
        teksty w stylu: pomyśl ile się zniechęciło po takim potraktowaniu, po prostu
        mnie bawią. Pozdrawiam smile
        • mil89 Re: wasz stosunek 06.10.05, 20:55
          Hej Mafilka! Zgadzam się z Tobą. Ja zanim zaczełam DSB siedziałam na tym forum
          chyba z 5 godzintongue_out A jak mimo wszystko czegoś nie wiedziałam to pytałam i
          odpowiedz dostałamsmile P.S.Widziałam Twoje wyniki jeżeli chodzi o strate wagi!
          Imponujące i mobilizujące. Pozdrawiam
    • grzmija Re: wasz stosunek 06.10.05, 18:14
      Właśnie dostałm książkę, przestudiuję ją i zabieram się do "spalania"
      Ale tak czy inaczej ja lubię buszować po wątkach i nic mnie nie zniechęca...
      Pozdrawiam i czekam na swoje i wasze rezultaty...
    • cardena Re: wasz stosunek 07.10.05, 09:51
      "grzmijo"-już o tym pisałam, ale widać nie zbyt uważnie czytasz; skoro tak źle
      ci z nami to przestań się męczyć i przejdź na forum, na którym, jak twierdzisz,
      forumowiczki są dla siebie bardziej miłe. Ja bynajmniej nie zamierzam, ponieważ
      osoby takie jak ty wytrącają mnie z równowagi. Widzę, że teraz dla odmiany
      próbujesz być miła, ale pamiętaj, pierwsze wrażenie jast bardzo ważne, a ty
      weszłaś na nasze forum z pretensjami i uwagami nie na miejscu.
      mam nadzieję, że JASNO SIĘ WYRAŻAM !
    • grzmija Re: wasz stosunek 07.10.05, 10:58
      Nie będę się więcej eypowiadać-widocnie jedynie macie ochotę potwierdzać moją
      tezę...Bez kometarza...
    • anamnezis Re: wasz stosunek 07.10.05, 13:59
      Przeglądając forum o MM trafiłam przez przypadek na posta. Mam nadzieje, że autor nie obrazi się, za skopiowanie części treści smile

      autor mysia.8:
      >lekko denerwujace są (mnie przynajmniej) posty proszące o streszczenie zasad
      tej diety (...)
      jesli ktos chce sie
      dowiedziec podstawowych rzeczy o tej diecie IMHO powinien NAJPIERW poczytac
      bogate archiwum grupy, potem ksiazke a pozniej zadawac pytania, ale mniej
      elementarne, raczej takie na ktore nie znalazl odpowiedzi albo w archiwum albo
      w ksiazce.<

      Zaznaczam po raz drugi, że post tyczy diety Montigniaca. Wkleiłam go jednak po to, żeby pokazac, że nie tylko NAS wkurzają pytania w stylu "na czym to polega?", że nie tylko dla nas jest ono przejawem lenistwa i ignorancji. I nie tylko dziewczyny na forum DSB reagują w taki nerwowy sposób na podobne pytania.
      Dlatego jesteśmy niemiłe. I tyle.
      Może to da coś do myślenia. Jeśli nie, to trudno.

      • grzmija Re: wasz stosunek 07.10.05, 15:05
        Moja pierwsza wypowiedź miał skłonić Was do myslenia, a nie wywołać agresję...
        Ludzie są tylko ludźmi i nie sądżę, aby denerwowanie pomoglo autorom postów,
        bądź odpowiadającym...
        • cardena Re: wasz stosunek 10.10.05, 10:05
          miałaś się już nie wypowiadać....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka