piani 14.05.06, 12:28 Co byscie zamowily, przyjmujac, ze wszyscy zamowia trzy dania (przystawke, glowne i deser)? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
piani Re: Plazowiczka w restauracji 14.05.06, 12:29 PS. Oczywiscie pytam o pierwsza faze, bo potem jest z gorki... Odpowiedz Link
1dycha Re: Plazowiczka w restauracji 14.05.06, 12:52 carpaccio z łososia/ tatara/ śledzia stek i sałatę a z deseru bym się wymigała ------------- Musi się udać Odpowiedz Link
piani Re: Plazowiczka w restauracji 14.05.06, 22:27 Fajny pomysl, Dyszko. Dzieki. Mnie tylko chodzila po glowie slynna salatka grecka z sosem "obok" czyli do wlasnorecznego polania. Na deser wzielabym... kawe Odpowiedz Link
gabbana20 Re: Plazowiczka w restauracji 14.05.06, 16:37 Nic, wymigałabym się od restauracji,albo udawałabym, że jestem po ztruciu są różne sposoby... Odpowiedz Link
piani Re: Plazowiczka w restauracji 14.05.06, 22:28 Tyle to chyba kazda plazowiczka wymysli bez pytania na forum. Odpowiedz Link
gabbana20 Re: Plazowiczka w restauracji 15.05.06, 10:07 A takiego pytania chyba zadna plażowiczka by nie wymyśliła... Odpowiedz Link
piaget11 Re: Plazowiczka w restauracji 15.05.06, 10:48 szaszłyk/pierś z grilla/ sałatka z kurczakiem, do tego warzywa. poproś kelnera, żeby obiad był bez ziemniaków/ ryżu - jak będziesz miała na talerzu, pewnie się skusisz... na deser właśnie kawa i nikt nic nie zauważy Odpowiedz Link
piani Re: Plazowiczka w restauracji 15.05.06, 22:46 Tworcze plazowiczki zawsze cos wymysla (nawet trudne pytania), bo zwykle szukaja nowych rozwiazan, innych drog Odpowiedz Link
gabbana20 Re: Plazowiczka w restauracji 16.05.06, 10:58 Pytanie bynajmniej twórcze nie było, bo rzeczą oczywistą jest, że zamówisz coś z menu w stylu SB lub pójścia do "restauracji" typu McDonald's unikniesz...no chyba, że masz słabą wole.. Odpowiedz Link
gabbana20 Re: Plazowiczka w restauracji 16.05.06, 11:08 Przestań więc zadawać głupie pytania i się czepiać.. Odpowiedz Link
piani Re: Plazowiczka w restauracji 16.05.06, 15:27 Nie ma glupich pytan, sa glupie odpowiedzi. Gdybym nie potrzebowala pomyslow na restauracje to bym nie pytala. Nie wiem dlaczego jestes taka agresywna. Trudno. Moze nie zagladaj do watkow, ktore zakladam, bedzie spokoj na plazy, a ty nie bedziesz sie denerwowala, OK? Jakos dam rade bez Twojego tworczego wkladu. Z gory dziekuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link
gabbana20 Re: Plazowiczka w restauracji 16.05.06, 17:23 Jak Ci odpowiedziałam to tak mi napisałaś "Tyle to chyba kazda plazowiczka wymyśli bez pytania na forum. " i ja jestem agresywna.Nie rozumiem jesteś wkońcu na SB czy nie, bo najpierw diete określiłaś jako przeróbke Montiego, a teraz zadajesz pytania...może poszukaj forum o Montignacu, skoro ja jestem taka "twórcza" to czemu nie mogłaś sobie poradzić z tak banalną sprawą, na pewno nie będę zaglądała do Twoich wątków bo twoja kreatywność mnie przerasta,pozdrawiam i żegnam. Odpowiedz Link
1dycha Re: Plazowiczka w restauracji 16.05.06, 16:06 Nie ma to jak się najpierw powymądrzać, a potem paść ofiarą własnej głupoty. Wczoraj padłam ofiarą sosu miodowego, którego nie spodziewałam się w sałacie z kurczakiem A dzisiaj zrobiłam zamieszanie w (baardzo eleganckiej) restauracji, przepytując kelnerów z panierek, obecności buraków i marchewki itp.) Wybrnęłam zamawiając sałatę z melona i ogórka.. I bardzo się zdziwiłam, jak dostałam melona..zalanego tłustym sosem serowym( Zapłacilam więcej niż koledzy za trójdaniowy obiat (z burakami i ziemniakami) I czuję sie teraz taaakaaa gruuuuba. Auuuu!!! ------------- Musi się udać Odpowiedz Link
katty_w Re: Plazowiczka w restauracji 19.05.06, 10:24 Ja wczoraj niestety musiałam zjeść w centrum handlowym Arkadia. Latałam jak oszalała w poszukiwaniu prezentu na jutrzejszy ślub i już musiałam coś zjeść. Poszliśmy z moim ukochanym do kilku restauracji, też wypytywałam o panierki, o grillowanie (okazuje sie, ze to grilowane mieso leży wcześniej w oleju...), wylądowaliśmy wreszcie w sphinxie. Dochodzę do wniosku, że kelnerzy nie wiedzą co kucharz podaje, kelner nie wiedział że oliwa z oliwek to nie to samo co zwykły olej... Wybrałam sobie sałatkę z grilowanym kurczakiem. Zapomniałam wspomnieć, że nie chce sosów i na talerzu znalazły się trzy packi z majonezowego sosu Wyjadłam kurczaka i sałatę lodową, która była polana jakąś oliwą. Xle się po tym czułam i tyle. Pewnie nie było to zbyt light. Ale nic to, Dominik zajadał się shaormą z serkiem zapieczonym z frytkami i dzielna byłam bo nawet nie skubnęłam Odpowiedz Link